Jeszcze raz napisze. Przeanalizuj wszystkie błedy sedziego
1. Karny za faul na Mane - 1:0 Roma
2. Brak wolnego na lini pola karnego za faul na Wijnaldumie - 2:0 Roma
3. Spalony Dzeko, którego nie było (z tym ze jesli liczyc tego ''spalonego'' to policzmy tez dwa watpliwe ''spalone'' odgwizdane Liverpoolowi) - 2:1
4. Ręka Arnolda przy blokowaniu strzału - 2:2
5. Karny po rece Klavana, którego byc nie powinno (wytyczne UEFA - reka wzdłóz ciała, brak ruchu reki w kierunku piłki, bliska odległosc uniemozliwiająca unikniecie kontaktu) 3:2 w błedach arbitrów na korzysc Romy!!!
I nawet jesli wyjmiemy z tego ta sytuacje z WIjnaldumem, jako bład mało znaczący (wszak rzut wolny, nawet z takiego miejsca to dalece mniej prawdopodobna bramka niz karny) i przymkniemy oko na to, ze wątpliwe spalone były gwizdane takze przeciwko Liverpoolowi, nawet jesli na to przymkniemy oko, to w krytycznych błedach, decydujących o wyniku meczu, mamy wynik.... 2:2!!!
Dlatego o jakiej kradziezy tu piszesz? Jesli by sedzia wszystko gwizdał poprawnie, to do przerwy byłoby 3:1. Po przerwie byłby karny dla Romy po ręce Arnolda ale nie byłoby go po rece Klavana, wiec hipotetycznie, odrzucając wszytskie zmienne (w tym wątpliwe spalone, bo te jak pisałem były gwizdane w obie strony, a ''spalony'' dzeko tym rózni sie od '' spalonych'' Liverpoolu, ze kazdy widział czym by sie to zakonczyło) mecz skonczyłby sie wynikiem 4:3 dla Romy (co oczywiscie jest czysto umowne, bo niewadomo jakby zareagowali Rzymianie gdyby do przerwy przegrywali tak jak powinni 1:3.
Naprawde trzeba byc slepym, lub slepo nienawidzącym Liverpoolu, by twierdzic, ze sedziowie w tym meczu jakos wybitnie premiowali the Reds. Mylili sie. To nie ulega wątpliwosci. Ale mylili sie jesli nie porówno, to z przewagą błędów na korzysc.... uwaga, werble.... ROMY!!!
A to co piszą szmatławce z Hiszpani? Serio? Obchodzi cie to?








