Klasyka LM: Juventus - Real - Strona 46

Europejskie puchary: Liga Mistrzów, Liga Europy, Liga Konferencji, Superpuchar Europy, UEFA | Mecze oraz inne pucharowe ciekawostki
Awatar użytkownika
ozob
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 25766
Rejestracja: 13 sie 2011, 23:58
Reputacja: 2153

Klasyka LM: Juventus - Real

Post Wyświetl pojedynczy post autor: ozob » 04 kwie 2018, 15:30

W 1999 w United. Owen w 2001 za Liverpool.

Awatar użytkownika
sickstick
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 22071
Rejestracja: 07 sty 2012, 19:07
Reputacja: 5901
Kibicuję: 4rsenal

Klasyka LM: Juventus - Real

Post Wyświetl pojedynczy post autor: sickstick » 04 kwie 2018, 15:34

Wg wiki był wtedy drugi, prawie 100 głosów za Rivaldo :think:

Awatar użytkownika
ozob
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 25766
Rejestracja: 13 sie 2011, 23:58
Reputacja: 2153

Klasyka LM: Juventus - Real

Post Wyświetl pojedynczy post autor: ozob » 04 kwie 2018, 15:37

A faktycznie. Widac zle zapamietalem. Jezeli nie zdobyl to jeszcze lepiej w kontekscie dyskusji.
To czterech ostatnich zwycięzców. ;)
Dziesieciu.

Awatar użytkownika
Bernabeu
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6483
Rejestracja: 25 lip 2017, 15:27
Reputacja: 1772

Klasyka LM: Juventus - Real

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bernabeu » 04 kwie 2018, 15:39

O faktycznie, zostaje "tylko" 9/12. :)

Wróć, jeszcze Kaka, czyli chyba dalej 10/12.

Awatar użytkownika
ozob
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 25766
Rejestracja: 13 sie 2011, 23:58
Reputacja: 2153

Klasyka LM: Juventus - Real

Post Wyświetl pojedynczy post autor: ozob » 04 kwie 2018, 15:46

I teraz pokusze sie o stwierdzenie, ze wplyw na wyniki Realu i Barcy jaki maja Ronaldo i Messi jest tozsamy z sukcesami w Europie nie moze sie rownac z jakimkolwiek zdobywca GB dla w/w druzyn. Wyjatkiem jest Ronaldinho, ktory potrafil grac na poziomie Portugalczyka i Argentynczyka.
Ostatnio zmieniony 04 kwie 2018, 15:49 przez ozob, łącznie zmieniany 2 razy.

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18261
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2266
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Klasyka LM: Juventus - Real

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 04 kwie 2018, 15:47

Nie trudno się domyślić, że chodziło o różnych zwycięzców. Licząc od roku 1997 tylko Szewczenko i Nedved wygrali złotą piłkę i nigdy nie grali w Madrycie lub w Barcelonie.

Awatar użytkownika
Delpiero14
Bianconero
Bianconero
Posty: 32997
Rejestracja: 25 sie 2015, 9:49
Reputacja: 7075
Kibicuję: Futbolowi z XIX wieku

Klasyka LM: Juventus - Real

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Delpiero14 » 04 kwie 2018, 15:51

ozob pisze: Zaryzykuje stwierdzenie, ze okres wielkiej przewagi gigantow z Hiszpani w Europie skonczy sie razem z karierami Ronaldo i Messiego.
Jakby nie patrzeć wczorajszy mecz Realu idealnie wpasowuje się w tę teorię. Tylko Ronaldo mógł wstawić nogę w ten sposób przy pierwszej bramce, oraz tylko Ronaldo mógł zrobić to co zrobił przy bramce nr 2. Ta chirurgiczna precyzja Portugalczyka zaważyła, bo gdyby nie on to te błędy prawdopodobnie uszły by nam na sucho. Niestety drań był wczoraj bezlitosny.

Awatar użytkownika
Bernabeu
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6483
Rejestracja: 25 lip 2017, 15:27
Reputacja: 1772

Klasyka LM: Juventus - Real

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bernabeu » 04 kwie 2018, 15:59

To pewnie prawda, że nie będzie drugiego Messiego czy Ronaldo, tylko bezpodstawne jest założenie, że nie pojawi się kolejny Rivaldo, Romario czy Zidane.

Więc jak wyżej, zbyt potężną pozycję mają Real i Barcelona by wyniki ich uzależniać od pojedynczych jednostek - zwłaszcza w czasach, gdzie kilka klubów dominuje nad resztą dużo bardziej niż 10-15 lat temu. Za to zarówno Barcelona jak i Real przeżywają - odpowiednio w ostatnich 15 i 5 sezonach - wspaniałe okresy, i kiedyś przyjdą słabsze sezony, tyle że to na pewno nie będzie upadek a'la Milan czy nawet United z ostatnich lat. Tak jak faktem jest że finansowo będzie im coraz ciężej rywalizować z PSG czy City ale na ich szczęście prestiż w piłce odgrywa wciąż ogromną rolę.

Awatar użytkownika
Tomusmc
Juventino
Posty: 39070
Rejestracja: 31 maja 2004, 18:33
Reputacja: 4832
Lokalizacja: Gdańsk

Klasyka LM: Juventus - Real

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Tomusmc » 04 kwie 2018, 16:02

Buffon wpuścił 9 bramek przy 10 strzałach Cristiano w światło bramki. Nie ma większego kata Gigiego poza Serie A. W Serie A najwięcej strzelił Totti (11 bramek)

Awatar użytkownika
sickstick
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 22071
Rejestracja: 07 sty 2012, 19:07
Reputacja: 5901
Kibicuję: 4rsenal

Klasyka LM: Juventus - Real

Post Wyświetl pojedynczy post autor: sickstick » 04 kwie 2018, 16:04

Od 1982 (czyli od 35 lat) tylko 5 zdobywców Złotej Piłki nigdy nie grało w Juve, Milanie lub Interze ;)

Awatar użytkownika
Bernabeu
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6483
Rejestracja: 25 lip 2017, 15:27
Reputacja: 1772

Klasyka LM: Juventus - Real

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bernabeu » 04 kwie 2018, 16:09

I dlatego nikt nie kwestionuje, że Serie A do calciopoli była wyjątkową ligą a na przełomie wieków najlepszą na świecie. ;)

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2053

Klasyka LM: Juventus - Real

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 04 kwie 2018, 16:27

Dwie rzeczy mi się rzucają w oczy po wczorajszym meczu.

Jedna to próby deprecjonowania Ronaldo przez kibiców Barcy tekstami o ilości oddanych strzałów czy delikatnymi wrzutkami w stylu, że pierwszy raz od stu lat zrobił coś z niczego albo zestawienie go z Messim w korzystnej dla Argentyńczyka statystyce. Pominę już teksty o tym, że Real to farciarze. Podsumujmy, Real eliminuje drugiego z rzędu, bardzo mocnego pretendenta do wygrania Ligi Mistrzów, drugi raz z rzędu robi to praktycznie w pierwszym meczu i drugi raz ma to miejsce za sprawą Ronaldo. Jakby nie zaklinać rzeczywistości, Portugalczyk kolejny raz po zimowej przerwie jest w ChL kosmitą. O ile w meczu z PSG jego rola została rozdmuchana za sprawą dość szczęśliwych bramek, tak wczoraj zagrał jak na aktualnego posiadacza Złotej Piłki przystało. Wyobrażam sobie co by się działo gdyby takiego gola strzelił wczoraj Messi. Zachwyty i wiadra lukru, w przypadku CR7 wiele osób pisze, że bramka piękna ale... Nie było żadnego ale, Ronaldo był wczoraj genialny, zagrał świetne zawody z finalistą LM, strzelił piękne bramki i powinien skończyć z hattrickiem. Przypomnę tylko, że rok wcześniej na zbliżonym etapie rozgrywek i na tym samym stadionie, to samo Juve zaserwowało lekcję futbolu Barcelonie wygrywając 3:0.

Druga rzecz, która mnie intryguje to dość spokojna postawa kibiców Juve po tym meczu. Ja rozumiem, że ekipa Allegriego miała fajne momenty ale come on. Juventus we Włoszech już rzyga tymi mistrzostwami, oczywistym jest, że celem jest triumf w Europie. Rok temu było blisko ale w tym nie było powodu żeby celować niżej. Trafia się okazja do rewanżu w formie dwumeczu, która dla takich ekip jak Juve jest IMO wygodniejsza niż jedno spotkanie a tu pierwsze minuty i łatwe 0:1 a finalnie blamaż 0:3 na własnym boisku w jednym z najważniejszych meczów sezonu. Podejrzewam, że Real 1:1 w Turynie wziąłby z pocałowaniem ręki, tu wczoraj IMo bliżej było do 0:4.

Ok, ja rozumiem, że Juve miało momenty niezłej gry ale to poniekąd wynikało też z tego, że Real po 3 minutach dostał już to po co przyjechał. Indywiudalne błędy to jedno, brak wyrachowania i mądrości boiskowej, która była w jakimś sensie synonimem Juve to już co innego. Ja wiem, że nie ma Pjanicia czy Benatii ale Juventus to właśnie była do tej pory ta ekipa, która ze Sturaro w składzie czy Mandzukiciem na skrzydle mogła ogrywać każdego. Wczoraj tej dojrzałości taktycznej u Włochów nie widziałem, Juventus mnie w tym względzie rozczarował, bo bardziej przypominał młodzika machającego łapami w nadziei na sukces niż wytrawnego pięściarza. Szybciutko stracony gol gdzie wiadomo jak to istotne żeby zagrać na 0 z tyłu, dawanie się wypunktować Realowi, juniorskie błędy w defensywie czy bezmyślność Dybali, która się nieźle z tym komponowała.

Zmierzam do tego, że nawet mając na uwadze formę zespołu, na miejscu kibica Juve byłbym zwyczajnie zły. Ekipa Allegriego w jednym z najważniejszych meczów sezonu dostała baty na własnym boisku i choć potwierdziła, że jest równorzędnym partnerem dla Realu i pewnie każdej czołowej ekipy, to pokazała też, że jest od tych Królewskich nadal istotnie słabsza. I ja tam nie widziałem pecha czy innych pozasportowych czynników, Real jak dla mnie zrobił wczoraj tyle ile trzeba żeby ten mecz w taki sposób wygrać. To, że Stara Dama przy okazji nie zafundowała swoim kibicom tak żałosnego spektaklu jak MU z Sevillą, wiele moim zdaniem w tej kwestii nie zmienia i powody do optymizmu to ostatnie co by mi chodziło po głowie po takim meczu jak wczoraj.

Awatar użytkownika
moody
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8432
Rejestracja: 03 wrz 2011, 12:06
Reputacja: 2204

Klasyka LM: Juventus - Real

Post Wyświetl pojedynczy post autor: moody » 04 kwie 2018, 16:59

Morrow pisze: Dwie rzeczy mi się rzucają w oczy po wczorajszym meczu.

Jedna to próby deprecjonowania Ronaldo przez kibiców Barcy tekstami o ilości oddanych strzałów czy delikatnymi wrzutkami w stylu, że pierwszy raz od stu lat zrobił coś z niczego albo zestawienie go z Messim w korzystnej dla Argentyńczyka statystyce. Pominę już teksty o tym, że Real to farciarze.
jesli sledziles dyskusje od poczatku, to powinienes zauwazyc, ze ja jedynie stwierdzilem, ze gra w tak mocnym realu to czysta przyjemnosc dla napastnika bo takowy ma kreowane mnostwo sytuacji - i to jest fakt - nie ma w europie doslownie nikogo oddajacego tak duzo strzalow, a wiekszosc rywali oddaje ich niemal o polowe mniej, a doczepil sie do mnie jakis fan realu piszac, ze ronaldo robi gola z kazdej sytuacji, co jest zwyczajnie klamstwem, wiec podalem dokladne liczby. tabelka z messim tez byla przytoczona w kontekscie tej ilosci strzalow, bo roznica jest ogromna

o farciarskim realu chyba nikt nie pisal, a mowiac szczerze...sa ku temu podstawy. mocna ekipa to jedno, nikt im tego nie odbiera, ale jesli praktycznie kazdy jeden trafiajacy na nich rywal traci nagle kluczowych graczy (lewy rok temu, neymar w poprzedniej rundzie, czy benatia i pjanic teraz), jesli zdarza sie sporo bledow na ich korzysc (bayern, psg), jesli z francuzami strzelaja dwa gole po losowych rykoszetach, w podobnej sytuacji pilka po wczorajszym wolniaku dybali mija slupek o metr, to raczej na brak szczescia nie moga narzekac

Awatar użytkownika
sickstick
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 22071
Rejestracja: 07 sty 2012, 19:07
Reputacja: 5901
Kibicuję: 4rsenal

Klasyka LM: Juventus - Real

Post Wyświetl pojedynczy post autor: sickstick » 04 kwie 2018, 17:12

Bo w Realu BBC jest zdrowe przez całe długie sezony i dostępni praktycznie co mecz ;)

Awatar użytkownika
moody
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8432
Rejestracja: 03 wrz 2011, 12:06
Reputacja: 2204

Klasyka LM: Juventus - Real

Post Wyświetl pojedynczy post autor: moody » 04 kwie 2018, 17:15

no a w ilu meczach fazy pucharowej nie gral ronaldo albo benzema? brak bale trudno liczyc jako oslabienie, bo jego kontuzja i gra z koniecznosci isco/asensio to chyba najlepsze, co sie realowi przydarzylo w ostatnich latach. teraz nawet jak jest zdrowy to nikt nie traktuje go jako pewniaka w jedenastce

ODPOWIEDZ

Wróć do „Puchary Europejskie”