Podróże - Strona 3

Chwila oddechu dla stałych bywalców i świeżych owieczek. Trunki oraz coś na ząb w gronie znajomych, jak i dla tych którzy chcą podumać bądź przygadać sobie ramię w ramię z barmanem.
Awatar użytkownika
Dr.Football1
I Don't Need No Doctor
I Don't Need No Doctor
Posty: 29549
Rejestracja: 24 paź 2009, 22:51
Reputacja: 1668
Lokalizacja: Bruksela
Kontakt:

Podróże

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Dr.Football1 » 28 kwie 2016, 19:40

To jest sabotaz znanego i lubianego tematu "Wasze zdjecia".

Awatar użytkownika
Magnum
Moderator
Moderator
Posty: 15528
Rejestracja: 17 cze 2006, 23:01
Reputacja: 2151
Lokalizacja: Lancaster (Pennsylvania)
Kontakt:

Podróże

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Magnum » 28 kwie 2016, 19:51

janop pisze: A jeśli ktoś nie robi zdjęć?
Przecież nikt nie wymaga, po prostu jak ktoś ma zdjęcia z podróży to to byłby dobry temat na wrzucenie. Ja robię zdjęcia, bo robię obszerne fotorelacje na forum kolejowe ze swoich podróży więc siłą rzeczy zdjęcia się pojawiają. Wszelkie opisy podróży też są super.
Dr.Football1 pisze: To jest sabotaz znanego i lubianego tematu "Wasze zdjecia".
Wasze zdjęcia zawsze uznaję jako temat do pokazywania zdjęc siebie, a nie krajobrazów czy celów podrózniczych. Możę sie mylę.

Slim91
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8525
Rejestracja: 13 kwie 2007, 21:12
Reputacja: 475

Podróże

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Slim91 » 28 kwie 2016, 21:34

Dla chętnych polecam kanał na YT: programista na wakacjach.

Awatar użytkownika
Magnum
Moderator
Moderator
Posty: 15528
Rejestracja: 17 cze 2006, 23:01
Reputacja: 2151
Lokalizacja: Lancaster (Pennsylvania)
Kontakt:

Podróże

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Magnum » 05 maja 2016, 4:09

maxskr pisze: Super, dzięki, pewnie jutro i pojutrze bardziej poogarniam wszystko i jak coś to będę pytał.
Max, jak tam Lwów? :)

maxskr
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1781
Rejestracja: 20 paź 2013, 10:36
Reputacja: 35

Podróże

Post Wyświetl pojedynczy post autor: maxskr » 05 maja 2016, 11:04

Magnum pisze: Max, jak tam Lwów?
Lwów świetny, wyjazd bardzo udany, ale wymęczył i do teraz dochodzę do siebie :P

Miasto mi się spodobało, zwłaszcza okolice rynku. Pytałem Cię o muzea, a byliśmy w jednym i nie było zbyt ciekawe, więc sobie odpuściliśmy dalsze :D Oczywiście zaliczony Cmentarz Łyczakowski, wieża ratuszowa, z której widok chyba będę najmilej z wyjazdu wspominał; Zamek Wysoki, z równie imponującym obrazem krajobrazu miasta. W Manufakturze Kawy byliśmy na chwilę i chcieliśmy ostatniego dnia pójść tam pokupować te kawy, ale z różnych powodów nie wyszło.

To miasto jest niewiarygodnie tanie. Byliśmy w niezliczonej ilości restauracji i innych knajp/pubów i w żadnym miejscu nie spotkaliśmy się ze szczególnie zawyżonymi cenami. Fajnie kiedy można wejść do losowego miejsca i zamawiać rzeczy, na które w Polsce stać nielicznych. Jedzenie i picie nie dość, że nie uderza po kieszeniach, to smaczne i dobre jakościowo. Wszędzie miła obsługa i przeważnie dało się dogadać po angielsku. A jak nie, to zawsze nasz język też był dla nich w miarę zrozumiały i nie było żadnych problemów. Chociaż z ich języka czasami kompletnie nie dało się wyłapać czegokolwiek, Myślałem, że to zrozumienie będzie w obie strony działało.

W piątkową noc miasto opustoszałe, już myśleliśmy, że życie nocne tam nie istnieje. Okazało się, że wypadła akurat u nich na ten okres Wielkanoc, wtedy Wielki Piątek i wszystko było już jasne. W klubie, w którym siedliśmy byli praktycznie sami Polacy :) Sobota i niedziela to już całkowicie inna sprawa, multum ludzi na ulicach zarówno w dzień, jak i w nocy. Dużo mężczyzn nosiło charakterystyczne wyszywane koszule, a kobiety miały wianki we włosach, ciekawa tradycja. Pisałem, że obsługa miła, ale to samo mogę powiedzieć o miejscowej ludności, napotkaliśmy wiele uprzejmych i pomocnych osób.

Dojazd dosyć długi i trochę męczący, ale to też jakaś przygoda. W Szeginie bardzo wielu ludzi czekało na marszrutkę do Lwowa, bilety w kasach wyprzedane, mocno lało, a my coraz bardziej wnerwieni. Byliśmy umówieni z gościem z apartamentu, mieliśmy rezerwację w restauracji, a widoki na dojazd na czas coraz gorsze. W końcu zdecydowaliśmy, że jedziemy samochodem z jakimś facetem. Wyszło ciut drożej, ale podróż trwała godzinkę i byliśmy nawet przed czasem. Z powrotem jak byliśmy na dworcu pomyśleliśmy, że można by wracać podobnie i popytamy jakie są opcje. Jakiś cwaniaczek mówił, że zawiezie nas do Przemyśla za 40 zł od osoby, przekonywał, że innej możliwości nie mamy, bo bilet na pociąg 100 zł. Typowy naciągacz, od razu znaleźliśmy marszrutkę do granicy za 5 zł...

Podsumowując - miasto warte polecenia. Zostanie wiele wspomnień i więcej pieniędzy w kieszeni, niż w innych kierunkach ;) Pewnie o czymś zapomniałem, ale jak mi się przypomni, to napiszę.

Aha - nie próbujcie hrynivki (chrzanówki). Numer 1 w najgorszych wódkach jakie do tej pory piłem.

Awatar użytkownika
Boromir
Shadow stalker
Posty: 24894
Rejestracja: 30 gru 2006, 14:31
Reputacja: 5882

Podróże

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Boromir » 05 maja 2016, 11:18

maxskr pisze: Oczywiście zaliczony Cmentarz Łyczakowski,
Lwy stoją normalnie czy w skrzyniach?

Najlepszym planem na Lwów to brak planów. Miasto samo niesie.

maxskr
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1781
Rejestracja: 20 paź 2013, 10:36
Reputacja: 35

Podróże

Post Wyświetl pojedynczy post autor: maxskr » 05 maja 2016, 11:34

Boromir pisze: Lwy stoją normalnie czy w skrzyniach?
Szczerze mówiąc nie zwróciłem uwagi, ale chyba normalnie, bo nic dziwnego nie rzuciło nam się w oczy.

Sam cmentarz robi wrażenie, a dla nas szczególnie część z Orlętami i jest na pewno obowiązkowym punktem podróży do Lwowa. Całość wydarzeń dociera dopiero kiedy się na własne oczy zobaczy ile osób, w tym bardzo dużo młodych tam poległo.
Boromir pisze: Najlepszym planem na Lwów to brak planów. Miasto samo niesie.
Esencja wyjazdu do tego miejsca w jednym zdaniu ;)

Awatar użytkownika
Magnum
Moderator
Moderator
Posty: 15528
Rejestracja: 17 cze 2006, 23:01
Reputacja: 2151
Lokalizacja: Lancaster (Pennsylvania)
Kontakt:

Podróże

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Magnum » 05 maja 2016, 13:37

Super, dzieki za relacje! W sumie mogłem ci powiedzieć o planie awaryjnym na wypadek takiego galimatiasu w Szegini. Parę razy na dzień jest pociąg osobowy ze stacji oddalonej o około 20 minut spacerem od granicy. Z tym, że rozkład jest jaki jest i podróż wychodzi dłużej często.

Oj Boromir, zajebiście to miasto podsumowałeś. Ja w tym roku wybieram się tam oprócz tego, że sam, to z mamą, która nigdy tam nie była i chce je zwiedzić, a ja jej to miasto z chęcią pokaże :] . Niby w głowie mam plany, co zwiedzić, gdize pójść itp., ale doskonale wiem, że po prostu wszystko wyjdzie, jak wyjdzie i będzie też super wyjazd.

maxskr
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1781
Rejestracja: 20 paź 2013, 10:36
Reputacja: 35

Podróże

Post Wyświetl pojedynczy post autor: maxskr » 05 maja 2016, 15:06

Magnum pisze: Super, dzieki za relacje! W sumie mogłem ci powiedzieć o planie awaryjnym na wypadek takiego galimatiasu w Szegini. Parę razy na dzień jest pociąg osobowy ze stacji oddalonej o około 20 minut spacerem od granicy. Z tym, że rozkład jest jaki jest i podróż wychodzi dłużej często.
Luzik, i tak nam już zależało, żeby być na czas nawet trochę większym kosztem, więc i tak pewnie byśmy skorzystali z "taksówek".

Jeszcze mi się przypomniało - jak ktoś planuje wyjazd, to najlepiej wymienić pieniądze już po stronie ukraińskiej, w Szegini albo i w samym Lwowie. Wielkiej różnicy nie ma, bo jakieś 8 zł przy wymianie stówy, ale zawsze to coś. A kantory są tam na każdym kroku, więc ryzyka nie ma. Jeszcze co do $ - zaskoczony byłem bardzo małą ilością bankomatów nawet w samym centrum, strasznie ciężko je znaleźć. Wiem, że na Ukrainie może być z tym znacznie gorzej niż np. u nas, ale myślałem, że w takim mieście będzie ich sporo.

Awatar użytkownika
Magnum
Moderator
Moderator
Posty: 15528
Rejestracja: 17 cze 2006, 23:01
Reputacja: 2151
Lokalizacja: Lancaster (Pennsylvania)
Kontakt:

Podróże

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Magnum » 05 maja 2016, 19:10

No, ja się nawet tam do bankomatu nie wybierałem. Wymieniać pieniądze + ew. w knajpie jakoś kartą płącić czy coś. Ja z dolarami tam jeżdże, więc jeszcze lepiej to wychodzi, bo lepszy kurs jest. :)

Awatar użytkownika
Boromir
Shadow stalker
Posty: 24894
Rejestracja: 30 gru 2006, 14:31
Reputacja: 5882

Podróże

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Boromir » 07 maja 2016, 12:29

maxskr pisze: Szczerze mówiąc nie zwróciłem uwagi, ale chyba normalnie, bo nic dziwnego nie rzuciło nam się w oczy.
Wreszcie znalazłem to zdjęcie. Jeszcze pod koniec kwietnia stały tak:

Obrazek

:rotfl4:

Może na majówkę jak policzyli ilu Polaków przyjedzie to odsłonili...

maxskr
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1781
Rejestracja: 20 paź 2013, 10:36
Reputacja: 35

Podróże

Post Wyświetl pojedynczy post autor: maxskr » 07 maja 2016, 17:53

Naprawdę ciężko mi powiedzieć jak było. Będzie nauczka na przyszłość, żeby częściej czytać temat Polityka za granicą :)

Awatar użytkownika
kaczy
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7933
Rejestracja: 01 cze 2004, 10:04
Reputacja: 466

Podróże

Post Wyświetl pojedynczy post autor: kaczy » 11 maja 2016, 20:36

Na Euro ktoś się wybiera, czy boicie się zamachów ? :P

Awatar użytkownika
Enjo
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 17987
Rejestracja: 26 lip 2007, 19:03
Reputacja: 2056
Kibicuję: AC Milan

Podróże

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Enjo » 11 maja 2016, 20:42

ja jade

Awatar użytkownika
kaczy
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7933
Rejestracja: 01 cze 2004, 10:04
Reputacja: 466

Podróże

Post Wyświetl pojedynczy post autor: kaczy » 11 maja 2016, 20:56

Enjo pisze: ja jade
Jakieś konkrety już ?

Ja mam koniec kontraktu 20 czerwca, i jeśli nie zmieni rotacja to załapie się na ostatni mecz grupowy Polaków z Ukrainą.
Muszę tylko poczekać aż przyjedzie nowy kapitan i zagadać z nim, żeby przebukowali mi bilety z Berlina do Marsylii.
Wejściówki za pewne można kupić u koników, a o powrót do PL będę się pytał rodaków czy nie przygarną mnie w zamian za zrzutkę na paliwo :D
Za jakiś tydzień powinienem wiedzieć czy się uda.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hyde Park”