LM: Manchester City - FC Barcelona - Strona 3

Europejskie puchary: Liga Mistrzów, Liga Europy, Liga Konferencji, Superpuchar Europy, UEFA | Mecze oraz inne pucharowe ciekawostki
Awatar użytkownika
grzegorzfcb
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5259
Rejestracja: 10 cze 2008, 13:02
Reputacja: 174
Lokalizacja: Kraina deszczowców

Re: Liga Mistrzów: City-Barca

Post Wyświetl pojedynczy post autor: grzegorzfcb » 19 lut 2014, 8:35

Nie rozumiem, gdzie i kiedy Ozdobny widzisz taktyczną dominację City ?
Zagrania do Negredo na aferę ? I rzut wolny w pierwszej połowie ?
Raczej nalezy uznać, że obie drużyny do czerwonej kartki się sklinczowały
Z resztą Pelle sam sobie strzelił w Kolano wystawiająć Kolarowa, dopiero jak wszedł Nasri to City zaczęło grać z sensem
City w zasadzie grało w 10 cały mecz(w aspekcie ofensywy i kreacji), tylko, że w drugiej lepiej, bo za Kolarowa wszedł Nasri a on już wiedział co robić na połowie Barcy, w przeciwieństwie do serba. O to powinii dziennikarze zapytac Inżyniera jak już przetrawią jego mourinizmy

A propos jak już się przerzucamy kto ile ukradł to zwracam uwagę na rekę Clichego w 27 minucie
Ostatnio zmieniony 19 lut 2014, 9:14 przez grzegorzfcb, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
szefu91
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2357
Rejestracja: 24 maja 2012, 16:21
Reputacja: 65

Re: Liga Mistrzów: City-Barca

Post Wyświetl pojedynczy post autor: szefu91 » 19 lut 2014, 8:35

ddemon pisze:Jak tam panowie pesymiści?
Wyobraź sobie, że pesymistą będę dalej. W tej, jak i w innych kwestiach.

Zupełnie nie spodziewałem się takiego końcowego wyniku. City od początku do końca właściwie było ustawione na kontrę; w lidze grają pewniej, dłużej utrzymują się przy piłce, bardziej kontrolują mecz. Tu po raz kolejny wyszedł fenomen Barcelony i to, że praktycznie z każdą drużyną grają tak samo, a przeciwnik im się podporządkowuje. Wynik bardzo dobry, ale też VV stanął na wysokości zadania. Naprawdę. Ta piłka SIlvy była dość groźna i różnie to mogło się zakończyć (co za fenomenalny zawodnik).
Nie było widać tej przewagi fizycznej o czym już pisał Szopen, nie było widać Fernandinho o którym wspominał fieldy. Generalnie City nie błyszczało, co nie znaczy, że dwumecz rozstrzygnięty. Aguero to ich król i kto wie jak to się jeszcze skończy.
Fabregas odpowiedział Mourinho. Bardzo dobrze. Ciekawe czy taka Barcelona Martino wygra ligę z Madrytem i czy zawędruje dalej niż ćwierćfinał LM.

Kontrowersje na bok. Jak widzę początek posta o tym jak Barcelonie podarowanego karnego, to kończę czytać już na początku. To nie jest tak, że liczy się też gdzie kontakt zawodników się kończy, a tutaj ewidentnie cały wślizg zakończony został w polu karnym. Gdyby nie akcja Demichelisa Messi i tak by poskładał Harta. Większe prawdopodobieństwo, że Argentyńczyk nie strzeli karnego niż nie wykorzysta sam na sam z bramkarzem. Navas symulował. Clichy zagrywał ręką w polu karnym (I'm just sayin'), a Fabregas na spalonym nie był. Pellegrini to burak. Widać załamany burak.
Barca drużyną lepszą, jak dla mnie takie 3-0 byłoby odpowiednie. Dominowali, stwarzali sobie sytuacje, szczegołnie w drugiej połowie. Brawo Alves.

Awatar użytkownika
rekinho
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 10097
Rejestracja: 04 maja 2012, 11:17
Reputacja: 958

Re: Liga Mistrzów: City-Barca

Post Wyświetl pojedynczy post autor: rekinho » 19 lut 2014, 8:40

a co pelle powiedział?

Awatar użytkownika
FRYDERYK SZOPEN
Kapitan
Kapitan
Posty: 2748
Rejestracja: 09 lis 2013, 18:04
Reputacja: 117

Re: Liga Mistrzów: City-Barca

Post Wyświetl pojedynczy post autor: FRYDERYK SZOPEN » 19 lut 2014, 8:58

"Przepisy gry w piłkę nożną", Artykuł 12 - Gra niedozwolona i niewłaściwe postępowanie, str. 138 - "Zatrzymanie przeciwnika".
Jeżeli zawodnik drużyny broniącej rozpoczął trzymanie zawodnika drużyny atakującej przed polem karnym i kontynuuje trzymanie go również w polu karnym, to sędzia musi podyktować rzut karny.

Zamiast "trzymanie" mozna wstawić "faul" bo o to w tym przepisie chodzi.

City w tym meczu nie stworzyło sobie zadnej setki. Zadnej, Zero. Pełna dominacja Barcy, destrukcyjna perfekcja. To nawet w meczach z Bayernem i Chelsea Angole mieli swoje wielkie szanse (z Niemcami oprocz gola chocby poprzeczka Negredo czy sama koncowka z kotlowaniną w polu karnym, z Chelsea sytuacja Yaya z pierwszej polowy czy patelnia Silvy z drugiej). Wszystkiego sie spodziewalem ale nie takiej bezradonosci SZejkow w przodzie.
Tak wystraszonego City nie widzialem na ich boisku nigdy. Przez caly mecz stworzyli sobie trzy pol sytuacje, jakis wrzutko-strzał Negredo, odbijanka od plecow Kompanego i najgrozniejsze: strzal Sivy. Ale to zadne stowki. Bezradnosc City w ataku byla przytlaczajaca. Chlopcy Martino rozegrali to doskonale. A przeciez nie mowimy o Rayo ale o najskuteczniejszej druzynie swiata na ich boisku. Mieli rywala spalic zgwalcic i rozrzucic kosci na pobojowisku. Na pobojowisku zostal sam Pellegrini. Oraz Martino ze skalpem Chilijczyka.

Awatar użytkownika
Rezus
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 15826
Rejestracja: 11 wrz 2007, 13:52
Reputacja: 2685
Lokalizacja: Piekło

Re: Liga Mistrzów: City-Barca

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Rezus » 19 lut 2014, 9:12

FRYDERYK SZOPEN pisze:"Przepisy gry w piłkę nożną", Artykuł 12 - Gra niedozwolona i niewłaściwe postępowanie, str. 138 - "Zatrzymanie przeciwnika".
Jeżeli zawodnik drużyny broniącej rozpoczął trzymanie zawodnika drużyny atakującej przed polem karnym i kontynuuje trzymanie go również w polu karnym, to sędzia musi podyktować rzut karny.

Zamiast "trzymanie" mozna wstawić "faul" bo o to w tym przepisie chodzi.
:roftl3: Ładnie sobie to dobrałeś żeby tobie pasowało. Jest to taki kretynizm, że szkoda komentować dalej.

Awatar użytkownika
FRYDERYK SZOPEN
Kapitan
Kapitan
Posty: 2748
Rejestracja: 09 lis 2013, 18:04
Reputacja: 117

Re: Liga Mistrzów: City-Barca

Post Wyświetl pojedynczy post autor: FRYDERYK SZOPEN » 19 lut 2014, 9:16

Nie rozumiem, To jest interpretacja faulu. W czym jest twoj problem. Angielski arbiter Graham Poll wlasnie tak to przedstawil. Moge wiedziec kim jestes ze podwazasz ten przepis?

Awatar użytkownika
grzegorzfcb
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5259
Rejestracja: 10 cze 2008, 13:02
Reputacja: 174
Lokalizacja: Kraina deszczowców

Re: Liga Mistrzów: City-Barca

Post Wyświetl pojedynczy post autor: grzegorzfcb » 19 lut 2014, 9:18

Rekinho -
Sędzia zadecydował o przebiegu spotkania od pierwszego gwizdka, nie był bezstronny. Przed faulem Demichelisa na Messim Busquets sfaulował Navasa.

Postawienie na szwedzkiego arbitra w tak ważnym spotkaniu nie było dobrym pomysłem. Nie miał nad nim zupełnie kontroli. Pod koniec meczu powiedziałem mu, że się mylił. W Szwecji nie ma ważnych spotkań, takich jak to dzisiejsze. To ten sędzia popełnił błąd w meczu Barçy w Milanie i dziś im się odpłacił
Było jeszcze coś o tym, że Barca nie miała groźnej sytuacji przez cały mecz :roll:

Granzo
Skład C
Skład C
Posty: 46
Rejestracja: 28 lis 2010, 15:13
Reputacja: 0

Re: Liga Mistrzów: City-Barca

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Granzo » 19 lut 2014, 9:30

Świetny mecz Barcy, wlasnie tak trzeba grac na wyjazdach. Utrzymywanie sie przy pilce i czekanie na blad. Dwumecz raczej rozstrzygniety. Tata jest naprawde dobry, ogrania az milo. City praktycznie tylko 1 sytuacja - strzal Silvy, strzalu Negredo prawie z linii nie licze.

Pelle rzeczywiscie po meczu odplynal :) Za to Yaya nie mial problemow z interpretacja meczu.

Awatar użytkownika
ozob
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 25766
Rejestracja: 13 sie 2011, 23:58
Reputacja: 2153

Re: Liga Mistrzów: City-Barca

Post Wyświetl pojedynczy post autor: ozob » 19 lut 2014, 10:05

Interpretacja przepisu naprawde godna podziwu Panie Fryderyku :lol:.

Awatar użytkownika
KajoFC
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4263
Rejestracja: 23 lip 2008, 10:10
Reputacja: 60

Re: Liga Mistrzów: City-Barca

Post Wyświetl pojedynczy post autor: KajoFC » 19 lut 2014, 10:29

FRYDERYK SZOPEN pisze:Nie rozumiem, To jest interpretacja faulu. W czym jest twoj problem. Angielski arbiter Graham Poll wlasnie tak to przedstawil. Moge wiedziec kim jestes ze podwazasz ten przepis?
Tym, że Messi został z sfaulowany przed polem karnym stracił równowagę i padł w polu karnym. Przepis który przywołałeś nie ma z tym nic wspólnego w dodatku dopowiedziałeś sobie trochę, żeby wyszło na twoje.

Awatar użytkownika
sickstick
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 22071
Rejestracja: 07 sty 2012, 19:07
Reputacja: 5901
Kibicuję: 4rsenal

Re: Liga Mistrzów: City-Barca

Post Wyświetl pojedynczy post autor: sickstick » 19 lut 2014, 10:36

Obrazek

Awatar użytkownika
cloner
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 62979
Rejestracja: 08 mar 2005, 11:33
Reputacja: 8206
Kontakt:

Re: Liga Mistrzów: City-Barca

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cloner » 19 lut 2014, 10:36

Rezus pisze: Ładnie sobie to dobrałeś żeby tobie pasowało. Jest to taki kretynizm, że szkoda komentować dalej.
To jest szopen, jebany prowokator, spotkać na ulicy to tylko przypierdolić w ten tępy łeb. Zamiast się normalnie wypowiadać to tylko wypisuje bzdury, prowokuje innych. Poziom pantofelka ogoniastego.

Awatar użytkownika
FRYDERYK SZOPEN
Kapitan
Kapitan
Posty: 2748
Rejestracja: 09 lis 2013, 18:04
Reputacja: 117

Re: Liga Mistrzów: City-Barca

Post Wyświetl pojedynczy post autor: FRYDERYK SZOPEN » 19 lut 2014, 10:59

KajoFC pisze:
FRYDERYK SZOPEN pisze:Nie rozumiem, To jest interpretacja faulu. W czym jest twoj problem. Angielski arbiter Graham Poll wlasnie tak to przedstawil. Moge wiedziec kim jestes ze podwazasz ten przepis?
Tym, że Messi został z sfaulowany przed polem karnym stracił równowagę i padł w polu karnym. Przepis który przywołałeś nie ma z tym nic wspólnego w dodatku dopowiedziałeś sobie trochę, żeby wyszło na twoje.
Czyli wg ciebie Messi nie byl faulowany w trakcie calej akcji? Nastapilo dotkniecie przez polem karnym i koniec? Bo wg mnie atak Demichelisa trwal bez przerwy, nawet w polu karnym. Wslig jechal rowno przez jakies jakies 2-3 metry.

Przepis jest jasno sprecyzowany, sluze linkiem do strony FIFA dla niekupatych. Ja wiem ze niektorzy , w szczegolnosci ci w zlotych najkach na swoich pokrytych smołą podworkach stosuja jesczze "trzy rogi karny", a za odbicie pilki reką wybijaja ją z autu. A auty wybiają z nogi. Bo tak sobie to obmyslili. Natomiast rzuty karne strzelaja z siedmiu krokow. Ale w prawdziwym futbolu nie ma czegos takiego jak rozroznienie fauli. Reka, jakis nieczysty wslizg, trzymanie za koszulke, lapanie po genitaliach etc etc jest okreslanem mianem faulu. Faulu. Nie "Faul przez trzymanie za koszulke", ale Faul. I kazdy faul jest traktowany przez sedziego tak samo. Przerwaniem gry oraz rozpoczeciem jej Z ZIEMI przez druzyne faulowaną. Roznica polega jedynie na tym czy bedzie to wolny posredni czy bezposreni.
Przepis mowi krotko: faul rozpoczety przed polem karny ktory konczy sie w polu karnym jest rownoznaczny z rzutem karnym. Tyle. Nic tu wiecej nie ma do dodania. Chyba ze zaczniemy sie bawic w "trzy rogi karny". Ale w takim razie udajmy sie na podworku do zlotego najka.
Pytanie czy Messi byl faulowany przez caly czas. Na moje oko był, i chyba ciezko ocenic inaczej.

Granzo
Skład C
Skład C
Posty: 46
Rejestracja: 28 lis 2010, 15:13
Reputacja: 0

Re: Liga Mistrzów: City-Barca

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Granzo » 19 lut 2014, 11:13

Kwestia tylko taka, ze w przepisie jest wyraznie wskazane "trzymanie". Gdyby "prawodawca" chcial wstawic tam slowo faul to by je wstawil, a nie pozostawial pole do nadinterpretacji. Chyba ze w gdzies w tych zasadach jest jakis slowniczek czy cos, ktory stanowi ze wszelkie zdarzenia nalezy rozumiec jako faul. Jesli czegos takiego nie ma to pozostaje pole do roznych niedomowien i do oceny sytuacji potrzebne byloby sprawdzenie praktyki.

Bo jesli ciagniecei za koszulke = faul, wslizg = faul, to dlaczego w przepisie nie uzyto slowa faul tyllko trzymanie?

Co do zasady zgadzam sie ze faul zaczal sie przed polem karnym skonczyl w polu.

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47747
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2077

Re: Liga Mistrzów: City-Barca

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 19 lut 2014, 11:20

rozczarował mnie ten mecz, liczyłem na bardziej otwartą grę, ale to zdaje się dzisiaj zobacze :lol:

City bez Kuna strasznie dużo tracą. Do momentu wyrzucenia Demichelisa mecz był w miarę wyrównany i wynik był sprawą otwartą, po kartce sprawa była jasna - że Barca tego nie wypuści z rąk. Co do tej sytuacji, to z początku też wydawało mi sie, ze karny niesłuszny, ale powtorki jednak pomogły. Navas na moje oko nie był faulowany przez Busquetsa, Messi przez Demichelisa już tak i rzeczywiście faulował go jeszcze na linii, wiec karny słuszny i czerwo też. Później nieuznana bramka Pique, która powinna być uznana i jakby się mocno uprzeć to jeszcze Clichy ręką w 1 połowie zagrywał w polu karnym, niby ręka blisko ciała, ale często to odgwizdują. Także pretensje Pelle do sędziego kompletnie niezrozumiałe.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Puchary Europejskie”