Luzik, i tak nam już zależało, żeby być na czas nawet trochę większym kosztem, więc i tak pewnie byśmy skorzystali z "taksówek".Magnum pisze: Super, dzieki za relacje! W sumie mogłem ci powiedzieć o planie awaryjnym na wypadek takiego galimatiasu w Szegini. Parę razy na dzień jest pociąg osobowy ze stacji oddalonej o około 20 minut spacerem od granicy. Z tym, że rozkład jest jaki jest i podróż wychodzi dłużej często.
Jeszcze mi się przypomniało - jak ktoś planuje wyjazd, to najlepiej wymienić pieniądze już po stronie ukraińskiej, w Szegini albo i w samym Lwowie. Wielkiej różnicy nie ma, bo jakieś 8 zł przy wymianie stówy, ale zawsze to coś. A kantory są tam na każdym kroku, więc ryzyka nie ma. Jeszcze co do $ - zaskoczony byłem bardzo małą ilością bankomatów nawet w samym centrum, strasznie ciężko je znaleźć. Wiem, że na Ukrainie może być z tym znacznie gorzej niż np. u nas, ale myślałem, że w takim mieście będzie ich sporo.



