Grupa A
Debiutanci z 2019, Filipiny oraz niespodziewani ćwierćfinaliści ostatniej edycji, Tadżykistan idą łeb w łeb. Po 4 kolejkach 10 punktów, w czerwcu padł remis 2:2, rewanż grają w marcu na zakończenie eliminacji.
Grupa B
Liban 10, Jemen 8. Tu też w czerwcu podział punktów (0:0) i w marcu decydujący mecz.
Grupa C
Hongkong i Singapur mają po 8 oczek. Tutaj kluczowe spotkanie odbędzie się jeszcze w tym roku, 18 listopada. Warto odnotować, że Indii zabraknie na Pucharze Azji po raz pierwszy od 2015. Pewnie i tak nic by nie ugrali, no ale ich zabraknie
Grupa D
Turkmenistan i Tajlandia po 9, z tyłu jeszcze Sri Lanka z 6 punktami. W listopadzie Turkmeni odniosą pewnie kolejne zwycięstwo nad Chińskim Tajpej/Tajwanem (do tej pory 4 mecze i 4 porażki), zobaczymy co wydarzy się w Sri Lanka - Tajlandia.
Grupa E
Tutaj już bez emocji, 4 zwycięstwa w 4 meczach wystarczyły Syrii do awansu.
Grupa F
W czerwcu Malezja pokonała Wietnam 4:0 i mimo że 7 zawodników używało sfałszowanych dokumentów, wynik został utrzymany. Żeby było śmieszniej, FIFA ukarała zarówno malezyjską federację jak i ci piłkarzy (2 tys. CHF do zapłaty i rok wykluczenia z piłki nożnej). Malezja 12, Wietnam 9, rewanż 31 marca 2026.




Będę trzymał kciuki za Wietnam. Świetnie się pokazali na Pucharze Azji 2019, Japonia pokonała ich jedynie dzięki rzutowi karnemu. Od tego momentu jest jednak tylko gorzej. Wietnamczycy byli daleko od awansu zarówno na MŚ 2022 jak i 2026, na ostatnim turnieju w 2023/4 przegrali wszystkie 3 mecze w grupie. Gdyby mi się udało odwrócić losy tych kwalifikacji to byłoby super.