Temat Pilkarze znikad. Co mam na mysli ? Chodzi mi o pilkarzy, ktorzy przez wieksza czesc kariery niczym sie nie wyrozniali, az w pewnym momencie, czesto zaawansowani juz wiekowo "wypalili" i z wiekszych lub mniejszych noname'ow stali sie rozpoznawalni.
Zaczne.

Dario Hubner - byl pilkarzem skutecznym, aczkolwiek az do trzydziestki ten nalogowy palacz papierosow nie wysciubil nosa poza Serie B. Upragniony debiut w Serie A zaliczyl jako zawodnik Brescii, w ktorej spisywal sie bardzo dobrze przez nastepne kilka sezonow. Niespodziewane apogeum nadeszlo jednak w Piacenzie. W sezonie 01/02 Dario jako 35-latek ustrzelil 24 bramki i wraz z Davidem Trezeguet siegnal po korone krola strzelcow ! Po tym wyczynie mowilo sie, ze byc moze trafi do ktoregos z silnych klubow wloskich, ale nic z tego nie wyszlo, zostal w Piacenzie i w nastepnym sezonie ustrzelil jeszcze 14 bramek. W samej koncowce kariery pogral jeszcze troche w druzynach z nizszych lig.
Ruud Hesp - z Rody Kerkrade do wielkiej Barcelony ? Niemozliwe ? A jednak ! W Holandii byl bramkarzem cenionym, ale raczej nikt nie spodziewal sie, ze kiedykolwiek trafi do zespolu pokroju Dumy Katalonii. No ale wtedy na lawce FCB siedzial Louis van Gaal, ktory hurtowo sprowadzal swoich rodakow na CN, wiec wzial i Ruuda, ktory dosyc niespodziewanie wygral rywalizacje z Vitorem Baia. Mial wtedy 32 lata. W Katalonii spedzil 3 lata i wrocil do Holandii, a dokladniej Fortuny Sittard skad startowal do powaznego futbolu. Nigdy nie zagral w reprezentacji, ani klubie z holenderskiego topu.
Harvey Esajas - niesamowita historia. Jako junior Ajaxu zapowiadal sie niezle, w wieku 25 lat trafil nawet do rezerw Realu Madryt, ale niestety po krotkim pobycie w Hiszpanii doznal kontuzji i postanowil rzucic futbol na dlugie 3 lata podczas ktorych Harvey pracowal, czesto fizycznie. Potem stalo sie cos... niespodziewanego. Dobrym kolega naszego bohatera byl Clarence Seedorf. Pewnego pieknego dnia panowie spotkali sie i doszli do wniosku, ze Harvey powinien wrocic na boisko. Gwiazdor ACM pogadal z Gallianim, a ten zgodzil sie aby 100 kilowy wowczas Esajas dolaczyl do treningow wloskiej potegi. Musial chyba zrobic niezle wrazenie na trenerach Milanu, bo niedlugo pozniej podpisal profesjonalny kontrakt z Rossonerimi ! Co prawda w barwach tego klubu zaliczyl ledwie jeden wystep, ale jak sam mowil: "Jestem przykładem tego, w jaki sposób można zrealizować wszystkie życiowe marzenia. Wiele osób marzy o tym, by przeżyć coś podobnego do tego, co stało się moim udziałem. Każdy pasjonat piłki chciałby zagrać w Milanie. Określiłbym moją historię mianem oryginalnej baśni". Definitywnie kariere zakonczyl w jednej z nizszych lig wloskich.
Grzegorz Piechna - tego pana przedstawiac chyba nie musze. Slynny "Kielbasa" w 2003 roku biegal jeszcze na IV-ligowych pastwiskach, zeby niespelna 3 lata pozniej zostac krolem strzelcow Ekstraklasy, zadebiutowac w reprezentacji i w koncu podpisac lukratywny kontrakt z Torpedo Moskwa. Mial wtedy 30 lat.
Zapraszam do dyskusji.












