Forum Manager: Wyniki (2015/2016) - Strona 13

Forumowe gry i zabawy, dział, w którym nie są naliczane posty.
blackmore
Kapitan
Kapitan
Posty: 3853
Rejestracja: 28 wrz 2013, 21:11
Reputacja: 163

Forum Manager: Wyniki (2015/2016)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: blackmore » 05 cze 2016, 11:54

21. kolejka

Piątek, 10.06.2016
20:45 Bayern Monachium - VfL Wolfsburg (blackmore)
Sobota, 11.06.2016
13:45 AC Milan - FC Barcelona (blackmore)
16:00 PSG - Valencia CF (blackmore)
16:00 Real Madryt - Chelsea (blackmore)
16:00 AS Roma - Juventus (blackmore)
18:30 Manchester United - Atlético Madryt (blackmore)
Niedziela, 12.06.2016
16:00 Manchester City - Borussia Dortmund (blackmore)
18:30 Inter Mediolan - Arsenal (blackmore)

blackmore
Kapitan
Kapitan
Posty: 3853
Rejestracja: 28 wrz 2013, 21:11
Reputacja: 163

Forum Manager: Wyniki (2015/2016)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: blackmore » 10 cze 2016, 11:11

Bayern Monachium - VfL Wolfsburg 2:3 Lewandowski '17 Ribéry '69 - Luiz Gustavo '12 Draxler '34 Naldo '75

12. min - na skrzydle jest André Schürrle. Reprezentant Niemiec wyczekuje na moment minięcia Lahma, kiwa go i dośrodkowuje. Do główki dochodzi Morata... broni Neuer! Jeszcze do dobitki pędzi Luiz Gustavo... GOOOOOL! Uderzenie Brazylijczyka obok leżącego po paradzie niemieckiego golkipera i 1:0 dla Wilków!
17. min - odpowiadają gospodarze. Arjen Robben pędzi skrzydłem i wypatruje kolegów w polu karnym. Holender zagrywa na bliższy słupek, na który zbiega Robert Lewandowski... GOOOOOL! Leeeewaaaaandooowskiii! Celna główka Polaka! Błyskawiczna odpowiedź drużyny fieldyego.
34. min - tym razem do bocznego sektora boiska zbiegł Luiz Gustavo. W tej nietypowej dla niego pozycji radzi sobie bardzo dobrze, albowiem mija Alabę i podaje płasko przed pole karne do Draxlera. Były pomocnik Schalke 04 decyduje się na techniczny strzał... GOOOOOL! Obrońcy Bayernu zbyt późno ruszyli do Niemca, co pozwoliło mu na dokładne przymierzenie i oddanie celnego, precyzyjnego uderzenia! maxskr i spółka odzyskują prowadzenie!
69. min - Douglas Costa szybkim zwodem mija Ivanovicia i podaje górą w pole karne VfL. Co ciekawe, środkiem pola karnego pędzi skrzydłowy Ribéry, który wyprzedza Jonesa i sięga głową piłkę adresowaną przez Brazylijczyka... GOOOOOL! Benaglio pokonany! Ribéry jest na boisku od kilku minut, a już dał znać o swojej przydatności! Kibice Bayernu szaleją.
75. min - rzut rożny dla gości. Dośrodkowuje Ricardo Rodríguez... Naldo wyskakuje do futbolówki najwyżej, oddaje strzał... GOOOOOL! Co tu się dzieje?! Wydawało się, że to Bayern przyciśnie w ostatnim kwadransie, aby strzelić zwycięskiego gola, a tymczasem to Wolfsburg po raz trzeci na Allianz Arena obejmuje prowadzenie! Naldo bohaterem!

Okiem eksperta: Giovane Élber

fieldy musi wstrząsnąć szatnią, ponieważ mistrzostwo sukcesywnie się oddala. Dzisiaj Bayern nie grał źle, ale problemem było to, że Wolfsburg zaskoczył i nie przestraszył się bawarskiego przeciwnika, bez kompleksów stawiając na ofensywną piłkę. Przecież poza trzema golami, oglądaliśmy jeszcze poprzeczki po strzałach Luiza Gustavo oraz Draxlera. Nie wiem, jak to maxskr robi, ale w meczach z potentatami jego zespół to zupełnie inny Wolfsburg. Wygrali niedawno na Camp Nou, urwali punkt na Stamford Bridge, teraz zwyciężyli na Allianz Arena. Jedyne, co można u nich uznać za mankament, to strzeleckie zacięcie się Moraty. Ostatnio to inni odgrywają większą rolę, a zwłaszcza Draxler, który dzisiejszego wieczoru po raz kolejny udowodnił swojemu managerowi, że jego miejsce na boisko. Równorzędnym bohaterem spotkania bez wątpienia Luiz Gustavo. Były piłkarz Bayernu miał podwójną motywację, aby zabłysnąć na Allianz Arena i odegrał kluczową rolę zarówno w środku pola, jak i poczynaniach ofensywnych.

Statystyki
http://iv.pl/images/71279250639733976631.png

Bayern Monachium
http://iv.pl/images/22823756266959054576.png

VfL Wolfsburg
http://iv.pl/images/32486636527866494528.png

blackmore
Kapitan
Kapitan
Posty: 3853
Rejestracja: 28 wrz 2013, 21:11
Reputacja: 163

Forum Manager: Wyniki (2015/2016)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: blackmore » 11 cze 2016, 12:45

AC Milan - FC Barcelona 1:2 Pastore '14 - Sergio Busquets '57 Messi '72

14. min - dośrodkowanie z lewej strony na pole karne Katalończyków. Bacca dochodzi do strzału, uderza... Poprzeczka! Do dobitki pędzi Pastore, strzela głową... GOOOOOL! Spokojne wykończenie akcji przez Argentyńczyka i mamy niespodziankę na San Siro!
57. min - przed "szesnastką' Messi znakomicie zakręcił dwoma obrońcami Milanu. Do Argentyńczyka zbiega Romagnoli, przez co tworzy się otwarta przestrzeń w polu karnym Rossonerich. Messi to wykorzystuje, podając "w uliczkę" do Busquetsa. Reprezentant Hiszpanii ma przed sobą tylko Diego Lópeza... Pewne uderzenie wewnętrzną częścią stopy w wykonaniu Busquetsa i mamy remis!!! ycu bije brawo, ale dla Barcelony obecny podział punktów to za mało!
72. min - kontratak przyjezdnych. Lewą stroną pędzi z piłką Neymar. Brazylijczyk rozgląda się za partnerami i zagrywa długą, mocną piłkę wzdłuż "szesnastki". Na dalszym słupku akcje zamyka niepilnowany Messi... GOOOOOL! Półwolej w wykonaniu Argentyńczyka i Diego López nawet nie drgnął! Efektowna bramka drużyny z Camp Nou, która wychodzi na prowadzenie!

Okiem eksperta: Michael Reiziger

To był trudny mecz. AC Milan jest uznaną marką, a ostatnio EnJoy znacząco poprawił grę w obronie i Barcelonie również nie było łatwo pokonać Diego Lópeza. Myślę, że gdyby gospodarze nie popełnili błędu w ustawieniu przy golu Busquetsa, to później podopieczni ycu nie mieliby już okazji na to, aby rozwinąć skrzydła. Na szczęście dla Barcelony ma się w składzie Lionela Messiego, który dzisiaj udowodnił, jak znakomicie potrafi dryblować, podawać oraz strzelać na bramkę przeciwnika. Trochę słabiej wypadł Iniesta, często niewidoczny, a może po prostu manager Milanu wiedział, jak pokryć najlepszego w tym sezonie asystenta Dumy Katalonii. Hiszpana jednak wyręczył Messi i mam nadzieję, że zwycięstwo na San Siro wskazało Barcelonie drogą do mistrzostwa.

Statystyki
http://iv.pl/images/82515339898306457663.png

AC Milan
http://iv.pl/images/41443433158788599579.png

FC Barcelona
http://iv.pl/images/73498224846649005554.png

blackmore
Kapitan
Kapitan
Posty: 3853
Rejestracja: 28 wrz 2013, 21:11
Reputacja: 163

Forum Manager: Wyniki (2015/2016)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: blackmore » 11 cze 2016, 12:56

PSG - Valencia CF 1:0 Ibrahimović '41

41. min - rzut rożny dla Paryżan. Dośrodkowuje Di María. Do piłki najwyżej wyskakuje Zlatan Ibrahimović... Piłka po jego główce odbija się od poprzeczki... GOOOOOL! Gospodarze obejmują prowadzenie, a dla Szweda to bardzo istotne, przełomowe trafienie. ddemon oddycha ciężko. Trudne początki dla nowego managera Valencii.

Okiem eksperta: Jocelyn Angloma

W zeszłym tygodniu Kamil_77 po raz ostatni poprowadził Valencię, po czym udał się do Anglii, a jego funkcję przejął ddemon. Valencię, ze względu na 5. lat gry na Mestalla, darzę olbrzymim sentymentem i mam nadzieję, że porażka na Parc des Princes nie będzie przyczyną jakiegoś kryzysu. ddemon przegrał w debiucie i oby zarówno kibice, jak i piłkarze, nie byli specjalnie sfrustrowani tym nieudanym początkiem pod wodzą nowego managera. Odnośnie PSG, to w tym sezonie fani tej drużyny nie mają wielu powodów do radości. Kilka walkowerów na rzecz przeciwników, fatalna postawa w defensywie, nierówna skuteczność w ataku... Na szczęście, ostatnio piłkarze Arwina poprawili nieco swoją grę i po triumfie w Wolfsburgu, udało się im wygrać również z trzecią w tabeli Valencią. Dzisiejsze widowisko nie było najwyższych lotów, ciekawych sytuacji podbramkowych jak na lekarstwo, ale w dobie kryzysu drużyny francuskiej - to wszystko jest bez znaczenia. Grunt, że udało się zainkasować następne trzy punkty i myślę, że jeżeli Paryżanie do końca sezonu będą grać z takim zaangażowaniem, jakie wykazali przeciwko Nietoperzom, to przynajmniej częściowo zrekompensują swoim kibicom ten nieudany sezon.

Statystyki
http://iv.pl/images/81656407307965967453.png

PSG
http://iv.pl/images/40439891568391836784.png

Valencia CF
http://iv.pl/images/19748337629295646929.png

blackmore
Kapitan
Kapitan
Posty: 3853
Rejestracja: 28 wrz 2013, 21:11
Reputacja: 163

Forum Manager: Wyniki (2015/2016)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: blackmore » 11 cze 2016, 13:08

Real Madryt - Chelsea 0:0

13. min - Eden Hazard przeszedł Carvajala, wbiegł w pole karne i strzelił, ale obok bramki. Chelsea w natarciu.
44. min - Benzema dostał piłkę od Modricia przed polem karnym, szybko obrócił się wokół Cahilla i uderzył... prosto w Courtois.
65. min - Pepe zderza się w obronie z Willianem, piłka trafia do Maticia. Serb podaje do Diego Costy, ale Hiszpan uderza bez namysłu, prosto w środek bramki i Navas bez problemów łapie futbolówkę.

Okiem eksperta: Iván Helguera

Jak na bezbramkowy rezultat, to oglądaliśmy bardzo ciekawe widowisko. Widać, że obydwa zespoły wzięły do siebie południowe zwycięstwo Barcelony nad Milanem i nie chciały, aby Katalończycy odpowiednio odskoczyli oraz nadrobili dwa punkty. Kluchman musi nerwowo patrzeć w kalendarz, ile jeszcze kolejek mu pozostało na to, aby dogonić przodujących w tabeli, zaś Chelsea już czuje oddech drużyny ycu na karku. Dlatego remis nie jest wynikiem satysfakcjonującym zarówno dla gospodarzy, jak i gości. Kto był bliżej szczęścia? Trudno powiedzieć. Poza w.w. sytuacjami warto odnotować odważne i groźne próby Fàbregasa oraz Bale'a. Hiszpanowi i Walijczykowi zabrakło odrobiny precyzji, ale samo to, jak potrafili się odnaleźć w polu karnym i oddać techniczne, kąśliwe uderzenia, dostarczyło niemałych emocji. Ze zmianami trafili obydwaj managerowie, ponieważ z jednej strony dużo ożywienia wprowadził Rémy, a z drugiej kibicom Realu nie tylko wejściem na boisku, ale i zaprezentowaną grą, przypomniał się Kaká. Ostatecznie jednak bramkarze zachowali czyste konta i z tego remisu najbardziej się cieszy FC Barcelona.

Statystyki
http://iv.pl/images/02284502321059861791.png

Real Madryt
http://iv.pl/images/60042829882639107987.png

Chelsea
http://iv.pl/images/58112691536198462646.png

blackmore
Kapitan
Kapitan
Posty: 3853
Rejestracja: 28 wrz 2013, 21:11
Reputacja: 163

Forum Manager: Wyniki (2015/2016)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: blackmore » 11 cze 2016, 13:29

AS Roma - Juventus 0:0

45. min - Dybala ucieka Kolarovowi, a ten brutalnie "wjeżdża" w nogi Argentyńczyka. Sędzia Leonardo San Milano pokazuje Serbowi żółtą kartkę. Tomusmc z niepokojem patrzy na Dybalę, ale ten podnosi się o własnych siłach i będzie kontynuować ten mecz.
57. min - Marchisio biegnie środkiem pola i podaje krótko do Pogby. Francuz, nie widząc sensu dalszego rozgrywania tej akcji, decyduje się na strzał na dalszy słupek... Brawo Wojciech Szczęsny! Bardzo dobra interwencja Polaka.
84. min - świetny rajd Alexa Sandro, który zakończył się dopiero wraz z nieprzepisowym zagraniem Maicona. Żółta kartka dla Brazylijczyka.

Okiem eksperta: Paolo Rossi

Klasyk włoski po raz drugi w tym sezonie zakończony bezbramkowym wynikiem. Niestety, ale jesienią obydwa kluby znajdowały się w zupełnie innym położeniu, prezentowały lepszą formę, to i bezpośredni mecz był bardziej emocjonujący. Dzisiejszego popołudnia oglądaliśmy Romę mającą za sobą trzy porażki z rzędu oraz Juventus, któremu doskwierają problemy z wygraniem pojedynku. Oczywiście, były interesujące momenty, gdy Szczęsny bronił strzał Pogby albo Jackson Martínez główkował, zatrudniając Buffona, niemniej jednak, abstrahując od sytuacji w tabeli ligowej, należało liczyć na coś więcej. Bardzo możliwe, że ten podział punktów przekreślił nadzieje obydwu drużyn na walkę w tym sezonie o najwyższe cele.

Statystyki
http://iv.pl/images/89208317559311701537.png

AS Roma
http://iv.pl/images/42115141098443526604.png

Juventus
http://iv.pl/images/60926719036395768386.png

blackmore
Kapitan
Kapitan
Posty: 3853
Rejestracja: 28 wrz 2013, 21:11
Reputacja: 163

Forum Manager: Wyniki (2015/2016)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: blackmore » 11 cze 2016, 15:44

Manchester United - Atlético Madryt 1:0 Martial '83

83. min - Verratti prowadzi piłkę środkiem pola. Będąc już blisko pola karnego, podaje do Martiala. Francuz mija Godína i decyduje się na strzał z ok. 20 metrów... GOOOOOL! Oblak nie sięga piłki i Old Trafford szaleje z radości! Wspaniałe uderzenie rezerwowego napastnika Czerwonych Diabłów! piotrcies zachwycony.

Okiem eksperta: Phil Neville

Przez długi czas wydawało się, że ten mecz zakończy się bezbramkowym remisem. Wiele na to wskazywało, przede wszystkim bardzo dobra postawa obydwu bramkarzy, którzy dzielnie strzegli swoich bramek i nie pozwalali się zaskoczyć. piotrcies miał nosa z tym Martialem. Rooney grał tylko średnio, Villa poza kadrą meczową, zatem to młody Francuz stał się bohaterem Manchesteru. Nie należy jednak zapominać o okazjach Atlético. W pierwszej połowie na bramkę de Gei strzelał Bony, w drugiej szczęścia szukał zmiennik Iworyjczyka, Fernando Torres. Dlatego to spotkanie należy uznać za wyrównane widowisko, które Manchester wygrał w detalach. Tym szczegółem był zwód Martiala i minięcie Godína, co pozwoliło na otworzenie drogi do siatki Oblaka. Drugie zwycięstwo z rzędu i mam nadzieję, że piotrcies nie popełni już więcej potknięć w formularzach meczowych, które w poprzednich tygodniach były przyczyną licznych walkowerów.

Statystyki
http://iv.pl/images/46298679286953117246.png

Manchester United
http://iv.pl/images/01477117413504088022.png

Atlético Madryt
http://iv.pl/images/45451072885519112941.png

blackmore
Kapitan
Kapitan
Posty: 3853
Rejestracja: 28 wrz 2013, 21:11
Reputacja: 163

Forum Manager: Wyniki (2015/2016)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: blackmore » 12 cze 2016, 11:42

Manchester City - Borussia Dortmund 0:2 Aubameyang '40 Cavani '83

40. min - długo w posiadaniu piłki są gospodarze, ale nagle następuje przechwyt w środku pola przez gości! Długa piłka do Cavaniego, który pędzi na bramkę Valdésa. Za Urugwajczykiem stara się nadążać kapitan City, Kompany, zatem Cavani podaje płasko w pole karne do niepilnowanego Aubameyanga. Gabończyk ma pięć metrów do bramki Manchesteru... GOOOOOL! Ze stoickim spokojem wykańcza tę akcję! Nie wiadomo, gdzie byli Evra z Martínezem, a Kompany również był spóźniony. Ewidentnie zbyt wysoko podeszli defensorzy angielskiej ekipy i to się zemściło.
83. min - Kompany podaje do Víctora Valdésa, a ten... opuszcza z piłką własne pole karne! Hiszpan zmierza w kierunku linii bocznej, następnie zaczyna się kiwać z Gervinho i... pod naporem Iworyjczyka traci futbolówkę! Skrzydłowy BVB od razu podaje w pole karne do Cavaniego, który ma przed sobą pustą bramkę... 2:0! Cóż za kuriozalne zachowanie bramkarza Obywateli! League otwarcie okazuje swoją frustrację! Kibice City zaczynają opuszczać Etihad.

Okiem eksperta: Steve McManaman

Nie lubię takich meczów. Borussi Dortmund wyszła w tym spotkaniu jedna akcja, ta zakończona pierwszym golem. W przekroju całego spotkania to gospodarze mieli więcej z gry, częściej przemierzali z piłką pod pole karne przeciwnika, a w kilku okazjach brakowało dosłownie centymetrów do szczęścia, zwłaszcza w tej główce Téveza w drugiej połowie, gdy znakomicie ubiegł Hummelsa i oddał strzał... Niestety, minimalnie niecelny. Nie wiem natomiast, co sobie myślał Valdés, decydując się na samotny rajd poza pole karne. Jakże nieodpowiedzialne zachowanie, które kosztowało jego zespół utratę nadziei na przynajmniej remis. Oczywiście, jeszcze w końcówce mógł paść gol honorowy, gdy z dystansu uderzał de Bruyne, ale jedno trafienie i tak już na nic by się zdało.

Statystyki
http://iv.pl/images/39273962258746167516.png

Manchester City
http://iv.pl/images/04355734078260878760.png

Borussia Dortmund
http://iv.pl/images/26149454888078206352.png

blackmore
Kapitan
Kapitan
Posty: 3853
Rejestracja: 28 wrz 2013, 21:11
Reputacja: 163

Forum Manager: Wyniki (2015/2016)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: blackmore » 12 cze 2016, 11:55

Inter Mediolan - Arsenal 2:1 Jovetić '14 Miranda '90 (+3) - Gibbs '50

14. min - podanie do Dempsey'a, ten wystawia sobie futbolówkę do strzału... broni Čech! Jeszcze do dobitki pędzi Jovetić, który jest szybszy od Gibbsa... GOOOOOL! Mamy pierwszego gola na San Siro! Jovetić! Strzał do pustej bramki obok leżącego po interwencji czeskiego bramkarza i gospodarze mogą się cieszyć!
50. min - Giroud zbiegł z piłką na skrzydło. Podchodzi do niego Montoya, zatem Francuz centruje na pole karne. Tam futbolówkę głową zgrywa Welbeck do... Gibbsa! Anglik uderza bez przyjęcia, z pierwszej piłki... GOOOOOL! Świetne przyłożenie i mamy remis! Chyba żaden z obrońców Interu nie potraktował poważnie obecności lewego obrońcy Arsenalu w "szesnastce", zostawiając mu zbyt dużo swobody.
93. min - rzut rożny dla Interu. Wzmaga się doping na San Siro. Dośrodkowuje Gerrard... Miranda zbiega na bliższy słupek, uderza lewą nogą... GOOOOOL! W gąszczu zgromadzonych w polu karnym zawodników, brazylijskiemu obrońcy udaje się zmieścić piłkę w siatce Petra Čecha! Szaleństwo na trybunach! Professor Chaos skacze z radości, zaś Magnum kręci głową z niedowierzaniem.

Okiem eksperta: Pascal Cygan

Jeżeli Magnum i spółka nie chcą zająć ostatniego miejsca na koniec sezonu, to takie mecze muszą wygrywać bądź przynajmniej remisować. Na pewno nie przegrywać. Co prawda, w ostatnim czasie Inter zrobił znaczny progres i odskoczył od "czerwonej strefy", niemniej jednak zostało jeszcze wystarczająco kolejek do finiszu rozgrywek, aby zespół ten nie był pewny swojej pozycji ponad kreską. Dlatego dzisiejszy wieczór był dla Kanonierów szansą, aby wywrzeć presję na ekipie Professora Chaosa, co się niestety nie udało. Czego zabrakło? Z pewnością koncentracji do ostatniego gwizdka arbitra. Stracony gol w pierwszym kwadransie nie podziałał negatywnie na Londyńczyków, a być może, spotęgował ich ofensywne nastawienie, w dużej mierze spowodowane wczorajszymi porażkami Milanu oraz Atlético. Świetny gol Gibbsa po udanej współpracy z kolegami, do tego groźny strzał Pirlo... Arsenal mógł powalczyć o coś więcej, ale stare, mądre porzekadło brzmi, że jeżeli nie potrafisz wygrać meczu, to go nie przegraj. Anglicy nie upilnowali przy ostatniej akcji Mirandy i zarówno nie wygrali, jak i przegrali...

Statystyki
http://iv.pl/images/96200192256727909632.png

Inter Mediolan
http://iv.pl/images/58755294852863917532.png

Arsenal
http://iv.pl/images/12099309268039567879.png

blackmore
Kapitan
Kapitan
Posty: 3853
Rejestracja: 28 wrz 2013, 21:11
Reputacja: 163

Forum Manager: Wyniki (2015/2016)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: blackmore » 12 cze 2016, 12:12

22. kolejka

Piątek, 17.06.2016
20:45 Chelsea - PSG (blackmore)
Sobota, 18.06.2016
13:45 Borussia Dortmund - AS Roma (blackmore)
16:00 Arsenal - Manchester United (blackmore)
16:00 VfL Wolfsburg - AC Milan (blackmore)
16:00 FC Barcelona - Bayern Monachium (blackmore)
18:30 Valencia CF - Real Madryt (blackmore)
Niedziela, 19.06.2016
16:00 Atlético Madryt - Inter Mediolan (blackmore)
18:30 Juventus - Manchester City (blackmore)

blackmore
Kapitan
Kapitan
Posty: 3853
Rejestracja: 28 wrz 2013, 21:11
Reputacja: 163

Forum Manager: Wyniki (2015/2016)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: blackmore » 17 cze 2016, 2:35

Chelsea - PSG 0:0

10. min - lewą stroną rusza Ashley Young. Były skrzydłowy reprezentacji Anglii radzi sobie z Danilo i wpada w pole karne. Wydaje się, że Young poda do Ibrahimovicia, ale ostatecznie decyduje się na strzał z ostrego kąta... Broni Courtois! Dobra akcja Younga, będzie rzut rożny.
43. min - Honda prowadzi piłkę wzdłuż linii pola karnego Chelsea. Nagle Japończyk decyduje się na uderzenie... Niecelnie! Mimo wszystko, odważna i warta pochwały próba w wykonaniu Hondy.
92. min - rzut rożny dla gospodarzy. Zagranie na pole karne, gdzie Gary Cahill zgrywa piłkę głową do Kaki... Brazylijczyk przenosi futbolówkę ponad poprzeczką bramki paryskiej.

Okiem eksperta: Marcel Desailly

Kolejny udany mecz drużyny Arwina. Najwidoczniej manager ten znalazł w końcu receptę na nieudolne dotychczas poczynania Francuzów. Przede wszystkim poprawie uległa gra w defensywie, co widoczne było również dzisiejszego wieczoru w Londynie. Diego Costa, Hazard, czy Oscar... Żaden z nich nie istniał. emski ma problem. Od kilku tygodni jego drużyna gra poniżej oczekiwań i już jutro może spaść z fotelu lidera. Dzisiaj brakowało mocy. Ewidentnie. Źle funkcjonował środek pola, mało zawziętej walki, a skrzydłowi byli cieniem dla samych siebie. Zmiany także nie przyniosły pożądanego efektu, aczkolwiek gdyby w doliczonym czasie gry do siatki PSG trafił Kaká, to zapewne bylibyśmy innego zdania. Niemniej jednak nie jesteśmy.

Statystyki
http://iv.pl/images/45882978813327630879.png

Chelsea
http://iv.pl/images/81551191440683505237.png

PSG
http://iv.pl/images/12121621911105952414.png

blackmore
Kapitan
Kapitan
Posty: 3853
Rejestracja: 28 wrz 2013, 21:11
Reputacja: 163

Forum Manager: Wyniki (2015/2016)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: blackmore » 18 cze 2016, 13:02

Borussia Dortmund - AS Roma 0:1 Pjanić '52

31. min - Maicon ucieka Monrealowi, ale Hiszpan nie daje za wygraną... faulując go! Żółta kartka dla defensora Borussi Dortmund.
52. min - Fernando mądrze rozciągnął grę na skrzydło do znajdującego się tam Pjanicia. Bośniak na pełnej szybkości mija dwóch rywali i wpada w pole karne... Decyduje się na strzał pod poprzeczkę... GOOOOOL! Hart bez szans! 1:0 dla gości!

Okiem eksperta: Fabio Capello

Sammyy wrócił i od razu widać efekty. Tymczasowy manager Romy, blackmore, nie stawiał na ofensywną piłkę w takim stopniu jak nominalny prowadzący ten zespół. Borussia ostatnio prezentowała bardzo dobrą formę, m.in. wywożąc komplet punktów z Etihad, co potwierdziła dzisiejszego południa. Słupek po uderzeniu Aubameyanga, czy doskonała okazja Martinsa, to najgorętsze momenty pod bramką Szczęsnego. Po drugiej strony również nie mieliśmy do czynienia z bezrobociem, albowiem zwłaszcza w pierwszych trzech kwadransach, Hart otrzymał wiele szans do wykazania się, co w pełni wykorzystał. Znakomite parady po uderzeniach Gignaca oraz Strootmana, mogłyby się śnić tym piłkarzom po nocach, ale na ich szczęście, Pjanić wykazał się lepszą skutecznością i kto wie, być może przywrócił Rzymianom nadzieję na walkę o ligowe podium.

Statystyki
http://iv.pl/images/24300452557633419831.png

Borussia Dortmund
http://iv.pl/images/99225017417123870012.png

AS Roma
http://iv.pl/images/40103925345861153399.png

blackmore
Kapitan
Kapitan
Posty: 3853
Rejestracja: 28 wrz 2013, 21:11
Reputacja: 163

Forum Manager: Wyniki (2015/2016)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: blackmore » 18 cze 2016, 13:12

Arsenal - Manchester United 2:0 Özil '9 Giroud '41

9. min - Santi Cazorla znakomicie zakręcił na prawej obronie Darmianem i zagrywa na środek pola karnego... tam do główki skacze Özil... piłka odbija się od poprzeczki i... GOOOOOL! Wpada do siatki! Błyskawiczne otwarcie wyniku na Emirates Stadium! Znakomita dwójkowa akcja Cazorli z Özilem!
41. min - Walcott przeprowadza indywidualną akcję na skrzydle. Jest już w polu karnym, decyduje się na strzał... Poprzeczka! Do piłki wyskakuje jeszcze Cazorla i pomimo niskiego wzrostu, udaje mu się ją zgrać do Giroud, a ten... GOOOOOL! Francuz z bliskiej odległości trafia do siatki! Szaleństwo kibiców Kanonierów! David de Gea nie ukrywa frustracji spowodowanej postawą swoich kolegów.

Okiem eksperta: Ray Parlour

Chyba najlepszy mecz Arsenalu w tym sezonie. Takich Kanonierów aż chce się oglądać. Wynik powinien być wyższy, ale w 100% okazji Welbecka, wybitnie zachował się de Gea. Magnum ma jednak powody do wielkiej radości. Wygrana nad odwiecznym rywalem, jakim są Czerwone Diabły, to zawsze argument do niemałej satysfakcji i nie zmieni tego nawet spojrzenie na tabelę ligową. Dzisiejszego popołudnia dominacja Arsenalu była niepodważalna. Może poza ostatnim kwadransem. piotrcies trafił ze zmianą Martiala, po raz kolejny już w tym sezonie. Co prawda, Francuz nie powtórzył swojego wyczynu sprzed tygodnia i gola nie zdobył, ale dwa minimalnie niecelne uderzenia zza linii pola karnego podtrzymały w Arsenalu koncentrację i przypominały, że mecz jeszcze nie jest wygrany. Czyste konto, trzy punkty, dwa gole i pokonanie Manchesteru United. Brawo Arsenal!

Statystyki
http://iv.pl/images/97883671711861935488.png

Arsenal
http://iv.pl/images/41877354940639869073.png

Manchester United
http://iv.pl/images/64749347254354449149.png

blackmore
Kapitan
Kapitan
Posty: 3853
Rejestracja: 28 wrz 2013, 21:11
Reputacja: 163

Forum Manager: Wyniki (2015/2016)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: blackmore » 18 cze 2016, 13:24

VfL Wolfsburg - AC Milan 0:4 Arnold '27 '51 Bacca '37 Bertolacci '75

27. min - Pastore opanowuje mocne podanie na skrzydło. Argentyńczyk rozgląda się i podaje "w uliczkę" do Arnolda... Piłkarze maxskra zgubili krycie, a były piłkarz tego zespołu oddaje strzał... GOOOOOL! Pewne uderzenie na dalszy słupek. Arnold nie cieszy się. Ze spokojem przyjmuje objęcie prowadzenia.
37. min - Pastore decyduje się na uderzenie z dystansu... Poprzeczka! Jeszcze do piłki pędzą Bacca oraz Jones... Kolumbijczyk wygrywa starcie w powietrzu i... GOOOOOL! Strąca piłkę głową prosto do siatki Diego Benaglio! EnJoy unosi ręce w geście triumfu! To już jest 2:0 dla Rossonerich!
51. min - Bacca jest w polu karnym. Napastnik Milanu radzi sobie z Ivanoviciem i próbuje szczęścia... Znowu poprzeczka! Dla gospodarzy piłka niefortunnie ląduje wprost pod nogą Arnolda... Trzy, trzy, trzy do zera! Benaglio leży na murawie i kręci głową z niedowierzaniem! Kibice gospodarzy są w szoku.
75. min - dośrodkowanie z lewej strony Antonelliego. Pastore wygrywa pojedynek główkowy z Jonesem i wystawia piłkę do strzału Bertolacciemu. Rezerwowy Milanu decyduje się na główkę... Celną! 4:0! Benaglio rzucił się w kierunku futbolówki, ale nie był w stanie jej sięgnąć! Niezwykła precyzja Bertolacciego!

Okiem eksperta: Marcos Cafu

Chyba nawet największy optymista kibicujący Milanowi nie spodziewał się takiego rozstrzygnięcia. Oglądając ten mecz, ze spokojem przyjąłem pierwszą bramkę. Przecież Barcelonie Włosi także strzelili, a doskonale wiemy, co było później. Drugi gol? To już była niezła przewaga, ale nie takie cuda w futbolu widziano. Trzecie trafienie... W tym momencie nabrałem przekonania, że Milan zdobędzie jakże potrzebne trzy punkty. Wolfsburg wyglądał zadziwiająco słabo. Dopiero co wrócił z Monachium z kompletem punktów, a już nie potrafi przeprowadzić przynajmniej jednej składnej akcji przed własną publicznością w starciu z zespołem z "czerwonej strefy". Nie wiem, czy to Milan był tak wybitny, czy Wilki tak beznadziejne, ale prawda leży po środku. maxskr nie poznawał swojej ekipy, a jednocześnie Rossoneri grali z impetem dla EnJoya, zostawiając na boisku całe serducho. Widowisko jednostronne, wynik sprawiedliwy, zasłużony. Pogrom.

Statystyki
http://iv.pl/images/04381449714824535280.png

VfL Wolfsburg
http://iv.pl/images/07961679892406772571.png

AC Milan
http://iv.pl/images/35059054065293466232.png

blackmore
Kapitan
Kapitan
Posty: 3853
Rejestracja: 28 wrz 2013, 21:11
Reputacja: 163

Forum Manager: Wyniki (2015/2016)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: blackmore » 18 cze 2016, 13:35

FC Barcelona - Bayern Monachium 0:0

11. min - Lionel Messi uderza z dystansu i choć piłka przelatuje tuż obok słupka bramki Bayernu, to Manuel Neuer kontroluje jej lot.
36. min - Robben radzi sobie z Danielem Alvesem i dośrodkowuje... do piłki najwyżej wyskakuje Robert Lewandowski. Polak oddaje strzał... Futbolówka prześlizguje się po poprzeczce! Ach, ależ szkoda! Reprezentant Polski był o krok od gola na Camp Nou!
92. min - kontratak Barcelony. Jordi Alba pędzi lewą stronę. Wszyscy na Camp Nou podnoszą się z miejsc... Hiszpan jest już w "szesnastce" Bawarczyków, dostrzega znajdującego się w polu karnym Neymara i... Podaje prosto pod nogi Boatenga! Cóż za zmarnowana okazja. To mogła być piłka meczowa dla gospodarzy.

Okiem eksperta: Ruud Hesp

Chyba się trochę przeliczyłem. Bayern ostatnio zupełnie bez formy. Porażka za porażką, a Hiszpanie wręcz przeciwnie, forma rośnie. Z tych względów miałem nadzieję, że dzisiejszego popołudnia Katalończycy zmiażdżą drużynę fieldyego i ostatecznie zabiorą jej nadzieję na mistrzowski tytuł. Niestety, byliśmy świadkami bardzo niemrawego spotkania. Niewiele strzałów celnych, bramkarze właściwie bezrobotni, a największe gwiazdy były cieniami samych siebie. Mam wrażenie, że obydwa zespoły podeszły ze zbyt dużym respektem względem rywala. Bayern bał się otworzyć na mocarną Barceloną, a z kolei Katalończycy prowadząc atak pozycyjny, nie chcieli się nadziać na zabójczą kontrę w wykonaniu dynamicznych skrzydłowych z drużyny przeciwnej. W efekcie rezultat bezbramkowy w pełni oddaje bezbarwne 90. minut, z przebiegu których żaden z managerów nie może być zadowolony. Barcelona nie zrewanżowała się za porażkę 2:3 z jesieni, a dzisiaj była ku temu znakomita okazja.

Statystyki
http://iv.pl/images/42623724207834947751.png

FC Barcelona
http://iv.pl/images/44464216967781309247.png

Bayern Monachium
http://iv.pl/images/54493196618293259326.png

ODPOWIEDZ

Wróć do „Gry Forumowe”