Super Puchar Europy - FC Liverpool-CSKA Moskwa 26.08.2005

Europejskie puchary: Liga Mistrzów, Liga Europy, Liga Konferencji, Superpuchar Europy, UEFA | Mecze oraz inne pucharowe ciekawostki
Awatar użytkownika
Tomi
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 738
Rejestracja: 04 lip 2004, 10:55
Reputacja: 0
Lokalizacja: Niechobrz

Super Puchar Europy - FC Liverpool-CSKA Moskwa 26.08.2005

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Tomi » 25 sie 2005, 15:49

Jutro zostanie rozegrany mecz o to Trofeo kto wygra????Liverpool czy Cska Moskwa ????

http://www.swiatpilki.com/viewtopic.php?t=1444 Takie ciężkie?

Awatar użytkownika
Tomi
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 738
Rejestracja: 04 lip 2004, 10:55
Reputacja: 0
Lokalizacja: Niechobrz

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Tomi » 26 sie 2005, 23:21

Liverpool wygrał 3:1 :):)Sorry za 2 posty pod rząd

Awatar użytkownika
Abramovic
Trampkarz
Trampkarz
Posty: 31
Rejestracja: 14 lut 2005, 22:13
Reputacja: 0
Lokalizacja: Tychy

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Abramovic » 26 sie 2005, 23:42

Liverpool wygrał niezasłużenie. Pierwsza bramka Cisse nie powinna zostać zaliczona.
W podstawowym składzie Liverpoolu zagrał 1 Anglik i 5 Hiszpanów. Benitez według mnie bardzo ryzykuje opierając połowę drużyny na swoich rodakach. Póki drużyna będzie wygrywała to nie będzie problemu, ale jeśli zaczną się kłopoty to może się to skończyć tak jak swego czasu w Barcelonie za czasów van Gaala. Kibice będą mieć coraz większe pretensje.

Awatar użytkownika
Kuchar
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 442
Rejestracja: 01 sty 2005, 11:57
Reputacja: 0
Lokalizacja: Sląsk...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kuchar » 26 sie 2005, 23:42

Live wygral, ale moim zdaniem nie powinien! CSKA w regulaminowym czasie gry byli po prostu lepsi, co do tego nie mam zadnych zludzen. Gdyby nie bramka Ciise(przy ktorej pomogl sobie reka;)) CSKA mialby puchar. Liverpool dopiero w dogrywce wzial sie za gre, i widac bylo ze przyspieszyl akcje i skoncentrowali sie na grze. Moskwa tez miala dogodne sytuacje, no ale ich nie wykorzystala.

P.S. Jak sie zmienialo avatarki??? Bo zapomnialem... :/

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 26 sie 2005, 23:49

Meczu całego nie oglądałem bo nie chciało mi się ale wystarczy mi, że Cisse został bohaterem meczu :king: Szkoda tylko, że bramka na 1:1 nie powinna zostać uznana i to był jeszcze gorszy błąd sędziego niż te w meczu Panathinaikos - Wisła. Jeszcze jak słyszałem w studio głosy, że niby można było to uznać to mnie cholera brała :angry2: Przecież gdyby nie zagrał piłki ręką to nie miałby żadnych szans na strzelenie bramki. Po prostu odbił piłkę ręką nad bramkarzem. To, że był to przypadek to nie ma żadego znaczenia. W takim wypadku jakby się ktoś uparł to powie, że Liverpool przypadkiem wygrał Superpuchar. Nie mniej jednak fajnie, że Djibrill się pokazał. Strzelił dwie bramki a przy trzeciej asysytował i o to chodzi. On musi grać w pierwszym składzie.

Awatar użytkownika
Dosmen
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 393
Rejestracja: 31 lip 2005, 13:49
Reputacja: 0
Lokalizacja: Kielce/Dortmund
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Dosmen » 26 sie 2005, 23:49

Ja szczerze mówiąc byłem z CSKA. Przestałem kibicować The Reds głównie przez Beniteza. Ale to temat na inną bajkę. :lol: Pierwsza bramka Cisse była oczywiście niesłusznie uznana. CSKA nastawiło się na obronę i już sobie odpuścili grę. W dogrywce kompletnie Czerwono Armiści nie istnieli. Ale cóż... Cieszy dobra postawa Akinfeeva. :wink:

Awatar użytkownika
Tomi
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 738
Rejestracja: 04 lip 2004, 10:55
Reputacja: 0
Lokalizacja: Niechobrz

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Tomi » 26 sie 2005, 23:51

Ta bramka Cissego przez jednego sędziego mogła być uznana przed 2 nie.Dobry wymyśliłem temat z Cisse dziś bohaterem meczu

Awatar użytkownika
Dosmen
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 393
Rejestracja: 31 lip 2005, 13:49
Reputacja: 0
Lokalizacja: Kielce/Dortmund
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Dosmen » 26 sie 2005, 23:54

Może i bohaterem ale ewidentnie przez przypadek. Liverpool po jego (?) golu poczuł szanse i poszedł za ciosem.

Awatar użytkownika
Kuchar
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 442
Rejestracja: 01 sty 2005, 11:57
Reputacja: 0
Lokalizacja: Sląsk...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kuchar » 26 sie 2005, 23:59

Tak jak tu juz ktos napisal, CSKA bylo nastawione na obrone i gre z kontry, a w dogrywce po prostu Live byl lepszy. Siwetnie zagrana pilka za plery obrony, strzal byl troche taki na sile, niz na inteligencje, ale pilka szczesliwie trafila pod jego nogi i strzelil bramke. Od tego czasu CSKA w ogole nie istnial. Ciise zagral bardzo dobry mecz, wprowadzil ozywienie w ataku Liverpool'u. Nie blyszczal za to na boisku Lusi Garcia. Mial wiele okazji, a wykorzystal tylko jedna.

Awatar użytkownika
metol
Kapitan
Kapitan
Posty: 3103
Rejestracja: 20 lut 2005, 11:24
Reputacja: 3
Kibicuję: Everton
Lokalizacja: Kolbuszowa/Kraków
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: metol » 27 sie 2005, 0:00

A czepiacie się tego Cisse. Podobną bramke przecież strzelił Trezeguet na Euro z Szwajcarią (chyba :wink: ) I jego się tak bardzo nie czepiali, bo kopnęli w niego, ze to to nie bylo specjalnie i że sędzia zrobił słusznie... I takie tam pierdółki... Ale cieszy postawa Cisse. Nawet dobrze grał. No i oczywiście strasznie imponuje szybkością... Jego wadą jest chyba tylko to, że zawsze próbuje strzelać na siłę... Dobrze też zagrał Sissoko. Nigdy go nie widziałem jak gra. No i się mile zaskoczyłem. :wink: A mógł go mieć Everton... :roll:

Awatar użytkownika
Chlopaczek
Ten obcy
Posty: 12695
Rejestracja: 16 lip 2004, 13:00
Reputacja: 3127
Lokalizacja: Blizej ciebie niz myslisz

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Chlopaczek » 27 sie 2005, 0:00

Moja wypowiedz malo bedzie miala wspolnego z meczem ale jestem zniesmaczony.
W przeciagu tygodnia drugi raz ogladam mecz o superpuchar i drugi raz to nie cala zasluga zespolu zwycieskiego ze zdobywa puchar ale sedziego ktory nie wiadomo po co tam biega.Chyba wszyscy widzieli reke Cisse przed bramka na 1:1.Wszyscy to za duze slowo bo ani liniowy ani glowny tego nie widzieli.Ile mozna?Jasne Liverpool prowadzil gre a w dogrywce byl zdecydowanie lepszy ale gdybyn nie blad sedziego to tej dogrywki prawdopodobnie by nie bylo.Ktos powie ze dobrze dla widowiska bo zobaczylismy jeszcze 2 bramki ale jak ktos tak mysli to niech pisze od razu petycje do FIFA zeby bramkarze byli na rowni z graczami z pola czyli nie mogli grac rekami.Wtedy bedzie bramek na peczki.Moze do wynikow koszykarskich nie dojdziemy ale wieksze niz hokejowe mamy zagwarantowane.
Nie mam najmniejszych pretensji do Liverpoolu a tym bardziej Cisse.Byl to pewniakiem pierwszy i ostatni mecz o ten puchar w jego karierze wiec dlaczego mialby sie przyznac?Ja bym sie nie przyznal co nienajlepiej o mnie swiadczy.Ale pilkarze nie sa od przyznawania sie tylko od strzelania bramek co Cisse zrobil.
I tutaj dochodzimy ostatecznie do walkowanego wiele razy tematu wprowadzenia techniki do pilki.Stare pryki na stanowiskach w FIFA oraz UEFA siedza i bardziej mysla o zarabianiu kasy na emeryturke niz o dobru pilki noznej.Mina pewnie lata zanim zgodza sie na pilke z chipem signalizujacym przekroczenie lini bramkowej przez futbolowke.Bo oczywiscie trzeba testowac ale ile to mozna testowac?Nie jest to innowacja na miare wprowadzenia kwadratowej pilki tylko wladowac chipa do "galy" i gramy.Gdy przekroczy linie sygnalizacja u sedziego.Przy spalonych jest wibracyjna gdy boczny podnosi szmatke w gore a tutaj lepsze by bylo polechtanie pradem bo widac sedziowie czesto zasypiaja podczas meczu.
Ale oni tego nie wprowadza tak jak i kamer.Jeszcze 2 takie mecze i zaczne doszukiwac sie spisku siegajacego samej gory.Zaczne myslec ze te wszystkie wypaczone wyniki sa zasluga FIFA a oni na tym trzepia kase.Powtarzaja w kolko ze "blad sedziowski jest elementem gry w pilke" ale to pieprzenie dla ulomnych.Bledy trzeba eliminowac a czy oni sie staraja?NIE! Moze nawet ustawiaja mecze.Jak instytucje panstwowe w Polsce chcialy wkroczyc do PZPN zeby przyspieszyc (?) rozwiazanie afery korupcyjnej to oczywiscie FIFA zagrozila wykluczniem Polski z MS.Wiem wiem ze przepisy FIFA i satus PZPN-u zabrania ingerencji panstwa ale im to chyba na reke jest ze afera bedzie sie ciagnac PZPN kolejne zjazdy zwolywac i nic nie robic.
Moze dramatyzuje i bredze od rzeczy (z pewnoscia tak ale jestem mega wkurzony) jednak rece opadaja.
Gratulacje dla Liverpoolu.Gratulacje dla CSKA to nie wasza wina ze przegraliscie i chociaz nie lubie Rosji i prawie wszystkiego co z nia zwiazane bo zawsze rzneli Polske w dupe przy byle okazji to chyle przed wami glowe.Powodzenia.
Ech...

Awatar użytkownika
Tomi
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 738
Rejestracja: 04 lip 2004, 10:55
Reputacja: 0
Lokalizacja: Niechobrz

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Tomi » 27 sie 2005, 0:03

oglądałem mecz z kolega sędzią i On mówił że ta ręka to taka głupia mozna gwizdnac mozna nie,a że On kibicuje tak jak ja The reds by nie gwizdnoł

Awatar użytkownika
Ultras
Madridismo
Posty: 630
Rejestracja: 05 sie 2005, 12:28
Reputacja: 0
Lokalizacja: Concha Espina 1, 28036 Madrid

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Ultras » 27 sie 2005, 0:09

Oj mecz może nie był najwyższych lotów ale naprawde dało sie obejrzeć.Swietna gra Cisse dzieki któremu Liverpool sięgnął po Super Puchar Europy.Pech Luisa Garcii który nie mógł wstrzelić się w bramke choć jego występ nie był zły przecież strzelił bramke na 3-1.Może mniej widoczny Morientes ale naprawde otrzymał bardzo mało podań więc nie można podchodzić aż tak krytycznie do jego gry. :wink:

Awatar użytkownika
Kuchar
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 442
Rejestracja: 01 sty 2005, 11:57
Reputacja: 0
Lokalizacja: Sląsk...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kuchar » 27 sie 2005, 0:13

Tomi pisze:oglądałem mecz z kolega sędzią i On mówił że ta ręka to taka głupia mozna gwizdnac mozna nie,a że On kibicuje tak jak ja The reds by nie gwizdnoł
Jak jest sedzia to jak tak moze gadac??? :) jak sie sedziuje, i jest na boisku to jest niewazne czy sie kibicuje druzynie X czy Y. Trzeba sie trzymac przepisow ;)

Co do gry Morientesa, to byl bardzo malo widoczny. Najlepiej w ataku gral Ciise. Jak juz mowilem to nie byl dzien Luisa Garcii. Strzelil tylko raz na prawie pusta bramke. No, ale co sie stalo to sie nie odstanie. Liverpool ma puchar, a CSKA... z gola nic :)

Awatar użytkownika
Krzysztof Jarzyna
Lowelas
Lowelas
Posty: 4670
Rejestracja: 05 sie 2005, 16:07
Reputacja: 0
Lokalizacja: Wielkie Księstwo Rzeszowskie

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Krzysztof Jarzyna » 27 sie 2005, 0:43

Najpierw o meczu. Nie jestem wielbicielem i specjalista od taktyki, wiec moze dlatego uwazam, ze mecz delikatnie mowiac byl do dupy. O ile mozna zrozumiec styl CSKA (i szczerze nawet mi imponowal, na swoj sposob) to gra Liverpoolu sprawiala, ze czulem nieodparta pokuse zwrocenia kolacji :? przyznam sie, ze to byl pierwszy mecz w sezonie Liv jaki widzialem ale jezeli tak beda grac, to lige zakoncza na 7-8miejscu. wiem wiem, ze nie bylo Gerrarda ale tym nie wytlumacza - zero szybkosci, polotu, przyspieszenia, POMYSLOWOSCI! tak jednostajnie i bez zadnego blysku Liverpoolu to juz dawno nie widzialem. a trzeba dostrzec, ze u Czerwonych bylo 5 Hiszpanow na placu (chociaz w sumie co jeden to lepszy a Luis Garcia to swoimi zagraniami przechodzil sam siebie!).
Teraz o bramce Cisse.
Chlopaczek pisze:Chyba wszyscy widzieli reke Cisse przed bramka na 1:1.Wszyscy to za duze slowo bo ani liniowy ani glowny tego nie widzieli.
Byc moze jestem slepy, ale ta reke to zobaczylem dopiero w potorce :roll: to byla taka szybka pilka (uderzenie w reke Cisse), ze wydawalo mi sie, ze Francuz dostal w klate. wiec w sumie biorac jeszcze pod uwage rozmiary sedziego i wynikajacy z tego jego "rewir" pod koniec meczu (kolo na srodku boiska - dalej sie nie ruszal), to jestem w stanie uwierzyc, ze nie zauwazyl. a boczny stal z drugiej strony, wiec tez nie doszukiwalbym sie jakiegos spisku.
Teraz z kolei o problemie, ktory poruszyl Chlopaczek :D Z technika w pilce jest tak jak ze skokiem w dal - wszystko sie zmienia, idzie ku lepszemu a skoczkowie dalej laduja w ten piach, wstaja i otrzepuja sie przez 10 minut, tak jak ponad 1000 lat temu :lol: szczerze mowiac, nie licze ze dozyje momentu, w ktorym po watpliwej sytuacji sedzia zatrzyma mecz, podejdzie do lini pocznej i obluka na zapisie video czy byla spalony, czy byla bramka itp. a przeciez takie sytuacje zdarzaja sie gora 2-3 razy w meczu, wiec nie sadze, zeby przez to mecz stracil na atrakcyjnosci. w hokeju wprowadzili taka mozliwosc i jakos dyscyplina nie upadla... no ale zamiast tego FIFA woli wprowadzic 2 sedziego glownego, tak zeby kazdy trzymal sie swojej polowy. i co ciekawe chca ten pomysl testowac gdzie?? ano w Polsce (to pewnie dlatego Dziurowicz zaczal sypac, bo kupowanie staloby sie nieoplacalne - jedna kieszen wiecej).
Dodajac jeszcze do tego interwencje FIFA w sprawie korupcji, odnosze nieodparte wrazenie, ze dzialacze pilkarscy to jakis specyficzny gatunek dazacy do jak najwiekszego spustoszenia tego czym sie zajmuja. a im wyzej, tym gorzej. tak wiec nie pozostaje nic innego jak powiedziec: Listkiewicz na prezesa FIFA!!

Zablokowany

Wróć do „Puchary Europejskie”