West Ham United (zbiorczy) - Strona 14

Piłka nożna w Anglii | Premier League, Championship i FA Cup (Puchar Anglii) | Kluby (Manchester United, Liverpool, Manchester City, Arsenal, Leeds) | Reprezentacja Anglii | Transfery | Mecze, wyniki i inne wydarzenia związane z angielską piłką nożną
ODPOWIEDZODP
×

Który pierwszy opuści zespół ?

Carlos Tevez
15
20%
Javier Mascherano
21
28%
Obaj równocześnie
19
26%
nigdy nie odejdą
19
26%
maxskr
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1781
Rejestracja: 20 paź 2013, 10:36
Reputacja: 35

Re: West Ham United (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: maxskr » 10 lis 2015, 20:22

Wiem, że nie ma co się szczególnie nad tą sytuacją rozwodzić, ale jednak to zachowanie było wręcz juniorskie i wydarzyło się przy wyniku 0:0, a błędy w takich okolicznościach zawsze bolą podwójnie. Wg mnie nawet napastnik w takiej sytuacji powinien bez zastanowienia wybić piłkę jak najdalej i nie narażać drużyny na zbędne ryzyko.

Fajna ankieta w tym temacie :)

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47747
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2077

Re: West Ham United (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 15 lis 2015, 12:50

Najpierw Payet, teraz Jordan Amavi. Z tym, że temu drugiemu strzeliły więzadła i nie zagra do końca sezonu

Awatar użytkownika
League
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 19284
Rejestracja: 24 lut 2011, 20:02
Reputacja: 2358

Re: West Ham United (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: League » 15 lis 2015, 12:51

Szkoda, jeden z może 3 max 4 zawodników Aston Villi którzy grali na poziomie, wielki talent i z miejsca jeden z lepszych fullbacków na wyspach

blackmore
Kapitan
Kapitan
Posty: 3853
Rejestracja: 28 wrz 2013, 21:11
Reputacja: 163

Re: West Ham United (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: blackmore » 29 lis 2015, 18:03

West Ham United - West Bromwich Albion 1:1

Pierwsza połowa rywalizacji na Upton Park była bez wątpienia jednostronna. Poza efektownym, lecz niewiele niecelnym, strzałem Rondóna, goście nie mieli nic do powiedzenia. Podopieczni Bilicia przycisnęli rywala od pierwszych minut pojedynku i na przerwę powinni zejść z więcej niż jednobramkowym prowadzeniem. Mauro Zárate zdobył trafienie bezpośrednim strzałem z rzutu wolnego, ale dwie wyśmienite szanse Lanziniego, czy minimalnie niecelna główka Cheikhou Kouyaté, to wystarczające okazje, aby podwyższyć konto bramkowe Młotów. Zmarnowane sytuacje zemściły się jednak już na początku drugiej połowy. Nie ma co ukrywać, że trafienie Lamberta (ostatecznie uznanego jako samobój) miało miejsce przy dozie szczęścia, ale nikt nie bronił gospodarzom nie wykorzystywać wcześniejszych okazji i w kwestii doprowadzenia do remisu przez WBA, mogą mieć pretensje wyłącznie do siebie. Od tamtej pory Młoty były wyraźnie wybite z rytmu. Brakowało już tej dynamiki, woli walki, a niewiele przyniosły dokonane przez Bilicia zmiany (Carroll, Jelavić). Paradoksalnie, to West Bromwich mógł sięgnąć po trzy oczka, warto wymienić rzut wolny Lamberta, czy znakomitą okazję Rondóna (precyzyjne podanie Fletchera). W obydwu przypadkach górą wyszedł Adrián. Poza udaną pierwszą połową w wykonaniu West Hamu, warto pochwalić Bilicia za przygotowanie swojego zespołu do tego spotkania. Np. mając na uwadze wzrost i lepsze warunki fizyczne przeciwnika, zalecił zarówno skrzydłowym, jak i bocznym defensorom (aktywny był zwłaszcza Cresswell) zagrywanie piłek po ziemi w pole karne. Ostatecznie jednak zabrakło odpowiedniej reakcji na stratę gola i spotkanie zakończyło się podziałem punktów.

blackmore
Kapitan
Kapitan
Posty: 3853
Rejestracja: 28 wrz 2013, 21:11
Reputacja: 163

Re: West Ham United (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: blackmore » 05 gru 2015, 18:02

Manchester United - West Ham United 0:0

spodziewałem się, że Młoty zagrają ofensywniej (jak choćby na Etihad Stadium), ale i tak w niektórych momentach postraszyły gospodarzy. Przez dłuższy czas myślałem, iż to sytuacja Mosesa będzie najbardziej dotkliwa, ale jednak to Zárate okazał się być największym przegranym tego pojedynku. Już wcześniej próbował zaskoczyć de Geę, mizernym strzałem z dystansu, ale zmarnowana sytuacja, będąc na piątym metrze pola karnego, powinna mu się śnić po nocach. Oczywiście, ów incydent miał miejsce już w drugiej połowie, natomiast z pierwszej warto wspomnieć dwa słupki oraz zmarnowany kontratak po kiksie Blinda. Najpierw skutecznie interweniował Darmian, który przeciął podanie do Mosesa/Kouyaté, a po chwili na upartego, bez większego przygotowania, na zawstydzające uderzenie zdecydował się Noble. Czerwone Diabły z kolei były znacznie groźniejsze po przerwie, ponieważ jedna okazja Martiala oraz przyciśnięcie rywala na kilka minut przed zejściem z placu gry (np. pojawiły się stałe fragmenty gry) to jedyne akcenty ofensywy van Gaala. Po wznowieniu popołudniowej partii pod tym względem było już lepiej, ale stuprocentową okazję zmarnowali Fellaini oraz Martial, a i można mieć pretensje za nieczyste strzały do Maty oraz Lingarda (zwłaszcza, że obydwaj uderzali, znajdując się w polu karnym i to pod dobrym kątem w stosunku do Adriána). Remis wydaje się być sprawiedliwy, zresztą sądząc po zmianach dokonywanych przez Bilicia w końcówce rywalizacji, to chorwackiemu managerowi takie rozwiązanie w pełni odpowiadało.

Awatar użytkownika
ozob
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 25766
Rejestracja: 13 sie 2011, 23:58
Reputacja: 2153

Re: West Ham United (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: ozob » 05 gru 2015, 18:58

Jak tam Ogbonna sobie radzi?

blackmore
Kapitan
Kapitan
Posty: 3853
Rejestracja: 28 wrz 2013, 21:11
Reputacja: 163

Re: West Ham United (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: blackmore » 05 gru 2015, 19:10

ozob pisze:Jak tam Ogbonna sobie radzi?
Przeciętnie. Początek sezonu miał nawet niezły, chociaż nie ustrzegł się błędów (choćby w inauguracyjnym meczu z Arsenalem), ale można to było potraktować jako etap adaptacji w nowej lidze. Z Bournemouth już dał popis. Co prawda, cała linia obrony zagrała słabo, ale jednak Ogbonna był wyróżniającym się graczem w tym nieszczęsnym gronie. Po tym blamażu Bilić z niego nie zrezygnował, ale już po wrześniowym spotkaniu na Etihad Stadium, aż do połowy listopada, Włocha de facto na boisku nie oglądaliśmy. Raz, że kontuzja, dwa, że po wyleczeniu urazu chorwacki manager chyba nie miał przekonania odnośnie dyspozycji Ogbonny, który przed pauzą trochę złego wyrządził. Poza tym do składu powrócił Collins, który z Reidem znają się już od kilku sezonów, co ma przełożenie na dobrą współpracę. Dzisiaj Włoch grał, ale też bez większych fajerwerków, nawet popełnił jeden poważny faul, po którym Manchester mógł strzelić gola (świetna pozycja do dośrodkowania).

blackmore
Kapitan
Kapitan
Posty: 3853
Rejestracja: 28 wrz 2013, 21:11
Reputacja: 163

Re: West Ham United (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: blackmore » 23 sty 2016, 20:32

West Ham United - Manchester City 2:2

Młoty się postawiły, to i mieliśmy znakomite widowisko. Slaven Bilić wprowadził do tej drużyny naprawdę sporo jakości i bez względu na to, czy West Ham mierzy się ze słabszym zespołem, czy z potentatem - emocje są gwarantowane. Trochę się obawiałem, że po imponującym, wysokim pressingu już w pierwszych minutach dzisiejszej rywalizacji, gospodarze spuchną i obniżą poziom gry, ale nic z tych rzeczy. Szybko zdobyta bramka + kolejne okazje złożyły się na obiecujący początek w wykonaniu drużyny Bilicia. Manchester nie pozostał w tyle i jeszcze przed wyrównaniem, kapitalną okazję miał Agüero, ale piłka pechowo dla Argentyńczyka trafiła w słupek bramki przeciwnika. Od stanu 1:1 to goście na dłuższy okres przejęli inicjatywę i wydawało się, że kwestią czasu jest, gdy zespół Pellegriniego wyjdzie na prowadzenie. Pod koniec pierwszej połowy Młoty powróciły jednak do aktywnej postawy w ataku, szalał zwłaszcza Payet (chyba nawet za bardzo, niektóre dryblingi i sztuczki wymuszone, były efektowne, lecz zarazem nieefektywnie), który był bliski pokonania Harta fantastycznym strzałem z rzutu wolnego. Równie zachwycająco interweniował angielski bramkarz. Druga połowa spełniła nasze oczekiwania. West Ham grał znakomicie, niektóre akcje powodowały, że ręce same się składały do oklasków. Drużyną dyrygował dalej Payet, ale myślę, że warto pochwalić wkład innych. Alex Song umiejętnie przechodził w środku pola z obrony do ataku, Enner Valencia nawiązał do formy z początku zeszłego sezonu i dał o sobie znać w kluczowych momentach, a jak zwykle rzemieślniczą pracę wykonał Noble. Nawet Moses trochę podkręcił tempo, chociaż piłkarz ten miewał już lepsze zmiany. Manchester City nie pozwolił jednak na utratę kompletu oczek i po składnej akcji doprowadził do wyrównania. Walczył do końca, osiągnął upragniony, jak na scenariusz tego spotkania, rezultat, za co również należy się wyraz szacunku. Tym bardziej trzeba oddać obydwu drużynom to, że na Upton Park zaprezentowały kawał porządnej piłki.

maxskr
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1781
Rejestracja: 20 paź 2013, 10:36
Reputacja: 35

Re: West Ham United (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: maxskr » 18 mar 2016, 18:42

Kontrakt Kouyate przedłużony do 2021. Kolejny kluczowy zawodnik wiąże się z klubem długoterminowym kontraktem, co wskazuje, że władze Młotów nie chcą poprzestać na dobrym wyniku z bieżących rozgrywek, ale planują budowę mocniejszego zespołu na najbliższe lata. Kilka mądrych transferów w lecie, zwłaszcza do obrony i od nowego sezonu mogą grać jeszcze lepiej.

maxskr
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1781
Rejestracja: 20 paź 2013, 10:36
Reputacja: 35

West Ham United (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: maxskr » 06 kwie 2016, 17:16

Czerwona kartka Kouyate z ostatniej kolejki z Crystal Palace (2:2) anulowana. Pocieszenie niewielkie, bo faul miał miejsce przy prowadzeniu West Hamu 2:1, a grając do końca w jedenastu mieliby naturalnie większe szanse utrzymać prowadzenie. Szkoda, że taki błąd przydarzył się w momencie kiedy West Ham na poważnie włączył się do walki o Top 4. To już przynajmniej druga taka sytuacja w tym sezonie, bo przypominam sobie jeszcze późniejsze anulowanie czerwonej Naughtona w meczu Swansea - Sunderland. Coraz bardziej czekam na wprowadzenie powtórek video, wszystkiego to nie załatwi, ale na pewno pozwoli uniknąć wielu podobnych błędów.

blackmore
Kapitan
Kapitan
Posty: 3853
Rejestracja: 28 wrz 2013, 21:11
Reputacja: 163

West Ham United (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: blackmore » 10 maja 2016, 23:28

West Ham United - Manchester United 3:2

do 33. minuty, gdy Rashford wywalczył rzut rożny, niewiele dobrego można było powiedzieć o Czerwonych Diabłach. Niemniej jednak końcówka pierwszej połowy napawała optymizmem i fani tej drużyny mogli z dużą nadzieją wyczekiwać wznowienia gry po przerwie. W pierwszych 45. minutach natomiast słowa uznania dla gospodarzy, którzy odwdzięczyli się kibicom za efektowne przywitanie i z miejsca ruszyli z kopyta na bramkę de Gei. Poza trafieniem na 1:0, wyborną okazję na podwyższenie miał Andy Carroll (pierwszorzędnie to spartaczył), a także w niezłym położeniu znalazł się Payet. Do tego dochodzą strzały z dystansu Antonio oraz Lanziniego. Należało się obawiać, czy Młoty wytrzymają takie tempo i na ich nieszczęście - niewykorzystane okazje się zemściły, a podopiecznym Bilicia jakby w drugiej połowie już znacząco brakowało sił, czemu jednak zaprzeczyli w fantastycznej końcówce.

Manchester nie zagrał nadmiernie zachwycająco, ale znowu wykazał się sprytem i możnością wykorzystania tego, co zostanie wykreowane. W przypadku bramki wyrównującej kluczową rolę odegrał Juan Mata, natomiast w golu na 2:1 z jednej strony szacunek dla Martiala, a z drugiej zachowanie Randolpha... bez komentarza.
Koszmarny mecz Blinda, na którego wystarczyło grać i była gwarancja nieudanego krycia. Przy bramce Reida swoje dorzucił de Gea, który tą nieudolną interwencją być może zabrał United udział w eliminacjach Ligi Mistrzów (abstrahując od tego, ile meczów Hiszpan swojej drużynie wybronił).

Po stronie West Hamu moim zdaniem najlepsze wrażenie pozostawił Cheikhou Kouyaté. Gość był momentami wszędzie i zarówno podłączał się do akcji ofensywnych, jak i pracował w defensywie, czym wyróżnił się na tle niepewnie grających kolegów z obrony, wszak o ile nie można specjalnie wiele zarzucić graczom ofensywnym, tak linia defensywna Bilicia dzisiaj nie była szczelna i przy jeszcze lepiej dysponowanym Manchesterze, mogło się skończyć częstszą kapitulacją przez Randolpha, który mam nadzieję, iż nie będzie pierwszym wyborem O'Neilla na Euro.

Kapitalne widowisko na Upton Park, okraszone pięcioma golami, kilkoma zwrotami akcji, ale również licznymi błędami.

glowas12345
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1080
Rejestracja: 26 lip 2007, 21:13
Reputacja: 100

West Ham United (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: glowas12345 » 15 maja 2016, 18:27

Jak ocenić West Ham po końcówce sezonu? Mało porażek, ale te ostatnie dwie zakończyły nadzieję o europejskich pucharach. Choć nie wiem czy LE byłaby dobra, teraz tka naprawdę mogą się skupić na przyszłym sezonie, a mogą walczyć z powodzeniem o miejsca 4-6. na przestrzeni całego sezonu i gry jaką pokazali 7 miejsce to chyba porażka, choć w sierpniu to miejsce wzięliby w ciemno.

maxskr
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1781
Rejestracja: 20 paź 2013, 10:36
Reputacja: 35

West Ham United (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: maxskr » 15 maja 2016, 19:24

Ciężko to jednoznacznie ocenić. Ostatecznie 7 miejsce to dla nich i tak wielki sukces, i najlepszy wynik od sezonu 01/02 kiedy skończyli w tabeli na tym samym miejscu. Jednak gdy się pomyśli, że to Top 4 było naprawdę realne, a kończy się nawet bez kwalifikacji do Ligi Europy, to lekki niesmak jednak się zrobił na zakończenie rozgrywek. Dochodzi też teraz właśnie pytanie, czy chcieliby w tej LE grać, czy byłby to przeszkadzający obowiązek, jak wiele angielskich klubów ma to w zwyczaju traktować (oni sami zresztą też).

Mimo to oceniłbym ich na mocny plus. Przyjście Bilicia odmieniło w diametralny sposób organizację gry, nastawienie i przede wszystkim pozwoliło uwierzyć piłkarzom, że mogą grać o coś więcej niż bycie niezłym średniakiem. Jest grunt pod budowę drużyny, która przy "normalnej" postawie potentatów ligi może śmiało na nich naciskać i na stałe znaleźć się w górnych rejonach tabeli. Już teraz kadra jest mocna, w tym kilka nazwisk, które moim zdaniem spokojnie poradziłyby sobie w każdym zespole z ligi - oczywiście Payet, Kouyate, Cresswell, czy nawet Lanzini i Antonio. Wzmocnień potrzeba zwłaszcza do obrony (środek, prawa) i przydałby się pewny napastnik, który dostarczy te +-15 bramek w lidze. Carroll to ciągle zagadka, ma oczywisty atut gry w powietrzu, ale przy tak kreatywnej pomocy potrzebny jest raczej inny typ napastnika. Sakho jest chimeryczny, a Emenike nie spełnił oczekiwań i mam nadzieję, że nie zostanie wykupiony. Z ostatnimi transferami trafili w większości wspaniale, więc można oczekiwać nowych perełek od przyszłego sezonu w West Hamie. Rzecz jasna muszą jeszcze postarać się o pozostanie kluczowych graczy w zespole. Czuję, że np. na Cresswella może mieć chrapkę City lub Chelsea.

Na marginesie - dużo się mówiło przez cały sezon o Leicester lub West Hamie, a tymczasem cichaczem Southampton fantastycznym finiszem zapewnili sobie co najmniej 6 pozycję w lidze. Brawa dla Koemana.

Awatar użytkownika
Dr.Football1
I Don't Need No Doctor
I Don't Need No Doctor
Posty: 29549
Rejestracja: 24 paź 2009, 22:51
Reputacja: 1668
Lokalizacja: Bruksela
Kontakt:

West Ham United (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Dr.Football1 » 16 maja 2016, 16:45

Havard Nordtveit przenosi sie do WHU na zasadzie wolnego transferu.

Obrazek

blackmore
Kapitan
Kapitan
Posty: 3853
Rejestracja: 28 wrz 2013, 21:11
Reputacja: 163

West Ham United (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: blackmore » 16 maja 2016, 19:13

maxskr pisze: Ciężko to jednoznacznie ocenić. Ostatecznie 7 miejsce to dla nich i tak wielki sukces, i najlepszy wynik od sezonu 01/02 kiedy skończyli w tabeli na tym samym miejscu. Jednak gdy się pomyśli, że to Top 4 było naprawdę realne, a kończy się nawet bez kwalifikacji do Ligi Europy, to lekki niesmak jednak się zrobił na zakończenie rozgrywek.
Niesmak tak, ale nie powinien on wpłynąć na ogólną ocenę tego sezonu. Zarzucanie Biliciowi, że nie awansował do LM, byłoby szukaniem dziury w całym, natomiast brak awansu do LE można już potraktować jako lekkie pokpienie sprawy (coś jak remis Pochettino z WBA), niemniej jednak myślę, że prawdziwe oblicze Młotów oglądaliśmy nie w miniony weekend, lecz w środku tygodnia z Manchesterem. Taki West Ham widzieliśmy przez większość sezonu, a już zwłaszcza w pojedynkach z potentatami (bez względu na formę, do takich będę zaliczać City, Chelsea, czy Liverpool). Upton Park był już trudnym teren za Allardyce'a, ale Bilić podkręcił panującą tam atmosferę i ten sezon był naprawdę udany. Dodajmy do tego kontuzję Payeta w środku rozgrywek, co było znamienne w kwestii osiąganych na tamten czas rezultatów.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Anglia”