Copa América 2016 - Strona 8

Wszystko o piłce w pozostałych rejonach nie tylko Europy ale i Świata. Ciekawostki, Wyniki, Transfery oraz inne wydarzenia powiązane z piłką nożną.
Awatar użytkownika
moody
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8432
Rejestracja: 03 wrz 2011, 12:06
Reputacja: 2204

Copa América 2016

Post Wyświetl pojedynczy post autor: moody » 27 cze 2016, 12:05

blackmore pisze:
Enjo pisze: Nigdy nie rozumiem usprawiedliwiania porażek w druzynie narodowej Ronaldo zas jak Messi przegra to on [ch**].Dla mnie to,ze CR gra ze slabymi kolegami to mit.Przeciez on gra z graczami z Realu,Benfiki,Sportingu,Monaco albo innymi malolatami ktorzy ledwo odrosli od ziemi a kosztuja ciezkie pieniadze.To nie sa chlopaki z Gornika Zabrze czy Spartaka Trnava.
Właśnie nie chodzi o usprawiedliwianie! : D Specjalnie napisałem "Idąc drogą bronienia Messiego...", czyli coś w stylu "no dobra, ale jak gra Ronaldo, jakoś nikt...". Zwyczajnie, jeśli Ronaldo gra słabo, to gra słabo i tyle. I takie same stwierdzenia powinny padać w przypadku występów Messiego, a nie zasłanianie się Higuaínem. Argentyńczyk gra świetnie do finału, lecz tam zawodzi. To, że ładnie podał, a inny kolega spartaczył, nie jest argumentem na brak groźnych uderzeń oraz skutecznych dryblingów w wykonaniu piłkarza Barcelony. Przecież wczoraj to Vidal był dla niego takim plastrem, że aż się prosiło, aby Messi pokazał wyższość i w końcu położył Chilijczyka. Ostatecznie tego nie uczynił.
uczynil nie raz i nie dwa, mial sporo akcji gdzie przedryblowal jednego, czy drugiego, ale w koncu i tak dostawal kose od trzeciego. messi wywalczyl obie kartki diaza, jeszcze jedno albo dwa zoltka u innych graczy wiadomo ze bylo tez duzo strat, ale trudno wymagac niesamowitej skutecznosci dryblingu, kiedy non stop mierzysz sie z dwoma czy trzema bulterierami. to byl jrdyny pomysl argentyny, martino.wolal zdjac bezproduktywnego di marie i wpuscic kolejnego dma, kranevitera, zeby messi mogl dryblowac na wiekszym ryzyku. dorzucil tez dwie pilki na glowe otamendiego i aguero, ktore prawie zakonczyly sie bramkami. poziom trudnosci w tym spotkaniu dobrze ukazuje fakt, ze czolowi napastnicy swiata czyli di maria, aguero czy higuain nie mieli doslownie jednego udanego zagrania, dryblingu, wykreowanej sytuacji itd, messi nie zagral wielkiego spotkania ale byl najlepszym ofensywnym graczem na boisku, na ich tle.i tak sie wybijal. no i trudno nie miec pretensji do higaiina czy aguero, skoro kolejny raz to oni mieli kluczowe sytuacje, ppdczas kiedy messi wyreczal zalosnego biglie i chyba nie w pelni zdrowego banege w rozegraniu i sam oddal chyba jeden strzal z akcji przez 120 minut, oczywiscie nie po akcji druzyny tylko po swoim rajdzie z wlasnej polowy

Awatar użytkownika
cloner
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 62979
Rejestracja: 08 mar 2005, 11:33
Reputacja: 8206
Kontakt:

Copa América 2016

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cloner » 27 cze 2016, 12:12

mete pisze: taki Higuain w trzej kolejnych finałach dla Argentyny psuje w każdym taką setkę
Pytanie, dlaczego Messi takiej setki nie miał? bo jest gorszym napastnikiem? źle się ustawia?

Awatar użytkownika
grzegorzfcb
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5259
Rejestracja: 10 cze 2008, 13:02
Reputacja: 174
Lokalizacja: Kraina deszczowców

Copa América 2016

Post Wyświetl pojedynczy post autor: grzegorzfcb » 27 cze 2016, 12:17

Messi nie gra w Argentynie jako napastnik, to on kreuje a nie jemu kreują i to przede wszystkim się próbuje wyłączyć
widziałeś jak on czasem musi głęboko schodzić czy w reprezentacji czy Barcelonie ?
Ma sam sobie podać na wolne pole ?

Awatar użytkownika
emski
Kapitan
Kapitan
Posty: 2528
Rejestracja: 12 cze 2014, 21:30
Reputacja: 484

Copa América 2016

Post Wyświetl pojedynczy post autor: emski » 27 cze 2016, 12:19

grzegorzfcb pisze: Ma sam sobie podać na wolne pole ?
Hazard wczoraj przy golu Batshuayi'a sam sobie podał i zrobił asystę :P

Awatar użytkownika
cloner
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 62979
Rejestracja: 08 mar 2005, 11:33
Reputacja: 8206
Kontakt:

Copa América 2016

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cloner » 27 cze 2016, 12:23

grzegorzfcb pisze: widziałeś jak on czasem musi głęboko schodzić czy w reprezentacji czy Barcelonie ?
Ok, dzięki za wytłumaczenie, dzięki tobie już wiem że w Argentynie i Barcelonie są bardzo słabi pomocnicy nie potrafiący dobrze piłki dograć. Nie oglądam tych zespolow. Nie lubię futbolu gdzie jest 18 sytuacji podbramkowych i żadnego gola, taki antyfutbol mnie nie kręci. Wolę coś bardziej efektywniejszego. Pozdro.

Pawel875
Kapitan
Kapitan
Posty: 2795
Rejestracja: 12 mar 2009, 20:10
Reputacja: 29
Lokalizacja: Ostrołęka

Copa América 2016

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Pawel875 » 27 cze 2016, 12:27

Carbon pisze: Była już o tym dyskusja i wtedy ja zacięcie tego broniłem. Mogę podjąć się tego jeszcze raz. Ale odpowiedzcie mi na pytanie - skąd Wy do cholery wiecie, że w Brazylii był wtedy niższy poziom? I jak wytłumaczycie to, że wtedy Brazylia była magiczna, zdecydowanie najlepszy zespół świata, a grali w nim praktycznie sami zawodnicy z brazylijskiej ligi?
+1

Dla przykładu - był kiedyś taki piłkarz jak Jose Altafini. W kadrze Brazylii nie jakaś gwiazda pierwszej wielkości, na MŚ1958 balansował pomiędzy pierwszym składem a ławką rezerwowych. Po tych mistrzostwach wyjechał do Europy i co? Został legendą Milanu i jednym z lepszych napastników w Europie w tamtym okresie.

Inny przykład - Jair da Costa, też z pokolenia Pelego. Był w kadrze mistrzowskiej Brazylii z 1962 roku, ale na tym turnieju nie pojawił się na boisku ani razu. Zagrał tylko raz w reprezentacji, i to w meczu towarzyskim. Też wyjechał do Europy, konkretnie do Interu legendarnego Helenio Herrery, u którego grał w pierwszym składzie.

Obaj wygrywali w swojej karierze Serie A oraz Puchar Europy. Strach pomyśleć, co wyrabiałyby na europejskich boiskach największe gwiazdy reprezentacji Brazylii.

Znalazłem jeszcze dwóch: Dino da Costa i Luis Vinicio. Nikt w Brazylii nawet o nich nie pomyślał, a po przeprowadzce do Włoch obaj po razie zostali królami strzelców.

Awatar użytkownika
Professor Chaos
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5152
Rejestracja: 15 lut 2011, 14:53
Reputacja: 202

Copa América 2016

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Professor Chaos » 27 cze 2016, 12:40

cloner pisze:
grzegorzfcb pisze: widziałeś jak on czasem musi głęboko schodzić czy w reprezentacji czy Barcelonie ?
Ok, dzięki za wytłumaczenie, dzięki tobie już wiem że w Argentynie i Barcelonie są bardzo słabi pomocnicy nie potrafiący dobrze piłki dograć. Nie oglądam tych zespolow. Nie lubię futbolu gdzie jest 18 sytuacji podbramkowych i żadnego gola, taki antyfutbol mnie nie kręci. Wolę coś bardziej efektywniejszego. Pozdro.
Napierdalanie po ryjach na stadionie i deptanie koszulek rywali? Pozdro.

Awatar użytkownika
rekinho
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 10097
Rejestracja: 04 maja 2012, 11:17
Reputacja: 958

Copa América 2016

Post Wyświetl pojedynczy post autor: rekinho » 27 cze 2016, 12:47

cloner pisze: Nie lubię futbolu gdzie jest 18 sytuacji podbramkowych i żadnego gola, taki antyfutbol mnie nie kręci.
>18 sytuacji podbramkowych
>antyfutbol

pick one

Awatar użytkownika
cloner
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 62979
Rejestracja: 08 mar 2005, 11:33
Reputacja: 8206
Kontakt:

Copa América 2016

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cloner » 27 cze 2016, 12:50

Professor Chaos pisze: Napierdalanie po ryjach na stadionie i deptanie koszulek rywali? Pozdro.
Rozmawiamy o piłce nożnej, a nie sprawach kibicowskich. Naucz się rozróżniać, a nie zgrywaj wielkiego cwaniaka i znawcy. Zdaje sobie sprawę, że jako fanowi Barcy zabrakło ci argumentów i musisz zjechać na inny wątek, który ci wygodniejszy, ale tak się bawić nie będziemy.

Ja wolę drużynę, która stworzy sobie 5 sytuacji i strzeli 1 bramkę, a nie taką która ma 18 sytuacji i "wali głową w mur". Takiego futbolu nie lubię, choć tobie oczywiście może się podobać. Twoja sprawa :beer:

blackmore
Kapitan
Kapitan
Posty: 3853
Rejestracja: 28 wrz 2013, 21:11
Reputacja: 163

Copa América 2016

Post Wyświetl pojedynczy post autor: blackmore » 27 cze 2016, 13:10

grzegorzfcb pisze: Messi nie gra w Argentynie jako napastnik, to on kreuje a nie jemu kreują
Messi z golem = geniusz, już 55 trafień na koncie
Messi bez gola = bo kreuje

Oczywiście, nigdy nie było tak, że Messi zagrał słabo i brak trafienia do siatki, to rezultat jego słabej dyspozycji.

Spójrzmy np. na Mundial:
z Bośnią i Hercegowiną ładny strzał z dystansu.
Z Iranem były kłopoty, Azjaci się bronili, ale Messi zabrał się z piłką, przymierzył na dalszy róg i wpadło.
Z Nigerią trafił z rzutu wolnego.

W finałach z Niemcami oraz Chile, nie wychodziły mu ani strzały z dystansu, ani dryblingi, ani rzuty wolne itd. Nawet rzut karny w konkursie jedenastek spartaczył.
moody90 pisze: ale trudno wymagac niesamowitej skutecznosci dryblingu, kiedy non stop mierzysz sie z dwoma czy trzema bulterierami.
Czyli wciąż szacunek dla Chilijczyków za kapitalną postawę w defensywie. Chilijczycy znakomici w obronie, którym Messi nie sprostał.

Gdy ładował karetę Arsenalowi, to ktoś patrzył, że "łatwo dryblować, gdy non stop się mierzysz z takimi słabymi Kanonierami"?. Nie, po prostu Argentyńczyk rozwalił system i tyle. Wczoraj nie dał rady i finalny występ był co najwyżej przeciętny. Miał przejawy dobrej akcji, o czym słusznie piszesz, ale jak na gościa, który jest zdaniem wielu najlepszym przedstawicielem tego sportu, oczekuję czegoś więcej niż posłania piłki do Higuaína i późniejszego żalu, że ten nie wykorzystał.

Awatar użytkownika
Bienias
Vamos Blaugrana
Posty: 10283
Rejestracja: 16 maja 2005, 22:28
Reputacja: 677
Lokalizacja: Magna Wola Varsoviensis

Copa América 2016

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bienias » 27 cze 2016, 13:16

Naucz się rozróżniać, a nie zgrywaj wielkiego cwaniaka i znawcy.
Ty tak często robisz w sprawach czysto piłkarskich co udowodniłeś już dziś :P

Ciekawie by się was czytało, gdyby Messi wybrał w pewnym momencie Hiszpanie i dziś miałby medal za Puchar Świata. Podważanie klasy piłkarza, który doprowadzał czasem nawet w pojedynkę swoją reprezentacje do 3 finałów to jakiś absurd. To samo z Ronaldo.
Ciężko jest porównywać różne generacje piłkarskie tym bardziej z tymi sprzed naszego życia. Jednak jak już to robimy to bądźmy poważni i bierzmy pod uwagę poziom danych rozgrywek. Dziś piłka klubowa to weryfikacja twoich umiejętności, a piłka reprezentacyjna to prestiż. Nie wspominając już o intensywności gry itp.

Awatar użytkownika
Carbon
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11283
Rejestracja: 05 lip 2013, 19:44
Reputacja: 1147
Lokalizacja: ALBQ, New Mexico, USA
Kontakt:

Copa América 2016

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Carbon » 27 cze 2016, 13:22

Bienias pisze: Ciekawie by się was czytało, gdyby Messi wybrał w pewnym momencie Hiszpanie i dziś miałby medal za Puchar Świata.
Co by było gdyby... Równie dobrze można gdybać, co by było, gdyby Messi z tą Hiszpanią nie zdobył tego Pucharu Świata.
Bienias pisze: Dziś piłka klubowa to weryfikacja twoich umiejętności, a piłka reprezentacyjna to prestiż.
Piłka reprezentacyjna to tylko prestiż? Na pewno nie, tu rodzą się legendy, to na takim EURO najłatwiej zawodnikom podnieść wartość.

Awatar użytkownika
fan_R10
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 762
Rejestracja: 16 lis 2013, 9:51
Reputacja: 34

Copa América 2016

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fan_R10 » 27 cze 2016, 13:29

Bienias pisze:
Ciekawie by się was czytało, gdyby Messi wybrał w pewnym momencie Hiszpanie i dziś miałby medal za Puchar Świata .

I dwa złota za Euro :D

Utarło się że "bez MŚ" nie może być najlepszy, ale coraz więcej znawców futbolu właśnie zaprzecza tej niby regule, bo jest ktoś taki jak Messi.

A najbardziej mnie śmieszą znawcy którzy przywołują Pelego, gościa który można powiedzieć grał w inny sport, bo tak zmieniła się piłka przez ten czas.

Messi to piłarz najlepszy jaki kiedykolwiek grał. Kropka.

Awatar użytkownika
Bienias
Vamos Blaugrana
Posty: 10283
Rejestracja: 16 maja 2005, 22:28
Reputacja: 677
Lokalizacja: Magna Wola Varsoviensis

Copa América 2016

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bienias » 27 cze 2016, 13:32

Piłka reprezentacyjna to tylko prestiż? Na pewno nie, tu rodzą się legendy, to na takim EURO najłatwiej zawodnikom podnieść wartość.
Nie od dziś wiadomo, że najbardziej przepłaca się za piłkarzy po turniejach reprezentacyjnych. To co Pazdan do Bayernu, a Lewy do Legii za dużą dopłatą?!
To jest turniej, 6 czy 7 meczów na 2 lata nie zawsze decydują, że ktoś zostaje legendą.

blackmore
Kapitan
Kapitan
Posty: 3853
Rejestracja: 28 wrz 2013, 21:11
Reputacja: 163

Copa América 2016

Post Wyświetl pojedynczy post autor: blackmore » 27 cze 2016, 13:39

fan_R10 pisze: A najbardziej mnie śmieszą znawcy którzy przywołują Pelego, gościa który można powiedzieć grał w inny sport, bo tak zmieniła się piłka przez ten czas.
Podejrzewam, że oni nie zestawiają bezpośrednio Pelego z Messim, tylko (właśnie mając na uwadze inne epoki) patrzą, ile każdy z nich wycisnął w okresie swojej kariery. To tak jakby zarzucać Arystotelesowi, że w wielu przypadkach mówił takie oczywistości. Wyróżniał się w tamtym okresie i był geniuszem, i za takiego należy go uznawać do dzisiaj. Tak samo tego enigmatycznego twórcę, który wymyślił koło. A czy późniejsi filozofowie są od niego mądrzejsi? Tego nie zmierzymy, możemy jedynie sprawdzić, ile są w stanie osiągnąć we własnych czasach.
Dlatego Pele to gracz wybitny w latach 60. i 70., a Messi zapisuje się w kartach historii obecnie. Nie wiem, skąd u ludzi potrzeba do rozdawania tych łatek "najlepszy piłkarz wszech czasów".
Bienias pisze: Ciężko jest porównywać różne generacje piłkarskie tym bardziej z tymi sprzed naszego życia.
+1

ODPOWIEDZ

Wróć do „Piłka nożna na świecie”