Wielka Czwórka

Piłka nożna w Anglii | Premier League, Championship i FA Cup (Puchar Anglii) | Kluby (Manchester United, Liverpool, Manchester City, Arsenal, Leeds) | Reprezentacja Anglii | Transfery | Mecze, wyniki i inne wydarzenia związane z angielską piłką nożną
ODPOWIEDZODP
Awatar użytkownika
Elfin
Skład C
Skład C
Posty: 77
Rejestracja: 15 kwie 2007, 23:01
Reputacja: 0
Lokalizacja: Bytom

Wielka Czwórka

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Elfin » 10 sie 2008, 23:16

Tak sobie obserwuję ligę angielską i często słyszę określenie "Wielka Czwórka"... I choć interesuję się piłką nozną już dłuuugi długi czas, nie potrafię zrozumieć: Dlaczego Manchester United, Arsenal, Chelsea i Liverpool zostały tak ochrzczone?

1. Arsenal - klub z tradycją, okazałą historią i grający na wysokim poziomie. W minionym sezonie prezentował wyśmienitą formę. Choć jestem kibicem MU, szanuję Kanonierów i w pewnym sensie imponowała mi ich postawa. Nie drażni mnie Wenger, ani jego "młode chłopaczki", wręcz przeciwnie - czuję do nich specyficzną sympatię - chciałbym, żeby to oni zajmowali drugie miejsca za MU. Krótkie podsumowanie:
- świetna perspektywiczna polityka transferowa (młodzi, niedrodzy, obiecujący zawodnicy, a nie "gwiazdy")
- efektowna piłka (długo liczyli się w walce o Mistrza Anglii i podołali Milanowi w LM).

2. Chelsea - fakt, że gdyby nie pieniądze Abramovica, szaleliby gdzieś na środku tabeli i historia tego klubu nie imponuje, ale... Mam do tego klubu mieszane uczucia. Z jednej strony, gdy widze takich graczy jak Lampard, Terry, SWP, czy Cech, myślę sobie: "zgrana paczka zawodników - to się ceni. Oni stanowią o tym, że Chelsea to rzeczywiście drużyna, a nie zlepek piłkarzy goniący za pieniędzmi i miążdżący prawie każdego przeciwnika na swej drodze". Można wyczuć ducha sportu, walki, ambicji. Z drugiej strony spoglądam na Anelkę, Maloudę, Ballacka i odnoszę dziwne wrażenie, że zupełnie nie pasują do tego zespołu - drażnią mnie swoją bezbarwnością - są jak zwyczajni najemnicy, którzy zagrają tam, gdzie im najlepiej zapłacą, ale specjalnie przykładac się i tak nie będą. Podsumowując, tak jak Arsenal, zaliczają się do Wielkiej 4.:
- Walczyli o Mistrza Anglii do ostatniej kolejki.
- Walczyli o wygraną w LM i przegrali dopiero w karnych.
- Trochę bezsensowne transfery (wspomniani Anelka i Malouda), ale nadrabiają "symbolami" CFC: Lampardem, czy Terrym.

3. Liverpool - i tutaj własnie sedno mojego wywodu. Dlaczego Liverpool jest w "Wielkiej Czwórce"?! Nie chodzi o to, że jestem kibicem MU i niechęć do tego klubu mam wrodzoną, ale... Benitez co roku obiecuje: "powalczymy"... I kiedy coś zdobyli? Ostatni był chyba ich triumf w LM z blog-masterem Jerzym D. i od tego momentu cisza. Co z tego, że potem jeszcze raz dotarli do finału, skoro go przegrali? Jak mawia Jose M., były szef Chelsea, drugie miejsce to żaden sukces, trzeba nazywać rzeczy po imieniu: to porażka. Teraz Liverpool odpada z walki o Mistrza Anglii już po miesiącu rozgrywek i może całkowicie skupiać się na LM, a więc mobilizowac się na zaledwie kilka(naście?) spotkań w trakcie sezonu (gdy pozostałe drużyny muszą grac na 100% w kilkudziesięciu spotkaniach) - dlatego tak "dobrze" im idzie i półfinał to niemal standard w wykonaniu LFC. Tylko co z tego, skoro i tak zawsze znajdzie się Chelsea, czy inny Milan, który odeśle Liverpool do domu?
Odrębną sprawą jest polityka transferowa Beniteza. Nic mnie tak nie denerwuje w innych drużynach, jak ściąganie 20 zawodników w jednym oknie transferowym, z czego część już ma status "gwiazdy". Czy ktoś oprócz mnie zauważa, że LFC ma najsłabszych wychowanków w lidze? To sprawia, że piłka nozna traci swój "urok" - moim zdaniem drużyny powinny bazować w głównej mierze na własnych wychowankach, lub zawodnilkach, których one same "wyhodowały" na gwiazdy... Rozumiecie, o co mi chodzi? Bez względu na to, ile Benitez pieniędzy dostanie i ilu zawodników kupi, zawsze będzie mu mało i niczego z nimi nie osiągnie... Najwazniejszym problemem tej drużyny jest menedżer:/ Podsumowując, Liverpool absolutnie nie pasuje do tego grona:
- Może ligowe przeciętniaki kładzie, ale bardziej zgrane drużyny skutecznie zatrzymują LFC w drodze po tytuł.
- LM... No dobra, tutaj prezentują jakotaki poziom, choć tytułu w najbliższym czasie raczej nie zdobędą, a i poprzedni sukces wydaje się odległy...
- Transfery... Parodia.

4. Manchester United - Chyba nie muszę wyjaśniac, dlaczego zasługują na miejsce w Czwórce: przez ostatnie 2 lata zdobyli wystarczająco trofeów, z wygraną LM na czele. Pokazali też przepaść między MU, a ni LFC (pamiętacie 3:0?)... Jednak, choć kibicuję im od zawsze, jest coś, co makabrycznie mnie wkurza. Dlaczego SAF tak uparcie wystawia do gry graczy, którzy lada moment zakończą karierę (2, 3 sezony?), a młodzi i perspektywiczni zawodnicy opuszczają zespół? Makabrycznie dobił mnie transfer Pique (i wcześniej Bardsley'a). Przecież Neville ma swoje lata, a Ferdinand i Brown mogliby już częściej rotować z młodszymi zawodnikami... Za moment pójdzie sobie Eagles i F. Campbell, a Ramsey przeszedł MU koło nosa, bo SAF skąpił na samolot i ograniczył się do telefonu. Z drugiej jednak strony, nie żal mu kosmicznych pieniędzy na Berbatova, który pogra jeszcze góra 3 sezony i będzie do wymiany - choć mozna sprowadzić taniej Huntelaara, który ma szansę zostać lepszym snajperem od RVN, jeśli się przyjmie... Podsumowanie:
- Ogromna siła rażenia
- Fantastyczni wychowankowie (obecni i byli)
- Trochę wkurzająca polityka transferowa



Nie wiem, czy ja jeden tak uważam, ale moim zdaniem, termin "Wielka Czwórka" jest taki trochę "z grzeczności" - żeby LFC nie było przykro, że nikt ich nie docenia, bo przecież dawniej tyle osiągnęli... Osobiście uważam, że jeśli ktoś chce się bawić we wskazywanie "Wielkich Klubów", to raczej mowa tu o "Wielkiej Trójce". Liverpool musi wiele nadgonić.

A teraz mnie zbesztajcie, choć wolałbym przeczytać jakieś logiczne argumenty (nawet jesli ktoś ma inne zdanie) i wdać się w inteligentną dyskusję, a nie w wymianę obelg, która i tak do niczego nie prowadzi...

gaudat
Trampkarz
Trampkarz
Posty: 29
Rejestracja: 04 maja 2008, 8:31
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: gaudat » 10 sie 2008, 23:34

Wiesz, to zależy pod jakim względem ta czwórka ma być Wielka. IMHO Wielka czwórka to stwierdzenie nieprawidłowe, bo pod względem historycznym to istnieje tylko trójka :L'Pool, ManU, Arsenal, tak samo pod względem obecnej potęgi, czyli trójka w składzie : Arsenal, ManU i Chelsea.
Ale jest to określenie bardziej zwyczajowe, utarte. Ogólnie zgadzam sie z tobą.

Awatar użytkownika
Sleazier better muckrakin
Junior
Junior
Posty: 13
Rejestracja: 03 sie 2008, 12:02
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Sleazier better muckrakin » 11 sie 2008, 1:00

Elfin pisze:Dlaczego Manchester United, Arsenal, Chelsea i Liverpool zostały tak ochrzczone?
To dziecinnie proste i nie warto robić wywodów-rzek. Są to kluby najbardziej utytułowane (Manchester, Liverpool - z przewagą tego drugiego, jakby nie patrzeć) i trzymające poziom rok w rok - rok w rok walczące o tytuł. Kogo widziałbyś w wielkiej czwórce, jeśli nie "te" cztery kluby? Powiedziałeś też "Wielka trójka" - wtedy wszyscy pytaliby, co w trio robi Chelsea. Dlaczego? Bo liczmy postawę obecną + historię.
Elfin pisze:Liverpool - i tutaj własnie sedno mojego wywodu. Dlaczego Liverpool jest w "Wielkiej Czwórce"?!
Już nawet nie jako kibic Liverpoolu, ale piłki nożnej muszę to powiedzieć: 5 Pucharów Europy, 3 - UEFA, 18 Mistrzostw i 7 Pucharów Anglii. Już nawet nie chodzi o obecną postawę, jakbyś jej nie oceniał.
Elfin pisze:Tylko co z tego, skoro i tak zawsze znajdzie się Chelsea, czy inny Milan, który odeśle Liverpool do domu?
Przepraszam, bo nie dosłyszałem?
Elfin pisze:Odrębną sprawą jest polityka transferowa Beniteza. Nic mnie tak nie denerwuje w innych drużynach, jak ściąganie 20 zawodników w jednym oknie transferowym, z czego część już ma status "gwiazdy". Czy ktoś oprócz mnie zauważa, że LFC ma najsłabszych wychowanków w lidze? To sprawia, że piłka nozna traci swój "urok" - moim zdaniem drużyny powinny bazować w głównej mierze na własnych wychowankach, lub zawodnilkach, których one same "wyhodowały" na gwiazdy...
Trafiłeś sobie w stopę tym cytatem. Ostrą amunicją. Chyba, że nie znasz najlepszego stopera ostatnich lat w Anglii, Jamiego Carraghera i Stevena Gerrarda. A nie możesz nie znać, skoro jesteś kibicem angielskiej piłki.

Przyznam, że ciężko mi zachować obiektywizm, ale śmiać mi się zachciało z paru kawałków. Takie własne, prywatne Złote Usta. I widzę, że ty też nie wystawieś obiektywnej opinii. Czuć od ciebie nienawiść do Liverpoolu jak z lubelskiego po samą granicę niemiecką. :wink:

KyD
Podawacz Piłek
Podawacz Piłek
Posty: 3
Rejestracja: 18 lip 2008, 23:00
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: KyD » 11 sie 2008, 8:58

Sleazier better muckrakin pisze:Chyba, że nie znasz najlepszego stopera ostatnich lat w Anglii, Jamiego Carraghera

Haha, przedni dowcip. Ferdinand, Vidic czy Carvahlo są od niego o klase lepsi. Carragher to obrońca jakich wielu w EPL.

THEMANIEK
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1514
Rejestracja: 21 sty 2005, 18:39
Reputacja: 41
Lokalizacja: bristol, uk.

Post Wyświetl pojedynczy post autor: THEMANIEK » 11 sie 2008, 9:12

Carragher jest bardzo dobry lecz z tego co widzę to dość dużo grywał także po prawej stronie chyba. Jednak klasą ustępuje dwójce stoperów z Chelsea i Man Utd. Powiedziałbym nawet że Gallas z Toure są od niego dużo lepsi też...

red85

Post Wyświetl pojedynczy post autor: red85 » 11 sie 2008, 9:29

Carragher najlepszym obrońcą ostatnich lat w Anglii? Scousersi, przestańcie w końcu palić ten towar! Ile można...
Makabrycznie dobił mnie transfer Pique (i wcześniej Bardsley'a).
Pierwszy jest gorszy niż Evans, a drugi niestety po świetnym debiucie grał coraz gorzej i gorzej.
[...] Ferdinand i Brown mogliby już częściej rotować z młodszymi zawodnikami...

Przecież to nie są zawodnicy u schyłku swoich karier. Jeszcze co najmniej przez 3-4 następne lata będą niezwykle ważnymi punktami naszej defensywy. A Rio to jeden z naszych najważniejszych, jeśli nie najważniejszy gracz (moim zdaniem tak właśnie jest), więc rotowanie nie wchodzi w tym wypadku w grę. Co najwyżej można go oszczędzać w niektórych spotkaniach LM, Pucharu Ligi, czy FA Cup.

Za Neville już mamy następców - Simpson i Rafael.
Za moment pójdzie sobie Eagles i F. Campbell, a Ramsey przeszedł MU koło nosa, bo SAF skąpił na samolot i ograniczył się do telefonu
Ten pierwszy już odszedł i dobrze - był po prostu za słaby. A drugi - nie rozumiem po co nam jest zawodnik na środek pomocy. Ta pozycja jest u nas obecnie bardzo silnie obsadzona, a do tego w rezerwach i w akademii mamy sporo utalentowanych graczy na tą pozycję - patrz Possebon, Gibson, Petrucci czy James.

Awatar użytkownika
KajoFC
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4263
Rejestracja: 23 lip 2008, 10:10
Reputacja: 60

Post Wyświetl pojedynczy post autor: KajoFC » 11 sie 2008, 10:14

Wielka Czwórk (Greatest Four) jest tak nazywana względem tego że jak na razie tylko te 4 zespoły potrafią walczyć o najwyższe cele pokazała to nawet ostatnia edycja LM gdzie w Finale zagrały 2 kluby z Wielkiej Czwórki. Zapraszam do oglądnięcia pięknej kompilacji przedstawiające i ukazującej walkę między zespołami Wilekiej Czwórki (Greatest Four)

Awatar użytkownika
Elfin
Skład C
Skład C
Posty: 77
Rejestracja: 15 kwie 2007, 23:01
Reputacja: 0
Lokalizacja: Bytom

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Elfin » 11 sie 2008, 11:42

Sleazier, Carragher lata świetności ma raczej za sobą: z marszu mogę Ci wymienić Ferdinanda, Vidica, Carvalho, Terry'ego, którzy są o klasę lepsi (spójrz na reprę Anglii - kto gra na środku obrony?).

Nie twierdzę też, że LFC to ekipa cienkich Bolków: przytoczony przez Ciebie S.G. to dobry przykład, że są tam także zawodnicy światowej klasy. Ba, dorzucę od siebie jeszcze przykłady Torresa, Babela, czy Xabiego Alonso... Ale sam przyznaj, że udany transfer trafia się w LFC raz na 100. Wystarczy spojrzeć na podsumowanie ubiegłego letniego okienka. Patrz, ilu zawodników "zassał" Benitez (skopiowałem ze stronki LFC:P):
Fernando Torres
Ryan Babel
Yossi Benayoun
Andrij Woronin
Lucas Pezzini
Sebastián Leto
Daniel Pacheco
Nikołaj Michajłow
Charles Itandje
Ryan Crowther
Krisztian Nemeth
Damien Plessis
Mikel San Jose
Peter Gulacsi

W tym okienku, do LFC dołączyło już 8. zawodników, a słyszałem plotki, że Benitez celuje jeszcze w Villę (chyba już nie, bo ma Keane'a), Silvę, czy Quaresmę.

Drugie tyle zawodników odeszło w obu okienkach, ale... Jak można tak rotować składem? To bardziej przypomina wymianę pokemonami, a nie składanie drużyny. Benitez powinien skupić się na tych zawodnikach, których ma, a nie szukać nowych i lepszych, bo to nie ma sensu. Wystarczy spojrzeć na SAF-a: ściąga 2, 3 zawodników i pomaga im wyrosnąć na gwiazdy. Są oni wprowadzani stopniowo do zespołu, dzięki czemu mogą się zgrać z resztą i podtrzymywać ten sam, niezmienny dla United styl.

Co do wypowiedzi red85: może nie prezentowali się zbyt "światowo", ale wydaje mi się, że to też po części wina SAF-a. On też czasem popełnia błędy w prowadzeniu zawodników (sprzedaż Rossiego, czy sytuacja z Ricardo Lopezem - nawet nie potrafię powiedzieć, czy nadawał się do United, bo nie wiem, czy zagrał w choć jednym meczu...), choć rekompensuje to transferami typu Ronaldo, Evra(!!), Vidic(!!), Nani, Anderson... Ciekawi mnie też, jak sobie poradzi Manucho...
Natomiast zawodnicy z akademii... Zapowiadają się dobrze. Może rzeczywiście lepiej nikogo nie ściągać i dać im szansę - muszę przyznać, że Rafael na razie budzi we mnie pozytywne emocje.

Ale dosyć OT. Wydaje mi się po prostu, że nie można bawić się we wskazywanie Wielkich Trójek, Czwórek, czy Dziesiątek, bo jest to daremne. Wynajdując coraz to nowsze kryteria, okaże się, że żaden z klubów nie zasługuje na to miano.

red85

Post Wyświetl pojedynczy post autor: red85 » 11 sie 2008, 13:34

Co do wypowiedzi red85: może nie prezentowali się zbyt "światowo", ale wydaje mi się, że to też po części wina SAF-a. On też czasem popełnia błędy w prowadzeniu zawodników (sprzedaż Rossiego, czy sytuacja z Ricardo Lopezem - nawet nie potrafię powiedzieć, czy nadawał się do United, bo nie wiem, czy zagrał w choć jednym meczu...), choć rekompensuje to transferami typu Ronaldo, Evra(!!), Vidic(!!), Nani, Anderson... Ciekawi mnie też, jak sobie poradzi Manucho...
Ricardo zagrał kilka meczów, bo doskonale go pamiętam w bramce. Od początku jednak było wiadomo, że będzie rezerwowym. A szczerze powiedziawszy jestem trochę zaskoczony przytoczeniem tego nazwiska, bo to nigdy nie był jakiś wielki talent.

Eagles rokował dobrze w wieku 17 lat. Później było już tylko gorzej - nie wyróżniał się nawet w NEC, nie mówiąc już o Watford czy Sheff. Wed. Kwestie Pique już wyjaśniałem, a Rossi sam chciał odejść. Stracił cierpliwość, co jest też być może zasługą SAF'a, ale Giuseppe miał szansę pokazać się w PL w barwach NU, a nie potrafił się tam przebić do składu. Bardsley potrafił, ale co z tego jak prezentował się słabo. W tym sezonie podobną szansę dostał Simpson i jestem przekonany, że jeśli dobrze się zaprezentuje na Ewood(póki co zagrał w sparingu i był ponoć bardzo dobry), to w przyszłym sezonie powalczy o miejsce w "11" na OT.

Wracając jeszcze do LFC - zaliczanie do światowej czołówki Alonso(ostatnie 2 seozny mooocno przeciętne), a w szczególności Babbela jest na wyrost.

smietana
Trampkarz
Trampkarz
Posty: 21
Rejestracja: 31 lip 2008, 22:59
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: smietana » 11 sie 2008, 14:18

Elfin --> Liverpool kupuje piłkarzy na przyszłość jak Arsenal. Czy oni idą do podstawowego składu? Za nich nie płaci się ogromnych sum. Dlaczego nie może tego robić? Jezeli Benitez ma pieniądze potrafi je świetnie wykorzystać (Torres, Babel, Benayoun, Keanei i inni). Żaden klub oprócz Liverpoolu i Manchesteru nie ma tak wspaniałej historii. Arsenal zaczął podboje od bodajże '96 roku. Chelsea (to wiadomo ;p). Gdyby własciciele udzielali wsparcia Benitezowi a nie jak w zeszłym sezonie dopuscili do powaznego kryzysu klub z Anfield (niepewna przyszłośc Benia itp.) czy wy wiecie jak to źle wpływa na piłkarzy? Przeciez bardzo dobrze zaczęli sezon, skończyli tez bardzo dobrze. Kupowanie młodych zawodników to tylko świetna plityka transferowa klubu. A tych piłkarzy co wymieniłes Elfin to z nich tylko 4 Benio kupił do podstawy reszta ma nabierac doswiadczenia i powoli wchodzic do podstawowej jedenastki. Teraz Benitez ma idealną kadrę do walki na wszystkich frontach min. własnie do zdobycia tytułu ma teraz najlepszą okazję. Jezeli w przyszłym sezonie sytuacja się powtórzy, znowu zakonczą sezon bez trofeów bądz wygrają LM nie walcząc o mistrza wtedy można ich rzeczywiście krytykować, nie wcześniej. Trener jest naprawde dobry, bardzo dużo zrobił dla tego klubu. Jednak uważam ze jest zbyt łagodny... Reasumując przyszły sezon bedzie tak naprawdę wyznacznikiem tego gdzie się znajduję klub z Anfield, i jaki poziom reprezentuje. Liverpool to klub który może wygrać z każdym a jeżeli ktoś uważe inaczej to tylko z nienawiści do niego

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47747
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2077

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 11 sie 2008, 14:28

smietana pisze:Arsenal zaczął podboje od bodajże '96 roku.
:lol2:


13 tytułów: 3 po 1996, 10 przed 1996 :lol:
10 pucharów Anglii: 6 przed 1996, 4 po 1996 :lol:
2 puchary ligi: oba przed 1996.
2 puchary europejskie: oba przed 1996.
12 tarcz wspólnoty: 8 przed 1996, 4 po 1996
o jakich podbojach mówisz ? :>

smietana
Trampkarz
Trampkarz
Posty: 21
Rejestracja: 31 lip 2008, 22:59
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: smietana » 11 sie 2008, 14:33

nie no faktycznie mają cos :oops: ale to nie to samo co Liverpool czy Manchester :> Taki klub powinien chociaż raz miec już Puchar Europy w kieszeni, a ma tylko jeden finał zaliczony. Życze im jak najlepiej bo bardzo ich lubię. A co do Liverpoolu jeszcze, jeżeli wygrają wszystko w przyszłym sezoniu kopary każdemu opadną :D

Awatar użytkownika
venomik
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6382
Rejestracja: 21 maja 2007, 19:00
Reputacja: 1986

Post Wyświetl pojedynczy post autor: venomik » 11 sie 2008, 14:46

Fieldy - nie można porównywać wcześniejszych 110 lat istnienia klubu do następnych 12, bo wiadomo że wcześniej będzie więcej.

Można spojrzeć tak:
Mistrzostwo Anglii:
- przed 96 co 11 lat
- po 96 co 4 lata
Puchar Anglii:
- przed 96 co 18 lat
- po 96 co 3 lata
Tarcze wspólnoty:
- przed 96 co 14 lat
- po 96 co 3 lata
(oczywiście wszystko średnio)

Różnica jest kolosalna ;)
Choć stwierdzenie, że 'rozpoczął' jest mocno na wyrost.

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47747
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2077

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 11 sie 2008, 14:57

venomiq pisze:nie można porównywać wcześniejszych 110 lat istnienia klubu do następnych 12, bo wiadomo że wcześniej będzie więcej
nie koniecznie, Chelsea w ostatnich kilku latach zdobyła więcej razy tytuł, niż przez te sto lat wcześniej :lol:

Arsenal jest jednym z bardziej utytułowanych klubów na wyspach. Więc jak czytam, że zaczęli grać na serio, czy "podbijać" 10 lat temu, to wybacz, trzeba to obalić. I to zrobiłem.

red85

Post Wyświetl pojedynczy post autor: red85 » 11 sie 2008, 15:45

smietana pisze:Elfin --> Liverpool kupuje piłkarzy na przyszłość jak Arsenal. Czy oni idą do podstawowego składu? Za nich nie płaci się ogromnych sum. Dlaczego nie może tego robić?
Ale niech robi. Nikt mu nie broni. Rozliczany jest jednak z wyników, a tych brak!
Jezeli Benitez ma pieniądze potrafi je świetnie wykorzystać (Torres, Babel, Benayoun, Keanei i inni).
Póki co z tych wyżej wymienionych sprawdził się tylko Torres. Yossi to przeciętniak, jakich w LFC wiele.
Kupowanie młodych zawodników to tylko świetna plityka transferowa klubu.

Od kiedy? A nie lepiej po prostu wychować swoich? Zresztą jestem ciekaw kto taki doskonały jest w LFC. Wiem sporo o świetnie rokujących młodzikach z United, coś czytałem na temat AFC oraz CFC, ale o Liverpoolu jest cisza. Chętnie poczytam coś o co bardziej utalentowanych juniorach, bo nie ukrywam, że ten temat mnie ciekawi.
Teraz Benitez ma idealną kadrę do walki na wszystkich frontach
Ja nie wiem, czy Wy jesteście ślepi? Najlepiej weźcie pod uwagę kadrę chociażby CFC oraz MUFC i porównajcie. To różnica klas. Jeśli nic niespodziewanego się nie stanie, to Benedykt znowu będzie musiał przełknąć gorzką pigułę.
Jezeli w przyszłym sezonie sytuacja się powtórzy, znowu zakonczą sezon bez trofeów bądz wygrają LM nie walcząc o mistrza wtedy można ich rzeczywiście krytykować, nie wcześniej.
Benio wydał najwięcej kasy na transfery w ostatnich latach w PL. To jest już wystarczający powód, aby krytykować go za brak wyników.
Liverpool to klub który może wygrać z każdym a jeżeli ktoś uważe inaczej to tylko z nienawiści do niego
W pojedyńczym meczu to i Barnsley może wygrać z LFC. To nie o to chodzi. LFC jest obecnie za słaby, żeby walczyć przez cały sezon z CFC i MUFC.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Anglia”