Emirates Cup - Strona 2

Piłka nożna w Anglii | Premier League, Championship i FA Cup (Puchar Anglii) | Kluby (Manchester United, Liverpool, Manchester City, Arsenal, Leeds) | Reprezentacja Anglii | Transfery | Mecze, wyniki i inne wydarzenia związane z angielską piłką nożną
Awatar użytkownika
(L)oczkerson
O Captain! My Captain!
Posty: 11662
Rejestracja: 01 gru 2004, 12:52
Reputacja: 621
Lokalizacja: W-wa

Post Wyświetl pojedynczy post autor: (L)oczkerson » 02 sie 2008, 19:36

Juve pokonał Arsenal 1:0, ale mecz w wykonaniu starej damy nienajlepszy (a raczej zdecydowanie gorszy od wcześniejszych czy z Interem i Milanem czy Borussią). Gol padł ze spalonego, więc zwycięstwo niezasłużone. Ogólnie JUVe był dziś słabszy niż zwykle. Zabrakło rozegrania, organizacji gry i jakiegoś polotu w ofensywie, gdzie atak był mało widoczny. W pomocy zadowolony jestem z Marchionniego bo Marco mial pare ładnych akcji i widać ze po tych seryjnych kontuzjach łapie formę. dobre momenty też miał Momo kiedy nie tylko był skuteczny w odbiorze, ale potrafił wymienić kilka podań bez przyjęcia na małej przestrzeni dzięki czemu (i Camoranesiemu) gra JUVE potrafiła przyspieszyć. Tyle że wsparcia ze strony Tiago to Sissoko nie uświadczył, owszem czasem jakiś przechwyt, ale ogólnie jak zwykle dawał się zdominować rywalowi, był niespecjalnie widoczny i formacja środka pomocy była jakaś niezgrana (tylko jak Tiago gra JUVE jest tak haotyczny w pomocy jak bywał w tym meczu). Dobrą zmiane dał Camor pokazując swoją technikę. W obronie chciałem wspomniec o Grygerze bo byl pewny w defensywiei prezentował się dobrze. Tak destrukcja bez większych błędów i ta formacja wypadła zdecydowanie najlepiej, choć Arsenal swoje okazje miał, które jednak uparcie marnował, albo Gigi pokazywał klase.

Ogólnie to mecz w wykonaniu JUVE mocno przeciętny...

Co do Arsenalu to największym problemem jak to u kanonierów bywa była skuteczność. Ade przechodził sam siebie. Pozytywnie 16-letni Wilshere. Dobra też obrona, która grała wysoko i pewnie a i trzymała Iaquinte na spalonym, co łatwe nie jest bo on potrafi idealnie wyjść i wtedy prawie pewna bramka.

Awatar użytkownika
dziki
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1542
Rejestracja: 24 lut 2008, 14:15
Reputacja: 66
Kibicuję: Arsenal

Post Wyświetl pojedynczy post autor: dziki » 02 sie 2008, 20:46

ogladalem pierwsz apolowe HSV-Real i przypadl m ido gustu ten z Burkina Fasokijczyk,jak on sie nazywal?? :P

Awatar użytkownika
Giggsy King
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 546
Rejestracja: 23 lip 2007, 12:10
Reputacja: 0
Lokalizacja: Wodzisław Śląski

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Giggsy King » 02 sie 2008, 21:40

dziki16 pisze:ak on sie nazywal?? Razz
http://en.wikipedia.org/wiki/Jonathan_Pitroipa

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47747
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2077

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 02 sie 2008, 21:53

Meczyk taki sobie, widać, że nie wszyscy jeszcze są w odpowiedniej formie, np. Ade - znów fatalny występ. Zmarnował 3 sytuacje. Ramsey raz ładnie uderzył, raz Wilshere, próbował nawet Eboue.
Głosy w komentarzach, że Juve zagrało perfekcyjnie w defensywie są troche na wyrost. Zagrali bardzo dobrze, ale błedy popełniali. U nas za wolno to wszystko wyglądało. Niby klepali tą piłkę, ale w polu karnym, gdzie graczy Juve było więcej - brakowało dokładności, spokoju, pomysłu i zimnej krwi. Bramka ze spalonego - szkoda ze po takiej przegrywamy, bo remis byłby bardziej sprawiedliwy. Ale piłka sprawiedliwa nie jest.

Sama gra wyglądała bardzo dobrze, trzeba pamiętać, że w pierwszym składzie wyszli głownie rezerwowi. A ci z pierwszego składu [ co grali po przerwie] dopiero zaczynają po wakacjach.
Wilshere świetnie się pokazał kilka razy, grał dobrze pressingiem, walczył o piłki. Znów można zaliczyć jego występ na plus, tyle tylko ze tym razem przeciwnik był dużo lepszy niż ci wcześniejsi.

Nasri zagrał dopiero 2 mecz [też nie cały] w Arsenalu, poza tym jest po wakacjach, a w komentach już się śmieją, że miał być nowy Zizou :lol:

Jutro powinien już zagrać lepszy skład od początku. Licze na występ Cesca, Robina, Clichy'ego, Gallasa, Almunii, Sagny, Ade, Theo [on na pewno zagra] etc, etc :]

Awatar użytkownika
maestro
Podwójne standardy
Posty: 5063
Rejestracja: 01 lut 2005, 0:35
Reputacja: 174
Lokalizacja: Białystok
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: maestro » 03 sie 2008, 0:13

Jest takie powiedzenie: 'jeśli jesteś na dnie, od spodu puka już tylko Frytka.' Otóż nie jest to prawdą. Pod Frytką jest jeszcze Tiago.

Słabiutki mecz zagraliśmy, po raz kolejny można było zaobserwować jak wiele traci nasza drużyna bez Camora. Środek zagrał kiepściutko ale nie mam już siły znów jechać po Tiago. Po prostu wypad z Turynu jak nie chcesz grać i powtarzam to już od kilku miesięcy. Było kilka jaśniejszych punktów, MM w drugiej połowie ładnie zagrał, stara śpiewka: oby omijały go kontuzje ;) Sissoko również pozytywnie, nasz rozgrywający :P Poza tym Camor po wejściu na boisko wniósł dużo ożywienia, wreszcie zaczęliśmy grać trochę bardziej kombinacyjnie. czy obrona zagrała dobrze? No cóż, nie straciliśmy bramki, ale dopuściliśmy do kilku groźnych sytuacji. Nie zgodzę się z tym, że Grygera był pewnym punktem, bo dał się co pare razy minąć jak dziecko w polu karnym (bądź jego okolicach), po czym rywal oddawał groźny strzał. IMO prawa obrona właśnie troche kulała, w II połowie również lewa ale bywało gorzej ;) Znów w pomocy brakowało 'łącznika', Sissoko dużo się angażował, rozrzucał piłki na prawo i lewo czyli robił to, co powinien robić Tiago ale to troche za mało. Wciąż mało kombinacyjnej gry, za to dużo wrzutek od obrońców do napastników, z pominięciem środka, Molinaro nadal nie umie dośrodkowywać. Zagraliśmy słaby mecz, bramka ze spalonego ale gdyby nie ona, to możnaby powiedzieć 0-0 po bardzo słabym meczu z rezerwami Arsenalu. Co więcej, nasza gra wyglądała dużo słabiej niż gra rezerw Arsenalu. Ostatnie sparingi z Borussią, Interem i Milanem pokazały, że stać nas na więcej nawet na tym etapie przygotowań. Może jutro będzie lepiej :)

Awatar użytkownika
Tomusmc
Juventino
Posty: 39070
Rejestracja: 31 maja 2004, 18:33
Reputacja: 4832
Lokalizacja: Gdańsk

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Tomusmc » 03 sie 2008, 0:51

maestro pisze:Pod Frytką jest jeszcze Tiago.
Albo mi się wydaje albo niektórzy widzą to co chcą widzieć bo generalnie ja (i nie tylko :) ) uważam, że Tiago w tym meczu zagrał przyzwoicie. Najgorzej zdecydowanie Iaquinta, który pokazał się jako rozgrywający... Arsenalu. Po dwóch jego podaniach w dwie minuty poszły dwie kontry :roll:

Ktoś nawet napisał w komentarzach (chyba mateelv), że Nedved zagrał poniżej krytyki i na stojąco chciał wygrać mecz :shock: ktoś tu chyba przysypiał od czasu do czasu bo ja Pavla widziałem wszędzie, w ataku jak i na obronie gdzie radził sobie bardzo dobrze.

Antybohaterem był sędzia boczny, który najpierw poprawnie zauważył spalonego po czym, przy następnej akcji uznał gola po jeszcze większym ofsajdzie 8) oczywiście to na plus dla Nas, ale lepiej żeby w piłce takie rzeczy nie powtarzały się zbyt często :)

Awatar użytkownika
maestro
Podwójne standardy
Posty: 5063
Rejestracja: 01 lut 2005, 0:35
Reputacja: 174
Lokalizacja: Białystok
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: maestro » 03 sie 2008, 1:28

Tomusmc pisze:Albo mi się wydaje albo niektórzy widzą to co chcą widzieć
a czym się objawiała jego przyzwoita gra? Najpierw należy odpowiedzieć sobie na pytanie, czego oczekujemy od takiego zawodnika, jak Tiago. To on powinien rozdzielać piłki w środku pola, powinien zaskoczyć obronę rywala jakimś niekonwencjonalnym, prostopadłym podaniem, tudzież przyładować z dystansu, podbiec z piłką parę kroków i nie mówie tu o jakiś rajdach z kosmosu ale ja nie widzę zupełnie u niego motywacji, chęci do gry, jakiejś piłkarskiej złości. Jego gra ogranicza się do oddania piłki najbliższemu zawodnikowi Juve, najczęściej do Sissoko lub obrońców, jeśli do przodu, to najczęściej niedokładnie, bo od niechcenia. Do tego koniecznie spuszczony wzrok i głupia, kamienna mina mówiąca 'a pocałujcie mnie wszyscy w dupę'. Jeszcze chyba nie widziałem sytuacji, żeby Tiago przebiegł z piłką 10-15metrów, a o jakiś dryblingach czy pojedynkach 1vs1 nie śmiem nawet marzyć :roll: Ścianą w defensywie też nie jest... Zauważ, że taki 'rzemieślnik' Momo do gry ofensywnej wnosi duuuużo więcej, niż Tiago. Najlepszym przykładem formy Portugalczyka był jego karny w TIM z Milanem :lol: Ile naprawdę dobrych meczy rozegrał Tiago w naszych barwach, po których można było śmiało i głośno powiedzieć 'Tiago zagrał naprawdę dobrze/Tiago się wyróżniał na boisku'? 2-3? Ja już do niego nie mam cierpliwości, skończyła się jakieś pół roku temu. Tiago nie zrobił absolutnie nic, by mnie do siebie przekonać.

Awatar użytkownika
Tomusmc
Juventino
Posty: 39070
Rejestracja: 31 maja 2004, 18:33
Reputacja: 4832
Lokalizacja: Gdańsk

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Tomusmc » 03 sie 2008, 13:30

maestro pisze: Ile naprawdę dobrych meczy rozegrał Tiago w naszych barwach, po których można było śmiało i głośno powiedzieć 'Tiago zagrał naprawdę dobrze/Tiago się wyróżniał na boisku'? 2-3? Ja już do niego nie mam cierpliwości, skończyła się jakieś pół roku temu. Tiago nie zrobił absolutnie nic, by mnie do siebie przekonać.
_________________

Ja nie powiedziałem, że chcę go w Juve nadal bo Tiago gra cały czas poniżej krytyki, ale w tym meczu nie popełniał błędów i w miarę robił to co do niego należało. Generalnie ten zawodnik dla mnie nigdy nie był wybitny, czy jak grał w Chelsea (ogony) czy w Lyonie. Kompletnie nie nadaje się do Serie A i chyba każdy chce żeby odszedł. Ja generalnie mówiłem tylko o tym jednym meczu z Arsenalem bo o podsumowaniu sezonu wie chyba każdy kto oglądał mecze 8)

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47747
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2077

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 03 sie 2008, 16:51

Olić :lol:
Arsenal musi wygrać ... jakieś 4-2 z Realem, aby wygrać turniej. HSV pokazało Arsenalowi, jak sie powinno kontry wyprowadzać, a dokładniej - Olić pokazał.
Dziś obrona Juve już tak dobrze nie grała.

Niedługo powinniśmy składy poznać.

Awatar użytkownika
Zico_FCI
Io Sono Interista
Posty: 3820
Rejestracja: 17 lip 2005, 21:51
Reputacja: 46
Lokalizacja: Electric Avenue

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Zico_FCI » 03 sie 2008, 16:53

Kielon coś lubi swoich kosić. Z głową u niego w na pewno wszystko ok.?

Awatar użytkownika
dziki
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1542
Rejestracja: 24 lut 2008, 14:15
Reputacja: 66
Kibicuję: Arsenal

Post Wyświetl pojedynczy post autor: dziki » 03 sie 2008, 16:57

no Chiellini masakra...ogolnie gra Juventusu nie podobala mi sie,probowali wejsc z pilka do bramki,nie wiedzac ze tak potrafi tylko Arsenal :D
Del Piero-niezła asysta przy bramce Olicia :)
Bardzo mi sie podobala gra HSV,szczegolnie Trochowski...
A za 13 minut Arsenal !! Mam nadzieje ze Arsene wystawi jakis bardziej pierwszy skład :P

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 03 sie 2008, 16:59

Zico_FCI pisze:Kielon coś lubi swoich kosić. Z głową u niego w na pewno wszystko ok.?

Chyba nie ma w sobie luzu skoro w meczach towarzyskich czy na treningach kosi wszystko co jest w okolicach pilki.

HSV wczoraj pokazało sie z dobrej strony, dzisiaj potwierdzili swoja dobra grę. Oczywiscie ogromnie pomogli im w tym chyba Ci najstarsi w druzynie Juve, bo błedy naprawde, ktore nie powinny miec miejsca nawet w meczach towarzyskich.
Jesli Tiago gra tylko dlatego, że Juve chce go "wypromować"- to po EC chetnym bedzie trzeba doplacić. :lol:

Premo
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 698
Rejestracja: 09 sty 2006, 21:55
Reputacja: 0
Lokalizacja: Kłodzko

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Premo » 03 sie 2008, 17:00

Olić :shock:
Co zrobił przy swojej drugiej bramce to masakra :lol: Obrona Juve kompletnie ośmieszona, a zaczęło się od nieporadnego musnięcia piłki przez Del Piero.

btw. Ta kontuzja Knezevica wyglądała dosyć poważnie, a z Kielonem coś rzeczywiście nie tak :roll:

Awatar użytkownika
Juv
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2445
Rejestracja: 30 cze 2005, 19:15
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Juv » 03 sie 2008, 17:05

Giorgio Chiellini otworzył nam mercato :P

Nasza gra w tym turnieju to jest totalna porażka, już lepiej było zostać w Turynie, niż pokazywać tam nasze 'umiejętności'.
Dzisiejszy mecz mogłem tylko od 70 min obejrzeć, przy czym po 2giej bramce wyłączyłem. Jeszcze bardziej się zdziwiłem jak na livescore napisali 3-0 :roll:
No cóż, miejmy nadzieję, że Ranieri jakoś zdoła poukładać ten zespół..


PS. Witam ponownie po dłuuuższej nieobecności :P

gaudat
Trampkarz
Trampkarz
Posty: 29
Rejestracja: 04 maja 2008, 8:31
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: gaudat » 03 sie 2008, 17:15

Juv - pewnie się Ranieri z Kielonem ugadali, by ten walnoł kosę Molinaro, bo Ranieri lewego obrońcy potrzebuje, a zarząd skapi :lol:

Fatalny mecz w wykonaniu Juventusu. Iaquinta by zasłużył na 6, ale gdyby tylko wykorzystał jedną z tych sytuacji. Zamiast przerzucać piłkę nad bramkarzem było trzeba ją puścić w bok.
Bardzo dobry turniej Hamburgera, najlepsza drużyna turnieju.
Trochowski do Juventusu ? :P
Poza tym komentator wymiatał :wink:

ODPOWIEDZ

Wróć do „Anglia”