Domek nr 10 (temat luźny) - Strona 5851

Chwila oddechu dla stałych bywalców i świeżych owieczek. Trunki oraz coś na ząb w gronie znajomych, jak i dla tych którzy chcą podumać bądź przygadać sobie ramię w ramię z barmanem.
×

Kiedy robimy zlot forum?

17-19 kwietnia
1
13%
24-26 kwietnia
0
Brak głosów
8-10 maja
1
13%
15-17 maja
3
38%
22-24 maja
3
38%
Awatar użytkownika
Duch
Entuzjasta Kraftu
Entuzjasta Kraftu
Posty: 9212
Rejestracja: 12 sie 2005, 10:26
Reputacja: 196
Lokalizacja: z Tych najlepszych

Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Duch » 14 sty 2017, 22:04

Żona ma dyżur w szpitalu, o dziwo żaden kumpel nie miał dziś możliwości wyskoczyć na piwo, więc wieczór z kraftem i dobrą książką jak znalazł :)

Obrazek

Awatar użytkownika
futbolowa
Czerwona Diablica
Posty: 14055
Rejestracja: 10 kwie 2005, 11:26
Reputacja: 2024
Kibicuję: RKS Raków + ManUTD
Lokalizacja: Miasto Bandyckiej Miłości
Kontakt:

Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: futbolowa » 14 sty 2017, 22:05

Duch pisze: Żona ma dyżur w szpitalu, o dziwo żaden kumpel nie miał dziś możliwości wyskoczyć na piwo, więc wieczór z kraftem i dobrą książką jak znalazł
Czy tą dobrą książką ma być ten dziwny Harry Potter?

Awatar użytkownika
Duch
Entuzjasta Kraftu
Entuzjasta Kraftu
Posty: 9212
Rejestracja: 12 sie 2005, 10:26
Reputacja: 196
Lokalizacja: z Tych najlepszych

Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Duch » 14 sty 2017, 22:09

futbolowa pisze:Czy tą dobrą książką ma być ten dziwny Harry Potter?
Nie nie, już dawno zrobiony, teraz sobie spokojnie leży na kupce :) Dziś grana jest autobiografia Bergkampa.

Awatar użytkownika
futbolowa
Czerwona Diablica
Posty: 14055
Rejestracja: 10 kwie 2005, 11:26
Reputacja: 2024
Kibicuję: RKS Raków + ManUTD
Lokalizacja: Miasto Bandyckiej Miłości
Kontakt:

Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: futbolowa » 14 sty 2017, 22:13

Duch pisze: Nie nie, już dawno zrobiony, teraz sobie spokojnie leży na kupce Dziś grana jest autobiografia Bergkampa.
O, to już lepiej :D
Jak ten "Potter"? Bo jeszcze nie kupiłam, cały czas słyszę, że kaszana straszna i jakoś tak nie mam ochoty się za nią zabrać.

Awatar użytkownika
Duch
Entuzjasta Kraftu
Entuzjasta Kraftu
Posty: 9212
Rejestracja: 12 sie 2005, 10:26
Reputacja: 196
Lokalizacja: z Tych najlepszych

Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Duch » 14 sty 2017, 22:22

futbolowa pisze:Jak ten "Potter"? Bo jeszcze nie kupiłam, cały czas słyszę, że kaszana straszna i jakoś tak nie mam ochoty się za nią zabrać.
Forma scenariusza teatralnego jednak nie jest najłatwiejsza w odbiorze, a jeśli dodamy do tego średnią i pełna luk treść, to już w ogóle krew się gotuje przy czytaniu. Ja zawiodłem się mocno, ale może dlatego, że jako fan serii chyba nastawiłem się na zbyt dużo. Spory błąd.

Awatar użytkownika
Boromir
Shadow stalker
Posty: 24894
Rejestracja: 30 gru 2006, 14:31
Reputacja: 5882

Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Boromir » 14 sty 2017, 22:23

Pierwszy akt fajny, drugi przeciętny, końcówka tragiczna. Generalnie 5/10.

Aczkolwiek czytałem w oryginale więc możliwe, że polskie tłumaczenie trochę podciągnęłoby ocenę.

Awatar użytkownika
futbolowa
Czerwona Diablica
Posty: 14055
Rejestracja: 10 kwie 2005, 11:26
Reputacja: 2024
Kibicuję: RKS Raków + ManUTD
Lokalizacja: Miasto Bandyckiej Miłości
Kontakt:

Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: futbolowa » 14 sty 2017, 22:23

Duch pisze:
futbolowa pisze:Jak ten "Potter"? Bo jeszcze nie kupiłam, cały czas słyszę, że kaszana straszna i jakoś tak nie mam ochoty się za nią zabrać.
Forma scenariusza teatralnego jednak nie jest najłatwiejsza w odbiorze, a jeśli dodamy do tego średnią i pełna luk treść, to już w ogóle krew się gotuje przy czytaniu. Ja zawiodłem się mocno, ale może dlatego, że jako fan serii chyba nastawiłem się na zbyt dużo. Spory błąd.
Otóż właśnie. Ja też byłam podjarana potężnie, kiedy usłyszałam o tej książce. Potem jednak blogerzy jechali po niej ostro, więc odpuściłam w ogóle temat kupowania jej. Może kiedyś, z ciekawości, zajrzę albo nawet kupię, żeby uzupełnić kolekcję.

Awatar użytkownika
Duch
Entuzjasta Kraftu
Entuzjasta Kraftu
Posty: 9212
Rejestracja: 12 sie 2005, 10:26
Reputacja: 196
Lokalizacja: z Tych najlepszych

Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Duch » 14 sty 2017, 22:34

Wybiera się ktoś na Wild Hunt Live w Rialto w Katowicach? Ja już się jaram na myśl, że znowu Percival na żywo w akcji zobaczę i muzyki z Wieśka posłucham :jupi:

Awatar użytkownika
Carbon
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11283
Rejestracja: 05 lip 2013, 19:44
Reputacja: 1147
Lokalizacja: ALBQ, New Mexico, USA
Kontakt:

Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Carbon » 14 sty 2017, 22:49

Ja po zjedzeniu ogromnej porcji sałatki jarzynowej słucham sobie San Francisco, robię matmę i zastanawiam się, czy 50 lat temu kobiety w USA były dużo ładniejsze niż te teraz.

Awatar użytkownika
League
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 19284
Rejestracja: 24 lut 2011, 20:02
Reputacja: 2358

Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: League » 14 sty 2017, 22:52

futbolowa pisze: Jak ten "Potter"? Bo jeszcze nie kupiłam, cały czas słyszę, że kaszana straszna
ja dostałem na gwiazdkę, trochę dali ciała z cześcią fabuły bo jest bardzo naiwna ale czyta się bardzo szybko i wciąga mocno.

Awatar użytkownika
Keres
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6389
Rejestracja: 03 maja 2008, 19:32
Reputacja: 1396
Kibicuję: FC Barcelona
Lokalizacja: Niezlokalizowany

Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Keres » 14 sty 2017, 22:54

Dopowiadając do posiadania dystansu do siebie. Owszem każdy go ma w jakimś stopniu, ale nie oznacza to, że osoba z dużym dystansem zawsze wszystko przyjmie w formie żartu, uśmiechnie się i będzie dalej żyć. Czasem człowiek zastanowi się dłużej, humor sobie zepsuje i przykro się robi, dlatego w pełni rozumiem futbolową. Mam nadzieję, że wróciła silniejsza.

Ale ja też mam swoje problemy, lesby chcą się pozabijać, musiałem je rozdzielać z godzinę temu, ale krzyki trwają dalej. Jak żyć z takim czymś? Ktoś przebije?

Awatar użytkownika
futbolowa
Czerwona Diablica
Posty: 14055
Rejestracja: 10 kwie 2005, 11:26
Reputacja: 2024
Kibicuję: RKS Raków + ManUTD
Lokalizacja: Miasto Bandyckiej Miłości
Kontakt:

Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: futbolowa » 14 sty 2017, 22:55

League pisze: ja dostałem na gwiazdkę, trochę dali ciała z cześcią fabuły bo jest bardzo naiwna ale czyta się bardzo szybko i wciąga mocno.
Taka forma w sumie, że łatwość czytania mnie nie dziwi.

U mnie wieczór z czytnikiem. Marlon zamierza w moim sąsiedztwie "Gwiezdne Wojny" oglądać. I na co mi to HBO GO było? :angry2: Aczkolwiek jednym z moich życiowych wyzwań ma być przełamanie się do obejrzenia chociaż jednej części w całości, więc może jest dobra okazja? ;)
Keres pisze: Ale ja też mam swoje problemy, lesby chcą się pozabijać, musiałem je rozdzielać z godzinę temu, ale krzyki trwają dalej. Jak żyć z takim czymś? Ktoś przebije?
:lol2:

Awatar użytkownika
futbolowa
Czerwona Diablica
Posty: 14055
Rejestracja: 10 kwie 2005, 11:26
Reputacja: 2024
Kibicuję: RKS Raków + ManUTD
Lokalizacja: Miasto Bandyckiej Miłości
Kontakt:

Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: futbolowa » 14 sty 2017, 23:01

janop pisze:
futbolowa pisze: Aczkolwiek jednym z moich życiowych wyzwań ma być przełamanie się do obejrzenia chociaż jednej części w całości, więc może jest dobra okazja?
Ja nigdy nie czytałem HP, więc może jakieś noworoczne wyzwanie :P
Ej, no to na co czekasz? :D Te nowe wydania z ilustracjami Jima Kaya są mistrzowskie - nie mogę się doczekać października i trzeciego tomu :love:

W sumie to nie wiem, czy jak ktoś nie poznał HP w młodości jest w stanie odkryć i docenić go w dorosłym życiu, ale mam nadzieję, że tak.

Póki co tylko "Siedem minut po północy" uważam za książkę, która podbije serce zarówno dziecka, jak i dorosłego, nastolatki i emerytki.

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47747
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2077

Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 14 sty 2017, 23:10

też nigdy nie czytałem, ani nie oglądałem HP.
przynajmniej teraz nie jestem rozczarowany jakąś nową ksiązką co jest słaba :P

Awatar użytkownika
futbolowa
Czerwona Diablica
Posty: 14055
Rejestracja: 10 kwie 2005, 11:26
Reputacja: 2024
Kibicuję: RKS Raków + ManUTD
Lokalizacja: Miasto Bandyckiej Miłości
Kontakt:

Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: futbolowa » 14 sty 2017, 23:18

fieldy pisze: przynajmniej teraz nie jestem rozczarowany jakąś nową ksiązką co jest słaba
Ta nowa książka i tak ma innego autora, więc się w sumie nie liczy.

Na zakończenie dnia zrelacjonuję Wam jeszcze dzisiejszą wizytę księdza.

Zaczęło się już tydzień temu, kiedy na pytanie "gdzie kupuje się gadżety na wizytę księdza?", otrzymałam oczywistą odpowiedź: "w sex shopie". Jak co roku pożyczyłam więc całą tę krzyżykowo-kropidłową zastawę od starych.

Dziś rano rzuciliśmy się w wir sprzątania. 50% kuchni ogarnęłam, pozostałych 50% już mi się nie chciało, więc pytam Marlona, czy myśli, że ksiądz będzie zaglądał do kuchni. Na to on, żebym się martwiła o swojego pająka w WC. No kurde, mam pająka w WC rzeczywiście i nawet chciałam go wciągnąć odkurzaczem, ale czytałam parę miesięcy temu "Pajęczynę Charlotty" i jakoś tak mi się żal tego Filipka zrobiło i postanowiłam darować mu życie. Przed wizytą księdza planowałam wsadzić robala w słoik i wystawić za okno, no ale hej, +1 do raczej nie jest to, co pająki lubią najbardziej. Olałam więc temat i uznałam, że raczej się nie będzie proboszcz w tej sukience swojej do naszego wąskiego kibla pchał.

W ostatnich sekundach przed przybyciem księdza szukałam gumki, coby młodej kitkę związać, bo najpiękniej wtedy wygląda. Wypełzam z pokoju, wyzywając coś na pchającego się psa, a tam ksiądz w drzwiach. Wyciąga do mnie rękę, a ja przez najdłuższe pięć sekund mojego życia próbuję tę gumkę wcisnąć w kieszeń dżinsów i wyglądam przy tym, zapewne, jakbym sobie w tyłku grzebała - i dopiero po tych długich sekundach swoją rękę mu podaję.

Ksiądz na widok Zośki woła, że jakiś Stasiek by jej się przydał, więc sobie kminię w głowie, co ten chłop już o jakimś swataniu mówi, jak Mar powiedział, że przed 30ką jej na randkę nie puści. No, ale okazuje się, że miał na myśli rodzeństwo, a nie partnera dla niej, aha.

Wkraczamy na salony, a ten od razu z litanią na temat ślubu, papy i ocieplenia kościoła. Nagle rzuca okiem na Marlona [[k****], mówiłam mu, żeby się przebrał]: "a pan to w Volkswagenie pracuje, czy co?". Facepalma odstawiłam, ale uśmiecham się dalej i udaję, że to wcale nie jest nienormalne, że mój porządny mąż na wizytę duszpasterską włożył coś, jakby bluzę od dresu.

No, ale jedziemy dalej. Ksiądz powtarza sugestię, że Marlon powinien się o drugiego potomka postarać. Na co mój mąż, z pełną powagą: "no, za chwilę". Ksiądz milczy i myśli, z lekkim szokiem na twarzy, a ja parskam śmiechem i nieśmiało rzucam: "no, ale powoli, kochanie".

Coś tam jeszcze znów o ślubie się mówi, ale ogólnie minuta i księdza nie ma.

Wybiegam więc szybko do Biedronki, bo nareszcie mam jakieś wychodne z domu. Wracam, a ksiądz akurat spod mojego bloku idzie w moją stronę i wesoło rzuca: "Oooo, zakupki! No i prawidłowo, dobra żona powinna dbać o męża". Że w ogóle WTF? :boje się:

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hyde Park”