Liga brazylijska - Strona 22

Wszystko o piłce w pozostałych rejonach nie tylko Europy ale i Świata. Ciekawostki, Wyniki, Transfery oraz inne wydarzenia powiązane z piłką nożną.
ODPOWIEDZODP
×

Czy lubicie lige brazylijską?

tak
65
66%
nie
34
34%
Awatar użytkownika
Carbon
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11283
Rejestracja: 05 lip 2013, 19:44
Reputacja: 1147
Lokalizacja: ALBQ, New Mexico, USA
Kontakt:

Liga brazylijska

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Carbon » 14 maja 2017, 1:57

Inauguracyjny mecz nie wiał nudą, ale z drugiej strony spodziewałem się nieco więcej. Atletico pasował chyba remis, bo po strzeleniu gola na 1-1 byli jeszcze nieco groźniejsi przez kilka minut, a potem oddali inicjatywę z powrotem w ręce Flamengo, które praktycznie siedziało na nich przez ostatnie 15 minut spotkania. Vinicius zadebiutował, sporo go było widać przez te ostatnie chwile meczu, często dostawał piłkę, ale trema go mocno zeżarła, bo nie pokazał nic niezwykłego, a wręcz był sprowadzany na ziemię przez obrońców Atletico. Ogólnie Flamengo po I połowie powinno prowadzić spokojnie dwoma bramkami, przez głupie decyzje, jak przy indywidualnym rajdzie Berrío, gdzie próbował w ostatniej chwili podawać, choć miał dogodne warunki na strzał, schodzili z tylko jednobramkową zaliczką. Gospodarze nieco zawiedzeni, a goście myślami przy Copa Libertadores.

Za to mecz Corinthians z Chapeco, dopiero co zakończonym wynikiem 1-1, nie zawiódł. Świetne obie połowy i to nie w wykonaniu gospodarzy, a właśnie gości ze stanu Santa Catarina! Jestem zszokowany, że ta zbieranina piłkarzy - brzmi brutalnie, ale trudno to nazwać inaczej - gra tak ciekawie. Przez cały mecz niesamowity pressing zrobił swoje i to oni mieli więcej sytuacji na trafienie, nawet śmiem twierdzić, że mogą czuć lekki niedosyt, bo zaliczyli słupek i poprzeczkę. Corinthians na ich tle wypadło strasznie blado, gola strzelili z niczego, świetnie w polu karnym zachował się Jo, który wygrał małą walkę o piłkę z obrońcą Chapeco i sam na sam ją umieścił w bramce. Ogólnie ten Jo może niedługo powołanie dostać, chwalą go z każdej strony, a on sam odpowiada na te pochwały golami. W lidze stanowej przecież też sporo strzelał. Problemem wydaje mi się leciutko wiek, nie mówię, że 30 lat to dużo na piłkarza, ale przypominają mi się od razu Mistrzostwa w Brazylii sprzed trzech lat, gdzie z przodu biegał Fred i każdy wie, jak to działało. A obaj naprawdę podobnie zachowują się w polu karnym, to nie są typy napastników, którzy samemu pokiwają i zaczarują. To walczaki, którzy potrafią się przepchać, powalczyć o piłkę i strzelić, ale raczej nic więcej.

O, teraz jeszcze przypomniała mi się kuriozalna sytuacja z pierwszego meczu, o której miałem napisać. CBF wprowadziła regułę, że rezerwowym nie wolno świętować zdobytych goli na płycie boiska. Dziś poszła za to pierwsza żółta kartka przy okazji bramki Flamengo. Chory przepis, jestem ciekaw, ile przez cały sezon poleci przez to żółtych kartek.

Awatar użytkownika
FRYDERYK SZOPEN
Kapitan
Kapitan
Posty: 2748
Rejestracja: 09 lis 2013, 18:04
Reputacja: 117

Liga brazylijska

Post Wyświetl pojedynczy post autor: FRYDERYK SZOPEN » 14 maja 2017, 11:33

ten debiut viniciusa to byl jakis jeden wielki zart. facio nie potrafil przyjac pilki, jeszcze kilka takich popisow i moga zabic typowi psyche na amen.

Awatar użytkownika
Delpiero14
Bianconero
Bianconero
Posty: 32997
Rejestracja: 25 sie 2015, 9:49
Reputacja: 7075
Kibicuję: Futbolowi z XIX wieku

Liga brazylijska

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Delpiero14 » 14 maja 2017, 13:53

Kolo zesrał się psychicznie w debiucie w Lidze Brazylijskiej, a Real wykłada na niego 45 mln xD

Awatar użytkownika
seba82
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 22507
Rejestracja: 30 lip 2013, 19:38
Reputacja: 3395

Liga brazylijska

Post Wyświetl pojedynczy post autor: seba82 » 14 maja 2017, 14:56

Nie ma to jak zjebać na amen rynek transferowy. Gość bez debiutu w profesjonalnej piłce i takie pieniądze, a jakiegoś 9-latka za 15 mln nie było :?:

Za 4 lata to trzeba będzie brazylijskie dzieci kraść po urodzeniu, licząc na jakiegoś świetnego piłkarza, bo rozbestwieni brazylijscy działacze będą krzyczeć niewyobrażane sumy za każdego dzieciaka.

Awatar użytkownika
Carbon
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11283
Rejestracja: 05 lip 2013, 19:44
Reputacja: 1147
Lokalizacja: ALBQ, New Mexico, USA
Kontakt:

Liga brazylijska

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Carbon » 14 maja 2017, 16:03

Delpiero14 pisze: Kolo zesrał się psychicznie w debiucie w Lidze Brazylijskiej, a Real wykłada na niego 45 mln xD
Gość, który ma 16-lat, debiut zaliczył na Maracanie i wszedł na ostatnie dziesięć minut, a do Realu trafi dopiero za półtora roku. Nie róbmy osądów tak przedwcześnie. Flamengo zauważyło, że Atletico się cofa i czeka na koniec spotkania, więc Ze Ricardo(swoją drogą cholernie dobry trener, w Serie A w tym roku masa dobrych i perspektywicznych menedżerów). wystawił Viniciusa ku uciesze wszystkich.
seba82 pisze: Za 4 lata to trzeba będzie brazylijskie dzieci kraść po urodzeniu, licząc na jakiegoś świetnego piłkarza, bo rozbestwieni brazylijscy działacze będą krzyczeć niewyobrażane sumy za każdego dzieciaka.
Czy to wina Brazylijczyków, że Europejczycy dają tak chore kwoty?

Właśnie zaczyna się mecz Fluminese-Santos, na lewej flance u gospodarzy młodziutki Richarlison, który błyszczał w lidze stanowej, crack, polecam włączyć. 8)

Awatar użytkownika
seba82
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 22507
Rejestracja: 30 lip 2013, 19:38
Reputacja: 3395

Liga brazylijska

Post Wyświetl pojedynczy post autor: seba82 » 14 maja 2017, 16:07

Carbon pisze: Czy to wina Brazylijczyków, że Europejczycy dają tak chore kwoty?
Właśnie o to mi chodzi, że to podnieceni Europejczycy lecą, gotowi na wszystkie ustępstwa, po każdy wyimaginowany talent do Brazylii.

Awatar użytkownika
Carbon
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11283
Rejestracja: 05 lip 2013, 19:44
Reputacja: 1147
Lokalizacja: ALBQ, New Mexico, USA
Kontakt:

Liga brazylijska

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Carbon » 14 maja 2017, 16:13

"Wyimaginowany"? Za mocne słowo. Nie bez powodu nie tylko brazylijska prasa go wychwala, w Hiszpanii też w superlatywach o nim piszą i to nawet nie tylko madryckie gazety, ale też te katalońskie. Gość na ostatnich Mistrzostwach Ameryki U-17 błyszczał jak nikt i wygrał Brazylii turniej. W swoim roczniku mało kto na świecie ma takie zdolności jak on, przynajmniej tak mi się wydaje(i nie bez powodu Doctore też go tak hypuje).
Oczywiście Brazylijczycy też mają smykałkę do interesów i potrafią wciskać dziwnych zawodników za chore kwoty, ale nie w tym przypadku. Trzeba też powiedzieć, że zdarza się, że ktoś błyszczy w Brazylii, potem przechodzi do Europy, dostaje trzykrotność poprzedniej pensji i zaczyna osiadać na laurach. To jest moim zdaniem największe ryzyko sprowadzania młodziaków z Ameryki Południowej, ale tak dobrze wyszkolonych technicznie zawodników nie znajdziesz nigdzie indziej.

Awatar użytkownika
Delpiero14
Bianconero
Bianconero
Posty: 32997
Rejestracja: 25 sie 2015, 9:49
Reputacja: 7075
Kibicuję: Futbolowi z XIX wieku

Liga brazylijska

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Delpiero14 » 14 maja 2017, 16:41

Carbon pisze: ale tak dobrze wyszkolonych technicznie zawodników nie znajdziesz nigdzie indziej.
Nie wydaję mi się, żeby młodzi Niemcy, Holendrzy, czy ewentualnie Francuzi jakoś specjalne ustępowali Brazylijczykom w tym aspekcie. Dodajmy do tego lepsze prowadzenie się Europejczyków.
Carbon pisze: "Wyimaginowany"? Za mocne słowo. Nie bez powodu nie tylko brazylijska prasa go wychwala, w Hiszpanii też w superlatywach o nim piszą i to nawet nie tylko madryckie gazety, ale też te katalońskie. Gość na ostatnich Mistrzostwach Ameryki U-17 błyszczał jak nikt i wygrał Brazylii turniej.
Błyszczał na tle rówieśników, a przeciwko seniorom (w sensie dorosłym chłopom mających kondycję, pojęcie o taktyce, umiejących grać na poważnie itp) jeszcze nie grał. Nieźle, jest wart każdych pieniędzy.

Awatar użytkownika
seba82
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 22507
Rejestracja: 30 lip 2013, 19:38
Reputacja: 3395

Liga brazylijska

Post Wyświetl pojedynczy post autor: seba82 » 14 maja 2017, 16:51

Carbon pisze: "Wyimaginowany"? Za mocne słowo.
To nie tyczyło się głównie jego a wielu takich jedno sezonowych perełek, po których wspomnieniem została tylko kwota odstępnego. Życzę mu jak najlepiej, ale twierdzę, że nie jest wart(jeszcze) pieniędzy za niego zapłaconych.
Jak ktoś wydaje, w Europie, 45 mln to żąda konkretnego poziomu umiejętności na już a tu kupiono gówniarza, który równie dobrze może zniknąć przytłoczony ciężarem szumu wokół jego osoby lub następny sezon wchodzić z ławki w Brazylii. Wtedy na pewno będzie sławnym najdroższym rezerwowym.
Podejrzewam, że ten debiut to też pokłosie transferu do Realu i całego zamieszania, bo pewnie by go w tym sezonie nie było(chociaż nie śledzę, więc tylko gdybam)

Mastour też miał jaki hype i gdzie jest teraz :?: Zwolle okazało się murem nie do przejścia a szykowali go na drugiego Messiego.

Osobiście mam to w dupie, ale uważam to za psucie rynku transferowego i pompowanie, i tak już wielkiego, ego brazylijskich działaczy.
Co innego taki np: Mbappe(swoją drogą chorą cenę krzyczą, ale taki mamy klimat), który już coś udowodnił raz, że w poważnej a dwa, że w dorosłej piłce.

Awatar użytkownika
Bouma
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 604
Rejestracja: 21 sie 2012, 14:41
Reputacja: 128

Liga brazylijska

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bouma » 15 maja 2017, 2:27

Problem z tym Viniciusem jest mniej więcej taki, że robi się z niego super wymiatacza i wielki talent pokroju Neymara czy Ronaldo, a to chyba nie jest prawda. Tzn. to jest bardzo duży talent warty uwagi, ale Neymar w wieku 17 lat był gwiazdą Santosu, Ronaldo był najlepszym graczem w Brazylii, rok później pojechał na Mundial a w Europie z marszu był czołowym napastnikiem - Vinicius dostaje na siłę debiut we Flamengo w przededniu 17. urodzin, gdzie jego każdy kontakt z piłką jest zły. I nie chodzi mi o ocenianie go przez pryzmat tego występu - skoro Neymar był w wieku 17 lat gwiazdą w Santosie, a nawet prospekci pokroju Gabriela Barbosy w wieku 16-17 lat regularnie grali już w brazylijskiej lidze - to ja bym oczekiwał od talentu który za 50 baniek ma lecieć do topowego klubu w Europie żeby chociaż grał już teraz w profesjonalnej piłce. A że wymiata w rozgrywkach młodzieżowych? Sprawdziłem z ciekawości królów strzelców Mistrzostw Ameryki Południowej do lat 17 ostatnich sześciu turniejów, przytoczyłbym nazwiska, ale - poza cyrkowcem Kerlonem - wszystkie zapomniałem...

I żeby nie było, to może być kapitalny piłkarz. Ale w tego typu sytuacjach mnie nawet nie oburza cena - skoro jak nigdy dotąd topowe kluby tyrają mniejszych i małych biorąc każdego zawodnika jakiego chcą, a podrygi ''romantycznego'' futbolu kończą się tak, że każdy zespół z dalszego szeregu robiący mega wynik jest przez tych wielkich później rozkupiony - to niech płacą ile tylko mogą, żeby mieć jak najmniej kasy na resztę.

To, co mnie autentycznie wkurza, to ci wszyscy bieda-eksperci i internetowe geeki, lansujące takiego dzieciaka na drugiego Neymara. Potem taki Vinicius ma hype przekraczający jego umiejętności, a gdy debiutuje w profesjonalnej piłce to zamiast się jarać mega okazją, ma ciepło, bo już wszyscy wymagają od niego klasowej gry. Potem nie umie przyjąć piłki i dośrodkować, a te same osoby hejtują takiego chłopaczka, że nie poradził sobie z presją, albo, że spoczął na laurach, bo dostał gruby kontrakt.

A co do Brazylii, no cóż, łatwo znaleźć fajny talent, równie łatwo się wyjebać i przepłacić. City wzięło za 30 milionów Gabriela Jesusa, z miejsca wskoczył do wyjściowego składu i zaczął grać, Real jest gdzieś po środku w tym przypadku. Inter mając mega luki w składzie zapłacił tyle samo za Gabriela Barbosę, dalej nie ma boków obrony, a za zmiennika z ławki robił Palacio czy inny Eder. Przecież koleś, wracając do Viniciusa, musi okazać się graczem pokroju Hazarda żeby takie ryzyko uznać za opłacalne. Roma wzięła Gersona za 20 milionów euro, koleś przed przyjściem do Romy miał zostać w Brazylii, zaczął kopać się po czole, w Europie jak do tej pory nie istnieje. A w momencie zawierania transferu chciała go Barcelona, największy talent Brazylii, i inne takie bzdety.

I tylko powtórzę, że nie kwestionuję talentu chłopaczka. Po prostu takie transfery i promocja mogą okazać się kontrproduktywne.

Awatar użytkownika
Carbon
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11283
Rejestracja: 05 lip 2013, 19:44
Reputacja: 1147
Lokalizacja: ALBQ, New Mexico, USA
Kontakt:

Liga brazylijska

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Carbon » 20 maja 2017, 17:41

My tu gadu gadu, a rozpoczynamy już drugą kolejkę spotkań! Na sam początek Santos z Coritibą na Vila Belmiro. Santos w pierwszej kolejce poniósł porażkę z Fluminese, ale wstydzić się nie ma czego. W pierwszej połowie byli wprawdzie totalnie gnieceni przez gospodarzy, którzy zrobili sobie dużo więcej sytuacji, ale Santos miał trochę niefarta(choćby dwie poprzeczki na początku drugiej połowy czy ten karny dla gospodarzy, którego mogło nie być). Na tygodniu zremisowali z The Strongest, ale i tak jest to kapitalny wynik. Przypomnę, że The Strongest to ekipa z La Paz, miasta położonego ponad 3,5 km nad poziomem morza. U siebie Boliwijczycy remis uznają praktycznie jak porażkę, w Copa Libertadores ostatni raz ponieśli porażkę u siebie na początku 2013 roku przeciwko późniejszemu zwycięzcy tych rozgrywek z Ronaldinho w składzie, czyli Atletico Mineiro. :) Tak czy siak Santos był gnieciony(70-30 posiadania piłki), a i tak zdołał strzelić. Lima przeprowadził genialną akcję i wystawił sam na sam piłę Vitorowi. Ale tyle fury szczęścia co Brazylijczycy mieli w tym spotkaniu to tylko pozazdrościć. Dziś ważny test w lidze. Coritiba w pierwszej kolejce nie zawiodła i zdobyła trzy oczka przeciwko beniaminkowi z Goias, ale tutaj już bym im nie wróżył sukcesu, Santos musi punktować. Na tygodniu grają w CL ponownie, ale mają dość komfortową sytuację, bo awans jest już pewny.

Potem jeszcze o północy naszego czasu dwa mecze, ten ciekawszy w Chapeco, do którego przyjeżdża wciąż magiczny Palmeiras. Niesamowicie mi się Chapeco podobało w pierwszym meczu przeciwko Corinthiansowi. Grali odważnie, parli do przodu, wysoki pressing - jestem wręcz onieśmielony, że powstała tam taka ekipa. Jakby jeszcze było mało, to na tygodniu wygrali cholernie ważny mecz w Argentynie i los awansu z grupy CL leży w ich rękach, w ostatniej kolejce grają u siebie z Wenezuelczykami, z którymi raz już wygrali na stadionie Zulii właśnie. Palmeiras w pierwszym meczu wręcz zniszczył Vasco Da Gamę, smutno się to trochę oglądało. Ekipa wcale nie straciła na jakości po odejściu Gabriela Jesusa. Świetnie sprawdza się póki co sprowadzony z Atletico Nacionalu Borja, który w debiucie ligowym trafił dwa gole. To samo można powiedzieć o innym tegorocznym nabytku z tego samego klubu, czyli Guerrerze, który też strzelił, ale przede wszystkim rządzi i dzieli w środku pola. Szybko się Ci Kolumbijczycy aklimatyzują w Brazylii, pozazdrościć. I może Palmeiras jest faworytem w tym spotkaniu, ja jednak bym szukał tutaj małej niespodzianki, nawet jakiś remis by mnie ucieszył. Jeśli Chapeco wyjdzie tak ofensywnie jak na Corinthians to masa bramek tu padnie.

Awatar użytkownika
Dr.Football1
I Don't Need No Doctor
I Don't Need No Doctor
Posty: 29549
Rejestracja: 24 paź 2009, 22:51
Reputacja: 1668
Lokalizacja: Bruksela
Kontakt:

Liga brazylijska

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Dr.Football1 » 21 maja 2017, 2:09


Slim91
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8526
Rejestracja: 13 kwie 2007, 21:12
Reputacja: 475

Liga brazylijska

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Slim91 » 21 maja 2017, 2:34

Tam Seedorf robił lepsze rajdy po odejściu z Milanu.

Awatar użytkownika
Carbon
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11283
Rejestracja: 05 lip 2013, 19:44
Reputacja: 1147
Lokalizacja: ALBQ, New Mexico, USA
Kontakt:

Liga brazylijska

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Carbon » 21 maja 2017, 13:01

Widzę, że nowa moda na umniejszanie umiejętności Viniciusa nastała na forum, no nieźle. :D

Świetny początek kolejki w Sao Paulo. Santos zgodnie z oczekiwaniami wygrał, ale piłkarze powinni ucałować stopy bramkarza, Vanderleiego. Co on wczoraj bronił, to głowa mała, dawno tak świetnego indywidualnego występu bramkarza nie widziałem. Coritiba oddała 23 strzały, 11 z nich na bramkę, a w doliczonym czasie drugiej połowy dostała karnego. A gość wyszedł z czystym kontem, obronionymi setkami, instynktownym zachowaniem przy karnym i mocno podbitą reputacją. Santos ostatnio lubi grać z kontry, szybko im ta piłka przeskakuje do przodu, ciekawe, jak długo tak pociągną. Wczoraj szybko z boiska zszedł Lima i gra im siadła, nie miał kto w środku pola rozgrywać i wszelkie ataki środkiem kończyły się fiaskiem.

Na meczu Chapeco usnąłem po pierwszej połowie, która była przerażająco nudna. :( Dobrze że Chapeco wygrało. Wczoraj grali bardziej zachowawczo, już nie tak wariacko jak w pierwszej kolejce i podeszli do Palmeirasu z większą rozwagą. Wygrana cieszy, warto dodać, że Palmeiras rezerwowym składem wyszedł, a to oznacza, że na tygodniu powinni spokojnie wyrwać zwycięstwo w Copa Libertadores u siebie. Gratki dla Rossiego, który w decydującej akcji meczu nie bał się wziąć na bary ofensywy i pociągnął do przodu jak strzała przy sytuacji 3v1. Gdyby samemu umieścił piłkę w siatce to byłoby jeszcze lepiej, trochę zaryzykował, bo jakby to bramkarz złapał, to by go obwiniono pewnie za remis, ale moim zdaniem dobrze zrobił, bo po prawej już obrońcy dobiegali do jego kolegów, więc podanie też było ryzykowne.

Awatar użytkownika
HMK
Sergio Ramos
Posty: 11699
Rejestracja: 20 paź 2013, 20:03
Reputacja: 2321
Kibicuję: Real Madryt i Urugwaj
Lokalizacja: 159 KM OD CLONERA (xD)
Kontakt:

Liga brazylijska

Post Wyświetl pojedynczy post autor: HMK » 21 maja 2017, 13:04

Carbon pisze: Widzę, że nowa moda na umniejszanie umiejętności Viniciusa nastała na forum, no nieźle.
Żadna moda, po prostu są tu na forum osoby, które zdrowo podchodzą do tematu i nie jarają się tym chłopakiem, bo prosto kopnął piłkę na brazylijskich pastwiskach.
45 mln za niego to jeden wielki żart, oby wypalił, bo będzie jedna z większych wtop w historii.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Piłka nożna na świecie”