Podróże - Strona 5

Chwila oddechu dla stałych bywalców i świeżych owieczek. Trunki oraz coś na ząb w gronie znajomych, jak i dla tych którzy chcą podumać bądź przygadać sobie ramię w ramię z barmanem.
Awatar użytkownika
Magnum
Moderator
Moderator
Posty: 15528
Rejestracja: 17 cze 2006, 23:01
Reputacja: 2151
Lokalizacja: Lancaster (Pennsylvania)
Kontakt:

Podróże

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Magnum » 12 maja 2016, 23:01

Slim91 pisze: Do USA marzy mi się trip: NYC -> Las Vega -> San Francisco -> LA. Kasa może i znalazłaby się, ale nie chciałbym szaleć za bardzo. Tym bardziej, że Europa nie tknięta.
Mi też. :P Ogólnie czekam aż ktoś z Europy ruszy dupę i tu przyjedzie do mnie i pojedziemy razem w takiego tripa. Samemu mi się nie chce, a tu nie bardzo znam ludzi, którzy są na to chętni.

Awatar użytkownika
Keres
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6389
Rejestracja: 03 maja 2008, 19:32
Reputacja: 1396
Kibicuję: FC Barcelona
Lokalizacja: Niezlokalizowany

Podróże

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Keres » 12 maja 2016, 23:38

Oczywiście z zahaczeniem o Wielki Kanion? Jak myślicie na ile dni taka podróż? I jakich kosztów się spodziewać?

Slim91
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8525
Rejestracja: 13 kwie 2007, 21:12
Reputacja: 475

Podróże

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Slim91 » 13 maja 2016, 0:52

Gdzieś ok. 3 tygodni. Raczej nie mniej. Jak się ma kasę(co jak co niewiele więcej) to nawet ok. m-ca. Oczywiście ja mam takie zdanie ponieważ tam gdzie bilety drogie powinno się jechać na dłużej.

Koszta :?: Zależy jak kto lubi. Ja nie chciałbym jechać na low cost czyli coś w stylu spanie w namiotach itd. Wiele zależy też od biletów lotniczych. No chyba, że wybieralibyście się grupą to camper to dobra sprawa. W tej opcji odpadają wysokie ceny za noclegi(pewnie opłatę za campera potrzeba zrobić, ale dużo mniejszą niż zwykłe noclegi) oraz bilety lotnicze.

Awatar użytkownika
Darkman1948
Kapitan
Kapitan
Posty: 2519
Rejestracja: 14 lip 2005, 10:25
Reputacja: 226

Podróże

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Darkman1948 » 07 cze 2016, 10:53

Wszechświat mówi ci, że nie zaslużyłeś na wakacje gdy:
- twój lot się spóźnia i zamiast na miejscu być chwilę przed 23, lądujesz prawie pół godziny po północy,
- w wypożyczalni aut musisz dopłacić za odbiór samochodu po północy, mimo że nie twoją winą było opóźnienie,
- następnego dnia próbując kupić dwa bilety na metro, po wydrukowaniu pierwszego kończy się papier...
- a drugi automat na stacji przyjmuje tylko płatność kartą ale z twojej pobrać kasy nie chce i musisz dreptać na następną stację

Ale potem było już tylko lepiej ;)
Pozdro z Porto!

Awatar użytkownika
cloner
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 62979
Rejestracja: 08 mar 2005, 11:33
Reputacja: 8205
Kontakt:

Podróże

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cloner » 07 cze 2016, 11:42

Baw się ziomuś.

red85

Podróże

Post Wyświetl pojedynczy post autor: red85 » 10 cze 2016, 13:09

Był ktoś w Nicei?

Jakieś ciekawe miejscówki do zobaczenia na szybko ? (tj. 2-3 h) ;)

Awatar użytkownika
Enjo
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 17988
Rejestracja: 26 lip 2007, 19:03
Reputacja: 2059
Kibicuję: AC Milan

Podróże

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Enjo » 10 cze 2016, 15:53

Ja wlasnie przyjechalem :)

Zaraz zobacze co i jak w miescie wyglada.

Awatar użytkownika
Magnum
Moderator
Moderator
Posty: 15528
Rejestracja: 17 cze 2006, 23:01
Reputacja: 2151
Lokalizacja: Lancaster (Pennsylvania)
Kontakt:

Podróże

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Magnum » 28 cze 2016, 14:12

Trochę się pochwale pierwszą podróżą.

Na pierwszy ogień poszła Bruksela. Bardzo ładne i sympatyczne miasto. Widać jednak sporo nie-Belgów :P szczególnie na ulicy, gdzie mieszka Jacek. :wink: Było bardzo miło i przyjemnie. Jeszcze raz publicznie dziękuję Jackowi za ugoszczenie na poziomie po prostu polskim. Inaczej się tego nie da określić.

Tu kilka fot:

Komisja Europejska
Obrazek

Duży plac w centrum miasta
Obrazek


Nerwów i stresu przysporzył strajk generalny. Miał być w piątek, miało nie być pociągów. Wtedy miałęm TGV do Lyonu, gdzie miałem nocować przed meczem. Koniec końców na szczęście jednak wszystko było, jeździło i było git. Do Lyonu dojechałem z Brukseli w 5 godzin. Zostawiłem rzeczy w hotelu i na miasto.

Uwielbiam ten klimat francuski. Platany, zacienione drogi. Pokochałem to w Odessie, tam było podobnie.
Obrazek

Upatrzyłem sobie od razu wielki kościół na wzgórze (Fouviere [?]) i postanowiłem tam wejść.

Obrazek

A tu super widok na Lyon z punktu widokowego:
Obrazek

Obrazek

Tak ogólnie to Lyon podobał mi się bardzo i chciałbym tam wrócić turystycznie. Byłem tam zaledwie parę godzin, więć dużo nie widziałem. Ale na tej środkowej wyspie alejki super. Bardzo dużo chodziłem, wszędzie pieszo. Super knajpki (chociaż drogie, bo euro). Po meczu na wróciłem też do Lyonu skąd jechałem Megabusem za 9 funtów do Paryża. W Paryżu miałem od 7 rano do 18 czas wolny, więc podreptałem z Gare de l'Est na łuk tryumfalny, gdzie wysypało się z 10 autobusów milion Azjatów więc poszedłem dalej, w stronę wieży Eiffela. Wypijając po drodze 3 kawy w fajnych klimatycznych kawiarniach po jakiejś godzinie doszedłem. Żeby wejść na strefę kibica trzeba się ostro poprzebijać przez kordon bezpieczeństwa. Najpierw pierwsza kontrola policyjna, potem wojsko, potem jeszcze jedni. Strefa kibica na 90 tys. chłopa.

Obrazek

No i po meczu Francji pieszo doszedłem z powrotem na dworzec wschodni, gdzie czekał rosyjski pociąg relacji Paryż - Moskwa.

Tu w drodze powrotnej paryskie platany:
Obrazek

Słynna droga której nazwy nie pamiętam a nie chce mi się googlować :P
Obrazek

No i drugi gwóźdź wyjazdu do Francji, zaraz po meczu, :wink: to pociąg. Czterosobowe przedziały sypialne, nowoczesne luksusowe wagony budowane przez siemensa.

Obrazek

Miałem niesamowite szczęście, że nikt się nie dosiadł i cały przedział aż do Warszawy miałem dla siebie. :) Obsługa jednak nie mówiła po angielsku, więc było ciężko. W ogóle ten wyjazd uświadomił mnie, jak ciężko będzie na moich wojażach po Rosji... z moim rosyjskim jest naprawdę blado. Ale trudno, jakoś to będzie.

Ciekawostką jest to, że w tym pociągu jeździ polski wagon restauracyjny Warsu. Jest tak ze względu na to, że do UE nie można wwozić jedzenia (tak w skrócie), więc rosyjski wagon jedzie na trasie Moskwa - Brześć, po czym jest odpinany i z Warszawy do Paryża frunie wagon nasz. Ma zupełnie inne menu niż wagony Warsu w polskich pociągach. Jest drożej, ceny są w euro i napisane po rosyjsku i angielsku. Przykładowa strona tego menu:

Obrazek


A tu jeszcze zdjęcia pociągu

Obrazek

Obrazek

Póki co wszystko. Teraz jadę do Lwowa w nocy z piątku na sobotę sprawdzać, jak się mają lwy na cmentarzu.

Awatar użytkownika
Boromir
Shadow stalker
Posty: 24894
Rejestracja: 30 gru 2006, 14:31
Reputacja: 5882

Podróże

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Boromir » 28 cze 2016, 16:17

Magnum pisze: Słynna droga której nazwy nie pamiętam a nie chce mi się googlować :P
Pola Elizejskie.
Magnum pisze: Póki co wszystko. Teraz jadę do Lwowa w nocy z piątku na sobotę sprawdzać, jak się mają lwy na cmentarzu.
O właśnie, liczę na relację i mam nadzieję, że będziesz pamiętał, bo jednego znajomego uczulałem na to, to zapomniał :wink:

Awatar użytkownika
Magnum
Moderator
Moderator
Posty: 15528
Rejestracja: 17 cze 2006, 23:01
Reputacja: 2151
Lokalizacja: Lancaster (Pennsylvania)
Kontakt:

Podróże

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Magnum » 28 cze 2016, 19:01

Znasz mnie, Boro, nie ma opcji, zebym zapomnial. ;)

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2053

Podróże

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 28 cze 2016, 19:10

Bardzo fajna relacja Magnum :beer:

Awatar użytkownika
Magnum
Moderator
Moderator
Posty: 15528
Rejestracja: 17 cze 2006, 23:01
Reputacja: 2151
Lokalizacja: Lancaster (Pennsylvania)
Kontakt:

Podróże

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Magnum » 02 lip 2016, 10:58

Boromir pisze:
Magnum pisze: Słynna droga której nazwy nie pamiętam a nie chce mi się googlować :P
Pola Elizejskie.
Magnum pisze: Póki co wszystko. Teraz jadę do Lwowa w nocy z piątku na sobotę sprawdzać, jak się mają lwy na cmentarzu.
O właśnie, liczę na relację i mam nadzieję, że będziesz pamiętał, bo jednego znajomego uczulałem na to, to zapomniał :wink:
No. Skrzynie hańby pokrywają dalej nasze lwy.

Obrazek

Awatar użytkownika
Boromir
Shadow stalker
Posty: 24894
Rejestracja: 30 gru 2006, 14:31
Reputacja: 5882

Podróże

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Boromir » 02 lip 2016, 16:05

Dzięki za info. Przyjaźni polsko-ukraińskiej ciąg dalszy.

Miłego zwiedzania :wink:

Awatar użytkownika
Rojiblanco
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11525
Rejestracja: 28 cze 2004, 15:17
Reputacja: 2275

Podróże

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Rojiblanco » 02 lip 2016, 20:31

Zaraz wyruszam w podróż:
https://www.google.pl/maps/dir/Anielewi ... !3e2?hl=pl

Na zewnątrz jakieś 30 stopni, bez słońca. Parno. Zdam relację, gdy dotrę na miejsce.

Awatar użytkownika
Boromir
Shadow stalker
Posty: 24894
Rejestracja: 30 gru 2006, 14:31
Reputacja: 5882

Podróże

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Boromir » 02 lip 2016, 20:37

Po co wyłazisz jak zaraz mecz?

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hyde Park”