Król Strzelców La Liga - Strona 11

Wszystko o piłce nożnej w Hiszpanii: La Liga (Primera Division), Zawodnicy, Kluby (FC Barcelona, Real Madryt, Atletico Madryt) | Reprezentacja Hiszpanii | Transfery, Wyniki, oraz inne wydarzenia związane z hiszpańską piłką.
ODPOWIEDZODP
×

Kto Twoim zdaniem będzie najlepszym strzelcem sezonu 2008/2009 w La Liga?

Samuel Eto'o
25
39%
Ruud van Nistelrooy
10
16%
David Villa
10
16%
Frederic Kanoute
0
Brak głosów
Luis Fabiano
1
2%
Diego Forlan
6
9%
Sergio Aguero
4
6%
Raul Tamudo
3
5%
Raul
3
5%
ktoś inny
2
3%
Awatar użytkownika
Łukasz_
Kapitan
Kapitan
Posty: 3563
Rejestracja: 12 wrz 2005, 19:59
Reputacja: 0
Lokalizacja: Czechowice-Dziedzice

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Łukasz_ » 14 sie 2007, 15:23

Moim zdaniem gdy gra się samemu na szpicy ciężej strzelić. Popatrz na to z tej strony że ten najbardziej wysunięty zawodnik jest osamotniony i teoretycznie lepiej go przykryją obrońcy. Wszystko zależy od taktyki z a tą można kombinować do woli. Przy 2 napastnikach pomocnik zawsze może wybrać kto się lepiej ustawi i wyjdzie na pozycje ale nie sądzę aby Raul był w tym lepszy od RVN.

Awatar użytkownika
kaczy
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7933
Rejestracja: 01 cze 2004, 10:04
Reputacja: 466

Post Wyświetl pojedynczy post autor: kaczy » 14 sie 2007, 21:08

Aha ... i jeszcze prosiłbym RealFana do przeanalizowania meczu z Osasuną (0-4)
Zobacz jak padały bramki

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18261
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2266
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 14 sie 2007, 22:04

Nie przypominam sobie takiego wyniku z Osasuną. Kiedy to było?

Awatar użytkownika
kaczy
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7933
Rejestracja: 01 cze 2004, 10:04
Reputacja: 466

Post Wyświetl pojedynczy post autor: kaczy » 14 sie 2007, 22:22

gdybyś się nie zgrywał to byś poprawił że Osasuna strzeliła jedną bramkę , a nie filozofował .... 'zgrywusie'

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18261
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2266
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 14 sie 2007, 22:35

To teraz mi powiedz co na podstawie tych czterech bramek Ruuda mam rozumieć, bo nie wiem o co ci chodzi.

panowie - to nie czat // fieldy

Spoko panie modzie. Nie stresuj się jak stara babcia. Mógł się od razu określić czego chce.

Awatar użytkownika
kaczy
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7933
Rejestracja: 01 cze 2004, 10:04
Reputacja: 466

Post Wyświetl pojedynczy post autor: kaczy » 14 sie 2007, 23:42

Popatrz na to jak piłki były ewidentnie grane na niego , i przyjrzyj sie na zachowanie Raula przez wiekszosc meczu , o to cie tylko prosze ...

Przy okazji ostatniego meczu o SP z Sevilla (jesli ogladales na tvp2) to nawet Trzeciak mowil że z przyzwyczajenia już są grane lagi do przodu na Ruuda jak to bylo w zeszłym sezonie :idea:


ps. Aby nie było czata to niech ktos się dołączy do tej dyskusji .

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18261
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2266
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 14 sie 2007, 23:47

Chyba nieuważnie czytałeś mojego dzisiejszego posta.

Teraz para, która była na tapecie. Ruud i Raul. Kiedy Real był przy piłce (w sumie trzymamy się tu poprzedniego sezonu) El Capitano nie grał za plecami Ruuda. Taka sytuacja miała miejsce, kiedy piłkę miał przeciwnik. To stwarzało Holendrowi jakąś tam przewagę przy kontrach, ale ważna jest jedna rzecz. I w tym momencie spójrz na schemat. On nie przedstawia Realu z poprzedniego sezonu, ale pomiń wszystko i skup się tylko na napastnikach. Jaka jest różnica w sektorach, w jakich się poruszają po boisku. Właśnie Raul w ataku jest, kiedy zespół ma piłkę. Van Nistelrooy jest tam cały czas, co stwarza z niego klasycznego lidera ataku, postać, do której jest adresowana większość piłek w pole karne. I nawet kiedy posiadamy piłkę i obaj panowie są w polu karnym (Raul czasem się cofa, ale ten moment należy wykroić ) to Holender jest tam liderem, a Raul zazwyczaj ma skupiać uwagę części obrońców, co stwarza nieco więcej miejsca naszemu głównemu snajperowi. W pojedynkę niewiele mógłby zrobić, a tak jest mu o wiele łatwiej
Nie wiem co więcej trzeba tu dodawać :warrior:

Awatar użytkownika
kaczy
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7933
Rejestracja: 01 cze 2004, 10:04
Reputacja: 466

Post Wyświetl pojedynczy post autor: kaczy » 15 sie 2007, 0:01

Ciesze się , że akurat tutaj się rozumiemy ;)

-----------------------------
RealFan pisze:
kaczy pisze:Za Capello Real grał 4-2-3-1 , a w tym sezonie jak już zapowiadał Schuster Ruud bedzie miał partnera u boku
:shock: Za Capello Real najczęściej grał 4-4-2 z dwójką DM'ów. To, że Raul był nieco cofnięty nie oznacza, że graliśmy jednym napastnikiem.
Wracając do sedna , w tym swoim 'dlugim' poście sam napiałeś tą różnice roli Raula między 4-4-2 a 4-2-3-1 ... w pierwszym robi jako mrówa , w drugim jest równouprawniony ....

Czy to wszystko ?



----------------edit:
Zapomniałem sie spytać co do systemów .... skąd wziąłeś ten materiał ?
Ostatnio zmieniony 15 sie 2007, 0:20 przez kaczy, łącznie zmieniany 2 razy.

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18261
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2266
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 15 sie 2007, 0:19

Zauważ jednak, że nie było u nas systemu 4-2-3-1. To znaczy był, ale nie jako ustawienie wyjściowe. Cały czas graliśmy 4-4-2 w ataku i 4-2-3-1 w obronie. Raul nie robił jak mrówa w czasie, gdy przeciwnik miał piłkę. Cofał się nieco po to, aby ułatwić zadanie DM'om. Stanowił dla nich taki parasol (pozdro Zaza, choć u Ciebie parasol był w innyej sytuacji :wink: )ograniczając w pewien sposób kreatywność rywala. To jest jedna z ciekawych rzeczy w systemie "Capellowym". Sama dwójka pivotów nie jest jedynom przeszkodą w środku pomocy. Jeden z napastników posiada zadania defensywne (drugi prawie ich nie ma) i wspomaga od przodu gości od destrukcji np. Diarrę i Emersona. Dzięki takiemu sposobowi jego gry łatwiej było odbierać piłkę w pomocy. To tylkoteoria, ale ma swoje przełożenie na praktykę. Tak naprawdę Real grał jednak 4-4-2 i tylko w czasie utrzymywania się przy piłce przez przeciwnika przechodziliśmy na inne ustawienie. Tak jest we wszystkich zespołach, że inaczej wyglądają w ataku, a inaczej w obronie. Np. Chelsea przed minionym sezonem (teraz ma to wrócić) grało 4-3-3, przy czym tylko jeden był typowy napastnik, a pozostali dwaj to bardzo ofensywni skrzydłowi. Jednak w momencie obrony Chelsea grała 4-5-1. Nikt jednak nie powie, że Chelsea miała ustawienie 4-5-1 tylko 4-3-3. Przynajmniej po głębszym zagłębieniu się w temat.

Awatar użytkownika
kaczy
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7933
Rejestracja: 01 cze 2004, 10:04
Reputacja: 466

Post Wyświetl pojedynczy post autor: kaczy » 15 sie 2007, 0:29

RealFan pisze:Np. Chelsea przed minionym sezonem (teraz ma to wrócić) grało 4-3-3, przy czym tylko jeden był typowy napastnik, a pozostali dwaj to bardzo ofensywni skrzydłowi.

Chelsea również grało 4-2-3-1 i jakbyś chciał wiedziec podstawą tego systemu jest szybkie przejscie do 4-3-3 (nie chce znow robic śmiesznych wykresów)... i jeżeli dalej będziesz cos mi nęcił to podaj mi swoje źródło skąd bierzesz te teorie , albo sprowadź nam na forum Jose Murinho & Fabio Capello i niech oni potwierdzą twoje racje ... do tej pory niestety nie przejde na twoją strone :roll:

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18261
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2266
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 15 sie 2007, 0:41

,,Wykonałem dobrą pracę w moich pierwszy trzech latach tutaj i chcę zrobić jeszcze więcej. Sprawy między mną a klubem mają się dobrze, bardzo dobrze i wszystko jest absolutnie jasne. Rozumiemy się i mamy wspólny projekt."

,,W naszym pierwszym wspólnym sezonie, to nie był najlepszy rok dla Joe Cole'a, w tamtym czasie jeszcze się nie rozumieliśmy, ale wspaniale grali wtedy Damien Duff i Arjen Robben. W drugim sezonie, Joe Cole miał najlepszą formę swojego życia. Z nim i tamtą dwójką w składzie, graliśmy dobrze, bardzo dobrze."

,,W ubiegłbym roku nie mieliśmy Joe Cole'a, Robbena, Duff'a nie było już w klubie, a Shaun Wright-Phillips przechodził podobny proces jak Joe Cole wcześniej. Jako drużyna, wziąwszy pod uwagę piłkarzy, których mieliśmy do wyboru, graliśmy bardzo dobrze, ale nie z tym samym polotem, szybkością i dynamiką co rok prędzej. W tym sezonie musimy spróbować to odzyskać."

,,Przeciw takiej drużynie jak my, większość zespołów chce nas dokładnie kryć, dlatego sami musimy próbować coś tworzyć."

,,Granie szeroko jest ważne w takiej drużynie jak nasza, a wziąwszy pod uwagę umiejętnośći naszych skrzydłowych musimy ich używać, chyba, że znowu coś dramatycznego się nam przytrafi i żaden z nich nie będzie mógł grać. W tamtym sezonie nie mieliśmy żadnych skrzydłowych, żadnych opcji, żadnych piłkarzy by ich zastąpili i chodziło tylko o to, żeby przetrwać. Teraz chcę lepszych wyników i bardziej przyjemnego dla oka stylu gry."

,,Nie zgadzam się kiedy ludzie mówią >>ta drużyna grała fantastycznie, ale nie wygrała<<. Dla mnie, tak mówią przegrani. Albo kiedy ktoś argumentuje >>ta drużyna grała fatalnie, a wygrała<<. Zwycięstwo, bo miałeś szczęście zdarzy ci się raz w życiu. Normalnie rezultaty są uzasadnione."

,,Piękno gry to kontrowersyjna koncepcja w piłce nożnej, dla mnie zawsze chodzi o opanowanie meczu dzięki posiadaniu piłki, ale też pozwoleniu kreatywnym piłkarzom na swobodną grę. Naszych pomocników na to stać."

,,To będzie zależało od formacji 4-4-2 lub 4-3-3. W zależności od tego jak będziemy grali, od formy zawodników, od przeciwnika, od jego systemu gry, wtedy wybiorę najlepszy."

,,Przy 4-3-3, Sheva, Drogba i Pizzaro będą musieli walczyć o pozycję - miejsce będzie tylko jedno, to oczywiste."

,,Przy 4-4-2 mamy Shevę, Pizzaro i Drogbę walczących o dwie pozycje. Kalou jest bardziej piłkarzem grającym na boku. Przy 4-4-2 może grać jako napastnik tak jak z Galaxy. Wiem, że go na to stać, dobrze wchodzi w wolną przestrzeń, potrafi utrzymać się przy piłce."



Fragment wywiadu z Jose Mourinho. Ani słowa o 4-2-3-1. Jescze gdzieś mówił wprost o tym wracaniu do 4-3-3 z lat wcześniejszych, ale nie chce mi się teraz szukać.


Ale 4-2-3-1 jak widać ma w sobie dwójkę DM'ów. Jeden z nich może grać trochę inaczej niż drugi, ale wskaż mi ten duet tak grający w Chelsea.


A najlepszym źródłem jest oglądanie spotkań. Tak się składa, że tych Chelsea widziałem w całości w ostatnim sezonie nawet więcej niż Realu i pierwsze ich spotkanie w Premiership tego sezonu także :]


A wracając na chwilę do Realu mam wrażenie, że próbujesz na siłę zrobić z Raula pomocnika... :? :lol:

Nie zauważyłem Twojego editu.
Zapomniałem sie spytać co do systemów .... skąd wziąłeś ten materiał ?
Czy tutaj naprawę potrzebne jest jakieś źródło? Wystarczy zwracać na pewne rzeczy uwagę podczas oglądania spotkań. Poza tym było tu na forum już sporo dyskusji o tym.

Awatar użytkownika
kaczy
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7933
Rejestracja: 01 cze 2004, 10:04
Reputacja: 466

Post Wyświetl pojedynczy post autor: kaczy » 21 wrz 2007, 22:05

i co ? :twisted:
Mialem sie odezwac po kilku kolejkach wiec sie odzywam :P
Myślisz że bez powodu Raul odzyskał taką formę ?

Moje przewidywania się spełniły ...

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18261
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2266
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 21 wrz 2007, 22:55

Wyznaję zasadę, że nic się nie dzieje bez powodu. Jestem pozytywnie zaskoczony jego dyspozycją, ale złożyło się na to kilka czynników. Mam tu swoją teorię. Muszę mieć :P


Przede wszystkim czuje w pewien sposób konkurencję. Niby jest symbolem i jego pozycja jest niepodważalna, ale jednak. Na razie gra cały czas, lecz wie, że musi grać dobrze, żeby mieć pewne miejsce w składzie. Napastników Real ma wielu i każdy chce grać :] Tym samym ma ten dodatkowy bodziec, coś co go motywuje. Tego bardzo Raulowi brakowało. W tym miejscu wielu (ja też w pewnym momencie zastanawiałem się trochę nad takim rozwiązaniem) szukało dla niego nawet nowego klubu. Trudno sobie wyobrazić Raula poza Realem, ale potrzebował motywacji. Rozwiązano problem zwiększając konkurencję. Nie oznacza to, że będzie grał równie dobrze przez cały sezon, ale fakt, że daje na razie radę. I fakt też , że czuje zaufanie Schustera. Ponadto ma bardzo dobre opinie w prasie, co także dodaje skrzydeł :] Nie popadnie w samozadowolenie, bo jest zbyt doświadczony.


Capello przecież też chciał przywrócić dawnego Raula...


Ale to nie chodzi tylko o psychikę i odblokowanie wewnętrzne, bo to byłoby zbyt proste. Bardzo do tego wszystkiego przyczynił się nowy system gry - dużo bardziej ofensywny, dzięki czemu Raul przestał być tylko uzupełnieniem Ruuda. Nadal dużo gra wspierając drugą linię, ale tu zmieniła się gra...van Nistelrooya, który też zaczął grać więcej poza szesnastką. W poprzednim sezonie to robił, ale rzadziej. Ruud na lewej flance to teraz coś normalnego. Ruud przed polem karnym to coś normalnego. W końcu Ruud biorący udział w kreowaniu akcji to coś absolutnie na porządku dziennym :!: Więc dlaczego Capello się z Raulem nie udało, a Schusterowi się udaje?
Nie do odpowiedzenia? A jednak. Real stał się bardziej nieprzewidywalny dla rywala. Właśnie dlatego, że nie ma tego lidera ataku, którym był w zeszłym sezonie Van the Man. Teraz bramki strzela van Nistelrooy, bramki strzela Raul, zagrał Saviola i strzelił, strzelił Guti, Higuain, a najwięcej strzelił...Sneijder. A przecież są jeszcze inni. Tu jest zagadka dla rywala :P Właśnie ta "równoważność" w ataku tak dobrze wpłynęła na Raula. On nie musi być liderem i nie musi być giermkiem partnera z ataku. Schuster dał w tym elemencie swobodę i wszyscy znaleźli wspólny język.

Ale to wcale nie oznacza, że Schuster jest lepszym trenerem od Fabio. Jakich masz piłkarzy, taką taktykę stosujesz. Capello bał się trochę zaryzykować. Ale czy było warto poświęcić wszystko w ręce Gutiego? Przecież wiemy jakie to ryzyko. A dlaczego on teraz gra tak dobrze? Nie ma tu żadnej nadzwyczajnej filozofii. Ma obok Sneijdera. Jest kreatywna całość. Wcześniej Guti był jedynym dyrygentem i nie zawsze sobie z tym radził. Aczkolwiek czucie zaufania trenera też ma swoje znaczenie.


To jest ciekawe w tym, że Real Schustera jak dotychczas funkcjonuje prawidłowo i miejmy nadzieję będzie tak nadal. Mimo, że jest jeszcze co poprawiać. Szeroka, wyrównana kadra to tylko połowa sukcesu, bo sukcesem Bernda jest to, że każdy czuje się w tej drużynie ważny. Każdy. Bez wyjątku :] Każdy zna swoją wartość i wie co może tej drużynie zaoferować, a nie jest ważne jak zagrałeś w meczu. Niemiec mówi "zagrałeś świetnie, tak trzymaj!". To nam daje takiego dodatkowego kopa. Pepe grał słabo przed sezonem, zagrał katastrofalnie z Sevillą, a mimo to Schuster był spokojny powtarzał zapewne "jest dobrze, nie przejmuj się, ja w ciebie wierzę", po czym wystawił go w pierwszym składzie przeciwko Atletico ( :!: ), a przecież gdyby to się źle skończyło zrobiłoby się gorąco. Wszyscy by się pytali czemu nie zagrał od początku Metzelder?! Mógł sobie tym posunięciem wbić nóż w plecy, ale morale i poczucie swojej wartości u zawodnika były ważniejsze. Zaryzykował i dobrze na tym wyszedł pomimo kontuzji Brazylijczyka. Tak samo z każdym innym zawodnikiem. Przecież Raul grał słabo w meczach przedsezonowych, ale Schuster w niego wierzył i był do niego cierpliwy. Dawał mu pozytywne bodźce psychiczne i postawił jasne cele transferowe przed zarządem, żeby można było dać swobodę wszystkim. Teraz ma materiał i szyje. Co uszyje to zobaczymy na koniec sezonu, ale to, jak oddziałuje na każdego zawodnika z osobna i na drużynę jako całość już jest jego wielkim triumfem.


Pozdro :!:

Awatar użytkownika
kaczy
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7933
Rejestracja: 01 cze 2004, 10:04
Reputacja: 466

Post Wyświetl pojedynczy post autor: kaczy » 21 mar 2008, 15:07

Powoli małymi kroczkami sezon zbliża się ku końcowi a można powiedzieć że króla strzelców już znamy :)

O dziwo Luisa Fabiano nawet nie uwzględniono w ankiecie co pokazuje jak eksplodował w wieku 27 lat kiedy to jest najlepszy wiek dla piłkarza :)

Moim zdaniem pójdzie za ponad 20 baniek gdzieś w Europę (Anglia, może Włochy) Dani Alves pewnie też się zabierze więc trochę się ukruszy siła napędowa FC Sevilli :D

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 21 mar 2008, 16:50

Transfery w Sevilli podobno mają być uzależnione od lokaty na koniec sezonu. Sam Del Nido powiedział coś w tym stylu, że jeżeli nie zajmą miejsca premiowanego grą w LM to będzie wyprzedaż.

A Luis Fabiano niszczy rzeczywiście. Pichichi ma już praktycznie w kieszeni. Powalczy może o Złotego Buta.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hiszpania”