TSG 1899 Hoffenheim (zbiorczy) - Strona 3

Piłka nożna w Niemczech | Rozgrywki ligowe: Bundesliga i Puchar Niemiec | Kluby: Bayern Monachium, Borussia Dortmund, Bayer Leverkusen | Reprezentacja Niemiec | Transfery oraz inne wydarzenia związane z niemiecką piłką nożną
Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

TSG 1899 Hoffenheim (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 30 maja 2020, 20:27

Mainz - Hoffenheim 0:1

Hoffenheim skutecznie zrewanżowało się Mainz za upokarzającą klęskę z rundy jesiennej. Mecz lepiej rozpoczęli goście, bo już w 7 min. Robert Skov świetnym uderzeniem z rzutu wolnego (nie pierwszym w tym sezonie) zatrudnił Floriana Müllera, który musiał się wyciągnąć aby przenieść piłkę nad poprzeczką. Gospodarze odpowiedzieli atakami głównie prawym skrzydłem, gdzie bardzo dobrze spisywał się Ridle Baku - jego rajdy sprawiały obrońcom Hoffenheim sporo kłopotów. Mainz osiągało przewagę, ale goście wywalczyli rzut karny po świetnej indywidualnej akcji Baumgartnera, który został wycięty w polu karnym. Rzut karny wykonał Steven Zuber, ale jego słabe uderzenie obronił Müller. Ostatni kwadrans to już wyraźna przewaga Mainz, gospodarze napierali, z rzutu wolnego w słupek trafił Robin Quaison. Kilka razy dochodziło do ogromnego zamieszania pod bramką Baumanna, ale Hoffenheim udawało się wyratować. Co więcej, kontry piłkarzy Schreudera były bardzo groźne - w 42 min. sytuacji sam na sam nie wykorzystał Skov, a w 44 min. piłkę świetnie opanował wprowadzony chwilę wcześniej Togijczyk Ihlas Bebou, który przełożył sobie piłkę na prawą nogę i strzałem po ziemi posłał piłkę do siatki. Po przerwie dominowała Moguncja, po stronie gospodarzy byłą inicjatywa i przewaga w posiadaniu piłki. W zamieszaniu podbramkowym padł nawet nieuznany gol (Baumann był faulowany), ale w grze zespołu Beierlorzera było zbyt dużo niedokładności. Hoffenheim wyprowadziło kilka groźnych kontr, po dwóch z nich sytuacje bramkowe miał młody Maximilian Beier, ale w obu przypadkach jego uderzenia obronił Müllera. W końcówce ataki Mainz były już bardzo chaotyczne i nie niosły ze sobą większego zagrożenia.

Jest to drugie zwycięstwo z rzędu podopiecznych Schreudera. Jednocześnie Wolfsburg przegrał 1:2 z Eintrachtem, dzięki czemu Hoffenheim zrównało się punktami z Wilkami i nadal ma szanse na przepustkę do Ligi Europy.

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

TSG 1899 Hoffenheim (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 07 cze 2020, 19:01

Fortuna Düsseldorf - Hoffenheim 2:2

Remis z broniącą się przed spadkiem Fortuną nie jest satysfakcjonujący w kontekście walki o przepustkę do Ligi Europy, ale zważywszy, iż Hoffenheim grało 80 minut w dziesiątkę jestem z tego rezultatu zadowolony. Gospodarze objęli prowadzenie już w 6 min. - po dośrodkowaniu Stoegera obrońcom Hoffenheim urwał się Rouwen Hennings i głową pokonał Baumanna. Co gorsza, kilka minut później Benjamin Huebner uderzył łokciem zawodnika rywali przy stałym fragmencie gry, i choć było to raczej przypadkowe, został odesłany do szatni. Mimo fatalnego przebiegu wydarzeń Hoffenheim szybko wyrównało - w 16 min. po zagraniu z rzutu wolnego w pole karne strzał Stefana Poscha obronił Kastenmeier, a wypożyczony z Sevilli Munas Dabbur skutecznie dobił, wreszcie zdobywając swojego pierwszego gola dla Hoffenheim - zważywszy jak wielkie nadzieje są z nim wiązane, to czekanie było zdecydowanie za długie. Trzeba jednak oddać Izraelczykowi, że w tym meczu był bardzo aktywny w ofensywie, po faulach taktycznych na nim zawodnicy Fortuny zarobili dwie żółte kartki. Gospodarze trafili do siatki już dwie minuty później, ale arbiter po obejrzeniu powtórek dostrzegł faul na Poschu przy pojedynku główkowym i nie uznał bramki. Jak nietrudno było przewidzieć, przeważali gospodarze, choć Hoffenheim na szczęście nie popełniało tak tragicznych błędów w obronie do jakich przyzwyczaili w rundzie wiosennej i byli w stanie wytrzymać napór. Co więcej, zawodnicy Schreudera groźnie kontrowali. W 49 min. po jednej z takich kontr znakomitą sytuację miał Robert Skov, ale oko w oko z Kastenmeierem uderzył nad bramką. W 61 min. kolejny dynamiczny atak przyniósł Hoffenheim gola - Skov idealnie wyłożył piłkę Zuberowi, a Szwajcar precyzyjnym strzałem zmieścił piłkę tuż przy słupku. Reszta meczu to dominacja gospodarzy, których napór zwiększał się coraz bardziej. W 75 min. wyrównał z rzutu karnego Hennings, ale wobec prowadzenia i w końcu wygranej Mainz we Frankfurcie Fortuny remis nie satysfakcjonował. Hoffenheim broniło się jednak skutecznie i dowiozło remis do końca. Co istotne, na ostatnie 20 minut na boisku pojawił się powracający po kontuzji Andrej Kramarić - będzie miał jeszcze kilka meczów na próbę powrotu do formy.

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

TSG 1899 Hoffenheim (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 12 cze 2020, 22:31

Hoffenheim - RasenBallsport Lipsk 0:2

Po niespodziewanym zwolnieniu Alfreda Schreudera Hoffenheim nie dało rady Lipskowi, choć pokazywało momentami niezły futbol, oddając w sumie aż 24 strzały. Już w 4 min. gospodarze mogli objąć prowadzenie, będący ostatnio w niezłej formie Baumgartner łatwo ograł w polu karnym Mukiele, ale uderzył obok bramki. Kilka minut później arbiter podyktował karnego dla Hoffenheim po ewidentnym faulu Gulasciego, ale okazało się, że wcześniej było zagranie ręką i decyzja została zmieniona. Niestety, później w kilka minut Lipsk pozamiatał - Dani Olmo w 9 min. po ładnym dryblingu zdobył pierwszego gola, a w 11 min. po zgraniu głową Sabitzera zmieścił piłkę przy bliższym słupku. Mimo dwóch szybkich ciosów Hoffenheim nie poddawało się, aktywni byli Bicakcić i Dabbur, ten ostatni w 27 min. trafił w poprzeczkę po rzucie rożnym. W 38 min. gospodarze nie wykorzystali stuprocentowej sytuacji, po mocnym wstrzeleniu piłki w pole karne doszedł do niej Baumgartner, jednak jego strzał instynktownie obronił Gulacsi. Lipsk mógł z kolei podwyższyć wynik, ale po szybkiej kontrze Timo Werner w stuprocentowej sytuacji w niepodobny do niego sposób spudłował. Po przerwie Hoffenheim nadal starało się grać ofensywnie, kilka zagroziło bramce Gulacsiego, sporo ożywienia wniósł wprowadzony w przerwie Skov. Niestety, nic nie wpadło, a końcówka należała do Lipska, który dochodził do sytuacji wręcz seryjnie. Dwie zmarnował Lookman, w 88 min. strzał Haidary efektowną paradą obronił Baumann, a w doliczonym czasie gry Nkunku huknął w słupek.

Frustrujące są występy Munasa Dabbura - niemal w każdym meczu pokazuje dobrą technikę, efektowne zagrania i jest aktywny, ale brakuje konkretów. Jeden ligowy gol i dwa w DFB Pokal to zdecydowanie za mało jak na pieniądze których potrzeba, aby wykupić go z Sevilli.

Diamen23
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 23459
Rejestracja: 25 wrz 2005, 21:09
Reputacja: 4681

TSG 1899 Hoffenheim (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Diamen23 » 12 cze 2020, 23:01

przerwę ten monolog. Co sądzisz @Cement o Baumgartnerze?

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

TSG 1899 Hoffenheim (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 12 cze 2020, 23:05

Diamen23 pisze:
12 cze 2020, 23:01
przerwę ten monolog. Co sądzisz @Cement o Baumgartnerze?
Na chwilę obecną najlepiej spisujący się gracz w Hoffenheim, praktycznie w każdym spotkaniu po wznowieniu rozgrywek wyróżnia się. Jeśli ustabilizuje formę (z tym problem ma w tym sezonie całe Hoffenheim), to biorąc pod uwagę jego młody wiek ciężko go będzie zatrzymać.

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

TSG 1899 Hoffenheim (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 27 wrz 2020, 23:41

Hoffenheim leje u siebie Bayern 4:1, ależ szkoda, że nie mogłem tego meczu obejrzeć. Srogi rewanż za 0:6 z lutego 8). Początek sezonu jest znakomity - zobaczymy, jak poradzi sobie Hoffenheim z grą na dwóch frontach (krajowe podwórko + faza grupowa LE), bo poprzednie występy w europucharach nie były zbyt dobre.

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

TSG 1899 Hoffenheim (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 02 lis 2020, 23:35

Hoffenheim - Union Berlin 1:3

Niestety, Hoffenheim kontynuuje złą passę w Bundeslidze, tym razem przegrywając z berlińskim Unionem po ciekawym meczu, w którym sytuacji bramkowych było mnóstwo po obu stronach. W 9 min. Taiwo Awoniyi, którego pamiętam z dobrych występów w lidze belgijskiej, po prostopadłym podaniu dobrze nawinął w polu karnym obrońcę gospodarzy, ale jego strzał był bardzo niecelny. W 15 min. po błędzie Unionu przy wyprowadzaniu piłki (w 1. połowie było ich sporo) kapitalnej sytuacji nie wykorzystał Dabbur - po jego pierwszym uderzeniu piłkę wybił sprzed linii bramkowej Knoche, a dobitka minęła słupek. Po okresie lepszej gry Hoffenheim do głosu ponownie doszedł Union - w 21 min. po dośrodkowaniu Awoniyi spudłował na praktycznie pustą bramkę z kilku metrów. Goście mieli znakomitą okazję do objęcia prowadzenia również w 40 min., kiedy to główkę Griesbeck obronił instynktownie nogą Baumann. W 43 min. Hoffenhem przeprowadziło najlepszą akcję 1. połowy - po kapitalnie rozegranym ataku piłka została wyłożona Grillitschowi, ten uderzył mocno, ale nad bramką. Mimo tych licznych sytuacji w pierwszych 45 minutach gole nie padły. Po przerwie Union zaczął grać ofensywniej, co wkrótce przyniosło bramkowe efekty. Robert Skov, który dał zresztą w tym meczu dobrą zmianę, często atakując flanką, faulował w polu karnym - obejrzał czerwień, a rzut karny wykorzystał lekkim strzałem po ziemi Max Kruse. Mimo gry w osłabieniu Hoffenheim nie odpuszczało i ponownie przejęło inicjatywę, spychając Union do defensywy. Wysiłki te przyniosły efekt w 80 min., kiedy to Dabbur w tłoku w polu karnym znalazł sobie pozycję do strzału, po czym umieścił piłkę pod poprzeczką. Radość z wyrównania nie trwała jednak długo - w 85 min. po dograniu Maxa Kruse rezerwowy Pohjanpalo dość szczęśliwie z bliska wpakował piłkę do bramki. Chwilę później fiński napastnik mógł trafić po raz kolejny, w sytuacji sam na sam uderzył jednak w słupek. W doliczonym czasie gry Hoffenheim miało znakomitą sytuację do wyrównania, jednak Adamyan uderzył zbyt lekko. Gospodarze rzucili wszystko do ataku, w skutek czego w 94 min. nadziali się na kontrę - Kruse mając przed sobą już tylko Baumanna spokojnie odegrał do Cedrica Teucherta, który posłał piłkędo pustej bramki, ustalając wynik meczu. Gra Hoffenheim nie była zła, brakło trochę szczęścia pod bramką rywala, a czerwona kartka Skova znacząco skomplikowała sytuację (a i po niej gospodarze potrafili zdominować rywala).

Teraz Hoffenheim czeka mecz LE ze Slovanem Liberec u siebie, a później w Bundeslidze wyjazd do Wolfsburga, który jak narazie remisuje większość swoich meczów.

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

TSG 1899 Hoffenheim (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 07 gru 2020, 23:05

Hoffenheim - Augsburg 3:1

Nareszcie :). Po siedmiu ligowych meczach z rzędu bez zwycięstwa Hoffenheim pokonało Augsburg, pokazując dziś momentami naprawdę ładną dla oka, ofensywną piłkę. W pierwszym kwadransie niewiele się działo, obie drużyny grały dość ostrożnie, ale w 17 min. Hoffenheim objęło prowadzenie - dobrze spisujący się w tym spotkaniu Baumgartner wbiegł z lewej flanki w pole karne i dorzucił na głowę Grillitscha, który z bliska pokonał Gikiewicza. Gospodarze mieli kolejne sytuacje - po dograniu Rudego strzał Bebou obronił polski bramkarz Augsburga, a Kramarić technicznym uderzeniem posłał piłkę minimalnie obok słupka. Goście wyrównali w 31 min. z praktycznie pierwszej sytuacji jaką sobie stworzyli - w polu karnym najwyżej wyskoczył Caligiuri i znakomicie uderzył głową. Augsburg nie poszedł za ciosem, Hoffenheim nadal było lepsze i mogło powrócić na prowadzenie - główkę Kramaricia kapitalnie wybronił Gikiewicz, była to interwencja najwyższej klasy. Pierwszy kwadrans po przerwie był znakomity w wykonaniu Hoffenheim. Najpierw dwa szybkie gole - w 46 min. Grillitsch przerzucił piłkę nad obrońcą i precyzyjnym strzałem po ziemi przy dalszym słupku przywrócił gospodarzy na prowadzenie, a w 50 min. po błyskawicznej kontrze podobnie precyzyjnie po ziemi uderzył Bebou. Gospodarze grali bardzo efektownie, ich akcje ofensywne raz po raz niosły ze sobą zagrożenie. Augsburg był nieco bezzębny w ataku, i choć goście raz trafili do siatki, to ze spalonego. W 72 min. na boisku pojawił się reprezentant Polski Robert Gumny, ale nie był to dla niego udany występ - szybko zarobiona żółta karta i groźna strata po której nie wrócił dostatecznie szybko. Był to przekonujący występ Hoffenheim, po którym podopieczni Hoenessa przesunęli się na 10. miejsce w tabeli. Oby ta wygrana dała im pewność siebie przed trudnym wyjazdowym meczem z Aptekarzami.

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

TSG 1899 Hoffenheim (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 19 sty 2021, 22:50

Hertha - Hoffenheim 0:3

Po kompromitacji przeciwko Schalke i remisie z Arminią Hoffenheim tym razem odnosi przekonujące zwycięstwo na Stadionie Olimpijskim. A mogło być zupełnie inaczej, bo Hertha zaczęła zdecydowanie lepiej i wywalczyła rzut karny podyktowany po faulu na Cordobie. Do piłki podszedł Krzysztof Piątek, ale świetnie broniący karne Baumann wyczuł go i wyjął strzał. Inicjatywa była po stronie Berlińczyków, w 31 min. po dośrodkowaniu Mittelstaedta z lewej strony John Cordoba główkował nad bramką. Wbrew przebiegowi gry, to Hoffenheim objęło prowadzenie - Sebastian Rudy celnie uderzył, choć pomógł mu lekki rykoszet od interweniującego Guendouziego. Po przerwie nadal przeważali gospodarze, cóż jednak z tego, skoro nie potrafili kończyć swoich akcji celnymi strzałami. Z kolei Hoffenheim nie potrzebowało wiele, by podwyższyć prowadzenie - w 68 min. pozostawiony bez opieki Kramarić dostał świetne prostopadłe podanie od Samassekou, obrócił się z piłką i uderzeniem po nodze Schwolowa umieścił piłkę w siatce. Hertha atakowała już chyba bez wiary, najaktywniejszy Guendouzi nie otrzymywał wsparcia ze strony kolegów. Tymczasem Kramarić w 89 min. skompletował doppelpacka, trafiając do siatki precyzyjnym uderzeniem z rzutu wolnego nad murem. W sumie Hoffenheim nie zagrało dziś wybitnego meczu, ale wypunktowało Herthę i skrzętnie wykorzystało błędy w obronie gospodarzy. Teraz drużynę z Rhein-Neckar-Arena czeka spotkanie u siebie z Koeln, okazja do zgarnięcia kolejnych trzech punktów.

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

TSG 1899 Hoffenheim (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 03 mar 2021, 18:43

Union Berlin - Hoffenheim 1:1

Po kompromitacji w LE piłkarze Hoffenheim zremisowali w niedzielę na wyjeździe z Unionem Berlin, będąc nawet zespołem odrobinę lepszym. W 9 min. gospodarze objęli prowadzenie - przesunięty z konieczności do obrony Grillitsch ewidentnie spóźnił się z wślizgiem i faulował w polu karnym, a Max Kruse mocnym strzałem z wapna pod poprzeczkę pokonał Baumanna. To było jednak na tyle jeśli chodzi o ofensywne wyczyny Unionu w 1. połowie, zdecydowanie groźniejsze było Hoffenheim, dość swobodnie operując piłką na połowie rywala. W 14 min. Grillitsch znakomicie uderzył z dystansu, jednak Karius efektowną paradą uratował Union i odbił piłkę na róg. Ataki Hoffenheim przyniosły bramkowy efekt w 29 min. - Kramarić dograł piłkę przed bramkę do Bebou, tam interweniował Karius, ale odbijając piłkę przed siebie "nabił" naciskanego przez Bebou Schlotterbecka, który zaliczył trafienie samobójcze. Przez resztę 45 minut zdecydowanie aktywniejsze było Hoffe. Po przerwie Union rozpoczął grę nieco bardziej ofensywnie, chcąc oddalić ją od własnego pola karnego, ale i tak lepsze sytuacje miało Hoffenheim. W 76 min. stuprocentowej szansy nie wykorzystał Bebou - dostał prostopadłe podanie od, o ile dobrze pamiętam, Kramaricia, uderzył piłkę podcinką, ale obok dalszego słupka. W 82 min. do siatki trafił Kaderabek, ale po konsultacji z VAR arbiter słusznie nie uznał gol (wcześniej był spalony). Z jednej strony punkt na boisku silniejszego rywala to niezły wynik, z drugiej podopieczni Sebastiana Hoenessa mogli ten mecz wygrać.

W tej chwili Hoffenheim zajmuje 11 miejsce z 9 punktami przewagi nad strefą spadkową i 10 straty do miejsc gwarantujących grę w europejskich pucharach. Wygląda na to, że powinni spokojnie dograć sezon.

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

TSG 1899 Hoffenheim (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 07 mar 2021, 0:00

Hoffenheim - Wolfsburg 2:1

Podopieczni Sebastiana Hoenessa pokonali dobrze spisujące się w tym sezonie Wilki, był to już czwarty mecz z rzędu Hoffe bez porażki. Gospodarze objęli prowadzenie już w 9 min. - Kaderabek dośrodkował z prawego skrzydła, piłka trafiła do niepilnowanego Baumgartnera, a ten huknął, posyłając piłkę do siatki od poprzeczki. W 18 min. mogła paść kolejna bramka, Casteels uratował swoją drużynę, efektowną paradą broniąc strzał z dystansu Rudego, pomimo lekkiego rykoszetu. Niestety, pomimo niezłej gry gospodarzy w ofensywie, po raz kolejny w tym sezonie zawiodła obrona Hoffenheim - w 23 min. Weghorst dostał świetne prostopadłe podanie, urwał się obrońcom i w sytuacji sam na sam do końca wyczekał Baumanna, po profesorsku wykańczając akcję. Mimo aktywnej gry Wilków, wskazującej, że to raczej goście poszukają zwycięstwa, w 41 min. Hoffenheim powróciło na prowadzenie - rozgrywający dobre zawody Kaderabek po raz kolejny znakomicie dośrodkował z prawego skrzydła, dostarczając piłkę Kramariciowi, a będący w znakomitej formie Chorwat nie zmarnował sytuacji sam na sam. 2. połowa to już przewaga Wilków, które nie miały jednak pomysłu na złamanie obrony Hoffenheim, która nie popełniała już jakiś rażących błędów. W 61 min. zadrżałem, niemal widząc już piłkę w sieci po główce Weghorsta, ale piłka musnęła poprzeczkę i przeszła nad bramką. Kolejne ataki Wolfsburga nic nie dały, a Hoffenheim mogło zdobyć w doliczonym czasie gry trzeciego gola - Casteels pobiegł pod bramkę gospodarzy w ostatnim ataku, piłkę przejął jednak Dabbur i miał już strzelać na pustą bramkę, ale brutalnie wyciął go Paulo Silva, oczywiście oglądając bezpośrednią czerwień (na szczęście obyło się bez urazu izraelskiego napastnika). Dla losów meczu nie miało to już jednak znaczenia, Hoffenheim sprawiło niespodziankę i sięgnęło po trzy punkty :).

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

TSG 1899 Hoffenheim (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 16 kwie 2021, 23:19

RasenBallsport Lipsk - Hoffenheim 0:0

Podopieczni Sebastiana Hoenessa sprawili niespodziankę i wywieźli punkt z Lipska dzięki agresywnej grze w środku pola i niemal bezbłędnej (co bardzo rzadkie w tym sezonie) defensywie. W 1. połowie nie padł żaden celny strzał na bramkę, a Hoffenheim potrafiło skutecznie oddalić grę od bramki Baumanna. W grze ofensywnej obu drużyn brakowało płynności, a Lipsk wcale nie przeważał. Po przerwie gospodarze zagrali lepiej i zepchnęli Hoffenheim do obrony. W 59 min. groźny strzał Nkunku obronił Baumann, a chwilę później świetną sytuację zmarnował Tyler Adams, z kilku metrów główkując obok bramki. Groźnie było też w 65 min., kiedy to sprzed pola karnego uderzył Sabitzer, minimalnie obok lewego słupka. Hoffe zdołało ugasić pożar i oddalić grę od własnej bramki, przeprowadzając kilka ofensywnych wypadów, ale końcówka przebiegała pod dyktando wicelidera Bundesligi. Mało brakło, a mecz skończyłby się dla mojej ulubionej niemieckiej drużyny fatalnie - w 96 min. (arbiter doliczył tylko cztery minuty, ale w tym czasie był jeszcze uraz Stefana Poscha) po rzucie rożnym głową trafił do siatki Poulsen (który dał zresztą niezłą zmianę, ożywiając grę ofensywną Lipska). Na szczęście okazało się, że po uderzeniu głową piłka odbiła się jeszcze od jego ręki, w efekcie arbiter po obejrzeniu powtórek gola nie uznał. Cenny remis Hoffenheim na bardzo trudnym terenie - jeśli Kolonia i Arminia przegrają swoje wyjazdowe mecze, zespół Hoenessa powiększy przewagę nad strefą spadkową.

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

TSG 1899 Hoffenheim (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 27 sie 2021, 23:05

Borussia Dortmund - Hoffenheim 3:2

Po dramatycznej 2. połowie na Signal Iduna Park Hoffenheim wyjeżdża z Dortmundu bez punktów. Sebastian Hoeness zagęścił na ten mecz środek pola, wystawiając pięciu pomocników zostawiając w ataku tylko Kramaricia. Chorwat mógł trafićdo siatki już w 3 min., kiedy to główkował w słupek. Minutę później Borussia odpowiedziała - Haaland świetnie wypuścił Reynę, ten uderzył jednak zbyt lekko by pokonać Baumanna. W 9 min. z bliska główkował Akanji, ale prosto w bramkarza Hoffenheim. Przez resztę 1. połowy inicjatywa była po stronie gospodarzy, ale w decydujących momentach brakowało im dokładności lub szczęścia, a Haaland był dobrze pilnowany przez obrońców. Skupione na obronie Hoffenheim miało jedną kapitalną sytuację - w 39 min. Baumgartner miał sytuację sam na sam z Kobelem, ale szwajcarski bramkarz dobrze skrócił kąt i obronił nogą. Po przerwie działo się - Hoffenheim zaczęło ofensywnie i z zastosowaniem wysokiego pressingu, ale Borussia szybko ich za to skarciła - w 49 min. Reyna uderzył znakomicie sprzed pola karnego, pokonując Baumanna. Hoffenheim po utracie gola przeszło do ataku, w 59 min. sytuacji sam na sam nie wykorzystał Kramarić (kolejna kapitalna interwencja Kobela), ale w 61 min padło już wyrównanie - Baumgartner z dość ostrego kąta zmieścił piłkę przy dalszym słupku. Niestety, radość nie trwała długo, bo już w 69 min. Bellingham świetnie opanował trudną piłkę w polu karnym i pokonał zasłoniętego Baumanna. Mogły paść kolejne gole dla Dortmundu, już chwilę później strzał Malena bronił Baumann, ale stałe fragmenty gry przyniosły Hoffenheim w 89 min. wyrównanie - Akpoguma zgrał piłkę głową po rzucie rożnym, a Dabbur z najbliższej odległości wpakował piłkę do bramki. Niestety, już w kolejnej akcji Borussia powróciła na prowadzenie - Baumann dwa razy świetnie interweniował, ale przy kolejnej dobitce Haalanda był już bezradny.

Szkoda, że skończyło się porażką, ale spotkanie było bardzo dobre, emocji było sporo, a gra Hoffenheim (także w defensywie, mimo trzech straconych goli) wyglądała naprawdę obiecująco. Kolejny mecz Hoffenheim zagra u siebie z Mainz.

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

TSG 1899 Hoffenheim (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 25 wrz 2021, 17:43

Hoffenheim - Wolfsburg 3:1

Choć moja ulubiona niemiecka drużyna zagrała dziś dość przeciętnie, a w 1. połowie wręcz słabo, to jednak była skuteczna w decydujących momentach i pokonała faworyzowane Wilki. Początkowo Hoffenheim starało się stosować wysoki pressing, ale poza sytuacją Kramaricia z 8 min., kiedy to uderzył nad bramką, okazji do zdobycia gola brakowało. Po stronie Wilków groźni byli Baku i Lukebakio, ten drugi w 19 min. rogalem posłał piłkę nad bramką, a Baku w 25 min. kapitalnym uderzeniem sprzed pola karnego dał gościom prowadzenie. Wyrównanie mogło paść już chwilę później, ale po dośrodkowaniu Adamiana nadbiegający Baumgartner posłał piłkę obok bramki. Końcówka pierwszych 45 minut należała do Hoffenheim, które uzyskało przewagę - w 39 min. po indywidualnej akcji Kramarić trafił w boczną siatkę, a w drugiej minucie doliczonego czasu gry wyrównał. Obrońcy Wolfsburga pozostawili Chorwata bez opieki w polu karnym, a ten po rzucie rożnym głową trafił do siatki po rękach Casteelsa. Po przerwie to Wolfsburg starał się stosować wysoki pressing i przejąć inicjatywę, a podopiecznie Hoenessa dość długo mieli problemy ze stworzeniem zagrożenia pod bramką rywala. Mimo to w 74 min. gospodarze objęli prowadzenie - Pavel Kaderabek wyłożył z prawego skrzydła patelnię nadbiegającemu Baumgartnerowi, a ten nie mógł nie trafić. W 81 min. sam czeski wahadłowy ustalił wynik meczu - Akpoguma był faulowany tuż przed polem karnym, Raum z rzutu wolnego trafił w słupek, a wyskakujący zza pleców obrońców Kaderabek z bliska skutecznie dobił. Gra pozostawia nadal wiele do życzenia, ale teraz liczy się zwycięstwo z faworyzowanym rywalem.

Teraz Hoffenheim czeka wyjazd do słabo spisującego się w pierwszych kolejkach Stuttgartu, później mecz u siebie z Koeln, a następnie wyjazd na Allianz Arena.

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

TSG 1899 Hoffenheim (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 02 paź 2021, 18:57

Stuttgart - Hoffenheim 3:1

Niestety, Hoffenheim wróciło do bezbarwnej gry ofensywnej i błędów w obronie - po zwycięstwie z Wolfsburgiem podopieczni Hoenessa zaprezentowali się dziś podobnie jak w najgorszych momentach ubiegłego sezonu. Początek nie był zły - w 2 min. Kramarić główkował z dość daleka, ale precyzyjnie przy słupku i mocno, sprawiając kłopoty Florianowie Muellerowi. W kolejnych minutach Stuttgart przejął inicjatywę, ale w 15 min. Kramarić nawinął obrońcę przed polem karnym i uderzył minimalnie obok lewego słupka, a minutę później Bebou obrócił się z piłką w polu karnym i trafił w poprzeczkę. Te niewykorzystane okazje się zemściły, bo w 18 min. po rzucie rożnym Baumanna pokonał Kempf. Przez resztę 1. połowy Hoffenheim niewiele potrafiło zaproponować w ataku, zdecydowanie groźniejsi byli gospodarze - bodaj najlepszą sytuację miał Chris Fuhrich, którego uderzenie obronił Baumann. W drugiej połowie obraz gry nie zmienił się znacząco, w ofensywie w dużej mierze zniknął z radarów Kramarić, a ofensywne zmiany niewiele zmieniły. W 60 min. Stuttgart zdobył drugiego gola - grecki obrońca Mavropanos zagrał niczym napastnik, w indywidualnej akcji dotarł do linii pola karnego i precyzyjnym strzałem przy lewym słupku nie dał szans Baumannowi. Trzeci gol dla gospodarzy był nieco podobny, Roberto Massimo precyzyjnie uderzył przy lewym słupku. W 84 min. padł honorowy gol dla Hoffenheim - wprowadzony na boisko w 2. połowie Jacob Bruun Larsen uderzył niezbyt mocno, ale precyzyjnie, w efekcie zasłonięty Mueller tylko odprowadził piłkę wzrokiem. Piłkarze Hoffe kilkukrotnie wrzucali jeszcze piłkę w pole karne, ale nic poważniejszego z tego nie wynikło i trzecia ligowa porażka piłkarzy Sebastiana Hoenessa w tym sezonie stała się niestety faktem.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Niemcy”