FC Barcelona - FC Liverpool (21.02.2007) - Strona 14

Europejskie puchary: Liga Mistrzów, Liga Europy, Liga Konferencji, Superpuchar Europy, UEFA | Mecze oraz inne pucharowe ciekawostki
ODPOWIEDZODP
×

Jakim rezultatem zakończy się konfrontacja na Camp Nou?

Barcelona wygra
22
42%
Padnie remis
10
19%
Zwycięży Liverpool
21
40%
Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 03 mar 2007, 22:06

Pewnie takie bede mial jak Barca odpadnie. Juz wspominałem, ze nie potrafie zrozumiec jak oni potrafili wygrac grajac tak łatwa do rozszyfrowania taktyka.
kapi88 pisze:Genialne porównanie. Liverpool wygrał tamten mecz, Barcelona nie.
Czyli czas na druga połowe. 8)
kapi88 pisze:Czasem podadzą celnie sobie wyobraź
:shock: wow....

Awatar użytkownika
Rossi
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2468
Rejestracja: 28 sty 2005, 22:40
Reputacja: 43
Lokalizacja: Syberia

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Rossi » 04 mar 2007, 0:58

Odpowiem tu bo mod czuwa :P
Jarzinho pisze:LM Liverpool-Barca i tam kilka wypowiedzi min. moja i rkoemana dotyczaca taktyki The Reds, pozniej odpisz czy cos sie nie sprawdzilo. To jest zadanie na dzien dzisiejszy.

ok Trenerze wiec jak Liverpool mamy juz rozpracowany to Trener musi teraz jakos zespól Barcelony ustawić coby mogła ograć tenże Liverpool . Jako asystent ( bo rozumiem ze wasza wspołpraca z rkoemanem to coś na podobizne Tommy Soderberg and Lars Lagerback ) proponuje gre środkiem i ostry pressing na Aggera i Carra bo jak widomo piłki wyprowadzić normalnie nie potrafią :roll: . Barcelona grę obronną powinna opierać na Marquezie :spoko: Dodam że ogranie Liverpoolu powino być dziecinnie łatwe bo spotkanie z " tak żałosnie grajaca druzyna " dla Wielkiej Barcy ( która jest mistrzem w tym sezonie do szlagierów :lol2: ) powinno byc spacerkiem :)

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 04 mar 2007, 1:23

Ty mozesz proponowac upadki Cristiano Ronaldo, jak upadac....
Rossi pisze: Barcelona grę obronną powinna opierać na Marquezie
Widzisz twoja iwedza jest nawet nizsza niz mozna sie spodziewac po 13-latku. 8) :P
Jak widzisz chciales zabłysnac pełnym blaskiem napisałes jakies wypociny i co nie sprawdzily sie w pierwszym meczu. Kłamałem? rkoeman klamał?.
Spokojnie jeszcze nei przyszedł czas, ale badz pewnien, ze napisze cos na temat taktyki Liverpoolu, choc juz dzisiaj mozna zazołyc obrone Czestochowy... A Barcelona bedzie liczyc na sedziego. :cry:


Zeby nie pisac odpowiedzi na post nizej. Spytam wprost :arrow:

Potrafisz czytać?
Ostatnio zmieniony 04 mar 2007, 1:43 przez Jarzinho, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Rossi
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2468
Rejestracja: 28 sty 2005, 22:40
Reputacja: 43
Lokalizacja: Syberia

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Rossi » 04 mar 2007, 1:37

Jarzinho pisze:Ty mozesz proponowac upadki Cristiano Ronaldo, jak upadac

Wiec postram się odpwiedizeć tak na twoim poziomie- Ronaldinho ma duże zęby i jest przerklamowany :smile2: nie ma to jak rozmowa na poziomie :lol:

Dobra wiem że szykujesz Thurama na środek i on ma byc lekiem na całe zło. Zabłysnąc nie chce, ale jeżeli dla ciebie "rozgryzienie taktyki" ogranicza sie do stwierdzenia że Pool obrona Czestochowy i za podówjną gardą a Barcelona nawałnica na bramke Reiny i milion podań( nie mówie ze tak dokłądnie napisałeś ale chyba coś w tym stylu bo posty wszystkich "taktyków" forumowych ogrniczały sie do takich założen) to gratuluje warsztatu :spoko: gdzie w Koloni nauki pobierałeś :?:
Jezeli każdy trener tak rozpracowuje przeciwnika to to jest cholernie prosty zawód :P

Awatar użytkownika
kapi88
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 275
Rejestracja: 30 gru 2005, 19:27
Reputacja: 0
Lokalizacja: Poznań

Post Wyświetl pojedynczy post autor: kapi88 » 04 mar 2007, 9:23

Podwajanie krycia, zagęszczanie środka pola nazywasz obroną Częstochowy :?: Barcelona ma większą siłę ognia, więc te powyższe zabiegi są niezbędne. Jakby się murowali cały mecz, to nie mieliby nawet sytuacji podbramkowej. A oni nie dość, że je mieli to nawet 2 wykorzystali, po błędach bramkarza i obrony. Obronę Częstochowy mogłeś oglądać w spotkaniu Liverpool - Everton w tym sezonie, tam mieli jedną sytuację na strzelenie bramki, miał ją Andrzej J.
Skoro tak świetnie rozszyforwałeś taktykę Liverpoolu to wyślij maila do Rijkaarda. A poza tym od rozgryzienia taktyki do jej realizacji jeszcze daleka droga.

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 04 mar 2007, 10:47

Nie rozumiem o co Ci chodzi Jarzinho. Zupełnie nie rozumiem. Liverpool wybrał najlepszą taktykę na grę przeciwko Barcelonie i to Cię tak boli? Bardziej żałosne jest to, że frajersko przegrywamy mecze.

Rozszyfrowałeś taktykę Beniteza? Eureka! :roll: Żal człowieka ogarnia po prostu :/

Odnośnie nadchodzącego meczu to mimo wszystko widzę szanse na awans. Ostatnio udaje nam się szybko strzelać bramki. Problemy przychodzą później, ale może tym razem uda się uniknąć błędów w obronie i powinno być nieźle. Mam nadzieję, że nie zagra Marquez. Oczywiście R.E.M od początku. Zambrotta w obliczu absencji z Realem powinien gryźć trawę i dać z siebie wszystko. Włoch wyraźnie zakończył etap aklimatyzacji i gra dobrze. Trzeba go tylko wystawiać na lewej flance a nie prawej. Odpoczywał Deco więc też pewnie zagra. Xavi jest w formie więc chyba Iniesta usiądzie na ławce bo nie wierzę w to, że zagramy bez defensywnego pomocnika. Sugerowałbym jednak człowieka od zadań specjalnych, czyli Mottę.

Awatar użytkownika
Cris7
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6209
Rejestracja: 04 lip 2005, 22:58
Reputacja: 7
Lokalizacja: Bydgoszcz/Gdańsk

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cris7 » 04 mar 2007, 14:32

Barca zawaliła mecz i będzie trudno odrobić wynik. Zwłaszcza z jednej prostej przyczyny. Liverpool gra świetnie w defensywie i z najlepszymi drużynami uwielbia grać na obronę wyniku. A gdy mają sami atakować to nic z tego nie wychodzi. Ich siłą jest obrona i gra z kontry. Próbowali ataku pozycyjnego wczoraj i przez 90 minut nie potrafili strzelić bramki, mimo że w najwyższej formie defensywa Man Utd nie była. Do takich samych wniosków doszedłem po spotkaniu w FA Cup, gdzie The Reds otrzymali baty od Arsenalu. Tam też, nie wiedzieć czemu próbowali przejmować na początku inicjatywę. Kiedy zbyt szybko tracą bramkę, to cały plan Beniteza upada i rozpoczynają serię nieudolnych, długich podań na Croucha.

Dlatego, gdyby Barca wygrała pierwsze spotkanie to awans miałaby prawie pewien. We wtorek najważniejsze będzie więc dla Blaugrany jak najszybciej zdobyć bramkę. Bo im dłużej nie będzie im się to udawać, tym będzie trudniej. Jedynie mocny cios na początku meczu może być tym co uratuje Barcę z bardzo trudnej sytuacji.

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 04 mar 2007, 16:30

Z Czestochowa to było na temat zblizajacego sie spotkania. "spodziewam się" to raczej cos co jeszcze nie nastapiło. :roll:

Widze, ze inni z problem z doczytaniem, bo pierwszego pojedynku nie nazwałem(przynajmniej nie pamietam) obrona Czestochowy.
Mentor pisze:Bardziej żałosne jest to, że frajersko przegrywamy mecze.

Ja nie moge napisac tak jak ty :arrow: kiedys nazwałem porazke zespolu, ktoremu kibicuje jako frajerska i dostałem 2wp, wiec stram sie uzyc innych słow.

Rossi to jest totalny niewypał, wiec trudno mi komentowac jego wypowiedzi, bo tak naprawde nie wiem czy on ma problemy z czytaniem.

Awatar użytkownika
kapi88
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 275
Rejestracja: 30 gru 2005, 19:27
Reputacja: 0
Lokalizacja: Poznań

Post Wyświetl pojedynczy post autor: kapi88 » 04 mar 2007, 16:52

Ale może wypowiesz się o tym co napisaliśmy :?: Mi i Rossiemu piszesz, że mamy problemy z czytaniem, a później, że nie możesz używać zwrotów takich jak Mentor. Pisz w odpowiedzi na to co napisaliśmy odnośnie tematu.

Cris7 zgadzam się z Tobą w pewnych aspektach, lecz akurat mecz z Arsenalem w Fa Cup nie był najlepszym przykładem. Wszytskie trzy bramki Kanonierów padły po fatalnej grze obronnej, czyli tym co uważasz za największy atut LFC. Co do długich podań na Croucha to się zgadzam, jak on wchodzi, to już jest mniej więcej wiadomo jak będzie wyglądała gra :roll: Mam jednak głęboką nadzieje, że to już dlugo nie potrwa i na Croucha ciągle będzie miał chrapke choćby Tottenham latem :)
Mam nadzieję, że nie zagra od początku we wtorek, bo pomimo tego, że jest dużo wyższy od Puyola to wątpie, aby sobie z nim poradził. Terry i Ferdinand, a nawet niżsi zawodnicy często wygrywają z nim pojedynki główkowe :roll:

EDIT: Cris7, nie tylko w tym sezonie mieli taką passę, bo w zeszłym Reina wyrównał rekord klubowy, kolejnych meczów bez straty gola.
Nie będę się już wypowiadał w tym temacie na razie, aż więcej osób nie poczuje atmosfery i nie wypowie się, bo z samym Jarzinho mi się ciężko dogadać :wink:
Ostatnio zmieniony 04 mar 2007, 18:33 przez kapi88, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 04 mar 2007, 17:34

kapi88 pisze:Podwajanie krycia, zagęszczanie środka pola nazywasz obroną Częstochowy

Nie nie nazywam, jesli tak to podaj cytat...

Wystarczy(czy problem z czytaniem)
kapi88 pisze: Jakby się murowali cały mecz, to nie mieliby nawet sytuacji podbramkowej.

A mieli, napisz jakim wynikiem sie zakonył rewanz, moze nei bede musial ogladac. Problem z trybami.

Nie moge pisac o Rossim, bo poprostu on powiedzial, cos ze rozgryzłem taktyke. Spytałem :arrow:
Jarzinho pisze:potrafisz i czytac, wiec badz łaskaw wejdz w temat spotkania w LM Liverpool-Barca i tam kilka wypowiedzi min. moja i rkoemana dotyczaca taktyki The Reds, pozniej odpisz czy cos sie nie sprawdzilo. To jest zadanie na dzien dzisiejszy.
Niestety nawet nie przeczytał, bo pewnie nei wiedzial co ma czytac. Odpowiedz na poziomie. Co do taktyki na środowe spotkanie to nawet jeszcze duzo sie nie rozpisywałem, moze takze ma problem z rozronieniem :arrow: było/bedzie mialo miejsce. Przeszłosc/ przyszłosc.

Awatar użytkownika
Cris7
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6209
Rejestracja: 04 lip 2005, 22:58
Reputacja: 7
Lokalizacja: Bydgoszcz/Gdańsk

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cris7 » 04 mar 2007, 17:51

kapi88 pisze:Cris7 zgadzam się z Tobą w pewnych aspektach, lecz akurat mecz z Arsenalem w Fa Cup nie był najlepszym przykładem. Wszytskie trzy bramki Kanonierów padły po fatalnej grze obronnej, czyli tym co uważasz za największy atut LFC.
Ale jakimś cudem mieli tę passę spotkań bez straty gola u siebie w Premiership. Do wczoraj. A więc gra obronna była mocną stroną. Choć oczywiście zdarzają się takie sptokania jak to z Arsenalem w FA.

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 05 mar 2007, 14:08

Mecz już jutro. Im bliżej spotkania tym jestem ... spokojniejszy. Sam nie wiem skąd się to bierze, ale wierzę, że możemy awansować. Pewnie wraz z pierwszych gwizdkiem cały spokój pryśnie i zaczną się niesamowite emocje, ale to chyba dobrze. Przede wszystkim chcę zobaczyć piłkarzy Barcelony zmotywowanych i walczących ze wszystkich sił o awans. Jeżeli wykażemy zaangażowanie i nie popełnimy błędów w obronie to kwestia awansu pozostaje sprawą otwartą. Jeżeli Liverpool strzelił dwie bramki na wyjeździe to i Barcelona może :] W plotki o rzekomej kontuzji Reiny nie wierzę i generalnie nie ma sensu poszukiwać szansy u przeciwnika. To Barcelona musi sobie ten awans wywalczyć bo szanse na to, że Liverpool przegra ten mecz na własne życzenie (poprzez jakieś błędy lub złą taktykę) są minimalne. Martwi mnie trochę to, że Barcelona w tym sezonie dosyć przeciętnie spisuje się w szlagierach. Spośród tych ważnych spotkań wygraliśmy chyba tylko z Sevillą w La Liga i z Werderem w LM. Nie mam też 100% pewności co do zestawienia pierwszego składu. Martwi mnie dyspozycja Marqueza o czym już wspominałem chyba wcześniej, ale wcale nie jest powiedziane, że zamiast niego wystąpi Thuram. Ciekaw jestem bardzo co zadecyduje Rijkaard. Zmartwił mnie także brak powołania dla Motty. Wolałem Thiago od Edmilsona, ale widocznie nasz największy twardziel szykowany jest na GD :P Wychodzę z założenia, że klasyczny dm musi zagrać a więc pozostają nam dwa wolne miejsca w środku pola. Deco powinien zagrać. Ostatnio odpoczywał a poza tym coby się o nim nie mówiło to bez niego gramy gorzej. Dekunio musi zagrać. Do wysokiej formy wraca również Xavi i to chyba Creus jest bliżej występu od pierwszych minut aniżeli Iniesta. W sumie to ktokolwiek by nie wystąpił to nie ma co płakać. Oby zawsze były takie dylematy ;) W ataku żądam (!) R.E.M od początku, ale o tym już pisałem :P

Co do przebiegu spotkania to gdybyśmy strzelili gola w pierwszych 30 minutach to byłoby świetnie i prawdopodobnie mielibyśmy przed sobą 60 minut wspaniałego widowiska. Barcelona musi wyjść na murawę z założeniem strzelenia przynajmniej dwóch bramek. Nie będzie to łatwe, ale nikt nie mówił, że będzie łatwo. Będzie za to emocjonująco.

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 05 mar 2007, 14:36

Nie wyobrazam sobie, aby jutro obok Carlesa zagrał ktos z dwojki Marquez/ Ula... To by było zapewnienie awansu Liverpoolu :P Thuram w dwoch ostatnich spotkaniach, w ktorych wystapil grał bardzo pewnie, a jako, ze w Sevilli go zabrakło to chyba tylko, dlatego, ze Frank chcial miec go sprawnego i wypoczetego. Nie wiem co mam myslec o DM, ja osobiscie wierze bardziej w umiejetnosci Edmilsona, ale kiedy on jest w formie. Z Sevilla prezentował sie niezle, z Athletic było dobrze. Reszta to pewniacy przynajmniej wg. mojej opini :arrow: Valdes, Zambrotta, Puyol, Gio, Xavi, Deco, Messi, Eto'o i Ronaldinho.
Wiele mowi sie takze o samym ustawieniu. Niby sie sprawdza, jednak jesli mam sobie wyobrazic na środku Rafe czy Olegierq to wole o tym nei myslec.
Xavi i Deco złapali forme, wrocił Messi i przedewszystkim Samuel wiec szanse sa naprawde spore, a skoro Liverpool potrafil strzelic na CN dwie bramki to jesli Barca nie jest ekipa gorsza powinna zrobic to samo na Anfield.
Zawsze mozna sie spodziewac prezentu od Reiny jesli zagra.

Licze, ze Barca nie zepsuje mi jutrzejszego dnia.

Awatar użytkownika
Zaza
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8147
Rejestracja: 21 lis 2004, 15:26
Reputacja: 1
Lokalizacja: Loża szyderców

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Zaza » 05 mar 2007, 15:15

Mentor ale to chyba tak zawsze jest że im bliżej tym lepiej. :wink: A piewrszy gwizdek kończy każda spekulacje, wróżbe itd, zaczyna sie jatka :twisted: Piszesz iz martwi Cie forma prezentowana przez Barce w szlagierach, ale trzeba tez zwrócic uwage na mecze wyjazdowe :roll: To tez nie wyglada najlepiej.


Dotychczas Barca 3 razy grała na Anfield Road - z czego padł każdy mozliwy wynik - 1-1-1 - bilans bramek 3:4 dla Dumy Kataloni. Tak jak do tematu Valencia Inter, tak tu napisze inne statystyki.

Duma Kataloni dotychczas grała 27 razy na wyspach w pucharach ! Z czego najwiecej razy z Chelsea [5] - bilans to 5 zwyciestw - 8 remisów i 14 porażek - 36 do 50 w bramkach dla przedstawicieli Premiership ...


Liverpool dotychczas 11 razy podejmował przedstawicieli La Liga na Anfield Road, z czego najwiecej razy Barcelone [3] - bilans wszystkich tych pojedynków to 3 zwyciestwa The Red's [pokonali Athletic, Barce, R.S.S.S ]- 5 remisów i 3 zwyciestwa klubów La Liga [po razie: Barca, Valencia, i Celta Vigo] Bilans Bramek to:11:7 dla The Red's.


Oba kluby zanotowały ostatnio porażki w lidze na meczach na szczycie ... Barca mogła sie podobac do czasu, grała swoje i wydawało sie ze już nic sie nie stanie, skończyło sie inaczej. Liverpool też pokazał sie z dobrej strony, bo gdyby mecz zakończył sie remisem był by ze wskazaniem na ekipe Benitheza. Grali naprawde dobrze, szybki atak Bellamy Kuyt swietnie sie uzupełniał, Momo Sissoko wrócił w pomoc, kilka firmowych zagrań duetu Alonso - Steve G. ale zabrakło koncentracji i szczescie uśmiechneło sie do Czeronych Diabłów. Co prawda nie może kierować sie tymi potyczkami ligowymi odnoście meczu Champions League, ale chyba forma tych najważniejszych poszczególnych elementów jest po stronie Liverpool'u. Sądze ze znów zagra Rafa atakiem Kuyt - Bellamy od początku bo obaj są tak podobni że aż inni :P Moze zaskoczy nas Rafa i zagra w pomocy Javierem Mascherano [?] choc w momencie gdy ma wszystkich dodyspozycji z tercetu Steven G, Xabi, Momo wystep Argentyńczyka jest mało prawdopodobny.

Tylko głupek skreslił by Barce przed tym meczem, bo wystarczy że dopisze im szczescie jak MU i grają dalej, Duma Kataloni jest w stanie ograć The Red's na Anfield Road i nie ma gadania, tylko musi zagrac swoje, szybki odbiór pilki, wraca Deco do składu co jest najlepsza informacją. Tercet R.E.M. musi pokazać wszystko co najlepsze. Ale tu Deco może byc kluczowym graczem. Bo Liverpool przyjmie Barce i bedzie czekał na ich ruch, zablokuje flanki, czekają na mozliwośc kąsania tym szybkim atakiem Bellamy - Kuyt. Trudno mi typować, ale wierze że uda sie Dumie Kataloni, szanse spadły na ten awans ale musi znów pokazac show i konsekwencje, to co cechowało bardzie wczesniej, czyli nie sztuczki Dinho czy jakas magia, ale pressing, szybki odbiór piłki po stracie, najbliższy zawodnik odrazu atakuje by oebrac piłke, równowaga, kreatywnośc duetu Xavi - Deco i dublowanie pozycji przez bocznych defensorów, Gianluca nie zagra w meczu z Realem wiec da z siebie wszystko ! mowa :]
Ostatnio zmieniony 05 mar 2007, 15:29 przez Zaza, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Bienias
Vamos Blaugrana
Posty: 10283
Rejestracja: 16 maja 2005, 22:28
Reputacja: 677
Lokalizacja: Magna Wola Varsoviensis

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bienias » 05 mar 2007, 15:22

JA w kazdym razie wierze, wierze w Barcelone i wierze ze damy rade awansowac :D
Tak jak Jarzinho nie wyobrazam sobie zeby zagral Rafa i Ula bo nie mozemy sobie pozwolic na glupie barmki.

Jestem bardzo ciekaw jaka taktyke zastosuje Ryj a tym bardziej Benitez chociaz hiszpan pewnie bedzie liczyl na kontry i stale fragmenty.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Puchary Europejskie”