Filozofia włoskiej piłki - Strona 4

Piłka nożna we Włoszech: Serie A, Coppa Italia | Kluby (Juventus, AC Milan, Inter, Napoli | Reprezentacja Włoch) (Squadra Azzurra | Transfery | Inne wydarzenia związane z włoską piłką nożną
Awatar użytkownika
Zico_FCI
Io Sono Interista
Posty: 3820
Rejestracja: 17 lip 2005, 21:51
Reputacja: 46
Lokalizacja: Electric Avenue

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Zico_FCI » 20 lis 2007, 0:47

Marta M. pisze:Nie znam wloskiego, nie wiem jak to sie poprawnie pisze, post wyzej nad moim bylo to napisane w takiej formie, wiec przyjelam to za dobra monete.
Poprawnie napisałaś, ale nie znasz znaczenia tego słowa.

Awatar użytkownika
maestro
Podwójne standardy
Posty: 5063
Rejestracja: 01 lut 2005, 0:35
Reputacja: 174
Lokalizacja: Białystok
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: maestro » 20 lis 2007, 1:04

Zico chyba jednak nie chodziło o pisownie :lol:

Nie wiem jak można oceniać filozofie włoskiej piłki na przestrzeni lat, nie oglądając jej.
Marta M. pisze:bo ich nie ogladam
Nie wiem jak można oceniać filozofie włoskiej piłki na podstawie 2 meczy w LM (ciekawe czy spodobałyby Ci się ubiegłoroczne derby, w Serie A :) ). EURO 2000? Miałaś wtedy 11lat :o z pewnością zgłębiłaś wszystkie tajniki taktyczne Pana Zoffa i poznałaś to straszne catenaccio :) Włoska piłka bardzo się zmieniła na przestrzeni ostatnich kilku/nastu lat ale nam pozostaje jedynie wykrzyknąć wieczne hasło: Hala Stereotypy!
maciek_88 pisze:Po prostu lubię dyskutowac z antyfanami calcio.
A ja podziwiam tych, którzy mają jeszcze ochote bronić Italii przed antyfanami calcio :lol:

Awatar użytkownika
Marta M.
Trampkarz
Trampkarz
Posty: 29
Rejestracja: 15 lis 2007, 20:57
Reputacja: 0
Lokalizacja: Koszalin

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Marta M. » 20 lis 2007, 1:07

maciek_88 pisze:Rozumiem, że skoro powiedziałaś o finale tamtego sezonu LM, jednym półfinale, to nie pasowało do koncepcji wypowiedzi wspomniec o drugim półfinale gdzie symbol catenaccio dla większości kibiców (ale polecam sprawdzic jaki klub jest ojcem tego systemu, wiele osób może się zdziwic) stłamsił superofensywny Real grając o wiele piękniejszą piłkę Question
Szczerze mowiac to nie zapadl mi on w pamieci i nie pamietam jak w nim gral Juventus. Natomiast w wypowiedzi chcialam raczej zwrocic uwage dlaczego nie lubie ogladac meczow z udzialem wloskich druzyn i doskonalym przykladem do tego byly wlasnie tamte bratobojcze pojedynki w decydujacej fazie LM.
Nie twierdze przy tym, ze mecz z udzialem wloskiej druzyny nie moze byc ciekawy w jej wykonaniu, ale wiekszosc tych, ktore mialam 'przyjemnosc' widziec raczej byla irytujaca niz interesujaca.
Zico_FCI pisze:Poprawnie napisałaś, ale nie znasz znaczenia tego słowa.
Za wikipedia:
"Catenaccio (wł. rygiel, zasuwka) to w piłce nożnej system taktyczny kładący szczególny nacisk na dobrze zorganizowaną obronę oraz faule taktyczne, skupiający się na chronieniu własnej bramki bardziej niż zdobywaniu goli."
Mecz Wlochy-Holandia (chyba polfinal) na Euro2000 w wykonaniu Wlochow pasuje jak ulal do tej definicji. Dlaczego wiec uwazasz, ze nie znam znaczenia tego slowa?

edit
Nie wiem jak można oceniać filozofie włoskiej piłki na podstawie 2 meczy w LM (ciekawe czy spodobałyby Ci się ubiegłoroczne derby, w Serie A Smile )
Te dwa mecze to tylko przyklad, ogladalam wiele meczow wloskich druzyn na arenie miedzynarodowej, a tam podobno sie pokazuje to co sie ma najlepszego. Moge podac inne przyklady => PSV - MIlan albo Lyon - MIlan w LM, chyba 2 i 3 lata temu. BYlam juz nieco starsza wtedy:)
Ostatnio zmieniony 20 lis 2007, 1:13 przez Marta M., łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
maciek_88
Moderator
Moderator
Posty: 7725
Rejestracja: 18 sty 2006, 11:33
Reputacja: 763

Post Wyświetl pojedynczy post autor: maciek_88 » 20 lis 2007, 1:11

No dziwne by Włosi grali otwarty futbol przeciwko gospodarzom turnieju skoro Zambrotta już w 1 połowie dostał czerwień :D. Cechą charakterystyczną catenaccio jest obecnośc piątego obrońcy tzw wypierdzielacza czy jak kto tam sobie go nazwie :lol:. We Włoszech nie stosuje się tego gdzieś od połowy lat 90.

Awatar użytkownika
myhalek_acm
Kapitan
Kapitan
Posty: 3188
Rejestracja: 21 maja 2006, 13:16
Reputacja: 102
Lokalizacja: B-stok

Post Wyświetl pojedynczy post autor: myhalek_acm » 20 lis 2007, 1:14

Danielinhio90

Tacy ludzie jak ty powinni odejsc z forum bez zadnych spiskow ,po prostu dlatego by uniknac wlasnej glupoty i powiem ci jescze jedno za duzo sie na ogladales Engela i Gmocha he he he :P

Wloska pilka to fenomen i cattenaccio to juz dawno niedzialajaca forma taktyki ale nie wloskiej tylko Trapatoniego i Capello . Reszta trenerow jak np Carlo, Sacchi,Spaletti ,Mancini itp,itd lacza dobra obrona z wysmienity m atakiem spojrzmy tu na sklady podstawowe zespolow np jak Milan
Dwoch ofensywnie grajacych defensorow po bokach kreatorzy gry jak Seedorf czy Pirlo ,Walczaki Rino, Ambro i zabojcie bornie Kaka , Ronaldo , Gila Pippo itp
:lol:

Tak samo w innych teamach Potencjal najlepszych klubob Serie A jest wrecz Ogromny i moim zdanie mdaleko wiekszy niz zespolow z Angli czy Nawet w Hiszpani bo Zalozmy niby hiper ofensywa Barcy az sobie nawzajem przeszkadza . A w Anglii co jest takiego fajnego ?? Kopanie sie po nogach i dlua pilka non stop no moze Arsenal czy Mu prezentuja jakis inny styl gry no ale wloskie szanowanie pilki nazywa sie Cattenacio :D

Awatar użytkownika
Zico_FCI
Io Sono Interista
Posty: 3820
Rejestracja: 17 lip 2005, 21:51
Reputacja: 46
Lokalizacja: Electric Avenue

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Zico_FCI » 20 lis 2007, 1:17

maciek_88 pisze:tzw wypierdzielacza czy jak kto tam sobie go nazwie

A dokładnie to libero ten jegomość się zwał.

Marta M. pisze:Mecz Wlochy-Holandia (chyba polfinal) na Euro2000 w wykonaniu Wlochow pasuje jak ulal do tej definicji. Dlaczego wiec uwazasz, ze nie znam znaczenia tego slowa?

Bo nie znasz. Poczytaj sobie w innych źródłach niż wikipedia na czym polegało to ustawienie taktycznie. Albo przejrzyj sobie ten temat i inne, bo nie raz już była o tym mowa.

np. tu: http://www.swiatpilki.com/viewtopic.php?t=3438&start=0

Awatar użytkownika
maciek_88
Moderator
Moderator
Posty: 7725
Rejestracja: 18 sty 2006, 11:33
Reputacja: 763

Post Wyświetl pojedynczy post autor: maciek_88 » 20 lis 2007, 1:22

Zico_FCI pisze:
maciek_88 pisze:tzw wypierdzielacza czy jak kto tam sobie go nazwie

A dokładnie to libero ten jegomość się zwał.
Wiem. Chciałem poruszyc wyobraźnię :P

A z tymi meczami pucharów europejskich, gdzie trzeba pokazywac ,,to co się ma najlepsze"... W fazie pucharowej liczy się regularności i minimalizowanie błedów. MU w zeszłym sezonie zdobył 7:1 z Romą, pokazał co ma najlepsze a Milan grając w finale zdecydowanie poniżej możliwości zdobył puchar. Myślisz, że wielu ludzi będzie pamiętac co by było gdyby Pennant lepiej wystawił piłkę Gerrardowi czy Inzaghi ułożył tyłek inaczej w 44 minucie :?:

Awatar użytkownika
Chlopaczek
Ten obcy
Posty: 12695
Rejestracja: 16 lip 2004, 13:00
Reputacja: 3127
Lokalizacja: Blizej ciebie niz myslisz

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Chlopaczek » 20 lis 2007, 1:22

Marta M. pisze:Nie lubie tej wloskiej filozofii futbolu.. badzo nie lubie.. Wszystko zaczelo sie od Euro 2000, wtedy poznalam termin catenaccio, Wlosi z ta swoja zelazna defensywa doszli az do finalu i jednoczesnie stali sie najbardziej nielubiana przeze mnie reprezentacja.. Pozniej pamietam jeszcze taki sezon, w ktorym do polfinalow Ligi Mistrzow doszly az 3 wloskie druzyny.. W finale zagral wtedy Juventus z MIlanem i smialo mozna powiedziec, ze byl to najnudniejszy final od poczatku istnienia LM.. zreszta polfinalowe derby Mediolanu byly niewiele lepsze.. Nie wiem czy na podobnym poziomie stoja/staly mecze w SerieA, bo ich nie ogladam i po tych dosc traumatycznych przezyciach nie mam zamiaru ich ogladac..
Zaczne od tego ze nie lubie deskorolek.Nawet bardzo.
Pamietam jak kiedys chcialem nauczyc sie jezdzic na deskorolce.Wszystko zaczelo sie od tego gdy poznalem dziewczyne ktora leciala na tak zwanych skejtow.
Dwa razy upadlem na dupe raz zrobilem sobie peeling kolan.Od tamtej pory Chlopaczek nie zasuwa (catenaccio?) na deskorolce.
Nie wiem czy ktos potrafi dobrze jezdzic na deskorolce i czesac triki jak w Tony Hawk's.Nie wiem nie interesuje sie tym rysa na psychice i wspomnienie startej skory sa zbyt silne.Niemal traumatyczne.
Nikt mi nie wmowi ze jezdzenie na deskorolce jest fajne.

Awatar użytkownika
Marta M.
Trampkarz
Trampkarz
Posty: 29
Rejestracja: 15 lis 2007, 20:57
Reputacja: 0
Lokalizacja: Koszalin

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Marta M. » 20 lis 2007, 1:39

Bo nie znasz. Poczytaj sobie w innych źródłach niż wikipedia na czym polegało to ustawienie taktycznie. Albo przejrzyj sobie ten temat i inne, bo nie raz już była o tym mowa.
ALe po co? Do licha z nazwa. Moge przestac to nazywac catennacio jesli dzieki temu lepiej sie poczujesz. Nie zmienia to jednak faktu, ze w wiekszosci spotkan, ktore widzialam wloska reprezentacja tudziez kluby graly nudna pilke. Wy mozecie uwielbiac ten do bolu skuteczny acz nie porywajacy styl gry Milanu w LM, a ja mam prawo preferowac bardziej 'radosny'(pewnie znowu kto sie przyczepi do tego slowa) futbol. Z gustami sie podobno nie dyskutuje, wiec moze uszanujecie moje zdanie?:)

Awatar użytkownika
maestro
Podwójne standardy
Posty: 5063
Rejestracja: 01 lut 2005, 0:35
Reputacja: 174
Lokalizacja: Białystok
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: maestro » 20 lis 2007, 1:46

Marta M. pisze:Te dwa mecze to tylko przyklad, ogladalam wiele meczow wloskich druzyn na arenie miedzynarodowej, a tam podobno sie pokazuje to co sie ma najlepszego. Moge podac inne przyklady => PSV - MIlan albo Lyon - MIlan w LM, chyba 2 i 3 lata temu. BYlam juz nieco starsza wtedy:)
Czy pokazuje się to co najlepsze, polemizowałbym. Kiedy sie gra na etapie rozgrywek, na którym o zwycięstwie lub porażce i odpadnięciu decyduje najmniejszy błąd, to raczej zwycięstwo jest priorytetem, nawet kosztem ładnej gry. Podawanie przykłądów nie jest fajne, bo ja moge podać kilka innych meczy (np Depor 0-4 Milan w fazie grupowej, innym razem 4-1, pojedynki Interu z Lyonem, fantastyczne mecze pomiędzy Juve i Realem, kilka ich było. Zwycięstwa po 5-0, 7-0 z Dynamem i Olympiakosem... Azzurri patrz ostatni mundial), które łamią Twoją teorię. Uważam, że aby obiektywnie wypowiadać się na temat filozofii włoskiej piłki (czy jakiejkolwiek innej), trzeba poznać ją nieco... dogłębniej :P A już na pewno pooglądać samą ligę.

Dobrej nocy życzę :)

Awatar użytkownika
guru
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 9141
Rejestracja: 28 lut 2006, 19:12
Reputacja: 335

Post Wyświetl pojedynczy post autor: guru » 20 lis 2007, 2:07

myhalek_acm pisze:Tak samo w innych teamach Potencjal najlepszych klubob Serie A jest wrecz Ogromny i moim zdanie mdaleko wiekszy niz zespolow z Angli czy Nawet w Hiszpani bo Zalozmy niby hiper ofensywa Barcy az sobie nawzajem przeszkadza .

[']

Jeszcze poruszę temat "hiper ofensywa Barcy". Nie tak dawno byli najlepszą drużyną w Europie. W lidze miażdżyli rywali, zdobywając mistrzostwo kilka kolejek przed końcem sezonu. Wszyscy jarali się trikami Ronaldinho, szczali w majtki jak robił stepovery, albo elastico. Wtedy jakoś sobie nawzajem nie przeszkadzali. La Liga nie musi Ci się podobać, ale nie upoważnia Cię to do robienia wjazdu na nią. :roll:

:arrow:
myhalek_acm pisze:A w Anglii co jest takiego fajnego ?? Kopanie sie po nogach i dlua pilka non stop no moze Arsenal czy Mu prezentuja jakis inny styl gry
Powtórka z rozrywki...

Wiesz co mnie się podoba w Premiership? Tempo- szyba gra nie ma wiele czasu na myślenie. Twarda gra, mecz nie jest przerywany co 30 sekund, ponieważ sędziowie nie czepiają się drobnych fauli.

Awatar użytkownika
Marta M.
Trampkarz
Trampkarz
Posty: 29
Rejestracja: 15 lis 2007, 20:57
Reputacja: 0
Lokalizacja: Koszalin

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Marta M. » 20 lis 2007, 2:25

np Depor 0-4 Milan w fazie grupowej, innym razem 4-1,
a pamietasz rewanz? znow chcieli grac kunktatorsko i przynajmniej tym razem sie zemscilo:)
Uważam, że aby obiektywnie wypowiadać się na temat filozofii włoskiej piłki (czy jakiejkolwiek innej), trzeba poznać ją nieco... dogłębniej Razz A już na pewno pooglądać samą ligę.
Ale ja nie jestem tu zadnym ekspertem bym wypowiadala sie obiektywnie, mam swoje subiektywne zdanie i napisalam na jakiej podstawie sobie je wyrobilam.. Mialam prawo po obejrzeniu tych meczow co wymienilam wyrobic sobie takie zdanie?:) Zreszta Ciebie, sadzac po podpisie, tez trudno posadzac o obiektywizm, ale mniejsza o to ;)
Dobrej nocy życzę
Spij slodko :P

Awatar użytkownika
Michał M
Bawarski Krzyżak
Posty: 4310
Rejestracja: 15 lut 2007, 13:38
Reputacja: 84
Lokalizacja: Toruń

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Michał M » 20 lis 2007, 8:52

myhalek_acm pisze:Wloska pilka to fenomen i cattenaccio to juz dawno niedzialajaca forma taktyki ale nie wloskiej tylko Trapatoniego i Capello .
O, wypraszam sobie :P Trap jak był trenerem Bayernu (sezony 94/95 i 96-98 ), to wcale nie stosowaliśmy "catenaccio". Co więcej, tyle goli co straciliśmy w tych sezonach, nie traciliśmy juz za Hitzfelda (który też nie stosował "catenaccio", rzecz jasna :] ). Także to chyba nie wyłączna kwestia trenera :wink:

Awatar użytkownika
venomik
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6382
Rejestracja: 21 maja 2007, 19:00
Reputacja: 1986

Post Wyświetl pojedynczy post autor: venomik » 20 lis 2007, 9:40

A więc zaczynamy:

Nie mam nic do osób, które nie lubia włoskiej piłki. Nie mam nic do osób, które potrafią to sensownie uargumentować. Nie mam nic do osób, które wiedzą co piszesz.

Zaczynamy.
Wymieniłaś 'traumatyczne' przeżycia, jak to sama określiłaś.
W tym ME w roku 2000.
Najpierw przyczepie się do tego, że miałaś 11 lat i wątpię byś zgłębiła wtedy tajniki piłki nożnej na tyle by to ocenić, zapamiętać, przytoczyć teraz.
Dalej: to był pierwszy turniej który oglądałem z zapałem. I jeśli uważasz, że Włosi tam grali defensywnie to mam jedno podejrzenie. Uległaś manii kibicowania Holandii jaka się wówczas przez Polskę przewinęła. I pamiętasz w zasadzie tylko ten mecz. Tylko, skoro już chcesz pisać o czymkolwiek, że Włosi tam większosć czasu grali w osłabieniu.
Oczywiście uważasz, że drużyna grajaca w 10-tkę na boisku rywala powinna atakować i opanowywać środek pola? Tak się po prostu nie da.
Finał był typowym meczem, Włosi mieli swoje okazje, zdobyli bramkę. Na pewno nie grali defensywnie.
Wcześniejsze mecze? Cóż, w każdym z nich Włosi aplikowali rywalowi po dwie bramki. To nie jest defensywna piłka.

Swoja drogą - to znaczące, że przykładów defensywnej taktyki Włochów musisz szukać w tak odległych czasach.

Idziemy dalej:
Finał LM - przyznaję, był nudny.
Mecze półfinałowe były niewiele ciekawsze.
Ale, kobieto, to są trzy mecze w sumie!

Nie wiem czy na podobnym poziomie stoja/staly mecze w SerieA, bo ich nie ogladam i po tych dosc traumatycznych przezyciach nie mam zamiaru ich ogladac..
Tu już jest Twoja kompromitacja. Nie lubie, choc nie widziałam, nie wiem jakie są. To obejrzyj. Choćby mecz gdzie Inter rozbija Romę 4-1. Albo niezwykle zacięty mecz Juventusu z Interem.

Ja mogę, argumentując identycznie jak Ty, powiedzieć, że angielska piłka jest defensywna. I to strasznie. Na mecze Chelsea z Liverpoolem po prostu się patrzeć nie dało. Obie drużyny broniły się tylko dziesiątką zawodników.
Na ostatnich MŚ Anglicy strzelili w sumie 6 bramek w 7 meczach. Katastrofa.
Jakie są mecze ligowe? Nie wiem, nie oglądam. Po tych traumatycznych przeżyciach nie mam ochoty.


Pewnie, ze mógłbym tu przytoczyć wspaniałe boje Manchesteru United w LM. Otwartą grę Anglików na poprzednich ME (10 bramek zdobytych, 6 straconych w 4 meczach!).
Ale także Ty powinnaś pamietać o wspaniałych bojach Juventusu z Realem, o bardzo dobrzej grze z przodu Włochów na ostatnich MŚ (choćby trzy bramki zaaplikowane Ukrainie) czy o takim szczególe, ze w dogrywce półfinału MŚ na boisku przebywało aż 4 napastników włoskich!
Ale nie. Ty to olewasz. Ciebie to nie interesuje.


Ale skoro przykładów defensywnej piłki musisz szukać 7 lat temu, skoro otwartych meczów piłki włoskiej zwyczajnie nie widziałaś a mecze ligowe Ciebie nie interesują - na Boga, nie komentuj. I to dość kategorycznie.
Znam dziewczyny które się świetnie orientują w piłce nożnej i potrafią sie o niej wypowiadać.
Nie psuj im opinii :]

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47747
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2077

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 20 lis 2007, 11:04

Marta, oglądałas w poprzedniej edycji mecz LM pomiędzy Milanem a ManU na San Siro ? Tam tez Milan zagrał defensywnie, brzydko i bez polotu ?
Sam nie przepadam za ligą włoską, ale nie można powiedzieć, że tam tylko się bronią, bo ilość strzelonych goli mówi co innego.
Wspomniany mecz na San Siro był kapitalnym widowiskiem [jak ktoś ma torrenta, to będe wdzieczny ;)]
To, ze widziałaś kilka meczów które nie były wielkiemi widowiskami to nie znaczy, ze wszystkie tak wyglądają.
Może w dzisiejszych czasach powinnaś obejrzeć jakieś mecze SerieA. Nie na ME, nie w eliminacjach, nie w LM - bo umówmy się, jest różnica popmiędzy grą w LM, a grą w lidze. I nie tyczy się to tylko ligi włoskiej.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Włochy”