Boks - Strona 7

Dewiza tego działu to: 'Nie samą piłką człowiek żyje". Dyskusje na temat wszystkich dyscyplin sportowych, od ping-ponga poczynając, na curlingu kończąć.
Awatar użytkownika
Akarin
Bundesliga ToNi Liga
Posty: 4539
Rejestracja: 16 paź 2005, 11:59
Reputacja: 45
Lokalizacja: Bolesławiec

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Akarin » 08 lip 2007, 0:06

No i po walce, kuwa. Fajnie było patrzeć jak Wladimir jeździ po Amerykaninie. A tu sprytny zrezygnował. Dostał tyle razy sierpem, że mu się nie dziwię. Świat mu zawirował przed oczami i nie wiedział co się dzieje. A na poczatku 6 rundy (i ostaniej) wyleciał na Kliczke jak byk na czerwoną płachtę. Wiedział, że przegrywa i jest zbyt statyczny, ale Kliczko wszystko odpierał i na koniec wyprowadził mu kontrę sierpem. Koeniec rundy, mają stanąć na 7 a tu nagle widzę jak sędzia macha rękoma i widzę, że Kliczko sie cieszy. Pierwsza myśl: kuwa dlaczego to tak szybko sie skończyło :P

nie wiem czy jest temat o boksie, wiec pisze tutaj :P

dobrze wiesz, że jest // fieldy


dobra, dobra :P przenieś, proszę tam gdzie trzeba :wink: / Akarin

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 08 lip 2007, 1:33

Wreszcie Kliczko zmazał chyba ostatnią skaze na swojej karierze, teraz zostanie tylko to w bilansie. Już kiedyś powinien go zlac porządnie, wtedy sie to nie udało... naprawde nie wiem jak, ale teraz tak. Jeszcze wiekszy smaczek, że nie wyszedł juz do ringu.
Trudno teraz znaleźć kandydata dla Ukraińca, chyba, że jego brat powróci 8) Teraz tylko czekać aż Kliczko pozbiera po swoich sąsiadach pasy.

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 16 lip 2007, 16:58

Witalij Kliczko wraca na ring... Nie powiem, ze sie tego psodziewałem i jestem pewien, że jesli wyleczył kontuzje zdominuje wraz z bratem wagę cięzka. Szkoda tylko, że to bracia, bo w innym przypadku predzej czy pozniej jeden z nich byłby posiadaczem wszystkich pasów. Mam nadzieje, że King nie bedzie robił przeszkod i bedzie mozliwosc walki pomiedzy mistrzami.
Szkoda tje kontuzji, bo Witalij był wtedy naprawde mozny i to on wybił z głowy boks Lenoxowi. Zreszta zlał wtedy Lewisa. Zobaczymy na dzien dobry dostanie McCLine'a, czyli zawodnika, ktory powoli staje sie dostarczycielem zwyciestw na koncie przeciwnikow, a takze nieźle sie zapowiadał. Teraz tylko czekac na walke jednego z Kliczkow z Byrdem. To by było coś.

Awatar użytkownika
cloner
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 62976
Rejestracja: 08 mar 2005, 11:33
Reputacja: 8204
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cloner » 07 sie 2007, 22:49

No, i wreszcie sie doczekalem jakiejs informacji o Andrew :) Oby sie tylko to info potwierdzilo, bo na razie to pewnie jakas nieoficjalna informacja.
Andrzej Gołota nie musiał długo czekać na kolejną walkę. Polak wyjdzie na ring 6 października w słynnej Madison Square Garden. Dziennik.pl dowiedział się, że jego przeciwnikiem będzie Kevin McBride.
34-letni Irlandczyk dwa lata temu znokautował w szóstej rundzie wracającego do boksu Mike'a Tysona. Ogółem na zawodowym ringu Kevin McBride stoczył 40 walk (rekord 34-5-1, 29 KOs).

Gołota, który kiedyś nazywany był "ostatnią nadzieją białych", walczył w czerwcu w Katowicach po kilkuletniej przerwie od zawodowego boksowania. Polak wygrał z Jeremym Batesem i postanowił kontynuować karierę.

Kolejną szansę od swojego promotora Dona Kinga otrzymał szybciej niż się spodziewał. Legitymujący się rekordem 39-6-1 (32 KOs) Gołota stoczy pojedynek podczas gali w Nowym Jorku. Wydarzeniem wieczoru w Madison Square Garden będzie walka o tytuł mistrza świata federacji WBC pomiędzy Olegiem Maskajewem i Samuelem Peterem.
8)

Awatar użytkownika
franz
Ki(L)gore Trout
Posty: 3855
Rejestracja: 15 paź 2006, 16:58
Reputacja: 100
Lokalizacja: Miasto Kanibali

Post Wyświetl pojedynczy post autor: franz » 24 wrz 2007, 14:45

cloner pisze:No, i wreszcie sie doczekalem
No doczekałeś sie, tylko że Andrew Głota nie bedzie walczył z Irlandczykiem Kevinem McBridem, ale z Samuelem Peterm, o pseudonimie "Nigeryjski koszmar senny" :lol:

więcej tu:

http://www.sport.pl/boks/1,64992,4514668.html

Andrew Gołota \o/ (Ciekawe ile tym razem wytrzyma 25 sekund, może 15 :wink: )

Awatar użytkownika
bellus
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1534
Rejestracja: 16 lis 2004, 22:00
Reputacja: 0
Lokalizacja: Jelenia Góra

Post Wyświetl pojedynczy post autor: bellus » 24 wrz 2007, 15:01

Każdy żyje Gołotą, ale nikt nie wspomni o tym, że Kostecki powrócił. Mało tego, że powrócił - poderwał z ziemi rywala. Mój dziadek, który oglądał w swoim życiu już masę walk (w tym takich sław jak Kulej, Pietrzykowski, etc) stwierdził, że czegoś takiego jeszcze nie widział. Żeby siła ciosu uniosła zawodnika - tak, że stracił kontakt z podłożem. Swoją drogą to co opowiadał "Cygan" to niemal jak w filmie - ćwiczenie, bieganie, brzuszki w celi wszystko by powrócić.

Co do Andrzeja to można się z niego śmiać i drwić, ale chłop miał / ma talent. Zabrakło tylko kogoś kto opanował by jego psychikę. Czy wygra z Nigeryjczykiem to się okaże - nie widziałem w akcji tego "mistrza" więc spekulować nie mam zamiaru.

Awatar użytkownika
guru
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 9141
Rejestracja: 28 lut 2006, 19:12
Reputacja: 335

Post Wyświetl pojedynczy post autor: guru » 25 wrz 2007, 2:44

onet.pl pisze:Słynny bokser amerykański Mike Tyson został uznany przez sąd w Mesa (Arizona) winnym posiadania narkotyków i prowadzenia samochodu pod ich wpływem. Grożą mu cztery lata i trzy miesiące więzienia. Wyrok ma zapaść 19 listopada.
Tyson, zwany "Bestią", spokojnie odpowiadał na pytania sędziego. Nie zaprzeczył, że 29 grudnia ubiegłego roku wracał z klubu nocnego pod wpływem narkotyków i że znaleziono przy nim kokainę.

Kariera Tysona, najmłodszego zawodowego mistrza świata wagi ciężkiej w historii (tytuł zdobył mając 20 lat) była naznaczona wieloma skandalami, m.in. siedział w więzieniu za gwałt, odgryzł podczas walki część ucha Evanderowi Holyfieldowi. Po raz ostatni boksował 12 czerwca 2005 roku, przegrywając w Waszyngtonie z mało znanym Irlandczykiem Kevinem McBride'em.
Co za koleś. Nawet nie zaprzeczał. Chociaż to w pewnym sensie pomogło w tym by dostać łagodniejszy wyrok. Czy rzeczywiście odsiedzi te 4 lata? W zależności ile miał tej kokainy. :think:

Awatar użytkownika
limansky
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1003
Rejestracja: 03 sie 2005, 22:13
Reputacja: 0
Lokalizacja: Miasteczko Bogów

Post Wyświetl pojedynczy post autor: limansky » 25 wrz 2007, 8:27

bellus pisze:Każdy żyje Gołotą, ale nikt nie wspomni o tym, że Kostecki powrócił. Mało tego, że powrócił - poderwał z ziemi rywala. Mój dziadek, który oglądał w swoim życiu już masę walk (w tym takich sław jak Kulej, Pietrzykowski, etc) stwierdził, że czegoś takiego jeszcze nie widział. Żeby siła ciosu uniosła zawodnika - tak, że stracił kontakt z podłożem. Swoją drogą to co opowiadał "Cygan" to niemal jak w filmie - ćwiczenie, bieganie, brzuszki w celi wszystko by powrócić.
Kostecki zniszczył :roll:. Żal mi tego grubaska było, na dobre kilka minut stracił kontakt ze światem. Mam nadzieję, że w końcu Cygan się odnajdzie, bo predyspozycje do boksu ma ogromne. Podobała mi się też walka Janoka, 8 rund półdystansu w dobrym tempie.

Awatar użytkownika
Yukasz
Basket fan hooligan
Posty: 6363
Rejestracja: 27 sie 2005, 13:17
Reputacja: 0
Lokalizacja: Muzeum Ziemi Podlaskiej, ul. Alternatywy 4, Wiórkowo

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Yukasz » 07 paź 2007, 2:42

Andrzej :rydzyk:

Co za koleś z Andrzeja :lol: Prawdziwy bad boy - nawala po gongu, idzie się bić zanim kończy się przerwa oraz uderza od tyłu w głowę :lol: Oglądając I rundę na zmianę na mojej twarzy pojawiał się śmiech i smutek bo śmiać mi się z niego chciało widząc że w ogóle nie walczy i miałem wrażenie że zaraz padnie trupem. Ale jednak z drugiej strony smutno jak Polak jaki by on nie był obrywa i chwieje się na nogach. Już zadawałem sobie pytania na kija ten Gołota znowu pcha się do boksu i ośmiesza? Alee niee :P Andrzej od II rundy walczył jak nie on - szybki, balansujący, atakujący i zadający ciosy niczym młody bóg :lol: A rywal-kolos przy którym Gołota był malutki, wyraźnie opadł z sił i inicjatywa była już po stronie Andrzeja. I tak do VI rundy w której sędzia przerwał walkę a Polak wygrał przez techniczny nokaut pokonując zakrwawionego McBride'a :jupi: :mike: :jupi:

Jedziesz Andrew :twisted:

Awatar użytkownika
arek_ahig
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4841
Rejestracja: 19 lip 2007, 1:28
Reputacja: 249

Post Wyświetl pojedynczy post autor: arek_ahig » 07 paź 2007, 3:03

hehe ja po tej I rundzie to juz sobie nawet wyrko przygotowałem do spania a tu psikus :). Dobrze, bo mam satysfakcję, że ojciec nie obejrzy walki w teleexpressie. A zarzekał się, że właśnie tak będzie. Dobrze, że wygrał, ale nie widzę go z mocniejszym rywalem. McBride nie jest taki słaby, ale do mocarzy tez się nie zalicza. Takze mimo całej sympatii do Endrju w kolejnym starciu wróże mu 1 może 2 rundę :)

Awatar użytkownika
Yukasz
Basket fan hooligan
Posty: 6363
Rejestracja: 27 sie 2005, 13:17
Reputacja: 0
Lokalizacja: Muzeum Ziemi Podlaskiej, ul. Alternatywy 4, Wiórkowo

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Yukasz » 20 sty 2008, 3:21

Ta z tymi ich informacjami odnośnie walki zawsze tak wychodzi że to gala a sama walka odbywa się po kilku godzinach. Ciekawe czy przed końcem świata dotrze do nich że wiele osób interesuje przede wszystkim walka Polaków i chcieliby wiedzieć o której ona się zaczyna.
Na tym całym onecie przeczytałem tą mini zapowiedź i różowo to nie wygląda: 27-latek z Chicago jest faworytem pojedynku z Polakiem. Do tej pory na zawodowym ringu stoczył 20 walk - 19 wygrał (12 przed czasem) i jedną przegrał (z DaVarrylem Williamsonem przez nokaut w maju 2006 roku). Dla 40-letniego Gołoty będzie to 49. pojedynek. Polak legitymuje się rekordem 40 (33 KO) - 6 (3 KO) - 1. Choć jeszcze zależy z kim walczył ale jak zawsze pozostaje nam nadzieja... nadzieja białych :smile2:

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 20 sty 2008, 4:03

Dzisiaj wraca Felix... Kurcze nawet tego nei wiedziałem. Poraz drugi, zobaczymy, dwoch kapitalnych kiedys bokserów. Tito i jego walka z Hopkinsem, to było coś. Nie mówiąc juz o pojedynku stulecia z GoldenBoy'em. Kapitalne pojedynki.
Roy mial także świetna pozycje, te jego przenosiny z jednej kategori do drugiej na dobre nie wyszły. Zawsze chciałem jego walki z Michalczeskim, bo Darek był najlepszy w Europie, ale Roy to była Ameryka, a wtedy to była lekka rożnica.
Zapowiada sie naprawde ciekawie, nie bedize to wojan jak niegdyś Castillo - Corrales, ale zawsze to coś. Szkoda tylko, ze ciagle ciekawe pojedynki to powroty z emerytury.

LookAsh
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 756
Rejestracja: 11 sie 2005, 1:38
Reputacja: 0
Lokalizacja: tam, gdzie nie ma juz drog

Post Wyświetl pojedynczy post autor: LookAsh » 20 sty 2008, 4:11

Jarzinho pisze:Roy mial także świetna pozycje, te jego przenosiny z jednej kategori do drugiej na dobre nie wyszły.

Jakos specjalnie nie znam sie na boksie ale chyba on zdobul mistrzostwo swiata po przejsciu do wagi ciezkiej :?:

Cholera, kiedy w koncu Endriu bedzie :?

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 20 sty 2008, 4:28

LookAsh pisze:Jakos specjalnie nie znam sie na boksie ale chyba on zdobul mistrzostwo swiata po przejsciu do wagi ciezkiej

Jednorazowy wypad. Fakt przeszedł do historii, jako drugi, ktoremu sie to udało, ale szczerze to przegrać z Ruizem naprawde jest cięzko. Jednka ewentualna walka wtedy jeszcze z Witalijem przekonała go do tego, ze to nei ta kategoria. Dziwna decyzja, bo po co na jedna walke zmieniac wage, a pozniej ją tracić.

LookAsh
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 756
Rejestracja: 11 sie 2005, 1:38
Reputacja: 0
Lokalizacja: tam, gdzie nie ma juz drog

Post Wyświetl pojedynczy post autor: LookAsh » 20 sty 2008, 5:50

Yeah... Golota mistrzem latino :peace:

Walka mi sie nie podobala, przypominala walke dwoch zuli o flaszke denaturatu, ale wazne zwyciestwo.

Gdyby teraz nie wygral to wszedlbym na militaria.pl, kupil spluwe i strzelil sobie w leb. Swoja droga Endriu wyglada bosko z tym okiem :D Tyle jezeli chodzi o moje wrazenia. Dobranoc...

ODPOWIEDZ

Wróć do „Inne sporty”