No przecież odnosiliśmy się to tematu znajomych, którzy dostają coś od rodziców
O, tutaj:
A wejściem do kina w żaden sposób się przecież nie chwaliłam. Podkreślałam jedynie za jak bardzo zły pomysł uważam chodzenie na takie filmy do kina - nawet za darmo.
Tym "kimś" jak na razie jesteś tylko Ty. Jak Ty w zwykłej wypowiedzi dopatrujesz się "chwalenia się" to już Twój problem, nie mój. A tak swoją drogą - kiedyś pisałam na blogu o tym, że ludziom bardzo przeszkadza cudze szczęście - i Ty jesteś właśnie jedną z takich osób. Gdyby ktokolwiek z forum napisał dzisiaj, że np. wygrał w totka, dostał od rodziców chatę na urodziny, znalazł diamenty na ulicy albo otrzymał darmowe wejście na koncert - cieszyłabym się razem z nim. Życzę ludziom jak najlepiej i wolę słuchać, że im się powodzi niż czekać na potknięcia i niepowodzenia.
Jak u mnie też skoro Marcin nie ma mieszkania za free?




