Polityka za granicą - Strona 3

Muzyka. Literatura. Prasa. Film. TV. Krótko mówiąc - Kultura. Wszystko co się dzieje w Polsce i na Świecie jest warte skomentowania. Polityka i wydarzenia. Dyskusje tylko na wysokim poziomie.
×

Za kim jesteś?

Zełeński
12
60%
Putin/Trump
8
40%
Awatar użytkownika
czarny samael
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8305
Rejestracja: 30 mar 2008, 16:33
Reputacja: 861
Kibicuję: Manchester United FC
Lokalizacja: Toruń

Polityka za granicą

Post Wyświetl pojedynczy post autor: czarny samael » 27 wrz 2016, 9:42


Awatar użytkownika
Carbon
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11283
Rejestracja: 05 lip 2013, 19:44
Reputacja: 1147
Lokalizacja: ALBQ, New Mexico, USA
Kontakt:

Polityka za granicą

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Carbon » 27 wrz 2016, 9:59

Magnum pisze: Jak tam Carbi, oglądasz?
Niestety czasowo nałożyło to się z WWE RAW, więc nie było szans. Ale z tego co widzę, to niewiele straciłem.


Awatar użytkownika
Magnum
Moderator
Moderator
Posty: 15528
Rejestracja: 17 cze 2006, 23:01
Reputacja: 2151
Lokalizacja: Lancaster (Pennsylvania)
Kontakt:

Polityka za granicą

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Magnum » 29 wrz 2016, 19:53


Awatar użytkownika
Carbon
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11283
Rejestracja: 05 lip 2013, 19:44
Reputacja: 1147
Lokalizacja: ALBQ, New Mexico, USA
Kontakt:

Polityka za granicą

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Carbon » 04 paź 2016, 11:46


Kapitalne przesłanie.

Awatar użytkownika
NoName1989
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7899
Rejestracja: 28 lis 2006, 18:54
Reputacja: 1345
Kibicuję: WIDZEW
Lokalizacja: Łódź

Polityka za granicą

Post Wyświetl pojedynczy post autor: NoName1989 » 04 paź 2016, 11:54

Komunista.

Awatar użytkownika
(L)oczkerson
O Captain! My Captain!
Posty: 11662
Rejestracja: 01 gru 2004, 12:52
Reputacja: 621
Lokalizacja: W-wa

Polityka za granicą

Post Wyświetl pojedynczy post autor: (L)oczkerson » 04 paź 2016, 12:16

Co się tyczy Hilary Clinton to jest w necie lekarz, który uważa, że jej dziwne reakcje wskazują na parkinsona.
https://www.youtube.com/channel/UCI2FhX ... 3bw/videos
Obserwując z jednej strony jak to wygląda u mojego dziadka a z drugiej na tych materiałach jestem skłonny mu uwierzyć.
Trump to fatalny kandydat, ale jeśli jej stan zdrowie jest taki a nie inny to nie ma opcji by potrafiła sprawować władze. Umierający Roosevelt jadący do Jałty to pierwszy z brzegu przykład jakie potrafią być skutki niewydolnego prezydenta.

Awatar użytkownika
Keres
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6389
Rejestracja: 03 maja 2008, 19:32
Reputacja: 1396
Kibicuję: FC Barcelona
Lokalizacja: Niezlokalizowany

Polityka za granicą

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Keres » 04 paź 2016, 12:26

(L)oczkerson pisze: Trump to fatalny kandydat
Dlaczego tak uważasz?

Awatar użytkownika
League
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 19284
Rejestracja: 24 lut 2011, 20:02
Reputacja: 2358

Polityka za granicą

Post Wyświetl pojedynczy post autor: League » 04 paź 2016, 12:48

Hilary Clinton to też fatalny kandydat. Niestety, wielkie supermocarstwo a kandydaci na prezydentów w ostatnich czasach "zawodzą".

Awatar użytkownika
(L)oczkerson
O Captain! My Captain!
Posty: 11662
Rejestracja: 01 gru 2004, 12:52
Reputacja: 621
Lokalizacja: W-wa

Polityka za granicą

Post Wyświetl pojedynczy post autor: (L)oczkerson » 04 paź 2016, 12:54

Największym atutem Trumpa jest to, że sam finansuje swoją kampanię. To oznacza, że z mniejszym prawdopodobieństwem będzie podatny na naciski ze strony lobbystów, którzy wcześniej opłacali mu kampanię. Innych korzyści nie widzę.
Natomiast na minus przychodzi mi do głowy
-Clinton to oczywista kontynuacja dotychczasowej polityki USA. Była sekretarzem stanu USA i jest świadoma rozgrywki jaka toczy się pomiędzy USA a Chinami. Czy Trump jest? Nie wiem. Tym ciężej powiedzieć mając na uwadze to, że jednak żadnych funkcji nie pełnił. Nie wiadomo czy będzie mocniej polegał na tym całym monstrualnym mechanizmie doradczym jaki prezydent USA ma pod sobą czy sam będzie wiedział najlepiej. Jeśli to drugie to bardzo źle bo w administracji, tych tink tankach pracują bardzo kompetentni ludzie.
-Kolejna sprawa to populizm. To walczenie z imigrantami. Stany Zjednoczone w odróżnieniu od Europy zawsze świetnie asymilowały przyjezdnych. Jeśli Trump zbuduje mury i rozdmucha niechęć to cholera wie co na tym się urodzi. Nacjonalizmy łatwo rozpalić, a ciężko gasić.

Trump to dla mnie po prostu rewolucjonista. Efekt zbyt dużego zamieszania w ostatnich latach w światowej polityce. Kryzysów ekonomicznego i społecznego. Na takiej fali już nie jeden skrajny i właśnie niepokorny się wybił i zwykle nic z tego dobrego nie było. Skoro więc USA stara się bronić swojego statusu globalnego policjanta to nie może być nieprzewidywalna. Wystarczy, że na naszych oczach wywracają się do niedawna silne sojusze. Turcja odpływa od Nato i zawiązuje jakieś krótkoterminowe relacje z Rosją, która stara się odbudować pozycję mocarstwa wywierając naciski na granicach swojej strefy wpływów, USA zaczyna dogadywać się z Iranem. Cholera wie co przyszłość przyniesie, więc niech chociaż ten najważniejszy gracz będzie przewidywalny. Clinton jest światopoglądowo przewidywalna. Zagra tak jak klasa polityczna stanów zjednoczonych powie. Pytanie czy jej stan zdrowia nie postawi jej wręcz w roli marionetki co ją po prostu dyskwalifikuje. Gdzie i tak od początku to nie jest dobry kandydat.

Awatar użytkownika
czarny samael
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8305
Rejestracja: 30 mar 2008, 16:33
Reputacja: 861
Kibicuję: Manchester United FC
Lokalizacja: Toruń

Polityka za granicą

Post Wyświetl pojedynczy post autor: czarny samael » 04 paź 2016, 14:11

(L)oczkerson pisze: Czy Trump jest? Nie wiem.
Trump proponuje wojnę celną z Chinami.

Tzn. praktycznie pójście na noże. Wbrew pozorom jego słowa umniejszające znaczenie NATO nie biorą się z niczego (chociaż jest to człowiek ograniczony, a do tego nie ma doświadczenia i dlatego używa w tym kontekście tak marnych szaleńczych argumentów), chodzi mu wprost o pełne wycofanie się z Europy na rzecz Bliskiego i Dalekiego Wschodu. Stąd też jego gdybania o tym, że USA jak Rosja, powinna zapisać w prawie możliwość użycia taktycznej broni atomowej nie tylko jako odwetu.
(L)oczkerson pisze: Skoro więc USA stara się bronić swojego statusu globalnego policjanta to nie może być nieprzewidywalna.
Trump uważa, że USA już dawno nim nie jest :wink:

Swoją drogą to trochę zabawne, bo np. w Polsce prawica pisze o tym, że USA to Żydzi, którzy odpowiadają za wojny itp. (wrzucając do tego Libię, czy Afganistan, co jest śmieszne, ale ok), czyli mają pretensje że USA robi z siebie tego policjanta, przez co popierają Trumpa, chociaż ten mówi coś dokładnie przeciwnego, tzn. że właśnie USA za mało stawiała na swoim i niepotrzebnie się słuchała organizacji międzynarodowych itp i że trzeba walnąć pięścią w stół :-) Oczywiście to, że to Bush wywołał wojnę w Iraku tylko podkręca całą sprawę. Ba, wydawałoby się że republikanin będzie chociaż wojną umiał zarządzać, a tym czasem teraz USA udaje się osiągać swoje cele za pomocą SDF.
(L)oczkerson pisze: Pytanie czy jej stan zdrowia nie postawi jej wręcz w roli marionetki co ją po prostu dyskwalifikuje.
Przez to raczej kandydatura wice nabiera większego znaczenia.

Awatar użytkownika
(L)oczkerson
O Captain! My Captain!
Posty: 11662
Rejestracja: 01 gru 2004, 12:52
Reputacja: 621
Lokalizacja: W-wa

Polityka za granicą

Post Wyświetl pojedynczy post autor: (L)oczkerson » 04 paź 2016, 15:14

czarny samael pisze: Trump proponuje wojnę celną z Chinami.
Czy tak będzie to mimo wszystko nie wiadomo. Clinton na pewno będzie kontynuować tę politykę piwotu na azję pacyficzną z prezydentury Obamy i właśnie ona sama jako sekretarz stanu. To jawi mi się jako ten pragmatyzm polityczny USA. Zmieniają się ludzie, ale jakiś ogólny plan działania już nie. W administracji są eksperci, którzy te projekty ciągną. Trump w cieniu gabinetów może zrobi inaczej niż zapowiada w kampanii i pod namową ekspertów zrewiduje swoje podejście do spraw, ale czy na pewno? Nie wiem i wolałbym się nie przekonywać. Bo jednak stabilniejszym scenariuszem jest wzmacnianie współpracy politycznej, ekonomicznej czy nawet militarnej z państwami okalającymi Chiny niż doprowadzanie do konfliktu handlowego.

Awatar użytkownika
czarny samael
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8305
Rejestracja: 30 mar 2008, 16:33
Reputacja: 861
Kibicuję: Manchester United FC
Lokalizacja: Toruń

Polityka za granicą

Post Wyświetl pojedynczy post autor: czarny samael » 04 paź 2016, 15:17

(L)oczkerson pisze: To jawi mi się jako ten pragmatyzm polityczny USA. Zmieniają się ludzie, ale jakiś ogólny plan działania już nie. W administracji są eksperci, którzy te projekty ciągną.
Tak ogólnie powinna wyglądać polityka zagraniczna.

Niezależnie od sytuacji, łamanie sojuszy zmniejsza wiarygodność kraju.

Diamen23
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 23459
Rejestracja: 25 wrz 2005, 21:09
Reputacja: 4681

Polityka za granicą

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Diamen23 » 04 paź 2016, 16:15

South Park ładnie podsumował kandydatów:
[youtube][/youtube]

Awatar użytkownika
Magnum
Moderator
Moderator
Posty: 15528
Rejestracja: 17 cze 2006, 23:01
Reputacja: 2151
Lokalizacja: Lancaster (Pennsylvania)
Kontakt:

Polityka za granicą

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Magnum » 06 paź 2016, 3:20

(L)oczkerson pisze: Trump to dla mnie po prostu rewolucjonista
Problem z Trumpem jest taki, że nie wiadomo tak naprawdę, co on zamierza, jakie ma plany. On jednego dnia mówi jedno, drugiego mówi co innego. Wczoraj w debacie kandydatów na wice-prezydenta Pence mówił, że Putin be i w ogóle przedstawił zupełnie inne plany odnośnie polityki międzynarodowej, niż Trump. :] Politico dzisiaj pisze, że GOP nie wie, komu wierzyć. :lol:

Mnie nawet ciekawi jakby to wszystko wyszło, gdyby Trump został prezydentem, ale to niebepieczne i to ostro. Obawiam się tego, co by się działo w Europie przez to. Rozwalenie NATO, dogadanie się z Moskalami i nie wiadomo co tam by zostało ustalone ws. Polski. Polska bardzo mocno wiążąca swoje bezpieczeństwo z USA i z mocną retoryką anty-rosyjską mogłaby zostać w bardzo głębokiej dupie z prezydenturą Trumpa. Oczywiście, w przypadku czarnego scenariusza tj. otwartej wojny konwencjonalnej na Ukrainie Polska może być w to wplątana za prezydentury Clinton, więc wcale nie musi być dużo lepiej. Ale przynajmniej spójnie i większa szansa na spokój.


W ogóle z zupełnie innej perspektywy to są cholernie ciekawe wybory. W tych oto wyborach kandydat prawicowej partii żąda wprowadzenia 35% cła na import czegokolwiek wyprodukowanego poza USA w celu ochrony narodowego rynku a to kandydatka lewicowej partii jest atakowana za głosowanie za wojną i za bycie bardziej pro-wojenna. Wszystko się wywróciło do góry nogami.



BTW: Sztab Hilary niezły materiał mógł zebrać z debaty. :rotfl4:

ODPOWIEDZ

Wróć do „Kultura, polityka, wydarzenia”