Liga belgijska - Strona 24

Wszystko o piłce w pozostałych rejonach nie tylko Europy ale i Świata. Ciekawostki, Wyniki, Transfery oraz inne wydarzenia powiązane z piłką nożną.
Awatar użytkownika
matt_
Moderator
Moderator
Posty: 12828
Rejestracja: 04 sie 2016, 13:56
Reputacja: 3479

Liga belgijska

Post Wyświetl pojedynczy post autor: matt_ » 11 kwie 2024, 16:03

Zygmunt-1 pisze:
06 kwie 2024, 9:59
Jest jeszcze grupa Ligi Konferencji, ale to chyba nikogo nie interesuje.
Chyba Ciebie :P Widzę, że gra tam Gent (ćwierćfinalista poprzedniej edycji LK) a o awans do pucharów może się zmierzyć z Clubem Brugge (jeżeli zakończą grupę mistrzowską na 4. miejscu, w obecnym sezonie co najmniej 1/4 finału Ligi Konferencji) bądź Genkiem (ich udział w europejskich rozgrywkach najniższego szczebla był mniej chwalebny, jesienią zakończyli fazę grupową na 3. miejscu). Kto wie, może któryś z tych zespołów trafi na zwycięzcę barażu z Walii (tam też grają o ostatnie miejsce w pucharach, tyle że biorą po prostu 4-7 według tabeli).

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Liga belgijska

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 22 kwie 2024, 18:37

3. kolejka fazy play-off

Club Brugge - Antwerp 3:0 (Onyedika 44' Skóraś 60' Zinckernagel 90+6')
Drużyna z Brugii, po raz kolejny z Michałem Skórasiem w wyjściowym składzie, pewnie pokonała tydzień temu wciąż aktualnych mistrzów Belgii, którzy zagrali bardzo słabe spotkanie i ponieśli trzecią porażkę z rzędu. W pierwszych 10 minutach nieco lepiej prezentowali się goście, którzy częściej byli przy piłce i atakowali, ale później inicjatywę przejęła Brugia. W 15 mn. aktywny w tym meczu Skóraś posłał dobrą wrzutkę w pole karne, ale uderzenie głową minęło słupek bramki gości. W 22 min. Hans Vanaken dobrze uderzył z rzutu wolnego nad murem, z interwencją zdążył jednak . Stałe fragmenty gry były w tym meczu groźną bronią Brugii - w 44 min. po kolejnej wrzutce z rzutu wolnego do piłki dopadł w polu karnym Onyedika i uderzył precyzyjnie przy słupku. Po przerwie piłkarze Antwerpii mieli przebłyski dobrej gry - w 53 min. Nigeryjczyk Chidera Ejuke zagrał dobre prostopadłe podanie do Ekkelenkampa, który jednak przegrał pojedynek z wychodzącym z bramki Nordinem Jackersem. Generalnie jednak gra Antwerpii wyglądała bardzo mizernie, w środku pola dominowała Brugia i to ona narzcałą warunki gry. W 60 min. Skóraś uświetnił swój dobry występ golem – z lewej strony pola karnego dograł mu Bjorn Meijer, a pozostawiony bez opieki Polak miałdużo czasu by precyzyjnie uderzyć przy lewym słupku. Goście mieli jeszcze szansę na zdobycie gola po indywidualnej akcji rezerwowego Ilekniheny, który uderzył obok bramki, ale w doliczonym czasie gry mistrzów Belgii dobił Zinckernagel wykańczając świetnie rozegraną kontrę.

Szkoda Unionu Saint-Gilloise - po rozpoczęciu play-offów ich spora przewaga spadła na skutek podziału punktów (chory pomysł znany nie tak dawno z naszej Ekstraklasy), a ostatnio zgubili formę i po czterech porażkach z rzędu stracili pozycję lidera. Teraz zagrają na wyjeździe z Antwerpią i będą musieli wygrać, aby marzyć jeszcze o tytule. Zagrają też w finale Pucharu Belgii, 9 maja i również z Antwerpią.

Awatar użytkownika
matt_
Moderator
Moderator
Posty: 12828
Rejestracja: 04 sie 2016, 13:56
Reputacja: 3479

Liga belgijska

Post Wyświetl pojedynczy post autor: matt_ » 23 kwie 2024, 0:41

W grupie "Ligi Konferencji" cały czas liderem Gent, już 4 punkty przewagi nad 2. Mechelen. W sobotę ci pierwszy wygrali bezpośredni mecz 3:1. Na 4. miejsce w grupie mistrzowskiej zjechał Genk, więc w tej chwili zapowiada się klasyk dwóch drużyn, które nazywają się prawie tak samo.

Awatar użytkownika
Zygmunt-1
Kapitan
Kapitan
Posty: 3745
Rejestracja: 22 sty 2023, 10:32
Reputacja: 1074

Liga belgijska

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Zygmunt-1 » 23 kwie 2024, 7:53

Mam nadzieję, że Anderlecht wróci na mistrzowski tron. Fiołki czekają na to już siedem lat i tak patrzę na szybko, że to chyba najdłuższa przerwa w historii. Wiadomo, Royale Union SG czeka "trochę" dłużej, ale wygląda, że jeszcze poczeka przynajmniej rok. Różnice punktowe nie są duże, ale w formie z ostatnich meczów już raczej są

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Liga belgijska

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 24 kwie 2024, 22:23

5. kolejka fazy play-off

Club Brugge - KRC Genk 4:0 (Jutgla 6' Skóraś 51' Igor Thiago 57' De Cuyper 67')
Kolejna wysoka wygrana Brugii i kolejny świetny mecz Michała Skórasia, który miał udział przy trzech golach. Reprezentant Polski pokazał się już w pierwszej ofensywnej akcji swojej drużyny, a w 6 min. miał duży udział przy golu - dostał podanie na wolne pole, i choć mógł sam uderzać, przytomnie odegrał do Ferrana Jutgli - pierwszy strzał Hiszpana został zablokowany, ale dobitka była skuteczna. W 1. połowie spotkanie było dość wyrównane, Genk starał się odgryzać, a ich ataki było groźne zwłaszcza lewą flanką - po jednym z zagrań Alieu Fadery w pole karne bliski zdobycia gola z bliska był Tolu Arokodare, ale ubiegł go Nordin Jackers. Skóraś był bardzo aktywny, w 38 min. przejął piłkę po prostej stracie Carlosa Cuesty, zagrał do Jutgli, a po dośrodkowaniu Hiszpania niepilnowany w polu karnym Denis Odoi zmarnował świetną sytuację główkując nad bramką. Po przerwie Brugia ruszyła na rywala, wyraźnie chcąc jak najszybciej zdobyć drugiego gola i zamknąć mecz. W 50 min. świetne podanie dostał Jutgla, wychodził na pozycję sam na sam, ale za długo zwlekał ze strzałem i stracił piłkę. Już minutę później padł jednak gol - swojego kolejnego gola w fazie play-off zdobył Skóraś wykorzystując podanie Vanakena. Reprezentant Polski miał też udział przy trzecim golu - po prostopadłym podaniu popędził prawą flanką, po jego dośrodkowaniu piłka została wybita, ale prosto pod nogi Igora Thiago, który uderzeniem prostym podbiciem z 11-12 metrów podwyższył prowadzenie Brugii. Gospodarze początkowo nie zwalniali tempa - w 62 min. sprzed pola karnego technicznie uderzył Vanaken, zmuszając do parady Maartena Vandevoordta, a w 67 min. z linii szesnastki precyzyjnie przy lewym słupku przymierzył De Cuyper, zdobywając czwartego gola dla Brugii. W końcówce Genk miał parę ofensywnych przebłysków (dobrą zmianę dał Andi Zeqiri), ale nie wystarczyło to nawet na gola honorowego.

Tak grającą Brugię ciężko będzie zatrzymać. Genk będzie miał na to szansę po raz kolejny już w niedzielę, tym razem na własnym stadionie. Union Saint-Gilloise ma ostatnią szansę aby powalczyć jeszcze o tytuł - w dwóch najbliższych meczach grają z będącą w równie słabej formie Antwerpią.

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Liga belgijska

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 09 maja 2024, 22:18

Finał Pucharu Belgii

Union Saint-Gilloise - Antwerp 1:0 (Machida 45+1')
Alexander Blessin i jego podopieczni sięgnęli dziś po Puchar Belgii, pierwszy dla Unionu Saint-Gilloise od 1914 r. Bardzo się cieszę, że wygrali ten mecz - prowadzenie w lidze stracili w dużej mierze z powodu idiotycznych zasad (dzielenie punktów po rundzie zasadniczej) i szkoda byłoby, gdyby przy tak świetnej postawie w przekroju całego sezonu nie zdobyli żadnego trofeum. Samo spotkanie było dość przeciętne. Po okresie początkowej przewagi Unionu do głosu doszła Antwerpia - z dystansu groźnie uderzył Ekkelenkamp, trafiając w słupek. W końcówce 1. połowy gra z obu stron była dość niemrawa, ale wtedy padł jedyny gol meczu - główka Gustafa Nilssona została wyblokowana na rzut rożny, po dośrodkowaniu z którego gola zdobył z bliska Koki Machida. Po przerwie Union oddał trochę inicjatywę Antwerpii, jednak piłkarze aktualnych jeszcze mistrzów Belgii mieli ogromny problem ze stworzeniem zagrożenia pod bramką rywali i przekucia przewagi w posiadaniu piłki na konkrety. W 73 min. Union mógł zamknąć mecz - Loic Lapoussin przeprowadził dobrą akcję lewym skrzydłem i dobrze dośrodkował, a Nilsson z bliska główkował niecelnie (gdyby zostawił piłkę, być może któryś z kolegów za jego plecami miałby lepszą pozycję do uderzenia). W 80 min. Burgess popełnił fatalny błąd, tracąc piłkę we własnym polu karnym na rzecz Ekkelenkampa, jednak były piłkarz Herthy nie wykorzystał prezentu. W końcówce Union bronił się dość głęboko, ale przeważająca Antwerpia nadal raziła nieporadnością w ataku, kolejne wrzutki na aferę nic nie dawały. W 84 mn. po dośrodkowaniu Ejuke (Nigeryjczyk dał dobrą zmianę) w polu karnym do woleja złożył się Alderweireld, ale posłał piłkę ponad bramką Anthony'ego Morisa. W doliczonym czasie gry Antwerpię dobić mógł Amoura - wygrał pojedynek biegowy z rywalem, ale sytuacji sam na sam uderzył niecelnie.

Brawo! :brawo: Kto wie, może po tym sukcesie presja trochę zejdzie z Unionu w wyścigu o mistrzostwo - jedno trofeum już mają, sezon na pewno będzie uznany za udany, może będą w stanie zagrać na większym luzie i powalczyć o tytuł. Musieliby co prawda wygrać na wyjeździe z Brugią i liczyć, że Anderlecht zgubi punkty w którymś z pozostałych trzech meczów, ale jest to jeszcze możliwe.

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Liga belgijska

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 14 maja 2024, 1:11

8. kolejka fazy play-off

Club Brugge - Union Saint-Gilloise 2:2 (Olsen 57' 72' - Teklab 48' Machida 84')
Przed tym meczem Union tracił trzy punkty do prowadzącej Brugii i tylko zwycięstwo dawało zdobywcom Pucharu Belgii sprzed kilku dni przedłużenie nadziei na tytuł. Drugie 45 minut było jedną z najlepszych połów jakie oglądałem w tym sezonie, zarówno pod względem emocji, jak i jakości piłkarskiej. Pierwsza połowa było dość wyrównane. Początkowo lepsze wrażenie sprawiała ekipa gości, w 6 min. sytuacyjnym strzałem przewrotką chybił Amoura. Później lepsza była Brugia - w 18 min. prostopadłego podania Vanakena nie wykorzystał Igor Thiago, a później po złamaniu akcji do środka przez Skórasia reprezentant Polski i jego kolega z drużyny nawzajem przeszkodzili sobie nawzajem w oddaniu strzału. Po przerwie zaczęły się prawdziwe emocje - najpierw po szybkim ataku w boczną siatkę bramki gospodarzy trafił Amoura, a w 48 min. kapitalnym uderzeniem sprzed pola karnego popisał się Henok Teklab, trafiając w okienko. Brugia odpowiedziała atakami i w 57 min. Skov Olsen po prostopadłym podaniu Ferrana Jutgli wyrównał. Chwilę później mógł paść kolejny gol, po strzale jednego z piłkarzy Brugii piłka odbiła się od dalszego słupka. W 72 min. Skov Olsen zdobył swojego kolejnego gola - De Cuyper w walce w polu karnym zdołał przepchnąć piłkę do Duńczyka, który skutecznie uderzył po ziemi. W 84 min. goście wyrównali dzięki skutecznej główce Machidy po rzucie rożnym (był tam chyba lekki rykoszet od Denisa Odoia). Remis niewiele dawał piłkarzom Alexandra Blessina, a opadająca z sił Brugia popełniała coraz więcej błędów w obronie, ostatnie minuty należały więc do Unionu. W świetnej sytuacji Amoura szukając dalszego słupka przestrzelił, później strzał Lapoussina został zablokowany, wreszcie uderzenie Puertasa sparował Mignolet. W doliczonym czasie gry zepchnięta do obrony Brugia zdołała wyprowadzić kontrę, jednak w sytuacji sam na sam Skov Olsen nie zdołał skompletowań hat-tricka, jego strzał obronił nogą Anthony Moris. Po pasjonujących drugich 45 minutach mecz zakończył się podziałem punktów.

Na dwie kolejki przed końcem Brugia i Anderlecht mają po 46 punktów i zmierzą się w następnym meczu w Brukseli. Union Saint-Gilloise ma trzy punkty mniej od prowadzącej dwójki i jego szanse na tytuł są już niestety iluzoryczne.

Awatar użytkownika
matt_
Moderator
Moderator
Posty: 12828
Rejestracja: 04 sie 2016, 13:56
Reputacja: 3479

Liga belgijska

Post Wyświetl pojedynczy post autor: matt_ » 14 maja 2024, 13:22

Gent zapewnił już sobie baraż o Ligę Konferencji. Ich rywalem będzie Cercle Brugge (został Union oraz Club Brugge) lub Genk (grają jeszcze z Antwerpią i Unionem). Royal Antwerpia ma jeszcze matematyczne szanse na 5. miejsce grupy mistrzowskiej, ale są one tylko teoretyczne patrząc na ich formę. Skoro ostatni mecz wygrali w kwietniu.

Awatar użytkownika
Vol'jin
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5399
Rejestracja: 14 sty 2019, 15:36
Reputacja: 1078
Kibicuję: Ac Milan
Lokalizacja: Tczew

Liga belgijska

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Vol'jin » 14 maja 2024, 13:27


Awatar użytkownika
matt_
Moderator
Moderator
Posty: 12828
Rejestracja: 04 sie 2016, 13:56
Reputacja: 3479

Liga belgijska

Post Wyświetl pojedynczy post autor: matt_ » 02 cze 2024, 13:12

O 13:30 barażowy mecz o LK, Genk - Gent. Nie widzę niestety, by ktokolwiek w Polsce transmitował.

Awatar użytkownika
Zygmunt-1
Kapitan
Kapitan
Posty: 3745
Rejestracja: 22 sty 2023, 10:32
Reputacja: 1074

Liga belgijska

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Zygmunt-1 » 02 cze 2024, 18:15

Belgijską ligę oglądałem kilka razy w aplikacji Fortuny. Bez komentatorów, jakość obrazu niezła, od biedy można oglądać. I nie trzeba mieć środków na koncie, kiedyś lata temu żeby odpalić transmisję na bwin trzeba było mieć jakiś pieniążek :)

Awatar użytkownika
matt_
Moderator
Moderator
Posty: 12828
Rejestracja: 04 sie 2016, 13:56
Reputacja: 3479

Liga belgijska

Post Wyświetl pojedynczy post autor: matt_ » 02 cze 2024, 18:35

Może w przyszłym sezonie się przyda.

Wygrał Gent, 1:0 i to on zagra w Lidze Konferencji od II rundy eliminacyjnej. Będzie w niej rozstawiony i w pozostałych rundach również powinien (w tegorocznej IV rundzie był).

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Liga belgijska

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 20 lip 2024, 23:37

Superpuchar Belgii

Club Brugge - Union Saint-Gilloise 1:2 (Tzolis 79' - Puertas 40'-karny, Leysen 47')
W swoim debiucie w roli trenera Unionu Saint-Gilloise był piłkarz Standardu Liege Sebastien Pocognoli od razu wywalczył trofeum. Brugia grała bez Michała Skórasia (poza kadrą meczową, odpoczywa po Euro) oraz Igora Thiago, który odszedł do Brentford. 1. połowa byłą rozgrywana w niezłym tempie, choć sytuacji bramowych po obu stronach było niewiele. W 16 min. po wrzutce w pole karne głową uderzył Vanaken, ale bramkarz Unionu Anthony Moris nie miał problemów z interwencją. Wicemistrzowie Belgii przeprowadzili kilka dobrych akcji, ale nie potrafili zakończyć ich uderzeniami. Dopiero w 37 min. rozpędzony Elton Kabangu był zdaniem arbitra zahaczany w polu karnym, choć z powtórek bardzo trudno było ocenić, czy rzeczywiście miał miejsce faul. Cameron Puertas źle uderzył z rzutu karnego, Mignolet był bliski obrony, ale pechowo przepuścił piłkę pod brzuchem. Po przerwie Union podwyższył prowadzenie - po wrzutce z rzutu wolnego Mignolet odbił piłkę przed siebie, prosto pod nogi Fedde Leysena, który z bliska umieścił piłkę w siatce. Później inicjatywę przejęła Brugia, choć długo miała problemy ze stwarzaniem sytuacji bramkowych. W 63 min. Tzolis wpadł w pole karne, zwodem na zamach nawinął obrońcę, ale Moris skutecznie skrócił kąt i obronił strzał Greka. Union, choć skupiony na defensywie, groźnie kontrował - w 70 i 71 min. dwie świetne sytuacje miał Kabangu, ale za każdym razem bronił Mignolet. Wreszcie w 79 min. Brugia zdobyła gola kontaktowego - wprowadzony na boisko i bardzo aktywny Chemsdine Talbi wycofał piłkę do Tzolisa, a sprowadzony z Norwich City reprezentant Grecji mocnym uderzeniem w końcu pokonał świetnie spisującego się w tym meczu Morisa. Brugia kontynuowała ataki, będąc najbliżej wyrównania w trzeciej minucie doliczonego czasu gry - strzał Tzolisa (po lekkim rykoszecie) obronił Moris, luksemburski bramkarz poradził sobie także z dobitką Greka.

Jest to pierwszy Superpuchar Belgii w historii Unionu, a także pierwszy od 2004 r. przypadek, kiedy w spotkaniu o to trofeum triumfuje nie mistrz kraju, lecz zdobywca pucharu. Póki co Union zachował większość kluczowych piłkarzy z poprzedniego sezonu (Gustaf Nilsson odszedł do Club Brugge i wszedł dziś na boisko z ławki), ale okno transferowe jest jeszcze długie i obawiam się, czy nie odejdzie zbyt wielu piłkarzy by drużyna mogła powalczyć o mistrzostwo.

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Liga belgijska

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 02 sie 2024, 19:09

1. kolejka

Club Brugge - Mechelen 1:1 (Seys 51' - Pflücke 65')
Już w pierwszym meczu nowego sezonu miała miejsce spora niespodzianka, obrońcy tytułu stracili punkty z Mechelen. Brugia miała inicjatywę, choć długo nie potrafiła stwarzać sobie sytuacji bramkowych. Dopiero w 31 min. po strzale Nigeryjczyka Onyediki piłka odbiła się najpierw od słupka, a następnie od zaskoczonego bramkarza Ortwina de Wolfa i wyszła w pole. W 41 min. po dośrodkowaniu w pole karne głową uderzył Brandon Mechele jednak stojący na linii bramkowej gracz gości zdołał wybić piłkę. Po przerwie Brugia w końcu objęła prowadzenie - Joaquin Seys uderzył po ziemi, we Wolf miał piłkę na rękach, ale przepuścił ją i wtoczyła się do siatki. Po utracie gola przez Mechelen z obrazu gry niewiele wskazywało na to, że goście mogą powalczyć w tym meczu, ale stało się inaczej. Na lewym skrzydle wprowadzony chwilę wcześniej Petter Dahl świetnie ograł Vanakena, który po przegranym pojedynku odpuścił rywala, po czym Norweg dograł w pole karne do Niemca Patricka Pflücke, który uderzeniem po ziemi wyrównał. Co zrozumiałe, przez resztę meczu Brugia dążyła do wyrównania, ale goście dość umiejętnie się bronili i byli zdyscyplinowani taktycznie. Najbliżej gola dla mistrzów Belgii było w doliczonym czasie gry, kiedy po dośrodkowaniu Skov Olsena sprowadzony z Unionu Saint-Gilloise Gustaf Nilsson główkował w poprzeczkę.

KRC Genk - Standard Liege 0:0
Będąca w trakcie letniego przemeblowania drużyna z Liegie po raz kolejny raczej nie będzie liczyć się w walce o play-offy, ale na otwarcie wywalczyli cenny punkt z wyżej notowanym rywalem. W 5 min. Bosko Sutalo zaskakującym uderzeniem zza połowy boiska próbował lobować bramkarza gospodarzy Mike'a Pendersa - uderzył bardzo dokładnie, golkiper Gent musiał się wysilić, by zdążyć z interwencją. Po stronie gospodarzy bardzo dobry mecz rozgrywał 16-letni Grek Konstantinos Karetsas, którym interesują się ponoć wielkie kluby. W 24 min. po akcji lewym skrzydłem młody Grek miał swoją pierwszą świetną sytuację, lecz jego uderzenie ofiarną interwencją zablokował Henry Lawrence. Piłkarze Genk byli częściej przy piłce i aktywniejsi w ofensywie, a w 43 min. Karetsas znów był bliski zdobycia gola - zdołał się obrócić z piłą w polu karnym i zgubić obrońcę, ale trafił w słupek. Tuż po przerwie do siatki gospodarzy niespodziewanie trafił Marokańczyk Benjdida, był jednak na spalonym. Po przerwie nadal przeważał Genk, a w bramce gości bardzo niepewny był Matthieu Epolo, którego niemal każde wyjście z bramki groziło niebezpieczeństwem dla jego drużyny. W końcówce szalę na korzyść gospodarzy mógł jeszcze Andi Zequiri, ale uderzenie szwajcarskiego rezerwowego minęło lewy słupek. Remis jest zdecydowanie bardziej korzystny dla gości - choć historycznie są dużą marką, to obecnie są drużyną wyraźnie słabszą.

Awatar użytkownika
Zygmunt-1
Kapitan
Kapitan
Posty: 3745
Rejestracja: 22 sty 2023, 10:32
Reputacja: 1074

Liga belgijska

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Zygmunt-1 » 04 sie 2024, 21:59

Co ten Dender taki dobry? Beniaminek zremisował u siebie z Unionem, a teraz wygrał na wyjeździe z Gent. Idą siłą rozpędu czy to jakiś ciekawy zespół, który może coś namieszać? Sprawdziłem skład to wygląda po nazwiskach jak newgeny lub drużyna z trybu Master League w PES-ie :)

Dobrze w sezon weszło Westerlo, a ważną rolę odgrywa tam Vuskovic. Widać nauczył się piłki w Radomiaku :smoke:

ODPOWIEDZ

Wróć do „Piłka nożna na świecie”