WĘGRY - BELGIA (1/8 FINAŁU: 26.06.2016 - 21.00) - Strona 3

Awatar użytkownika
cloner
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 62976
Rejestracja: 08 mar 2005, 11:33
Reputacja: 8204
Kontakt:

WĘGRY - BELGIA (1/8 FINAŁU: 26.06.2016 - 21.00)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cloner » 26 cze 2016, 23:12

Węgrzy mieli Kadara w obronie, to wystarczy.

Awatar użytkownika
Boromir
Shadow stalker
Posty: 24894
Rejestracja: 30 gru 2006, 14:31
Reputacja: 5882

WĘGRY - BELGIA (1/8 FINAŁU: 26.06.2016 - 21.00)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Boromir » 26 cze 2016, 23:14

Brawo dla Węgrów za wspaniały dla nich turniej. Byli skazywani na miano najgorszej ekipy turnieju, a wyszli z grupy. Dzisiaj wpierdziel, ale IMO o dwie bramki za wysoko. Belgowie mają jednak zawodników o klasę lepszych i to było widać, w tej fazie już samą ambicją się niewiele zdziała. Zresztą, jak w pierwszym składzie wychodzi Lovrencsics to o czym my mówimy?

Ale za turniej wielkie brawa i życzę dalszych sukcesów na drodze do odbudowy potęgi węgierskiej piłki :beer:

Obrazek



Takie mam odczucie po tych meczach 1/8: dawać tu tych wszystkich Walijczyków, Belgów i Portugalczyków :bicz:

blackmore
Kapitan
Kapitan
Posty: 3853
Rejestracja: 28 wrz 2013, 21:11
Reputacja: 163

WĘGRY - BELGIA (1/8 FINAŁU: 26.06.2016 - 21.00)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: blackmore » 27 cze 2016, 2:30

Węgry - Belgia 0:4

drużyna Wilmotsa już w pierwszej połowie mogła wyrobić sobie sporą przewagą, ale Gábor Király był na posterunku, broniąc m.in. strzał z bliskiej odległości Lukaku. Węgierski golkiper popełnił w tym spotkaniu tylko jeden błąd, niepewnie chwytając piłkę po dośrodkowaniu z rzutu rożnego (tuż po przerwie). Tym większa szkoda, że aż czterokrotnie został zmuszony do wyjmowania futbolówki z siatki, co nie w pełni odzwierciedla przebieg spotkania. Pierwsze trzy kwadranse wyraźnie pod dyktando Czerwonych Diabłów i Węgrzy nie mieli zbyt wiele do powiedzenia. Dość wymienić zaledwie dwa uderzenia, raz próbował Balázs Dzsudzsák, później Lovrencsics. W drugiej połowie zwycięzca grupy F podkręcił tempo i były sytuacje, w których brakowało centymetrów do zdobycia bramki albo rewelacyjnie bronił Courtois. Belgowie w ostatnich 20. minutach byli jednak bezkonkurencyjni. Kapitalna asysta Hazarda, a po chwili równie ładny gol tego samego piłkarza. Kto wie, może bestia budzi się na nowo, ale dla mnie najważniejsze, aby Belg był w stanie utrzymać tę formę do sierpnia, a następnie kontynuował swoją dyspozycję przez kolejne miesiące. Niemniej jednak widać, że Hazard rozkręca się na tym Euro z meczu na mecz i jestem ciekawy jego starcia z Garethem Bale'm. A Węgrzy? Piękna przygoda dobiegła końca, ale na pewno ich zapamiętamy. Podopieczni Bernda Storcka utarli nosa faworyzowanej Austrii, powalczyli do końca o punkt z Islandią, napsuli krwi Portugalii oraz mieli dobre momenty przeciwko Belgii. Brawo!

ODPOWIEDZ

Wróć do „FAZA PUCHAROWA”