Manchester United (zbiorczy) (cz.2) - Strona 115

Piłka nożna w Anglii | Premier League, Championship i FA Cup (Puchar Anglii) | Kluby (Manchester United, Liverpool, Manchester City, Arsenal, Leeds) | Reprezentacja Anglii | Transfery | Mecze, wyniki i inne wydarzenia związane z angielską piłką nożną
ODPOWIEDZODP
×

Eryka ten Haga należy:

Zwolnić
5
20%
Wypie****
11
44%
Wywieźć na taczkach
9
36%
Awatar użytkownika
Cris7
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6209
Rejestracja: 04 lip 2005, 22:58
Reputacja: 7
Lokalizacja: Bydgoszcz/Gdańsk

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cris7 » 01 wrz 2007, 15:11

Ale mogłeś nie wiedzieć o tym, że piłkarze Manchesteru United mają przydomek Red Devils(Czerwone Diabły). Stąd zapewne Manumef napisał o piekle. Ale nie martw się. Mało kto wie o tym przydomku.

Cieszy oczywiście powrót Saha, na którego długo czekaliśmy. Ciekawe, czy chociaż kilkanaście minut szansy dostanie Anderson. Ekhm, trochę ciężko tu mówić o powrocie, bo on jeszcze nie grał w oficjalnym potkaniu Diabłów :wink: Trochę wątpię, chyba że wynik będzie pewny.

Jestem jakoś spokojny o wynik. Ostatni raz tak spokojny byłem na inauguracje z Reading. To nie wróży dobrze. :?

EDIT: Nie powiem. Lubię niespodzianki tego faceta. Gdybaliśmy czy Anderson dostanie kilka minut szans, a tu pierwszy skład...

Kilka wzruszających przywitań i pożegnań na początek. Łezka się w oku kręci :)

Awatar użytkownika
MaWiK
malwinka
Posty: 789
Rejestracja: 27 sie 2004, 10:29
Reputacja: 0
Lokalizacja: Theatre of Dreams(Siedlce)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MaWiK » 01 wrz 2007, 20:25

Manchester United wygrywa z Sunderlandem 1:0 po bramce Louisa Sahy.

Dosyć średni mecz United. Roy Keane zmotywował swoich piłkarzy wystarczająco. Mecz był nudny, za wiele to się w nim nie działo, oprócz kilku prób strzałowych Hargreavesa. Na boisku była walka a nie gra w piłkę. Tevez próbował, niby szarpał, ale nic z tego nie było. Nie ma komu wziąć ciężaru gry na siebie- miejmy nadzieje że po powrocie do składu Cristiano Ronaldo to się zmieni. Scholes jest cieniem samego siebie z poprzedniego sezonu- zbyt dużo podań do tyłu. Ogólnie dwa pozytywy z tego meczu to bramka Sahy i 3 punkty na koncie...

Awatar użytkownika
majer13
Kapitan
Kapitan
Posty: 2913
Rejestracja: 05 cze 2006, 19:57
Reputacja: 50
Lokalizacja: Miasto know - how !

Post Wyświetl pojedynczy post autor: majer13 » 01 wrz 2007, 20:34

A więc wygrana 1:0.

Mecz bardzo trudny gdyż podopieczni Roya Keana bardzo dobrze grali w obronie i ciężko było coś zdziałać. Myślę że jak na debiut Anderson zagrał przeciętnie , najlepszą akcje rozegrał 33 minucie gdy wykładał piłkę Tevezowi lecz ten ni trafił futbolówką do bramki. Cieszy bardzo dobry powrót po kontuzji Louisa Sahy który w 70 minucie strzałem głowa pokonał szkota Gordona. Przy bramce asystował przy tej bramce Nani który wykonywał rzut rożny. Z bardzo dobrej strony pokazał się także Hargreaves który w 79 minucie minimalnie posłał piłkę nad bramką Sunderlandu a także popisał sie kilkoma niezłymi uderzeniami. Jestem też bardzo zadowolony z gry obronnej United gdyż nie popełniał wyraźnych błędów . Martwi mnie jednak to iż widać brak świeżości w drużynie a także brakuje zawodnika który potrafi pociągnąć grę i przeychylic szale zwycięstwa na nasza korzyść.
Ostatnio zmieniony 01 wrz 2007, 20:39 przez majer13, łącznie zmieniany 2 razy.

Awatar użytkownika
guru
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 9141
Rejestracja: 28 lut 2006, 19:12
Reputacja: 335

Post Wyświetl pojedynczy post autor: guru » 01 wrz 2007, 20:35

MaWiK pisze:Nie ma komu wziąć ciężaru gry na siebie

Oglądałem tylko drugą połowę i dostrzegłem to samo. Zanim Diabły strzeliły bramkę, grali bardzo nerwowo. Niedokładne podania itp. Manchester jakoś nie mógł narzucić swojego stylu. Brak świeżości w tym zespole. Jedyny powód do radości jaki mogą mieć kibice United, to cenne 3 punkty i powrót Ronaldo na następny mecz...

Awatar użytkownika
Rossi
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2468
Rejestracja: 28 sty 2005, 22:40
Reputacja: 43
Lokalizacja: Syberia

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Rossi » 01 wrz 2007, 20:41

MaWiK pisze:Tevez próbował, niby szarpał, ale nic z tego nie było.

Widzac takiego Teveza ma wrazenie ze Roo bez nogi zagrałby lepiej :roll:
Co on robił w pierwszej połowie woła o pomste do nieba, ja rozumie ze moze mecze nie wyjsc ale on miał chyba najwiecej strat z całej druzyny.
Carlos cieniuje strasznie i niech lepiej zacznie grać bo jak Roo wroci to juz nikt na sile przez 90 minut trzymac go nie bedzie.

Mecz w pierwszej połowie bardzo słaby, zero pomysłu , zero skrzydeł, zero kreatywnosc w środku. Anderson fatalnie sie zaprezentował, chyba jeszcze na jedenaste za wczesnie. Scholes-norma jak na ten sezon czyli słąbo.
Przywoicie zagrali Owen, Evra, Nani ( troszke gorzej), Rio , Vidic i Wes poprawnie.
Saha rozruszał atak i pokonalismy w meczarniach bieniaminka :?
To nie tak ma wygladać i SAF chyba tez sobie zdaje sobie z tego sprawe :roll:
Jak dobrze że Ronaldo i Roo wracaja niedługo bo na Teveza w pierwszym po tym meczu patrzec mi sie nie chce.....

Awatar użytkownika
Cris7
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6209
Rejestracja: 04 lip 2005, 22:58
Reputacja: 7
Lokalizacja: Bydgoszcz/Gdańsk

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cris7 » 01 wrz 2007, 20:44

Zaczęło się od gromkiego 'Keano!Keano' na trybunach, następnie pożegnanie Ole Gunnara Solskjaera, choć z tego co wiem to się jeszcze z Old Trafford nie rozstaje. 20LEGEND
Piłkarze United kontrolowali przebieg tego spotkania, zresztą podobnie jak w 3 pierwszych meczach. Ale podobnie też jak w tamtych pojedynkach mieli straszne problemy ze stworzeniem sobie dogodnych sytuacji. Nie oszukujmy się. Ciężko się gra bez Neville'a(apropos to dzisiaj Brown przyprawiał mnie o siwe włosy) jest ciężka, ale ManU bez Ronaldo i Rooney'a na dzień dzisiejszy nie istnieje. Zwłaszcza, że nowe nabytki potrzebują czasu na wprowadzenie się do zespołu, a zostały posłane na głęboką wodę. Anderson nie pokazał nic ciekawego. Nie lubię napastników, którzy przez cały mecz stoją w jednym miejscu i czekają na piłkę, ale na Boga, na własnej połowie Brazylijczyk naprawdę nie musi rozgrywać piłki. Nani też raczej bezproduktywny. Jedynie dobrze dośrodkowywał z rzutu rożnego. Trzeba było wejścia Louisa Saha, żeby ożywić poczynania gospodarzy. No i nieźle postraszył Francuz Gordona. Przyjęcie na klatkę i strzał z półobrotu, którego nie powstydziłby się Chuck Norris. I w polu karnym też potrafi się znaleźć. Widać teraz jak bardzo brakowało nam kogoś takiego i że ten typ napastnika jest w zespole niezbędny. I to trochę straszny wniosek, gdy pomyśli się jak kontuzjogenny jest to piłkarz. Jedyne co możemy teraz robić to modlić się, aby wreszcie Louis rozegrał cały sezon w pełnym zdrowiu. Bo o jego formę jestem spokojny.

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47747
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2077

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 01 wrz 2007, 21:43

No i wyprzedzili Arsenal w tabeli :evil: ale 2 mecze wiecej rozegrali :]

Meczu całego nie widziałem. Ogladałem ostatnie półgodziny. Już się cieszyłem, ze będzie remis, bo sie na to zanosiło - do strzelenia gola Diabły grały piach totalny. Zresztą Sunderland w niczym im nie ustępował :lol:
Chociaż podopieczni Roy'a umiejetnie sie bronili ... do czasu jednak.
Bramka po ewidentnym błedzie bramkarza. Jak wychodzi do piłki przy rożnym, to musi iść do końca [co wazne - w dobrymkierunku :D ]
Jakby bramkarz nie zawinił, to pewnie by się skończyło na 0:0.
Owen H. 2 razy ładnie uderzył z dystansu. Scholes biegał bez ładu i składu. A Carrick nie był chyba wniebowzięty na ławce :lol:
No coż - wypada jutro ograć Portsmouth i uciekać :wink:

Awatar użytkownika
Mefiu
First love...United
Posty: 957
Rejestracja: 22 gru 2004, 17:29
Reputacja: 0
Lokalizacja: Hull/Toruń

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mefiu » 03 wrz 2007, 11:35

Bardzo cieszy wygrana, szkoda że nie można tego powiedzieć o stylu gry przezentowanego przez United. Tak jak podejrzewałem, do przerwy wynik niezadowalający i Ferguson zdecydował się wprowadzić Louisa, co przyniosło porządany skutek. Naprawdę cieszy forma jaką prezentował Francuz po wejściu na boisku, gdyby nie dobrze dysponowany Gordon Saha mógłby powiększyć swój dorobek bramkowy. Rozruszał ofensywę, Tevez zaczął lepiej grać, więcej biegał. Btw należał nam się także karny za ewidentną rękę w polu karnym Sunderlandu.

Niejaki Adam N pisał tu o słabym dopingu na Old Trafford. Fakt, często zdarza się, że tzw. "pikniki" przychodzące na stadion całkowicie psują atmosferę, ale w potyczce z Sunderlandem co chwilę słyszałem kibiców United, czy to było "There's only one Keano" czy "You are my Solskjaer".

Teraz dwa tygodnie przerwy, a czas wpływa na naszą korzyść. Na mecz z Evertonem powinni wrócić już Ronaldo i Rooney. Do pełni dyspozycji dojść powinien Saha, wkomponować się w zespół co raz lepiej powinni Nani, Anderson i Tevez. OH już nie musi, bo gra naprawdę na miarę oczekiwań. Bardzo dobrą formę prezentuje Evra, Vidica z Ferdinandem stać na więcej, Brown w defensywie bez zarzutu, chociaż brakuje mu szybkości, w ofensywie straszna kiszka. Giggsowi i Scholesowi brakuje dużo do dyspozycji z zeszłego sezonu. Nani jako tako wprowadza się w zespół, co raz lepiej rozumie się z Patricem. VDS na swoim poziomie.

Cieszyłem się, że tak wzmocniliśmy zespół, jednak teraz jest mi żal trochę takich zawodników jak Martin, Eagles, a szczególnie Carrick i Fletcher. Jakoś gra nieukłada się w tym trio: Scholes - Carrick - Hargreaves, bo jeden z nich jest wtedy bezużyteczny. A Szkota szkoda bo ma naprawdę duże możliwości, ale w takiej sytuacji musi czekać na szansę w Carling Cup i FA Cup.

I tak jak przewidywałem, Chelsea straciła punkty z Villą :wink: I to aż trzy :]

Awatar użytkownika
Adas07
Skład B
Skład B
Posty: 85
Rejestracja: 04 mar 2006, 19:45
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Adas07 » 03 wrz 2007, 12:08

Mefiu pisze:Teraz dwa tygodnie przerwy, a czas wpływa na naszą korzyść.
Dokladnie.Nowe nabytki potrzebuja czasu zeby sie zgrac.Widac ze Scholes jeszcze sie kompletnie nie rozumie z Tevezem a co innego z Rooneyem.Pozatym Saha na ktorego podczas absencji Wayna licze najbardziej powinien troche jeszcze potrenowac nie gral w zadnych przedsezonowych sparingach wiec teraz ma troche czasu na podszlifowanie formy chociaz w meczu z Sunderlandem zaprezentowal sie najlepiej i zapewnil 3 pkt. :wink:
Mefiu pisze:Na mecz z Evertonem powinni wrócić już Ronaldo i Rooney.
Kolejna swietna wiadomosc...O Ronaldo jakies dzisiaj wiadomosci ze jakas niezla impreze zorganizowal hehe ale mysle ze to mu w niczym nie przeszkodzi a gdy wroci pokaze kto rzadzi :D To jego chyba najbardziej brakuje albo Wayna widac ze gdy go nie ma ManU prawie nie gra prawa strona bo co Eagles? To nie ta klasa a Ronaldo sam potrafi wygrac mecz ojj przyda sie chlopak 8) Co do Rooneya sam jestem zaskoczony mowilo sie ze nie bedzie gral przez jakies 2-3 miesiace a niedawno czytalem newsa ze bedzie gotowy do gry za jakies 2-3 tygodnie.Na Everton bym go oszczedzil i niech sie chlopak pokaze w meczu z Chelsea :lol: Mysle ze gdy on wroci to Tevez zajmie miejsce na lawie a duet napastnikow znowu bedzie stworzyc Roo-Saha tak chyba bedzie lepiej...No chyba ze Tevez zacznie cos grac.Czas dziala na nasza korzysc ledwie 2 pkt do Chelsea i w najgorszym razie 5 do Poolu. Ktos tu sie moze nie zgodzic ale mysle ze juz niedlugo ManU powroci na dluga passe zwyciestw... :twisted:

Awatar użytkownika
mete
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 19513
Rejestracja: 17 lip 2006, 16:56
Reputacja: 677

Post Wyświetl pojedynczy post autor: mete » 03 wrz 2007, 12:53

ja troche z innej beczki ale dotyczy to MU.Anderson i Ronaldo juz chyba sie zaprzyjaznili.moze beda razem dobrze na boisku wspolpracowac

http://sport.onet.pl/0,1248702,1598776,wiadomosc.html

Awatar użytkownika
majer13
Kapitan
Kapitan
Posty: 2913
Rejestracja: 05 cze 2006, 19:57
Reputacja: 50
Lokalizacja: Miasto know - how !

Post Wyświetl pojedynczy post autor: majer13 » 03 wrz 2007, 14:01

Tak też czytałem o tej imprezce podobno był także na niej Anderson.

Awatar użytkownika
Mefiu
First love...United
Posty: 957
Rejestracja: 22 gru 2004, 17:29
Reputacja: 0
Lokalizacja: Hull/Toruń

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mefiu » 03 wrz 2007, 14:02

mete pisze:ja troche z innej beczki ale dotyczy to MU.Anderson i Ronaldo juz chyba sie zaprzyjaznili.moze beda razem dobrze na boisku wspolpracowac

http://sport.onet.pl/0,1248702,1598776,wiadomosc.html
może.

Osobiście uważam, że to co poza boiskiem, to już sprawa indywidualna piłkarzy. Najważniejsze by nie zachwiało to formy prezentowanej przez nich na boisku. To ich prywatna sprawa, jak wypełniają swój czas poza treningami, bo chyba prawa nie złamali?!

Awatar użytkownika
kapi88
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 275
Rejestracja: 30 gru 2005, 19:27
Reputacja: 0
Lokalizacja: Poznań

Post Wyświetl pojedynczy post autor: kapi88 » 03 wrz 2007, 15:50

Z Nanim na zakupy, z Andersonem na babeczki :lol:

Ale poważnie, to sądze to samo co Mefiu, to co robią poza boiskiem to ich sprawa. Angielskie brukowce wszędzie szukają sensacji, nie dająa szans na prywatność największym gwiazdom.

Awatar użytkownika
Mefiu
First love...United
Posty: 957
Rejestracja: 22 gru 2004, 17:29
Reputacja: 0
Lokalizacja: Hull/Toruń

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mefiu » 15 wrz 2007, 10:53

Strasznie cicho tu, a przed nami ciężki wyjazdowy mecz z Evertonem. Do Liverpoolu Sir Alex Ferguson zabrał Wazzę, który już trenował z drużyną oraz Ronaldo, któremu skończyła się banicja. Niestety Fletcher i O'Shea wrócili ze zgrupowań swoich reprezentacji z kontuzjami. Wiadomo, że Szkot będzie pauzował ok. 6 tygodni, narazie nie znana jest data powrotu Johna. Oto cała kadra:
Van der Sar, Kuszczak, Brown, Ferdinand, Vidic, Evra, Evans, Pique, Ronaldo, Carrick, Scholes, Hargreaves, Giggs, Eagles, Tevez, Saha, Rooney, Nani, Anderson, Martin.

Nie wierzę, że Ferguson zdecyduje się wystawić w wyjściowym składzie Rooney'a. Obstawiam natomiast taki skład: VDS - Brown, Rio, Vidić, Evra - Ronaldo, Carrick/OH, Scholes, Nani/Giggs - Tevez, Saha.

Będzie naprawdę ciężko, ale wierzę, że uda się United zgarnąć trzy punkty, co byłoby bardzo dobre w kontekście meczu z Chelsea.

Swoją drogę oglądałem skrót meczu rezerw United z City. Przegraliśmy 1:3, jedyną bramkę, po składnej akcji strzelił Campbell. Jednak z tego co widziałem, Anderson niczym szczególnym się nie wyróżniał, podobnie Eagles, który zmarnował jedną sytuację bramkową. No i te błędy w obronie...

Come on United! :wink:

Awatar użytkownika
Cris7
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6209
Rejestracja: 04 lip 2005, 22:58
Reputacja: 7
Lokalizacja: Bydgoszcz/Gdańsk

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cris7 » 15 wrz 2007, 11:06

Najważniejszą informacją dla mnie jest to, że Louis jest wreszcie w pełni sił. Długo musieliśmy na to czekać, ale myślę że warto było. Wierzę głęboko w tego chłopaka, bo to piłkarz który jest bardzo potrzebny United.

Rooney pojechał do Liverpoolu, ale myślę, że jako straszak. ryzykowne byłoby wystawienie go już w dzisiejszym spotkaniu, nawet na kilka minut. I myślę, że bez względu na przebieg spotkania Ferie się na to nie zdecyduje. Zwłaszcza, mając na uwadze jak ważny jest to dla nas gracz.

Wraca Ronaldo po 3-meczowej banicji i to też powinno wyjść na dobre zespołowi. Brakowało kogoś kto poderwałby drużynę do walki, zwłaszcza że Paul nie jest w wielkiej formie, a Roo się leczył.

Jak bardzo trudny to wyjazd nie trzeba chyba nikomu tłumaczyć. Będzie dużo walki, ale myślę że też ładnych akcji z obu stron. Mimo wszystko jak zwykle liczę na dobry rezultat.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Anglia”