Finał LM 2016/17: Juventus - Real Madryt - Strona 17

Europejskie puchary: Liga Mistrzów, Liga Europy, Liga Konferencji, Superpuchar Europy, UEFA | Mecze oraz inne pucharowe ciekawostki
ODPOWIEDZODP
×

Po regulaminowym czasie gry...

Czas głosowania minął 17 maja 2017, 23:37

Remis
3
16%
Łatwa wygrana Juventusu
2
11%
Łatwa wygrana Realu
3
16%
Wyszarpane zwycięstwo Juventusu
6
32%
Wyszarpane zwycięstwo Realu
5
26%
Awatar użytkownika
czarny samael
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8305
Rejestracja: 30 mar 2008, 16:33
Reputacja: 861
Kibicuję: Manchester United FC
Lokalizacja: Toruń

Finał LM 2016/17: Juventus - Real Madryt

Post Wyświetl pojedynczy post autor: czarny samael » 04 cze 2017, 9:47

krzysiu pisze: Messi np. jest efektowniejszy bardziej gra dla drużyny,ale CR7 jest mega efektywny - ile strzelił dla samego Realu bramek w LM?
Hmmmm... Wiesz, dla mnie to zdanie jest wewnętrznie sprzeczne.

Awatar użytkownika
Carbon
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11283
Rejestracja: 05 lip 2013, 19:44
Reputacja: 1147
Lokalizacja: ALBQ, New Mexico, USA
Kontakt:

Finał LM 2016/17: Juventus - Real Madryt

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Carbon » 04 cze 2017, 9:57

EndriuK pisze: Jeszcze nie tak dawno blisko takiego ideału był Bayern, ale ich kadra trochę się postarzała i trzeba ją odświeżyć.
Nie, Bayern ma większość piłkarzy w sile wieku. Tam brakuje superstara, który pociągnąłby drużynę za fraki. Takiego Sancheza.

Awatar użytkownika
EndriuK
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1980
Rejestracja: 05 maja 2017, 9:02
Reputacja: 328
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

Finał LM 2016/17: Juventus - Real Madryt

Post Wyświetl pojedynczy post autor: EndriuK » 04 cze 2017, 10:16

Średnia wieku może i nie jest jakaś tragiczna, ale wygrywając LM na topie byli Robben, Müller, Ribéry czy Schweinsteiger jeśli chodzi o ofensywę. W tym roku wychodząc na Real ( cztery lata później ) nadal w składzie widzimy Robbena i Ribery'ego. Skrzydła do wymiany 33 i 34 lata. Ok Mueller może nie jest jeszcze taki stary, ale od dłuższego czasu jest cieniem samego siebie. Po sezonie również Lahm i Alonso do wymiany.

krzysiu
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2455
Rejestracja: 27 paź 2005, 20:25
Reputacja: 141
Lokalizacja: Turek

Finał LM 2016/17: Juventus - Real Madryt

Post Wyświetl pojedynczy post autor: krzysiu » 04 cze 2017, 11:35

Chodziło mi ,że Messi mimo,że też sporo strzela to jeszcze sporo asytuje,jest widoczny i dużo pracuje przynajmniej w ofensywie ;) ale i tak pewnie wyglada to ze mam zagmatwany łeb hehe :D

Awatar użytkownika
Delpiero14
Bianconero
Bianconero
Posty: 32997
Rejestracja: 25 sie 2015, 9:49
Reputacja: 7075
Kibicuję: Futbolowi z XIX wieku

Finał LM 2016/17: Juventus - Real Madryt

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Delpiero14 » 04 cze 2017, 11:46

Bayern ma starą kadrę, którą trzeba mocno przetrzepać, jeśli myślą w Monachium na poważnie o walce o LM. Robben jeszcze daje radę, ale czuję, iż już niedługo. Xabi Alonso odchodzi, Lahm odchodzi, Ribbery do odstrzału. Tam trzeba sporej przebudowy, bez której się nie obejdzie, jeśli chcą dalej myśleć o rywaluzacji z innymi wielkimi europejskiego futbolu.

Awatar użytkownika
moody
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8432
Rejestracja: 03 wrz 2011, 12:06
Reputacja: 2204

Finał LM 2016/17: Juventus - Real Madryt

Post Wyświetl pojedynczy post autor: moody » 04 cze 2017, 11:57

obecnie z wszystkich druzyn w europie walczyc z realem jak rowny z rownym, tak zeby w 10 pojedynkach wygrac przynajmniej 5, moze tylko bayern i barcelona. barcelona od dawna z realem w europie nie grala, bayernowi sie wysypal sklad + eufemistycznie mowiac dwumecz ulozyl sie dosc pechowo, wiec jest kolejny puchar dla madrytu. juve to fajna druzyna, ze swietnym trenerem, ale roznica w jakosci kadry jest spora. perspektywa na przyszly sezon jest taka, ze barcelona bez powaznego odswiezenia skladu pewnie znowu sie wysypie na jakims teoretycznie slabszym rywalu, bayern tez czekaja zmiany, real ma kadre kompletna i tak naprawde bez zadnych ruchow moga robic podejscie pod kolejna kampanie

Awatar użytkownika
wloski
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11521
Rejestracja: 18 kwie 2005, 14:35
Reputacja: 936
Kibicuję: Juventus
Lokalizacja: Jama Zła

Finał LM 2016/17: Juventus - Real Madryt

Post Wyświetl pojedynczy post autor: wloski » 04 cze 2017, 12:00

Bayern ma starą kadrę, Barcelona ma piłkarzy o za małej jakości w pomocy i na prawej obronie, tak naprawdę Real ma naprawdę mocarną ekipę i jeśli nie chcemy oglądać kolejnego sukcesu Realu w LM to wszyscy potrzebują wzmocnień tylko gdzie ich szukać jak rynek jest tak mocno rozproszony jeśli chodzi o piłkarzy, a wszystkich się nie da kupić w jedno okienko.

Sam Juventus jeśli chce myśleć o ponownym finale (już nie chce mi się mówić o sukcesie, bo wiemy jak to wygląda) musi zainwestować naprawdę duży hajs. Samo przejście z 4-2-1-3 na 4-3-3 może kosztować 150 mln, a mówimy tylko o dwóch piłkarzach, którzy by weszli do pierwszego składu, a potrzeba też kogoś w rezerwie. Zobaczmy jaką Real dysponuje, z tego co kojarzę nawet Jamesa nie było na ławce, a u nas miałby pierwszy plac.

Awatar użytkownika
czarny samael
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8305
Rejestracja: 30 mar 2008, 16:33
Reputacja: 861
Kibicuję: Manchester United FC
Lokalizacja: Toruń

Finał LM 2016/17: Juventus - Real Madryt

Post Wyświetl pojedynczy post autor: czarny samael » 04 cze 2017, 12:41

Rozbroiło mnie, kiedy zdałem sobie sprawę, że to 5 z rzędu finał LM, który Juventus przegrał :rotfl4: :boje się:

Awatar użytkownika
HMK
Sergio Ramos
Posty: 11699
Rejestracja: 20 paź 2013, 20:03
Reputacja: 2321
Kibicuję: Real Madryt i Urugwaj
Lokalizacja: 159 KM OD CLONERA (xD)
Kontakt:

Finał LM 2016/17: Juventus - Real Madryt

Post Wyświetl pojedynczy post autor: HMK » 04 cze 2017, 12:42

Obrazek
Piękne. :lol2:

Świetna druga połowa, w pierwszej inicjatywa po stronie Juve, w drugiej role się odwróciły. Carvajal pokazał kto jest najlepszy na świecie na swojej pozycji, środek pola zagrał genialnie, a Ronaldo złapał formę na najważniejszą część sezonu. Brawo też dla Zidane'a za wystawienie Isco, a nie Bale'a. To jest klucz do sukcesów obecnego Realu - Casemiro i Isco zamiast Jamesa i Garetha. Lubię Walijczyka i Kolumbijczyka, ale nie zmienia to faktu, że wreszcie w tym klubie zapanowała w pewnym stopniu normalność. Teraz tylko nie zawalić okienka, pozbyć się wreszcie tego algierskiego pozoranta (plus Bale'a) i kupić w ich miejsce Mbappe.

PS.
Nie, ten bezmózg wcale nie nadepnął Ramosa.

Awatar użytkownika
Delpiero14
Bianconero
Bianconero
Posty: 32997
Rejestracja: 25 sie 2015, 9:49
Reputacja: 7075
Kibicuję: Futbolowi z XIX wieku

Finał LM 2016/17: Juventus - Real Madryt

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Delpiero14 » 04 cze 2017, 13:21

Chemik pisze: Nie, ten bezmózg wcale nie nadepnął Ramosa.
Cuadrado nawet nie patrzył w kierunku Hiszpana, nie spojrzał w dół. Zwykły przypadek, Ramosa być może miało prawo zaboleć, ale tak turlać się po murawie to wstyd dla dorosłego człowieka. Niech sobie piątkę z Albą zbije ten Madrycki śmieć.

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2053

Finał LM 2016/17: Juventus - Real Madryt

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 04 cze 2017, 18:25

Gratulacje dla Realu, byli wczoraj lepsi i zasłużyli na zwycięstwo. W drugiej połowie Juventusu nie było na boisku.

Widzę, że wiele osób wpada tu w pułapkę i ocenia całkowity potencjał Juventusu na podstawie tego jednego, wczorajszego meczu. To, że kadrowo ekipa z Turynu nie jest tak mocna i medialna jak drużyna Realu to jedno ale nie jest też tak mocna na papierze jak Barcelona czy Bayern a mimo wszystko w tym sezonie wyglądała w Europie od tych ekip lepiej. Ja się mimo wszystko skłaniam do tego, że w pierwszej a nie w drugiej połowie widzieliśmy rzeczywistą jakość obu tych ekip - a widzieliśmy rywalizację dwóch godnych siebie rywali. Real jest mocny, wygrał zasłużenie ale z tak dysponowanym Juventusem w drugiej połowie podejrzewam, że wygrałaby też Barcelona czy Bayern. Można pisać o szczęściu, bramkach po rykoszetach ale prawda jest taka, że Real zrobił wczoraj znacznie więcej żeby ten mecz wygrać a Juventus nie wyglądał na ten kolektyw, który wcześniej zgasił Barcelonę i Monaco. Po części to zasługa dobrej gry Realu, po części niektórzy gracze Juve nie wytrzymali rangi meczu. Gol na 3:1 i bezradne spojrzenia Bonucciego z Chiellinim były IMO podsumowaniem niemocy Juventusu w drugiej połowie.

Nie uważam jednak, że Juventus to zespół, który odstaje tak wyraźnie od Realu. Finały rządzą się swoimi prawami, być może Allegri teraz chciałby rozegrać ten mecz zupełnie inaczej, możliwe, że zupełnie inny przebieg miałby ten pojedynek gdyby te drużyny spotkały się w dwumeczu. A może po prostu Allegri nie ma pomysłu jak ograć w finale Hiszpanów. Wczoraj przez 45 minut mieliśmy wyrównany mecz, w drugiej połowie na boisku był tylko jeden zespół, który próbował coś zmienić i miał pomysł jak ograć przeciwnika. Juventusowi tego zabrakło. Nie zmienia to jednak faktu, że w Turynie bardzo mądrze zbudowali drużynę, poradzili sobie ze stratami kluczowych graczy w ostatnich latach i skonstruowali zespół, który w przyszłorocznej edycji znowu będzie wymieniany w gronie faworytów.

Zidane ma wejście smoka do trenerki. 1,5 roku na ławce i dwie wygrane Ligi Mistrzów, do tego odzyskane mistrzostwo Hiszpanii. Francuz jako pierwszy obronił trofeum a Realowi udało się to czego wcześniej nie potrafiły dokonać inne wielkie zespoły. Tu już trzeba czegoś więcej niż tylko szczęścia, zwłaszcza, że w tym roku nikt nie może zarzucić Królewskim, że mieli autostradę do finału - Napoli, Bayern, Atletico i Juventus to bardzo trudne drzewko a ekipa Zizou, choć nie zachwycała jesienią to na wiosnę bardzo pewnie ogrywała tych silnych rywali już w pierwszych spotkaniach. I choć po rewanżu z Bayernem został spory smród a z Atletico też zapowiadało się na dramatyczny pościg to trzeba przyznać, że Real miał wystarczająco dużo jakości żeby rozstrzelać Atletico 3:0 czy wygrać z Bayernem w Monachium.

Nie deprecjonowałbym osiągnięć obecnego Realu ale nie popadałbym też w skrajności, że mamy do czynienia z najpotężniejszą drużyną w historii piłki. Królewscy mają sprawnie działającą, bardzo konsekwentną maszynkę, która praktycznie nie ma słabych ogniw ale na to, że Real jest pierwszym zespołem, który obronił ten puchar złożyło się kilka czynników - poza mocnym i świetnie zbalansowanym pod LM Realem, mieliśmy też słabsze niż zwykle Barcę, Bayern i Atletico, czy trochę szczęścia po stronie Królewskich. Nic to nie ujmuje jednak Królewskim, mam wrażenie, że w tym sezonie zdecydowanie bardziej zasłużyli na ten puchar niż przy dwóch poprzednich triumfach z Atletico. Tak jak wtedy miałem jakieś dziwne poczucie niesprawiedliwości losu kiedy patrzyłem na płaczących graczy Atletico tak w tym sezonie jestem przekonany, że puchar dostała najlepsza drużyna tej edycji.

Ciekawym przypadkiem jest Zidane. W zeszłym sezonie można jeszcze było dyskutować i się uśmiechnąć - pół roku trenerki, proste drzewko, efekt miotły i wygrana po karnych z lokalnym rywalem - tu można było wskazywać na fart debiutanta. Obrona trofeum i dołożenie mistrzostwa Hiszpanii to jednak już coś na większą skalę. Już wszyscy wiemy, że jest doskonałym trenerem dla Realu, pytaniem pozostaje czy jest dobrym trenerem w ogóle. W Madrycie dostali swojego Guardiolę. Francuz też wziął zespół, który niedawno wygrywał LM a był w rozsypce i odmienił go jak za dotykiem czarodziejskiej różdżki. Może Zizou nie był tak odkrywczy jak Guardiola, nie stworzył niczego nowego, tylko udoskonalił to co zastał ale wykręcił kosmiczny wynik, którego w erze LM nie potrafił zrobić nikt przed nim. Tu też będą pytania jak Francuz odnalazłby się w innym środowisku, na ile potrafiłby kręcić podobne wyniki w Bayernie czy City a na ile trafił na dobry grunt jak Guardiola swego czasu. Odpowiedzi na te pytania pewnie jeszcze poznamy ale do tego jeszcze daleka droga. W to, że Zidane zostanie takim Fergusonem czy Wengerem dla Realu nie wierzę, nie przy tym klubie.

Kolejną interesującą kwestią jest Ronaldo. Portugalczyk jak praktycznie całą karierę idzie na przekór swoim krytykom. Ma 32 lata na karku, za sobą najgorszy strzelecko sezon w Realu, wydawałoby się, że po tej Złotej Piłce i Euro będzie czas na zmiany a sam Ronaldo pogodził się sam z tym, że czeka go już tylko zjazd w dół a tu kolejny wielki triumf, świetna wiosna w LM i raczej na pewno kolejna Złota Piłka do kolekcji, która pozwoli mu wreszcie na dogonienie Messiego w tym aspekcie. Podczas tej wielkiej rywalizacji Portugalczyk powszechnie uchodzi za tego mniej zdolnego, który nie miał takiej iskry bożej, którą posiada Messi. Nie wydaje się tajemnicą, że Cristiano przez cały ten wyścig w każdy możliwy sposób chciał udowodnić, że nie jest tym gorszym i numerem 2. Tak się jednak składało, że to Argentyńczyk częściej wygrywał Złote Piłki, ligę czy LM co tylko potęgowało przekonanie, że jest lepszy od CR7. Ostatnie dwa sezony jednak trochę zaburzają te proporcje - Ronaldo dołożył kolejne puchary a przede wszystkim triumf z kadrą na wielkiej imprezie i jakby jego notowania w tym pojedynku wszechczasów podskoczyły. Portugalczyk przez kolejne sezony był wielką gwiazdą Realu ale mimo kosmicznych osiągnięć pozostawał piłkarzem nie do końca spełnionym, w tym momencie, po wielu latach chyba wreszcie może usiąść w fotelu, odetchnąć spokojnie i uśmiechnąć się sam do siebie.

Awatar użytkownika
Chlopaczek
Ten obcy
Posty: 12695
Rejestracja: 16 lip 2004, 13:00
Reputacja: 3127
Lokalizacja: Blizej ciebie niz myslisz

Finał LM 2016/17: Juventus - Real Madryt

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Chlopaczek » 04 cze 2017, 19:51

Nie chce tu rozpoczynac kolejnej dyskusji o wyzszosci Messiego nad Ronaldo lub odwrotnie ale jedna rzecz wtrace od siebie.
Poza tym o czym napisal wyzej Morrow i o rzeczach ktore przewijaja sie caly czas (gole tytuly) to dla mnie Ronaldo nigdy nie dorowna Messiemu pilkarsko. Dlaczego? Otoz Messi jest rowniez genialnym kreatorem. Potrafi sobie sam stworzyc sytuacje do zdobycia bramki potrafi stworzyc ja kolegom i nie mowie tu wylacznie o asystach ktore widac w statystykach ale rowniez asystach drugiego stopnia czy kluczowych podaniach.
To co natomiast cechuje Ronaldo to umiejetnosc wykreowania przestrzen dla siebie zeby wykonczyc akcje ktora przygotuja mu koledzy i w tym jest wybitny (nie jest to zaznaczam stworzenie sobie samemu sytuacji o czym wspomnialem w przypadku Leo tylko wlasnie zmysl do uwolnienia sie spod opieki obroncow). Zdarza mu sie asystowac ale kreatorem to on nie jest naprawde ciezko mi przywolac z pamieci akcje Ronaldo gdzie na przyklad przedrybluje dwoch trzech pilkarzy stworzy przewage zagra na klepke z kolega z zespolu i dopiero zdobedzie gola.
Messi ma po prostu w sobie jeszcze te czastke Ronaldinho ktorej Ronaldo nigdy nie mial i miec nie bedzie.

Dziekuje bardzo za uwage i pozdrawiam zwolennikow Ronaldo.

Awatar użytkownika
League
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 19284
Rejestracja: 24 lut 2011, 20:02
Reputacja: 2358

Finał LM 2016/17: Juventus - Real Madryt

Post Wyświetl pojedynczy post autor: League » 04 cze 2017, 20:05



Glik znowu nie wziął tabletek :D

Awatar użytkownika
Boromir
Shadow stalker
Posty: 24894
Rejestracja: 30 gru 2006, 14:31
Reputacja: 5882

Finał LM 2016/17: Juventus - Real Madryt

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Boromir » 04 cze 2017, 20:21

Również, jak Morrow, jestem pod wrażeniem Zidana. Widać włoską myśl szkoleniową w nim. Widziałbym go w Juventusie w przyszłości, zawsze dobrze wypowiadał się o swoim byłym klubie.

Awatar użytkownika
wloski
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11521
Rejestracja: 18 kwie 2005, 14:35
Reputacja: 936
Kibicuję: Juventus
Lokalizacja: Jama Zła

Finał LM 2016/17: Juventus - Real Madryt

Post Wyświetl pojedynczy post autor: wloski » 04 cze 2017, 20:25

League pisze:

Glik znowu nie wziął tabletek :D
Tak samo jak Radja
Radja Nainggolan (na zdjęciu) nie mógł przepuścić takiej okazji, żeby dogryźć Juventusowi. Po zakończeniu finału Ligi Mistrzów, belgijski pomocnik opublikował na Instagramie filmik, na którym powiedział: "Cóż za wspaniały wieczór! Jestem na zgrupowaniu kadry, niektórzy są już na wakacjach. Są też tacy, którzy pojechali do Cardiff. Nagrywam ten filmik w odpowiedzi tym, którzy mnie wyzywali i przechwalali się jeszcze przed meczem - nie róbcie tak. Chciałbym zobaczyć teraz osoby, które mówiły i pisały do mnie te wszystkie rzeczy wcześniej. Nagrywam ten filmik dla kibiców Juventusu, choć nie wiem czy ich jeszcze stać na obejrzenie go do końca po takim meczu. Trzy dni temu wywyższaliście się, co macie teraz do powiedzenia?"
Obaj mają raka mózgu. Wracając do Glika o czym on mówi to ja nie wiem bo Juventus wygrał z Monaco zasłużenie, zaś Real z Bayernem nie do końca uczciwie i tu są wątpliwości.

Belgowi za to znów odcieło krew, jego zachowanie wygląda jak wkurwionego małolata który chce uderzyć dwie głowy większego gościa, a ten gość trzyma go za głowę jedną ręką i śmieje się z tego.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Puchary Europejskie”