Villarreal CF (zbiorczy) - Strona 3

Wszystko o piłce nożnej w Hiszpanii: La Liga (Primera Division), Zawodnicy, Kluby (FC Barcelona, Real Madryt, Atletico Madryt) | Reprezentacja Hiszpanii | Transfery, Wyniki, oraz inne wydarzenia związane z hiszpańską piłką.
Awatar użytkownika
Youth Mesiash
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 291
Rejestracja: 10 sty 2006, 16:04
Reputacja: 0
Lokalizacja: gdzie oczy nie widzą

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Youth Mesiash » 30 sty 2006, 13:32

Już minęły 24 godziny od napisania poprzedniego posta więć teraz też coś napiszę :D
Wczoraj Villareal rozgrywała swój mecz przeciwko Sevilli i...przegrrała 2-0 :P Mnie trochę dziwi ostawa Żółtej łodzi podwodnej, bo przed tym sezonem kupili paru dobrych zawiodników [a mają w składzie jeszcze Riqelme i Forlana] a mimo to i tak tracą punkty... :think:
'Żółte koszulki' przeskoczył w tabeli ich wczorajszy rywal [Sevilla] przez co zapchnięci zostali na 6 miejsce w tabeli.
Josico dostał czerwoną kartkę potym jak w zaledwie 8 minut dostał 2 żólte :angry2: [majstersztyk :wink: ]. Ale tego dnia nir było mocnych na Jesus'a Navas'a który asystował przy obydwóch bramkach..
Chyba prezesi klubu moga zapomnieć o LM... :pogrzeb:
czemu tylko ja pisze w tematach o 'słabszych' klubach PD

Awatar użytkownika
Youth Mesiash
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 291
Rejestracja: 10 sty 2006, 16:04
Reputacja: 0
Lokalizacja: gdzie oczy nie widzą

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Youth Mesiash » 30 sty 2006, 13:48

sbQ pisze:ktoś zmienił orientację klubu? bo nic o tym nie słyszałem

O co ci chodzi :?: Villareal grała na wyjeździe i przegrała 2-0.... A zresztą jak jestem fanem Barcy to nie znaczy że mam nielubić innych klubów i PD...Villareal też lubie 8)
sbQ pisze:nie ma takiego klubu, który potrafi zawsze być na fali

No tak...Ale z takim składem jakiś stały poziom powinni utrzymywać... Conajmniej 2-4 miejsce. Stać ich na to :twisted:
sbQ pisze:bo lubisz ponabijać

pisząc swojego posta nabiłeś ty bo nic nie wniosłeś do tematu :smile2:
A ja nipisałem swoje 'przeżycia' po meczu.. Napisałem przybajmniej coś związanegoz Tematem :P

Awatar użytkownika
Tomachos
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1079
Rejestracja: 17 maja 2005, 14:24
Reputacja: 0
Lokalizacja: Gliwicos

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Tomachos » 23 lut 2006, 1:21

Glasgow Rangers - Villarreal 2-2

0:1 - Juan Roman Riquelme 8' (rzut karny)
1:1 - Peter Lovenkrands 22'
1:2 - Diego Forlan 35'
2:2 - Juan Manuel Peña 82' (samobójcza)

8 min - Juan Roman Riquelme z karniaka, po rece Prso w polu karnym (Roman po dłuzszej przerwie spowodowanej kontuzją wraca do gry i strzela gola!)

22 min - 1-1 Wspaniałym strzałem z lewej nogi popisał się Peter Lovenkrands

35 min - Diego Forlan na 1-2 (udział w bramce miał Javier Gonzalo)

82 min - po akcji Thomasa Buffela Juan Manuel Peña, przelobowuje bramkarza Sebastiana Viera i strzałem samobójczym ustala wynik spotkania na 2-2

Rangers: Ronald Waterreus - Julien Rodriguez, Sotirios Kyrgiakos, Alan Hutton, Steven Smith, Hamed Namouchi (68' Thomas Buffel), Barry Ferguson, Chris Burke, Brahim Hemdani, Dado Prso (88' Kris Boyd), Peter Lovenkrands (74' Nacho Novo).

Villarreal: Sebastian Viera - Juan Manuel Pena, Rodolfo Arruabarrena (61' Juan Pablo Sorin), Javier Gonzalo, Javi Venta, Alessio Tacchinardi, Juan Roman Riquelme (90' César Arzo), Marcos Senna, Josico, Diego Forlan,José Mari (83' Roger).

żółte kartki: 41'Julien Rodriguez, 88' Dado Prso (Rangers) - 53' Rodolfo Arruabarrena, 79' Diego Forlan, 93' Sebastian Viera (Villarreal).

Rewanż na El Madrigal, co stawia hiszpanów na pozycji faworyta do awansu do następnej fazy... forma żółtków dopisuje w lidze 4 : 0 z Espanyolem, teraz cenny remis na wyspach... oby za 2 tyg było podobnie :wink:

Awatar użytkownika
Tomachos
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1079
Rejestracja: 17 maja 2005, 14:24
Reputacja: 0
Lokalizacja: Gliwicos

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Tomachos » 19 kwie 2006, 23:38

Pierwsza część połfinału dla Arsenalu...

wynik 1-0 dla ekipy z Londynu... trzeba z całą przykrościa stwierdzic że sasłużony...

Lódka zagrała w składzie:
Barbosa - Venta, Arruabarrena, Alvarez, Arzo, Sorin (73 Josico), Senna, Tacchinardi, Riquelme, Jose Mari (55 Franco), Forlan (90 Calleja)

i nikogo specjalnie wyróznic nie można :roll: aczkolwiek kilku zawodników zagrało porawnie...

Arzo bardzo ładnie na obronie, w pomocy Senna, a ataku a porównaniu do Diego, Jose Mari sie starał...
Roman zupełnie zlikwidowany przez mistrza swiata Gilberto...

Wynik 1-0 jest najmniejszym wymiarem kary, w rewanzu wszystko do odrobienia :wink:

A i sedzia :shock: był chyba takim samym przypadkiem jak wiewiórka na boisku 8)

Diamen23
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 23459
Rejestracja: 25 wrz 2005, 21:09
Reputacja: 4681

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Diamen23 » 20 kwie 2006, 7:34

Villarreal zagrało bojaźliwie i bez pomysłu. Wszystkie akcje były prowadzone przez Riquelme , który ten mecz się jakoś specjalnie nie udał. Słabo zagrał też Forlan , za to pochwalić można Senne i Barbose.
1:0 to jak najbardziej zasłużony wynik dla Kanonierów i tak jak mówi Tomachos to najmniejszy wymiar kary.

Co do meczu to muszę przyznać , że bardzo mi się podobał , po ostatnim maratonie bezbramkowych remisach w Lidze Mistrzów , wreszcie ujrzałem gola , no i jakiego? :peace: :smoke: :pijemy:

Jak dla mnie murowanym faworytem przed rewanżem jest Arsenal , ale kto wie , może Villarreal zagra tak jak z Interem? ( :( )

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 20 kwie 2006, 10:18

Diamen23 pisze:Jak dla mnie murowanym faworytem przed rewanżem jest Arsenal , ale kto wie , może Villarreal zagra tak jak z Interem?
Problem w tym, że Arsenal raczej nie zagra tak jak Inter a to zasadnicza różnica. Nie twierdzę, że są bez szans, ale ich awans będzie dla mnie sporym zaskoczeniem. Pewnie spróbują zagrać na 1:0 i doprowadzić do dogrywki przynajmniej. Jeżeli stracą bramkę to adios Champions League.

Awatar użytkownika
Ultras
Madridismo
Posty: 630
Rejestracja: 05 sie 2005, 12:28
Reputacja: 0
Lokalizacja: Concha Espina 1, 28036 Madrid

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Ultras » 20 kwie 2006, 15:14

Diamen23 pisze:Wszystkie akcje były prowadzone przez Riquelme
Villa zwykle przeprowadza swoje wszystkie akcje przez Riquelme ale mialem wrażenie że podczas tego meczu nie wszytkie akcje przechodziły przez niego. :wink:

Riquelme zagrał słabo.On miał być tym który poprowadzi swój zespół do zwycięstwa, jak wiemy tak się nie stało.Świetnie zagrał Arzo -Henry nie jest zbyt łatwym zawodnikiem do pilnowania a mimo tego rozegrał mecz na wyskim poziomie.Na korzyść Arzo działa także fakt że ma dopiero 20 lat i jescze nie jeden mecz przed nim.
Szkoda że np mecz nie skończył sie wynikiem 2-1 bo wtedy na El Madrigal wystarczyłoby że padnie jedna bramka dla klubu z Hiszpanii i finał by był.Arsenalowi nie bedzie pewnie grało sie za dobrze na El Madrigal więc nie można jeszcze niczego przesądzać.Sprawa awansu nie jest jeszcze przesądzona bo Villa jest chyba jedyną drużyną z Hiszpanii która potrafi grać defensywnie.

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 20 kwie 2006, 16:37

Villa jest chyba jedyną drużyną z Hiszpanii która potrafi grać defensywnie.
Bo jak wiadomo Barcelona czy Valencia nie potrafią grać defensywnie [']

Awatar użytkownika
Yukasz
Basket fan hooligan
Posty: 6363
Rejestracja: 27 sie 2005, 13:17
Reputacja: 0
Lokalizacja: Muzeum Ziemi Podlaskiej, ul. Alternatywy 4, Wiórkowo

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Yukasz » 25 kwie 2006, 22:53

Może mi ktoś dokładnie napisać ustawienie Villarealu z meczu z Arsenalem (kto grał na jakiej pozycji)?

Jak Romek przymierzał się do karnego to pomyślałem sobie żeby zagrał tak samo jak u mnie w FM2006, i mnie posłuchał :D Zresztą karnego w ogóle nie powinno być :evil:
Lehman który denerwował mnie swoim zachowaniem podczas meczu (zresztą chyba wszyscy Niemieccy bramkarze mają trochę nawalone w głowie, patrz Kahn)dostał rozgrzeszenie za tego karniaka i ogólnie za samo bronienie. :shock:

Awatar użytkownika
Tomachos
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1079
Rejestracja: 17 maja 2005, 14:24
Reputacja: 0
Lokalizacja: Gliwicos

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Tomachos » 25 kwie 2006, 23:09

lukaz pisze:Może mi ktoś dokładnie napisać ustawienie Villarealu z meczu z Arsenalem (kto grał na jakiej pozycji)?
----------------------------Mariano Barbosa -

Javi Venta,- Juan Manuel Pena,- Quique Alvarez, Rodolfo Arruabarren

Juan Roman Riquelme - Josico - Marcos Senna - Juan Pablo Sorin

---------------------Diego Forlan, Guillermo Franco

tak to miało wyglądać :lol:


w 63 min. wchodzi Jose Mari:


----------------------------Mariano Barbosa -

Javi Venta,- Juan Manuel Pena,- Quique Alvarez, Rodolfo Arruabarren

----------------------------Marcos Senna

-------------Juan Roman Riquelme - Juan Pablo Sorin

------------Jose Mari - Diego Forlan -Guillermo Franco



a w 82 min. - Roger Garcia:


----------------------------Mariano Barbosa -

------------Javi Venta,- Juan Manuel Pena,- Quique Alvarez-

----------------------------Marcos Senna

----------------------- Juan Roman Riquelme
Roger Garcia ---------------------------------------- Juan Pablo Sorin

------------Jose Mari - Diego Forlan -Guillermo Franco

Awatar użytkownika
Mati_91
Podawacz Piłek
Podawacz Piłek
Posty: 4
Rejestracja: 18 kwie 2006, 19:50
Reputacja: 0
Lokalizacja: Lipsk
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mati_91 » 25 kwie 2006, 23:27

Villarreal moim zdaniem jak najbardziej zasłużyło na bramkę ponieważ stworzyło mnóstwo sytuacji. Ten karny to był ewidentny prezent od sędziego. Przed wykonaniem "jedenastki" coś mi mówiło że Riquelme nie strzeli ponieważ ciąży na nim zbyt duża odpowiedzialność. Byłem za Villarreal ale myślę ze dla dobra widowiska będzie lepiej jeżeli nie obejrzymy hiszpańskiego finału (o ile Barcelona awansuje,ale też nie wierze że milan może to odrobić)
.

Awatar użytkownika
Pisakk
Wraca do meritum
Posty: 3047
Rejestracja: 03 mar 2004, 22:54
Reputacja: 0
Lokalizacja: Moherowe miasto - Częstochowa

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Pisakk » 25 kwie 2006, 23:43

Mati_91 pisze:Przed wykonaniem "jedenastki" coś mi mówiło że Riquelme nie strzeli ponieważ ciąży na nim zbyt duża odpowiedzialność.

Też mi się wydawało, że Riquelme nie strzeli. Nawet powiedziałem to do starszego z którym oglądałem mecz. Po strzale nie byłem zbyt zaskoczony. Ogólnie karny rzeczywiście z kapelusza, ale moim zdaniem Villarrealowi należał się co najmniej jeden gol w tym meczu. Atakowali niemal przez cały czas, Arsenal oddał w całym meczu chyba tylko jeden strzał (sytuacja Henrego)...Ogólnie to trochę szkoda mi ich, bo w sumie lubię ich bardziej niż Arsenal. Z drugiej jednak strony jeśli miałoby to wysmażyć hiszpański finał to jednak tak źle nie jest.

Dobry był motyw z tym kibicem który wbiegł na boisko :lol: . Widać, że gdyby Henry przyszedł do Barcy to kłopotu ze znalezieniem kupców na jego koszulki większego kłopotu nie będzie :lol: .

Awatar użytkownika
Krzysztof Jarzyna
Lowelas
Lowelas
Posty: 4670
Rejestracja: 05 sie 2005, 16:07
Reputacja: 0
Lokalizacja: Wielkie Księstwo Rzeszowskie

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Krzysztof Jarzyna » 26 kwie 2006, 0:46

Generalnie to przed spotkaniem chcialem zeby awansowal Arsenal. Tak jakos. Final Villareal - Barca (ktora i tak nie awansuje, ale zalozmy hipotetycznie) nie bylby zbyt ciekawy, biorac pod uwage tegoroczne potyczki w lidze. Ale jak widzialem z jaka pasja atakowal Villareal z kazda minuta coraz bardziej zyczylem im bramki. Zasluzyli na nia. Arsenal zagral strasznie kunktatorsko. W zasadzie nie zagral nic. Albo Juve jest teraz tak slabe, albo Arsenal dzisiaj mial slabszy dzien, bo tego co dzisiaj robili w zaden sposob nie da sie odniesc do meczu w Turynie. Tam panowali nad sytuacja i w zasadzie nie bylo momnetu zagrozenia dla awansu. Tu mieli bramke mniej zaliczki, ale slabszego (oczywiscie teraz tylko teoretycznie, bo od Juve to slabszy aktualnie jest chyba tylko Gornik Polkowice) rywala. No i lipa. Byc moze Villareal zagral tak dobrze, ale Arsenal byl zupelnie inna druzyna niz w meczach z Juve, czy tez w meczu w Londynie.

Karny, ktorego nie bylo. Strzela najlepszy zawodnik, przestrzela... klasyk pilki noznej. Mozna tylko powiedziec - nie tacy pudlowali "11" w decydujacych momentach... Ale to jest oczywiscie stereotyp, bo Roman nie wytrzymal presji. Po prostu. Strzelil najgorzej jak mogl, polgorna pilke na 3/4 bramki. I to jeszcze w rog, w ktory Lehmann lecial od jakichs 15 minut :roll: Szkoda mi go bylo jak cholera, bo chlopak nie ma szczescia. No ale taka jest pilka. Zawalil i nie ma co plakac. Chociaz mial mine jakby chcial zakonczyc kariere :roll:

Pisakk pisze:obry był motyw z tym kibicem który wbiegł na boisko Laughing . Widać, że gdyby Henry przyszedł do Barcy to kłopotu ze znalezieniem kupców na jego koszulki większego kłopotu nie będzie
Dobry byl motyw jak Henry przytrzymal te koszulke a pozniej rzucil i tak lezala na ziemi... :smile2:

Awatar użytkownika
Zaza
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8147
Rejestracja: 21 lis 2004, 15:26
Reputacja: 1
Lokalizacja: Loża szyderców

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Zaza » 26 kwie 2006, 1:03

Krzysztof a nie sądzisz że Arsenal u siebie na Highbury a Arsenal poza domem to niebo a ziemia ? Podobnie jest z Villareal - jak fan Primera Division wiesz jak sa trudne mecz ligowe na El Madrigal.

Niestety ale jak to Hunter napisał "katenaczio" teraz będzie coraz cześciej dominowało w tego rodzaju meczach. Dwumeczach. Liverpool w popszedniej edycji LM tez nic a nic nie grał na wyjazdach a wygrał LM. Szkoda że UEFA nie pomysli i nie "zniesie" tych bramek podwójnie liczonych [wyjazdowych] bo teraz każdy klub juz na etapie 1/8 - gdzie będzie decydował wynik dwumeczu - zacznie grać tak a nie inaczej na wyjadach - bo za dużo można stracić grają otwarta piłke na wyjeździe - niestety :?

Krzysztof Jarzyna pisze:Albo Juve jest teraz tak slabe, albo Arsenal dzisiaj mial slabszy dzien
Po cześci i jedno i drugie - Juventus gra jak rźemieśniki i sądze że ich było łatwiej rozpracować Wengerowi niz Villareal :!: Bo Stara Dama gra schematyczna piłke i to bardzo a Wenger to taktyk wybitny :)


Ale co by nie mówić nie może Romana oceniać po tym karnym czy tym meczu - szkoda go na maxa bo masz racje ze wyglądał zblazowany jak nic. :? Oby sie pozbierał szybko :!: Wzioł presja i losy tego półfinału w swoje rece ... nie jeden nie miał by odwagi spróbować ...

Pozdro :!:

Awatar użytkownika
Krzysztof Jarzyna
Lowelas
Lowelas
Posty: 4670
Rejestracja: 05 sie 2005, 16:07
Reputacja: 0
Lokalizacja: Wielkie Księstwo Rzeszowskie

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Krzysztof Jarzyna » 26 kwie 2006, 1:22

*_Zaza_* pisze:Jarzyna a nie sądzisz że Arsenal u siebie na Highbury a Arsenal poza domem to niebo a ziemia ? Podobnie jest z Villareal - jak fan Primera Division wiesz jak sa trudne mecz ligowe na El Madrigal.
No ok. Swego czasu tak bylo z Deportivo. Ale popatrz - od 10 meczow nie stracili bramki. Wyeliminowali Real i Juve, i na wyjazdach byli druzynami jezeli nie lepszymi to na pewno nie ustepowaly w niczym. Mozna mowic, ze Real i Juve sa slabe na maxa, ale Villareal patrzac chocby na tabele La Liga jest nizej niz Real. Nawet w tej chwili jest druzyna slabsza. A jednak dzisiaj postawil sie Arsenalowi, i jezeli doprowadziliby do dogrywki to by awansowali, jestem przekonany, bo Arsenal z ataku pozycynego nie byl w stanie dzisiaj zdobyc bramki, nie bylo takiej mozliwosci. Jedyna szansa dla nich to bylyby karne, a tam wiadomo jak jest. Mozna powiedziec ze sie spieli na maxa, mieli lepszy dzien, nie wiem. Wlasny stadion? No moze, ale czy az tak? Az taka roznica? Niebo a ziemia. W porownaniu z meczem na Highbury role sie odwrocily. Dzisiaj Arsenal wygladal jak Villareal dwa tygodnie temu.
Mecze z Villareal na jego boisku? No nie wiem. W tym sezonie na 17 spotkan wygrali 7, wiec az taka twierdza nie do zdobycia nie sa. Zajmuja w lidze 10 plac z dosc matematycznymi szansami nawet na PUEFA. No sa slabi w tym roku i taka jest prawda. Dzisiaj sie spieli? Ale az tak bardzo, zeby az tak przycmic Kanonierow? Nie wiem. Moim zdaniem wieksza wina lezala jednak po stronie Arsenalu.

*_Zaza_* pisze:Ale co by nie mówić nie może Romana oceniać po tym karnym czy tym meczu
Ja go nie oceniam. Po prostu mowie jak jest - zawalil tego karnego, bo to jego wina i nie ma sie co czarowac. Zle uderzyl i tyle. Owszem to o niczym nie swiadczy, bo nie tacy karnych nie strzelali, jednak dzisiaj on popelnil blad. Wzial na siebie odpowiedzialnosc? Owszem, ale nie wiem czy sam bral, czy mu ta odpowiedzialnosc na barki wlozyli. Jak bylo zblizenie na jego twarz przed samym strzalem to jakos ciezko bylo mi dostrzec ta pewnosc siebie. Bardziej wygladal na chinskiego ochotnika.

Przepraszam za dosc chaotyczny styl, ale pozno juz... :lol: :P

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hiszpania”