LM Grupa F (Lyon, Bayern, Steaua, Fiorentina) - Strona 2

Europejskie puchary: Liga Mistrzów, Liga Europy, Liga Konferencji, Superpuchar Europy, UEFA | Mecze oraz inne pucharowe ciekawostki
×

Awans z grupy uzyskają:

Lyon i Bayern
14
64%
Lyon i Fiorentina
4
18%
Lyon i Steua
0
Brak głosów
Bayern i Fiorentina
4
18%
Bayern i Steua
0
Brak głosów
Steua i Fiorentina
0
Brak głosów
Awatar użytkownika
kama_reda
Rodowity Bawarczyk
Posty: 1531
Rejestracja: 20 gru 2004, 20:54
Reputacja: 0
Lokalizacja: Reda

Re: LM Grupa F (Lyon, Bayern, Steaua, Fiorentina)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: kama_reda » 21 paź 2008, 21:49

Do przerwy pewne prowadzenie Bayernu. Troszkę szczęścia w końcówce, Gila mógł co najmniej jedną wpakować, ale tego nie zrobił. Jego strata. Kilka niezrozumiałych decyzji arbitra. Gdzie liniowy widział spalonego? Nie wiadomo. Po tej akcji mogło być 3. Ofensywny faul Toniego to też komiczna decyzja (było dokładnie odwrotnie).

Na razie niczego pewien nie jestem. Z Bochum też było dwubramkowe prowadzenie, a jak się skończyło wszyscy wiemy.

Awatar użytkownika
Ebi
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5576
Rejestracja: 08 mar 2005, 10:23
Reputacja: 0
Lokalizacja: Säbener Straße

Re: LM Grupa F (Lyon, Bayern, Steaua, Fiorentina)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Ebi » 21 paź 2008, 22:35

No proszę, proszę. Naprawdę niezły meczyk Bayernu. Pewna wygrana 3:0, powinno być 4:0 gdyby nie błąd sędziego, dwie kapitalne szanse Klose na podwyższenie w drugiej połowie, ale i tak jestem zadowolony. Bayern (notabene lolki) ogrywa wszechgigantyczną Fiorentinę :lol: , której raz na dziesięć lat zdarza się zagrać w LM :lol: :lol: . Jakim zatem klubem jest Violka, skoro loli w postaci Bayernu ja ogrywają? Absolutnym zerem :twisted: ? Troszke pikory czeherku :twisted: Ale teraz masz za swoje szczekanie :lol:

Drugi mecz w grupie niesamowity - Steua prowadziła już 2:0 i 3:2, żeby ostatecznie polec 3:5. Szkoda. Remis byłby najkorzystaniejszy dla klubu z Bawarii.

Awatar użytkownika
Akarin
Bundesliga ToNi Liga
Posty: 4539
Rejestracja: 16 paź 2005, 11:59
Reputacja: 45
Lokalizacja: Bolesławiec

Re: LM Grupa F (Lyon, Bayern, Steaua, Fiorentina)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Akarin » 21 paź 2008, 22:38

czeher gdzie ta wielka Fiorentina? :lol: :lol: lolki was objechały 3:0 a mogło być spokojnie więcej.

OOOOoooooo wie is das schoooooooooooonnnnnnn.

OOOOoooooo wie is das schoooooooooooonnnnnnn.

Fiorentina ssie. :p

Awatar użytkownika
Gomez
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 825
Rejestracja: 06 maja 2005, 15:54
Reputacja: 0
Lokalizacja: Jelenia Góra

Re: LM Grupa F (Lyon, Bayern, Steaua, Fiorentina)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Gomez » 21 paź 2008, 22:38

wyjatkowo nieskuteczny ten nasz Bayern :D

Awatar użytkownika
Michał M
Bawarski Krzyżak
Posty: 4310
Rejestracja: 15 lut 2007, 13:38
Reputacja: 84
Lokalizacja: Toruń

Re: LM Grupa F (Lyon, Bayern, Steaua, Fiorentina)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Michał M » 21 paź 2008, 22:43

Ebi pisze: Troszke pikory czeherku :twisted: Ale teraz masz za swoje szczekanie :lol:
Akarin pisze:czeher gdzie ta wielka Fiorentina? :lol: :lol: lolki was objechały 3:0 a mogło być spokojnie więcej.
Spoko, Ebi,, Akarin, nie kopmy leżącego :lol: Nie zniżajmy się do pewnego poziomu :P

Piękna, naprawdę piekna wygrana, w chyba najlepszym meczu Bawarczyków w tym sezonie. mogło byc faktycznie nawet wyżej, ale z drugiej strony Fiorentina też miała swoje szanse (które pięknie marnował głównie Mutu). Z naszej strony oczywiście czapki z głow przed królem Franckiem, bardzo dobrą partię rozegrali też Klose i Ze Roberto :wink: Szkoda Toniego, nie dość że nie strzelił gola (a był bliski w 45 min, gdyby nie dziwna decyzja o spalonym), to jeszcze musiał zejść z urazem - mam nadzieję, że niegroźnym.
Ebi pisze:Drugi mecz w grupie niesamowity - Steua prowadziła już 2:0 i 3:2, żeby ostatecznie polec 3:5. Szkoda. Remis byłby najkorzystaniejszy dla klubu z Bawarii.
albo zwycięstwo Steauy. No ale mówi się trudno - choć Rumuni co i raz udowadniają, że nalezy sie z nimi liczyć. Dobrze, że mecz w Bukareszcie juz za nami :D

Awatar użytkownika
kama_reda
Rodowity Bawarczyk
Posty: 1531
Rejestracja: 20 gru 2004, 20:54
Reputacja: 0
Lokalizacja: Reda

Re: LM Grupa F (Lyon, Bayern, Steaua, Fiorentina)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: kama_reda » 21 paź 2008, 23:10

Nie byłbym sobą, gdybym nie ponarzekał trochę. Mam nadzieję, że zmiana Lahma była podyktowana jakimś urazem (oczywiście niegroźnym), a nie dziwną koncepcją Klinsmanna i zabawą w Beenhakkera (coś na wzór Wojtkowiaka). Fatalną zmianę dał Borowski. I dziwię się, że tak szybko został wykorzystany komplet zmian. Chwilę później przecież nie było do końca jasne, czy Ribery da rade kontynuować grę.

Też odnieśliście wrażenie, że pod koniec Bayern grał ustawieniem 4-3-2-1? Borowski, van Bommel i Ze defensywnie, Ribery z Poldim na skrzydłach oraz Klose w ataku.

Bardzo się cieszę oczywiście ze zwycięstwa, ale proponuję studzić zapały. Na razie jeden mecz od dłuższego czasu wyszedł, czekajmy na następne. I trzeba uczciwie przyznać, że Viola nie zasłużyła na tak wysoką porażkę. Byli słabsi, owszem. Różnie jednak mogło się potoczyć, gdyby choć jedną ze swoich okazji wykorzystali. Obrona do poprawki.

Ebi pisze:Remis byłby najkorzystaniejszy dla klubu z Bawarii.
Nie patrzeć na innych.

Awatar użytkownika
Michał M
Bawarski Krzyżak
Posty: 4310
Rejestracja: 15 lut 2007, 13:38
Reputacja: 84
Lokalizacja: Toruń

Re: LM Grupa F (Lyon, Bayern, Steaua, Fiorentina)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Michał M » 22 paź 2008, 10:18

kama_reda pisze:Też odnieśliście wrażenie, że pod koniec Bayern grał ustawieniem 4-3-2-1? Borowski, van Bommel i Ze defensywnie, Ribery z Poldim na skrzydłach oraz Klose w ataku.
Powiedziałbym raczej 4-4-1-1 - Ribery za wsuniętym Klose (a momentami Franck robił za środkowego napastnika). Poldi w ogóle gdzieś schował się na lewym skrzydle i tradycyjnie w ważnym spotkaniu nie było go widać.
kama_reda pisze:Bardzo się cieszę oczywiście ze zwycięstwa, ale proponuję studzić zapały. Na razie jeden mecz od dłuższego czasu wyszedł, czekajmy na następne. I trzeba uczciwie przyznać, że Viola nie zasłużyła na tak wysoką porażkę. Byli słabsi, owszem. Różnie jednak mogło się potoczyć, gdyby choć jedną ze swoich okazji wykorzystali. Obrona do poprawki.
Obiektywnie rzecz ujmując, mecz był dość wyrównanym i w ogóle niezłym widowiskiem, choć jednak nie powiedziałbym przykładowo, że wygralismy niezasłużenie. Owszem, może zbyt wysoko, no ale kto w końcu bronił Violi wykorzystać te kilka stuprocentówek, które mieli? Obrona faktycznie do poprawki, choć wyróżnienie w tej formacji dla Rensinga - owszem, w kilku sytuacjach miał sporo szczęścia (byłby bez szans), ale 2-3 razy zachował się naprawdę w stylu godnym Olivera Kahna (m.in. w końcówce, jak wybił piłke sprzed nóg napastnikowi Fiorentiny).

Jedno co mnie martwi w związku z tym wynikiem to to, że Ulli znowu dojdzie do wniosku, że mamy zajebistą kadrę, której nie trzeba wzmacniać w zimie...

PubuśBubuś
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 447
Rejestracja: 03 maja 2008, 16:14
Reputacja: 0

Re: LM Grupa F (Lyon, Bayern, Steaua, Fiorentina)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: PubuśBubuś » 22 paź 2008, 10:44

Klose po zdobyciu bramki nie zrobił salta. Ktoś wie czemu? :lol:
Trzeba przyznać, że gładko było jeśli chodzi o wynik, ale szkoda Fiorentiny, bo na pewno nie zasłużyła na porażkę, a jeśli już, to nie na tak wysoką.

Awatar użytkownika
Michał M
Bawarski Krzyżak
Posty: 4310
Rejestracja: 15 lut 2007, 13:38
Reputacja: 84
Lokalizacja: Toruń

Re: LM Grupa F (Lyon, Bayern, Steaua, Fiorentina)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Michał M » 22 paź 2008, 11:14

PubuśBubuś pisze:Trzeba przyznać, że gładko było jeśli chodzi o wynik, ale szkoda Fiorentiny, bo na pewno nie zasłużyła na porażkę,
Jak ktoś marnuje takie okazje jakie mieli Mutu i Gilardino, to zasługuje tylko i wyłącznie na porażkę.
kama_reda pisze:Mam nadzieję, że zmiana Lahma była podyktowana jakimś urazem (oczywiście niegroźnym), a nie dziwną koncepcją Klinsmanna
To był uraz, choć jeszcze nie wiadomo jaki.

Awatar użytkownika
arek_ahig
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4841
Rejestracja: 19 lip 2007, 1:28
Reputacja: 249

Re: LM Grupa F (Lyon, Bayern, Steaua, Fiorentina)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: arek_ahig » 22 paź 2008, 11:25

Ja na waszym miejscu nie tryskalbym takim hurraoptymizmem. Wygraliscie zasluzenie, ale prawda jest taka, ze Viola sama jest sobie winna. Zagrali bardzo slaby mecz, a mimo to potrafili sobie stworzyc sporo idealnych sytuacji i jak zadnej z nich nie zamienili na bramke, to juz pozostanie ich slodka tajemnica. Teraz czekaja was 2 trudne wyjazdy do Florencji i Lyonu i calkiem prawdopodobny jest scenariusz nie zdobycia przez Bayern w obu potyczkach chocby punktu. A wtedy wasza sytuacja w grupie moze sie mocno skomplikowac. Bardzo wazny bedzie dla was kolejny mecz na Artemio Franchi. Jezeli wywieziecie stamtad jakiekolwiek punkty, wlasciwie zapewnicie sobie awans do kolejnej rundy. ;)

Awatar użytkownika
Michał M
Bawarski Krzyżak
Posty: 4310
Rejestracja: 15 lut 2007, 13:38
Reputacja: 84
Lokalizacja: Toruń

Re: LM Grupa F (Lyon, Bayern, Steaua, Fiorentina)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Michał M » 22 paź 2008, 12:22

arek_ahig pisze:Ja na waszym miejscu nie tryskalbym takim hurraoptymizmem.
A kto tu niby tryska hurraoptymizmem? Po prostu jestesmy zadowoleni z dobrego meczu i zasłuzonego zwycięstwa (może nie co do samego wyniku, ale na pewno faktu). Kazdy kibic Bayernu raczej twardo stąpa po ziemi i zdaje sobie z faktu, że póki co jestesmy nieobliczalni.
arek_ahig pisze:Teraz czekaja was 2 trudne wyjazdy do Florencji i Lyonu i calkiem prawdopodobny jest scenariusz nie zdobycia przez Bayern w obu potyczkach chocby punktu.
Równie dobrze możemy tam dwa razy wygrać, sprawa jest zupełnie otwarta.
arek_ahig pisze: A wtedy wasza sytuacja w grupie moze sie mocno skomplikowac.
Na razie o swoją sytuację niech się martwi Viola. Nasza w tej chwili jest wyśmienita.

Awatar użytkownika
Ebi
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5576
Rejestracja: 08 mar 2005, 10:23
Reputacja: 0
Lokalizacja: Säbener Straße

Re: LM Grupa F (Lyon, Bayern, Steaua, Fiorentina)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Ebi » 22 paź 2008, 13:31

arek_ahig pisze:Ja na waszym miejscu nie tryskalbym takim hurraoptymizmem. Wygraliscie zasluzenie, ale prawda jest taka, ze Viola sama jest sobie winna. Zagrali bardzo slaby mecz, a mimo to potrafili sobie stworzyc sporo idealnych sytuacji i jak zadnej z nich nie zamienili na bramke, to juz pozostanie ich slodka tajemnica. Teraz czekaja was 2 trudne wyjazdy do Florencji i Lyonu i calkiem prawdopodobny jest scenariusz nie zdobycia przez Bayern w obu potyczkach chocby punktu. A wtedy wasza sytuacja w grupie moze sie mocno skomplikowac. Bardzo wazny bedzie dla was kolejny mecz na Artemio Franchi. Jezeli wywieziecie stamtad jakiekolwiek punkty, wlasciwie zapewnicie sobie awans do kolejnej rundy. ;)
Chciałbym tylko sprostować, że teraz mamy wyjazd do Florencji, a potem mecz u siebie z Steauą. Na koniec wyjazdowy Lyon. To kalendarz znany od lat w LM, że rewanże są przemieszane. Przy takim obrocie spraw możemy być pewni awansu juz przed ostatnim spotkaniem, ale niczego nie przesądzajmy. Za to Fiorentina musi walczyć w Bukareszcire (cholernie ciezko(, ale za to ma mecze z mocarzami u siebie.

Awatar użytkownika
kama_reda
Rodowity Bawarczyk
Posty: 1531
Rejestracja: 20 gru 2004, 20:54
Reputacja: 0
Lokalizacja: Reda

Re: LM Grupa F (Lyon, Bayern, Steaua, Fiorentina)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: kama_reda » 05 lis 2008, 23:26

Słabiutka postawa Bayernu. Wprawdzie przez większą część meczu to właśnie Bawarczycy byli stroną przeważającą, ale nic z tego nie wynikało. Tyle niedokładnych podań dawno już nie widziałem. Słabszy dzień mieli dwaj gracze, którzy ostatnio byli motorem napędowym akcji mistrza Niemiec, czyli Schweinsteiger i Ribery. W środku brakuje przebojowego Ze Roberto i już kompletnie nie ma pomysłu na grę. Wyglądało to źle w ofensywie. Podolskiego ujrzałem dopiero w drugiej połowie. Klose coś próbował, walczył, ale na tym się właściwie kończyło. Chwilę po strzeleniu wyrównującej bramki, Miro świetnie ograł bodajże Dainelliego, ale jeszcze lepiej spudłował. W ogóle po tej 77. minucie Bayern stworzył więcej klarownych sytuacji, niż wcześniej.

Poza wspomnianym słabym Podolskim, jeszcze słabszy Oddo. Mam nadzieję, że po sezonie ten śmieszny mistrz Świata wróci na stare śmieci. Lucio i Demichelis także przeżywają jakiś kryzys formy, a szczególnie Argentyńczyk. Nieciekawie to wyglądało. Van Bommel jak zwykle, słabo.

Najlepszy w szeregach Bayernu bez wątpienia Rensing. Młody golkiper, po wyraźnie kiepskim początku sezonu, od paru spotkań zaczął spłacać kredyt zaufania. Co mnie bardzo martwi - były ze dwie, trzy sytuacje, gdzie kąśliwe strzały z dystansu oddawali gracze Violi, a w defensywie Bayernu nie było asekuracji. Natychmiast doskakiwali tylko i wyłącznie zawodnicy włoskiej drużyny. Na szczęście Rense łapał wszystko, ale jedno niepowodzenie, nieco silniejszy i precyzyjniejszy strzał, Michael "wypluwa" i bramka stracona. Zero asekuracji.

Do awansu brakuje jednego punktu. Sądzę, że w kolejnym meczu ze Steauą na Allianz Arena cel zostanie osiągnięty.

Awatar użytkownika
Michał M
Bawarski Krzyżak
Posty: 4310
Rejestracja: 15 lut 2007, 13:38
Reputacja: 84
Lokalizacja: Toruń

Re: LM Grupa F (Lyon, Bayern, Steaua, Fiorentina)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Michał M » 06 lis 2008, 8:35

Tim Borowski wczoraj wystąpił chyba tylko po to, zeby strzelić gola :P Bo poza tą akcją plus jeszcze żółtą kartką to w zasadzie był niewidoczny :wink: Ale w tej sytuacji naprawdę zachował zimną krew - powoli zaczyna nam się jego transfer opłacać.
kama_reda pisze:Słabiutka postawa Bayernu.
Tragedia była szczegolnie miedzy 45 a 60 min - gdyby w tym okresie Viola wrzuciła nam druga bramkę, już byśmy się nie podniesli. No, ale mimo wszystko udało się wywieźć 1 pkt z Florencji, a nawet była okazja na wygraną (gdyby zamiast Klose w tamtej sytuacji z 80 min. był Toni...).
kama_reda pisze: Słabszy dzień mieli dwaj gracze, którzy ostatnio byli motorem napędowym akcji mistrza Niemiec, czyli Schweinsteiger i Ribery.
Co do Schweiniego się zgodzę (tzn. ja uważam, ze własnie wczoraj zagrał na swoim normalnym poziomie, ale to szczegół), natomiast co do Francka absolutnie nie. Wszystkie ważniejsze piłki szły właśnie przez niego, przez co momentami miał przeciwko sobie 3 czy 4 piłkarzy Violi. To, że coś jeszcze potrafił zrobić w takich sytuacjach, świadczy tylko o jego wielkiej klasie. No i akcja przy bramce Boro to w koncu też zasluga Francka.
kama_reda pisze: W środku brakuje przebojowego Ze Roberto i już kompletnie nie ma pomysłu na grę.
Pomysł na grę polega albo na długim przerzucie do napastników (ciekawe tylko, ze zapomniano o braku Toniego, który jako jedyny takie piłki jest w stanie sensownie odebrać) albo podaniu do Ribery'ego i liczeniu na to, że on coś z ta piłka zrobi. Zdecydowany brak wsparcia ze strony drugiego bocznego pomocnika (Bastian) no i ze środka pomocy (Boro, jak wspomniałem, poza bramka prawie niewidoczny). No i efekt - "harmlose aktionen".
A co do Ze Roberto - mam nadzieję, że Lahm już długo kurować się nie będzie, bo jednak lewa obrona to nie jest pozycja dla Brazylijczyka - wczoraj najgroźniejsze akcje Violi szly właśnie naszą lewą stroną (w tym dośrodkowanie, ktore doprowadziło do bramki Mutu).
kama_reda pisze:Poza wspomnianym słabym Podolskim, jeszcze słabszy Oddo. Mam nadzieję, że po sezonie ten śmieszny mistrz Świata wróci na stare śmieci. Lucio i Demichelis także przeżywają jakiś kryzys formy, a szczególnie Argentyńczyk. Nieciekawie to wyglądało. Van Bommel jak zwykle, słabo.
Podolski uczestniczył bodajże w 2-3 akcjach, poza tym przeszedl koło meczu. A potem płacze, że z Liechtensteinem strzelił przecież 2 gole, a Bayern sadza go na ławce. Oddo - całkowita racja, niech naprawdę zaczną juz teraz szukac prawego obrońcy. Lucio i Demichelis - faktycznie różnie to wyglądało, ale Micho miał kilka bardzo dobrych interwencji, więc aż tak źle nie było. Po prostu naszym środkowym brakuje wsparcia porządnego defensywnego pomocnika, którym nie jest i nie będzie już van Bommel. Chociaż Holender przynajmniej starał się wczoraj trochę powalczyć, co jednak nie zmienia faktu, ze zbyt często powoduje powstawanie luki między pomocą a obroną. No najlepszym przykładem jest chyba szansa Violi z bodajże 55 min., kiedy na polu karnym Bayernu było 3 Bawarczyków i pięciu (!) zawodników Fiorentiny.
kama_reda pisze:Najlepszy w szeregach Bayernu bez wątpienia Rensing. Młody golkiper, po wyraźnie kiepskim początku sezonu, od paru spotkań zaczął spłacać kredyt zaufania.
Dokładnie tak jest :wink: Co prawda niektore jego interwencje sprawiają wrażenie trochę przypadkowych, ale to chyba mylne wrażenie :P Widać, że Rensingowi potrzeba było przede wszystkim regularnego grania - będzie jeszcze z niego dobry bramkarz. Może więc nie trzeba będzie po sezonie rzucać 20 mln za Adlera, a za to wzmocnić inne formacje.
kama_reda pisze:Co mnie bardzo martwi - były ze dwie, trzy sytuacje, gdzie kąśliwe strzały z dystansu oddawali gracze Violi, a w defensywie Bayernu nie było asekuracji.
Za mało agresywne było też momentami krycie - szczegolnie ze strony defensywnych pomocników (zaliczam tu tez Boro) i bocznych obrońców, którzy pozwolili na zbyt wiele dośrodkowań. Ogólnie to chyba Klinsmann powinien zatrudnic jakiegoś speca od defensywnej taktyki, bo ten aspekt wyraźnie nie gra...
kama_reda pisze:Do awansu brakuje jednego punktu. Sądzę, że w kolejnym meczu ze Steauą na Allianz Arena cel zostanie osiągnięty.
Myślę, ze przy odrobinie szczęścia możemy jeszcze wygrać tą grupę :wink: Sporo zależy od Violi - jesli powalczy z Lyonem u siebie w następnej kolejce, a my wygramy ze Steaua, to kto wie. W każdym razie start w LM można póki co uznawać za udany.

Awatar użytkownika
Ebi
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5576
Rejestracja: 08 mar 2005, 10:23
Reputacja: 0
Lokalizacja: Säbener Straße

Re: LM Grupa F (Lyon, Bayern, Steaua, Fiorentina)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Ebi » 06 lis 2008, 13:13

czehera coś nie widać o to dobrze. Lolkowaty Bayern pokjazał wielkiej Violce ich miejsce w szeregu. Spokój? No i bardzo dobrze.

A teraz do rzeczy. Mecz był taki sobie, Bayern jak zwykle grał gówno, a mimo wszystko wyszedł na swoje. Za wiele w tym sezonie to oni nie ugrają, chyba że ktoś jara się zwycięstwami z Eintrachtem czy Karlsruhe to nie ma problemu. Fiorentina z kolei z meczu na mecz coraz bardziej oddala się od awansu. A mogło być zupełnie inaczej. Prowadzili już 2-0 z Lyonem, by jednak zremisować a następnie głupio stracili punkty ze Steuą, która jest póki co chłopcem do bicia. Nadal jednak chciałby, aby to oni a nie FRancuzi uzyskali awans.

Szkoda, że Bayern nie wygrał :lol: bo było blisko. Klose i Kroos mieli cudowne sytuacje do strzelenia bramek, ale obaj spartaczyli to niemiłosiernie. Viola też swoje grała i gdyby nie stanęła po pierwszym golu FCB byłby na kolanach. Dobra rada na przyszłość.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Puchary Europejskie”