Filmy - Strona 31

Muzyka. Literatura. Prasa. Film. TV. Krótko mówiąc - Kultura. Wszystko co się dzieje w Polsce i na Świecie jest warte skomentowania. Polityka i wydarzenia. Dyskusje tylko na wysokim poziomie.
Awatar użytkownika
Krzysztof Jarzyna
Lowelas
Lowelas
Posty: 4670
Rejestracja: 05 sie 2005, 16:07
Reputacja: 0
Lokalizacja: Wielkie Księstwo Rzeszowskie

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Krzysztof Jarzyna » 04 maja 2006, 23:53

Tam o ile sie nie myle debiut aktorski zaliczyl Thierry Henry, wiec tym bardziej film warty polecenia, chociazby dlatego ;)

Awatar użytkownika
RóżA
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5733
Rejestracja: 30 mar 2005, 13:58
Reputacja: 7
Lokalizacja: Highbury--> Avenell Road--> Londyn N5--> Anglia

Post Wyświetl pojedynczy post autor: RóżA » 05 maja 2006, 0:00

Krzysztof Jarzyna pisze:Tam o ile sie nie myle debiut aktorski zaliczyl Thierry Henry

Muszę Cię wyprowadzić z błędu. Thierry występował już w kilku filmach. Co prawda nie były to produkcje przeznaczone na ekrany kin, ale sam fakt się liczy :wink:

Bastian16
Skład B
Skład B
Posty: 130
Rejestracja: 07 maja 2005, 16:57
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bastian16 » 05 maja 2006, 10:37

Ja polecam doskonały oscarowy film - Capote ze zwycięzca statuetki dla Philipa Seymoura Hoffmana za role pierwszo planową męską. Świetny film!

Awatar użytkownika
Riddick
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 391
Rejestracja: 27 wrz 2005, 9:17
Reputacja: 2

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Riddick » 18 maja 2006, 20:48

Lucky Number Slevin (Zabójczy numer)

Obrazek

produkcja: USA
gatunek: Dramat, Komedia, Kryminał, Thriller

Slevin (Josh Hartnett) traci pracę, przyłapuje dziewczynę w łóżku z innym, kradną mu portfel i zegarek, a na domiar złego trafia w sam środek porachunków między dwoma bossami nowojorskiej mafii(Morgan Freeman, Ben Kingsley).


Ogromnie polecam ten film... W pierwszej połowie film wydaje się być sielankową opowieścią o chłopaku, który ma nadzwyczajnego pecha, jak się później okazuje cała ta sielankowa opowieść przeradza się w znakomitą opowieść kryminalną, dla mnie co najważniejsze to porusza szare komórki i naprawde fabuła jest ciekawa i wciągająca... Film momentami bywa również naprawde zabawny, oprócz tego wystarczy spojrzeć na obsade: Bruce Willis i Morgan Freeman 8)

9/10

Awatar użytkownika
sci
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18630
Rejestracja: 12 cze 2005, 16:52
Reputacja: 2745
Lokalizacja: zza miedzy

Post Wyświetl pojedynczy post autor: sci » 18 maja 2006, 21:05

RóżA pisze:Co prawda nie były to produkcje przeznaczone na ekrany kin
pornosy?? :shock: :shock:

Bastian16
Skład B
Skład B
Posty: 130
Rejestracja: 07 maja 2005, 16:57
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bastian16 » 18 maja 2006, 22:24

Ostatnio obejrzałem koreański (!) film - Braterstwo braci. Zabierałem się do tego filmu, slysząc uprzednio, że film dorównuje, a może i nawet jest lepszy od "Szeregowca Ryana". Nie bardzo w to wierzyłem, z racji tego, że film ten był jak dla mnie wyznacznikiem najlepszego filmu wojennego. Film momentami ociekający krwią i okrucieństwem mimo tego jest filmem niesamowitym, obok którego nie można przejść obojętnie.
Cała historia związana jest z dwoma braćmi Jin-tae (Jang Dong-gun) oraz Jin-seck (Won Bin) którzy zostali wcieleni do wojska podczas wybuchu Wojny w Korei (25 czerwca 1950 r.). Starszy z braci robi wszystko aby ochronić swojego brata przed śmiercią, dlatego też zgłasza się na ochotnika do wszystkich misji. Młodszy brat interpretuje to jako obsesję starszego brata na punkcie chwały i sławy. Niedługo jednak pojmie jak bardzo się mylił...
[opis dystrybutora]

Awatar użytkownika
RóżA
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5733
Rejestracja: 30 mar 2005, 13:58
Reputacja: 7
Lokalizacja: Highbury--> Avenell Road--> Londyn N5--> Anglia

Post Wyświetl pojedynczy post autor: RóżA » 19 maja 2006, 23:57

sci pisze:pornosy??

Nie. Filmy przeznaczone dla dzieci z downem :?

Awatar użytkownika
Berik
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1634
Rejestracja: 26 wrz 2005, 23:39
Reputacja: 0
Lokalizacja: Rivendell

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Berik » 20 maja 2006, 14:04

Mission Impossible III.

Mialem w sumie isc do kina na ekranizacje jednej z gorszych ksiazek jakie w zyciu czytalem, a mianowicie "Kod..." ale coz..godziny seansow mi nie odpowiadaly. Mission Impossible rozni sie od poprzedniczek na pewno zwrotami akcji. Poczatkowa scena filmu jest zarazem koncowa i jedna z najwazniejszych w filmie. Jak zwykle w tego typu filmach duzo efektow specjalnych i ponadnaturalnych zdolnosci glownych bohaterow :D Cruise zle nie zagral, ale rewelacyjny nie byl. Cos nie jestem przekonany do tego goscia :P ale za to Seymour Hoffman udowodnil, ze jest swietnym aktorem. Seymour jako grozny handlarz bronia Davian zagral swietnie. Dobry tez Lawrence Fishburne. Ogolem film dobry. Jak ktos chce sie zabawic przez 2 godziny przy filmie z tego bardziej lekkiego gatunku to sie nie zawiedzie. Ale jesli ktos chce bardziej wyszukane kino to lepiej zostac w domu i upiec ciasto. Ogolem podchodzilem do tego filmu bez zadnych oczekiwan..po prostu zachcialo sie isc do kina i moze dlatego nie jestem rozczarowany.
Ocena 7/10

Sławek
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 221
Rejestracja: 25 sie 2004, 16:41
Reputacja: 0
Lokalizacja: Koszalin

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Sławek » 21 maja 2006, 23:53

jak dla mnie może nie taka zupełna nowość ale cinderella man....moja ocena - 10/10...na ostatniej walce bohatera przeżywalem to tak jakby tam byl:)...

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47747
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2077

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 28 maja 2006, 17:04

Nie wiem czy ktoś już wspominał, ale i tak napisze. Juz jakiś czas temu polecałem ten film [kiedy usłyszałem o nim] wiedziałem, ze będzie wart obejrzenia.
Chodzi mi o najnowsze dzieło Koterskiego "Wszyscy jesteśmy Chrystusami"
Film nie jest łudzaco podobny do wczesniejszych "Nic śmiesznego", czy "Dzień Świra" niemniej jednak jest kapitalny. Na uwagę zasługuje gra aktorska [masa znanych polskich aktorów] zwłaszcza postać młodego Adasia Miauczyńskiego, którego gra Andrzej Chyra. Tym razem Miauczyński ma problem z alkoholem. Film jest mniej zabawny niż poprzednie produkcje, za to ma niesamowite przesłanie. Bardzo odważnie zrobił go Koterski. Uzył ostrych argumentów i myślę, że kilku ludzi po obejrzeniu filmu zastanowi się nad sobą.
Jeszcze raz podkreslam, że warto obejrzeć film głownie ze względu na przesłanie.

Awatar użytkownika
kulekfcb
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1704
Rejestracja: 29 wrz 2004, 19:36
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: kulekfcb » 28 maja 2006, 17:28

zgadzam się z TObą fieldy :) Mi się film bardzo podobał. Historia Adama Miauczyńskiego jest oparta na drodze Krzyżowej Chrystusa. POkazuje co alkohol robi z człowieka, oczywiśćie w stopniu zaawansowanym. Bardzo udany film. Świetna gra Andrzeja CHyry. Są również śmieszne momenty jak ten z koglem moglem :D

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47747
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2077

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 28 maja 2006, 17:32

kulekfcb pisze:Są również śmieszne momenty jak ten z koglem moglem
jak ci się podobają takie teksty [typowe dla twórczości Koterskiego] to polecam "Nic Smiesznego" z C. Pazurą w roli głównej, film z 1995 bodajze,
również z wieloma znanymi aktorami, tam aż się roi od tekstów typu "zrobiłeś, lekcje zrobiłeś ?" , czy "zgasła mi fajka, mi zgasła" można się pośmiać, tamten film nie ma takiego przesłania, jest po prostu zabawny.
Opowiada o losach Adasia Miauczyńskiego, 2-go rezysera, któremu z życiu się za pieknie nie układa. Widziałem ten film ze 30 razy :lol:

Awatar użytkownika
Tomusmc
Juventino
Posty: 39070
Rejestracja: 31 maja 2004, 18:33
Reputacja: 4832
Lokalizacja: Gdańsk

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Tomusmc » 01 cze 2006, 15:24

Champion 2 (Undisputed 2)

Świetny film! Kumpel mi go polecił i nie zawiodłem się. Świetnie pokazane ujęcia bijatyk w więzieniu. Wspaniała gra aktorska i mnóstwo akcji, smutnych momentów i twardych zawodników 8)

Opis z filmweb.pl

Film opowiada historie George Icemana Chambersa (Michael Jai White), który zostaje wrobiony w posiadanie dużej ilości narkotyków, przez co trafia on do rosyjskiego więzienia o zaostrzonym rygorze, w którym są prowadzone walki na ringu, szybko dowiaduje się, że wszystko było już z góry ukartowane, Chambersowi pozostaje tylko jedno wyjście, aby się wydostać musi pokonać tamtejszego mistrza Uri Boyke (Scott Adkins), który jest święcie przekonany, że nie ma sobie równych.

Nie słyszałem o tym filmie chociaż jest z tego roku :roll: Muszę się bardziej interesować co leci w kinach :wink:

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47747
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2077

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 01 cze 2006, 15:34

Tomusmc pisze:Nie słyszałem o tym filmie chociaż jest z tego roku Rolling Eyes Muszę się bardziej interesować co leci w kinach
to jest sequel filmu z 2002 roku, gdzie zagrali Ving Ryhmes [bardziej znany jako Marsellus Wallace :lol: ] Wesley Snipes i Peter Falk [ten co grał porucznika Colombo]
Ryhmes grał tego wrobionego w narkotyki :lol:
film nie odniósł sukcesu, był słaby po prostu, nie wiem jak sequel, ale skoro mówisz, że świetny .... to wypada mi uwierzyć :wink:

Awatar użytkownika
Tomusmc
Juventino
Posty: 39070
Rejestracja: 31 maja 2004, 18:33
Reputacja: 4832
Lokalizacja: Gdańsk

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Tomusmc » 01 cze 2006, 15:38

fieldy pisze:
Tomusmc pisze:Nie słyszałem o tym filmie chociaż jest z tego roku Rolling Eyes Muszę się bardziej interesować co leci w kinach
to jest sequel filmu z 2002 roku, gdzie zagrali Ving Ryhmes [bardziej znany jako Marsellus Wallace :lol: ] Wesley Snipes i Peter Falk [ten co grał porucznika Colombo]
Ryhmes grał tego wrobionego w narkotyki :lol:
film nie odniósł sukcesu, był słaby po prostu, nie wiem jak sequel, ale skoro mówisz, że świetny .... to wypada mi uwierzyć :wink:
Wiem, że sequel bo już czytałem o tym :P Komentarze na filmweb mówią same za siebie, każdy uważa ten film za dużo lepszy. Do tego grają inni aktorzy. Michael Jai White zagrał poprostu świetnie. Jedynki nie oglądałem, ale nie ma raczej czego żałować ;) Druga część nie łączy się z pierwszą

ODPOWIEDZ

Wróć do „Kultura, polityka, wydarzenia”