futbolowa pisze: Ja myślałam, że miło zacznę dzień, bo od męża prezent-niespodziankę dostałam
A tu dupa - nagle dostaję wiadomość, że straciłam prawo do świadczeń zdrowotnych. Akurat w dniu, w którym zmobilizowałam się, żeby pójść do laryngologa. NFZ w Czewie nie pomógł, NFZ w Katowicach odrobinę i dopiero z ZUSu dowiedziałam się, że umowa zlecenie, jaką miałam prawie pół roku temu, zaważyła o tym. Co za debilizm.
czy twój mąż cię ubezpiecza w ramach swojej umowy o pracę ? Jeśli tak to powinien mieć zaświadczenie z zakładu pracy. Problem w zusie pojawia się gdy kończysz odprowadzać składki np w ramach uzl i zleceniodawca nie wyrejestruje cię z zusu. Wtedy tak naprawdę twój mąż powinien zarejestrowac cię ponownie. Ogólnie takie tam ichnie informatyczne problemy nie do przebycia
Darkmanie będzie dobrze
A mi w sobotę syn się rozchorował , ale jakoś bez tragedii tylko gorączka go trzyma



