Kazirodztwo

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Kazirodztwo

Post autor: Cement » 30 maja 2016, 3:42

venomiq pisze:
Możesz mi powiedzieć gdzie Ty dostrzegasz dookoła krytykę kazirodztwa jako pogląd "nawiedzony"? Bo na ile mi wiadomo to jest rzecz zakazana prawnie i piętnowana moralnie.
Odnosiłem się do wypowiedzi rekinho, który uznał moją pierwszą wypowiedź za przykład nawiedzenia rodem z fronda.pl
venomiq pisze: Btw: Pogląd na temat tego, że kazirodztwo jest złe nijak nie jest 'oparty na nauczaniu Pisma Świętego'. To jest jeden z niewielu tematów tak zgodnych we wszystkich kulturach czy religiach - włączając te przed-chrześcijańskie, odizolowane od dostępu do wiedzy na temat tej religii czy też jej 'wrogie'.
Mylisz się całkowicie, kazirodztwo było np. dość powszechną praktyką w egipskich rodzinach królewskich - faraonowie niejednokrotnie poślubiali swoje siostry. Potępiające kazirodztwo Prawo Mojżeszowe (Kpł 20:19-21) odróżniało też Izraelitów od pogan, np. Kananitów, którzy praktykowali kazirodztwo. Prawo moralne Boga było więc pod tym względem radykalnie odmienne od praktyk ludów otaczających Izrael - Twoje twierdzenie, jakoby niemoralność kazirodztwa była czymś oczywistym w czasach przedchrześcijańskich, jest dalekie od prawdy.
venomiq pisze:Ale patrząc na historię to ta religia ma doświadczenie w, nazwijmy to, przywłaszczaniu sobie pewnych zwyczajów czy norm - takie 'wartości chrześcijańskie' padają z ust wielu ludzi - choć Kościół do tych wartosci dochodził razem z cywilizowaniem się Europy, wcześniej mając owe wartości gdzies.
Pomijając już fakt, że wychodzisz tutaj z naturalistycznego punktu widzenia, odrzucając fakt, że Kościół został ustanowiony przez Boga, a jego nauczanie odzwierciedla niezmienne prawo moralne Boga, mylisz się także pod względem historycznym - nauczania Kościoła na temat etyki seksualnej i moralności zawsze były spójne, choć oczywiście sposób ich wyrażania czy też wdrażania w życie nie zawsze był ten sam, i Kościół stopniowo dochodził do lepszego zrozumienia niektórych kwestii - był to jednak zawsze rozwój doktryny, a nie jej zmiana czy ewolucja. Nonsensem jest zatem twierdzenie, że Kościół dochodził do tych wartości - były one obecne w Kościele od jego założenia w dniu Zesłania Ducha Świętego, co widać w Piśmie Świętym i pismach pierwszych Ojców Kościoła. Ponadto, to Kościół cywilizował Europę (klasztory były jednymi z głównych ośrodków kultury dzięki którym przetrwały liczne dzieła starożytne i średniowieczne) i zaszczepiał w niej te wartości wraz z działalnością misyjną, a nie "dochodził do wartości wraz z cywilizowaniem się Europy".
venomiq pisze:
Obiektywna moralność, jak widzę, również jest przywłaszczona przez Kościół. Bo każda inna jest efektem poglądów czy działań ludzkich - czyli subiektywna. Pogląd katolicki będzie obiektywny - bo niezależny od ludzi, tak?
To nie ma nic wspólnego z Kościołem jako instytucją, a z Bogiem jako jedynym możliwym źródłem obiektywnej moralności. Jeśli nie ma Boga, każdy pogląd na temat moralności jest zaledwie subiektywną opinią ludzi. Powiesz, że mordowanie ludzi jest złe - Ted Bundy, aztecki kapłan składający ofiary z pojmanych wrogów czy Hitler byliby innego zdania, mamy więc Twój subiektywny pogląd vs. subiektywny pogląd Bundy'ego, Hitlera i azteckiego kapłana. Bez Boga nie ma żadnego obiektywnego autorytetu mogącego rozstrzygnąć ten spór. Ateiści wiedzą o tym - nawet tak znani ateiści tak Sam Harris czy Christopher Hitchens otwarcie przyznają, że ich zdaniem nie ma czegoś takiego jak obiektywna moralność.
venomiq pisze:[post]Owa moralność ewoluowała przez setki lat od 'zabić niewiernych' po wartość każdego ludzkiego życia - gdzie tu jest za obiektywna moralność?
Ani w Piśmie Świętym, ani w historii Kościoła żadnej ewolucji jaką powyżej nakreśliłeś nie ma (wyłączywszy herezje II Soboru Watykańskiego, który zastąpił obiektywną prawdę Bożego Objawienia relatywizmem) - może rozwiniesz myśl, bo z doświadczenia wiem, że poglądy takie jak powyższe opierają się najczęściej na standardowych tekstach o zabijaniu Kananitów przez Izraelitów, krucjatach, inkwizycji etc., które najczęściej piszą ludzie, którzy o temacie nie mają większego pojęcia. Owszem, każde ludzkie życie jest wartościowe, ale nie jest najwyższą wartością - stąd też Kościół Katolicki zawsze popierał karę śmierci. Gdzie obiektywna moralność? W Bożym Objawieniu - tak jak już pisałem, tylko Bóg jako stwórca i prawodawca może być źródłem takowej, w każdym innym przypadku mamy do czynienia subiektywnymi opiniami ludzkimi.
Ostatnio zmieniony 30 maja 2016, 3:47 przez Cement, łącznie zmieniany 3 razy.

Wróć do „Hyde Park”