Witam gram od paru miesięcy w B klasie po 4,5 letniej przerwie od piłki nożnej. Kiedyś grając w trampkarzach ----> juniorach młodszych ----> juniorach starszych w klubie z mojej miejscowości mecze rozgrywałem na luzie. Na obronie byłem nie do przejścia, bardzo chciałem grać na pomocy bo lubiałem asystować i strzelać bramki, ale byłem w tamtych czasach dość wyrośnięty i grałem zazwyczaj na pozycji stopera bądź prawa obrona. Teraz po po powrocie do piłki zachaczyłem o B klasowy zespół. W sumie nie idzie mi tam źle, ale jest o wiele ciężej moim zdaniem niż to było w juniorach. Gra jest bardziej chaotyczna i twarda. Za czasów juniorów więcej grało się piłką, a tutaj jest taki chaos, że nie można się odnaleźć.
Co o tym myślicie? - U mnie niektórzy znajomi z okolicy do niedawna grali w drużynach młodzieżowych klubów z okręgówki, a teraz kopią się po B/C klasie. Jak widać, żeby grać w okręgówce to nie trzeba być tylko i wyłącznie gwiazdą zespołów juniorskich tylko trzeba zrobić ten krok w przód.




