FRYDERYK SZOPEN pisze: guardiola nie wiem co tam zrobi, napisalem wyzej, tam 3/4 podstawowej 11 jest do absolutnej wymiany.
FRYDERYK SZOPEN pisze: dla mnie jedynymi pilkarzami ktorzy sa warci uwagi w tym zespole to ikenacho, kevin i otamendi. reszte bym rozgonil na cztery wiatry.
Gwiazdy i kluczowych graczy dla drużyny kreuje system gry i wizja trenera. Taki Filipe Luis w Anglii od święta się podnosił z ławki, w takim Atletico jest gigantem, Augusto Fernandez mógł uchodzić za ogórka, Simeone w meczu z Barceloną zrobił z niego potwora. Kolejne przykłady to taki Kante, Mahrez czy Vardy, którzy w sprzyjających okolicznościach i odpowiednim trenerze w Leicester wyrośli na gwiazdy ligi.
Zmierzam do tego, że to nie jest tak, że w City mają bandę nieudaczników w kadrze, tam IMO jest szkielet na bardzo dobry zespół, część wzmocnień, które wymieniłeś miało miejsce w ostatnim czasie (Otamendi i De Bruyne), część zapowiadała się lepiej ale nie odpaliła tak jak zapowiadano ale problemem drużyny jest to, że wciąż jest nijaka, nie ma charakterystycznego stylu, któremu podporządkowuje się budowę kadry. W efekcie tego City wychodzi na taki Real i nie ma pojęcia jak rozegrać piłkę przez 180 minut żeby zagrozić Navasowi. Ten progres, którym jest 1/2 finału też jest trochę mylący, pewnym sukcesem było wyeliminowanie PSG (równie przereklamowane co City póki co) ale mam wrażenie, że gdyby Obywatele dostali wzorem poprzednich lat kogoś silniejszego w 1/8 to efekt byłby identyczny jak w potyczkach z Barceloną. Jest progres wyniku ale nie widzę progresu w grze.
Co do trzonu składu to nie przesadzajmy, Hart, Clichy, Silva, Aguero to obok wspomnianych Otamendiego i De Bruyne są gracze, na których można budować bardzo silny zespół. Są jeszcze przecież wciąż młodzi Kelechi, Sterling czy Mangala, którzy prime time mają przed sobą jeśli zostaną dobrze poprowadzeni ale każdy z nich ma papiery na bycie najlepszym na swojej pozycji w lidze. Ten deprecjonowany przez Ciebie Fernandinho też moim zdaniem nie jest za słabym piłkarzem na City, przy odpowiedniej chemii i systemie potrafi dawać bardzo dużo drużynie. Problemem jest to, że City ma też w składzie takiego Kompanego, który niby jest kapitanem a łamie się co drugi mecz na miesiąc albo Toure, który sprawia wrażenie jakby już był na wakacjach. Są jeszcze piłkarze jak Jesus Navas czy Fernando, którzy wydają się za słabi na poziom do jakiego aspiruje City i jak do tego dodamy niepotrzebnych najemników jak Nasri, Bony, Delph czy Demichelis to dostajemy kadrę fajną na papierze ale nie w pełni kompletną. Nie jest moim zdaniem jednak tak, że tu trzeba wszystko zaorać i budować od zera. Potrzeba kilku usprawnień ale przede wszystkim człowieka z konkretną wizją gry i mentalnością mistrza. Nie tylko w przeciętnej Anglii ale takiego, który będzie chciał też dominować w Europie.
Mam trochę wrażenie, że odkąd ten zespół zdobył drugiego majstra i ustabilizował swoją pozycję w Anglii to stanął w miejscu jakby to był koniec ich planów. Niby mówi się o aspiracjach w Europie ale na boisku nie widać żeby piłkarze i trener byli do tego przekonani.



