Piłka Nożna Kobiet - Strona 4

Wszystko o piłce w pozostałych rejonach nie tylko Europy ale i Świata. Ciekawostki, Wyniki, Transfery oraz inne wydarzenia powiązane z piłką nożną.
Awatar użytkownika
Boromir
Shadow stalker
Posty: 24894
Rejestracja: 30 gru 2006, 14:31
Reputacja: 5882

Pilka Nozna Kobiet

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Boromir » 17 lip 2017, 23:52

Może już wyjaśniałeś tę kwestię, ale opisz proszę, czemu akurat Szwecji. Najlepiej ze zdjęciami :P

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Pilka Nozna Kobiet

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 20 lip 2017, 0:51

Grupa C

Austria - Szwajcaria 1:0 (Burger 15')
Faworyzowane Szwajcarki nie dały rady mniej doświadczonym Austriaczkom, które zagrały bardzo solidne zawody. Piłkarki znad Dunaju zaczęły mecz zaskakująco ofensywnie, z kolei Szwajcarki wyglądały słabo i niepewnie w defensywie. W 15 min. przy biernej postawie źle ustawionej helweckiej defensywy dobre podanie dostała Nina Burger i w zasadzie nieatakowana w sytuacji sam na sam bez problemu zdobyła gola. W barwach Szwajcarii wyróżniała się, co nie było zaskoczeniem, doskonała Mona Bachmann, ale mimo jej indywidualnych akcji i dryblingów jakimi czarowała rywalki, koleżanki nie udzielały jej dostatecznego wsparcia i w efekcie brakowało sytuacji bramkowych. Na początku 2. połowy Szwajcarki zaczęły grać lepiej, ale w 59 min. spotkała je nagła katastrofa - w dość przypadkowy sposób piłka trafiła do Burger, która wychodziła na czystą pozycję i została sfaulowana przez Rahel Kiwic, która obejrzała za to bezpośrednią czerwień. Faul miał miejsce tuż przed polem karnym, z rzutu wolnego groźnie uderzyła Puntigam. Chwilę wcześniej boisko musiała opuścić druga (obok Kiwic) szwajcarska stoperka Caroline Abbe, w efekcie helwecka defensywa uległa, przynajmniej na papierze, dezintegracji. Mimo to Szwajcarki niespodziewanie zaczęła grać lepiej w osłabieniu. W 69 min. Ana-Maria Crnogorcević (jedna z najlepszych zawodniczek tego meczu, często podłączała się do akcji ofensywnych na prawej stronie) dobrze znalazła się w polu karnym i oddała strzał głową, zbyt lekki. Później z dystansu doskonale uderzyła Vanessa Bernauer, austriacka bramkarka Zinsberger zdążyła jednak odbić opadającą w prawy górny róg piłkę. Wreszcie w 81 min. niezmordowana Mona Bachmann dostała piłkę w polu karnym, zdołała obrócić się z nią i uderzyła - piłka po rykoszecie poszybowała minimalnie nad poprzeczką. Austriaczki były groźne w kontratakach, gdzie z dobrej strony pokazywała się doświadczona zdobywczyni gola Nina Burger. Ostatecznie wysiłki Helwetek spełzły na niczym, solidne w obronie i groźne przy kontrach Austriaczki zainkasowały trzy punkty.
Boromir pisze: Może już wyjaśniałeś tę kwestię, ale opisz proszę, czemu akurat Szwecji. Najlepiej ze zdjęciami :P
Haha :D. Szwedkom kibicuję od 2005 r., kiedy to przypadkowo włączyłem na Eurosporcie półfinał Euro 2005 Norwegia - Szwecja. Szwedki przegrały 2:3, ale w 2. połowie na boisko weszła z ławki rezerwowych 21-letnia wówczas Lotta Schelin, i asystowała przy bramce Hanny Ljungberg na 2:2. Wtedy nikt nie przypuszczał chyba jeszcze, że Schelin stanie jedną z najlepszych piłkarek w historii kobiecego futbolu. Ale oprócz umiejętności, wyglądała wtedy niesamowicie - do dziś jest piękna, ale nie zapomnę momentu kiedy pojawiła się w tamtym meczu przy linii bocznej :). Pośród najładniejszych szwedzkich piłkarek są też obecnie Kosovare Asllani i Olivia Schough.

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Pilka Nozna Kobiet

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 20 lip 2017, 23:48

Grupa A

Holandia - Dania 1:0 (Spitse 20'-karny)
Gospodynie Euro 2017 zainkasowały kolejne trzy punkty, zwyciężając w meczu, który miał dwa oblicza. 1. połowa to dominacja pomarańczowych - bardzo aktywna była Shanice van de Sanden (zdobywczyni gola w meczu z Norwegią), za którą nie nadążały duńskie piłkarki. Świetnie prezentowała się też na lewym skrzydle Lieke Martens, na co dzień zawodniczka Barcelony. W 14 min. po strzale z rzutu wolnego i zamieszaniu w polu karnym dobijała Danielle van de Donk, ale nad bramką. W 17 min. w pole karne świetnie dośrodkowała Martens, a Miedema główkowała nad bramką. W końcu Holenderki wywalczyły rzut karny - faulowana była van de Donk, choć po obejrzeniu powtórek nie byłem już tego taki pewien. Sherida Spitse mocnym strzałem po ziemi przy słupku zdobyła gola, choć Petersen wyczuła jej intencje. Niespodziewanie, już chwilę później Dunki mogły odpowiedzieć - Harder znalazła się w sytuacji sam na sam, ale jej strzał obroniła występująca w Arsenalu van Veenendaal. Był to jednak jednorazowy epizod w 1. połowie, która zdominowana była przez ofensywnie grające piłkarki Oranje. W 41 min. Martens w indywidualnej akcji zbiegła z lewego skrzydła do środka i oddała celny, ale niedostatecznie silny strzał. Także początek 2. połowy przebiegał pod dyktando gospodyń, nadal czarowała Martens, okazję po rzucie rożnym miała też rezerwowa van der Gragt. Z czasem Holenderki zaczęły jednak słabnąć, a Dunki doszły do głosu i szybko nabrały wiatru w żagle. Pernille Harder z Wolfsburga była motorem napędowym ich akcji ofensywnych i zdecydowanie najlepszą duńską zawodniczką w tym meczu. Dunki atakowały coraz groźniej, najlepszą sytuację miała w 75 min. Troelsgaard, która po podaniu Harder znalazła się w sytuacji sam na sam, uderzyła jednak prosto w bramkarkę. W doliczonym czasie gry piłkarki ze Skandynawii miały jeszcze jedną doskonałą okazję - po dośrodkowaniu Harder z rzutu wolnego Nadia Nadim główkowała z bliska, ale prosto w dobrze ustawioną van Veenendaal. Ostatecznie gasnące w oczach Holenderki zdołały dowieźć do końca skromne prowadzenie.

W drugim meczu grupy A Norweżki niespodziewanie przegrały po raz kolejny, tym razem 0:2 z Belgią, i ich szanse na awans są już minimalne.

Awatar użytkownika
matt_
Moderator
Moderator
Posty: 12829
Rejestracja: 04 sie 2016, 13:56
Reputacja: 3479

Pilka Nozna Kobiet

Post Wyświetl pojedynczy post autor: matt_ » 21 lip 2017, 19:59

W pierwszym dzisiejszym spotkaniu, Szwecja pokonała Rosję 2:0. Kibicowałem Rosjankom, jednak patrząc na grę obu zespołów, ten wynik nie ma prawa dziwić. Skandynawki miały wyraźnie większe posiadanie piłki, stwarzały sobie okazje i siłą rzeczy coś musiało wpaść :) U ich rywalek brakowało natomiast pomysłu na zdziałanie czegoś, do tego zawiodła obrona. Winę za pierwszego gola ponosi bramkarka rosyjska (minęła się z górną piłką przy dośrodkowaniu), drugi to zaś niefrasobliwość obrończyń (na początku został on zaliczony jako bramka samobójcza, ale po ostatnim gwizdku uleglo to weryfikacji i jeszcze zobaczymy).

Ostrzę sobie zęby na mecz Niemcy - Włochy. Liczę na przekonujące zwycięstwo aktualnych mistrzyń Europy, lub niespodziankę :D

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Pilka Nozna Kobiet

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 22 lip 2017, 0:46

Grupa B

Szwecja - Rosja 2:0 (Schelin 22' Blackstenius 51')
Szwedki zwyciężają! :) Moje ulubienice pokonały Rosję, a wygrana mogła być znacznie okazalsza, piłkarki Trzech Koron zmarnowały bowiem sporo sytuacji. W przeciwieństwie do meczu z Niemkami w pierwszym składzie wyszła Stina Blackstenius, zagrała też Olivia Schough, której kontuzja na szczęście okazała się niegroźna. Już w 6 min. to właśnie Schough trudnym strzałem po koźle sprzed pola karnego przetestowała 19-letnią Tatjanę Szczerbak. W 10 min. z dystansu huknęła Kosovare Asllani, trafiając w poprzeczkę. Szwedki dominowały, ale gola zdobyły dopiero po błędzie Szczerbak, która minęła się z wrzuconą w pole karne piłką, a Lotta Schelin z łatwością skierowała piłkę do pustej bramki. Najlepsza snajperka szwedzkiego zespołu mogła podwyższyć jeszcze w 1. połowie, ale z ostrego kąta uderzyła minimalnie obok dalszego słupka. Po przerwie piłkarki ze Skandynawii kontynuowały ofensywną grę, jednak ponownie trzeba było błędu Tatjany Szczerbak - rosyjska bramkarka wybiła piłkę z piątego metra prosto pod nogi Blackstenius, ta w indywidualnej akcji minęła jedną z Rosjanek i zdobyła gola - próbowała jeszcze interweniować Kożikowa, ale nie zdołała wybić piłki. Chwilę później mogło być 3:0 - po dalekim podaniu Seger piłkę przyjęła Ericsson, ale w sytuacji sam na sam uderzyła bardzo niecelnie. Mnożyły się sytuacje dla Trzech Koron - w 66 min. Asllani uderzyła nad bramką, w 74 min. Schelin główkowała minimalnie nad bramką po rzucie rożnym, a bardo dobry strzał Hanny Folkesson ładną paradą wybroniła Szczerbak. W drużynie rosyjskiej dobrą zmianę dała utalentowana Karpowa (o której pozytywnie wypowiadał się Messi), dobrze spisując się przy nielicznych kontratakach Rosjanek. Szwedki wygrały bardzo pewnie i w przekonującym stylu, ale gdyby zdobyły więcej goli miałyby większe szanse na wygranie grupy - Niemki mogą ograć Rosję wyżej.

Awatar użytkownika
Curt
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 214
Rejestracja: 09 lis 2016, 13:36
Reputacja: 140

Pilka Nozna Kobiet

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Curt » 22 lip 2017, 1:06

Faworyzowane Szwajcarki nie dały rady mniej doświadczonym Austriaczkom, które zagrały bardzo solidne zawody. Piłkarki znad Dunaju zaczęły mecz zaskakująco ofensywnie, z kolei Szwajcarki wyglądały słabo i niepewnie w defensywie. W 15 min. przy biernej postawie źle ustawionej helweckiej defensywy dobre podanie dostała Nina Burger i w zasadzie nieatakowana w sytuacji sam na sam bez problemu zdobyła gola. W barwach Szwajcarii wyróżniała się, co nie było zaskoczeniem, doskonała Mona Bachmann, ale mimo jej indywidualnych akcji i dryblingów jakimi czarowała rywalki, koleżanki nie udzielały jej dostatecznego wsparcia i w efekcie brakowało sytuacji bramkowych. Na początku 2. połowy Szwajcarki zaczęły grać lepiej, ale w 59 min. spotkała je nagła katastrofa - w dość przypadkowy sposób piłka trafiła do Burger, która wychodziła na czystą pozycję i została sfaulowana przez Rahel Kiwic, która obejrzała za to bezpośrednią czerwień. Faul miał miejsce tuż przed polem karnym, z rzutu wolnego groźnie uderzyła Puntigam. Chwilę wcześniej boisko musiała opuścić druga (obok Kiwic) szwajcarska stoperka Caroline Abbe, w efekcie helwecka defensywa uległa, przynajmniej na papierze, dezintegracji. Mimo to Szwajcarki niespodziewanie zaczęła grać lepiej w osłabieniu. W 69 min. Ana-Maria Crnogorcević (jedna z najlepszych zawodniczek tego meczu, często podłączała się do akcji ofensywnych na prawej stronie) dobrze znalazła się w polu karnym i oddała strzał głową, zbyt lekki. Później z dystansu doskonale uderzyła Vanessa Bernauer, austriacka bramkarka Zinsberger zdążyła jednak odbić opadającą w prawy górny róg piłkę. Wreszcie w 81 min. niezmordowana Mona Bachmann dostała piłkę w polu karnym, zdołała obrócić się z nią i uderzyła - piłka po rykoszecie poszybowała minimalnie nad poprzeczką. Austriaczki były groźne w kontratakach, gdzie z dobrej strony pokazywała się doświadczona zdobywczyni gola Nina Burger. Ostatecznie wysiłki Helwetek spełzły na niczym, solidne w obronie i groźne przy kontrach Austriaczki zainkasowały trzy punkty.
Ten mecz można podsumować jako zwycięstwo drużyny nad indywidualnościami. Austriaczki zagrały prawie bezbłędnie jako kolektyw nie odpuszczając żadnej piłki, dobrze ustawiając się w obronie i nieźle atakując. Faworyzowana Szwajcaria była zupełnie bezbronna w tym pojedynku, chociaż takiej Bachman wystarczyło od czasu do czasu odegrać do którejś z koleżanek zamiast holować piłkę przez pół boiska.
faulowana była van de Donk, choć po obejrzeniu powtórek nie byłem już tego taki pewien.
Karny był ewidentny. Zobacz tutaj:
Holenderki to na razie jeden z lepszych zespołów. Podczas gdy giganci w rodzaju Szwecji, Niemiec czy Francji grają piach to na Oranje aż uciecha popatrzeć. Pytanie na jak długo starczy im paliwa, bo na tego rodzaju turniejach zwykle drużyny które grają efektownie od pierwszego meczu odpadają przed finałowym spotkaniem. No i pomarańczowe prawdopodobnie trafią do gorszej części drabinki, co nie ułatwi im zadania.
Ostrzę sobie zęby na mecz Niemcy - Włochy. Liczę na przekonujące zwycięstwo aktualnych mistrzyń Europy, lub niespodziankę :D
No i mamy pierwszą drużynę, która odpada tj. Italię. Ale odpada w dobrym stylu, bo Włoszki mocno postawiły się obrończyniom tytułu.

Awatar użytkownika
matt_
Moderator
Moderator
Posty: 12829
Rejestracja: 04 sie 2016, 13:56
Reputacja: 3479

Pilka Nozna Kobiet

Post Wyświetl pojedynczy post autor: matt_ » 22 lip 2017, 1:14

Mecz Niemek z Włoszkami mnie nie rozczarował, dobrze się bawiłem oglądając ten pojedynek. Z jednej strony cieszy zwycięstwo tych pierwszych, z drugiej smuci odpadnięcie drugich. Miały dzisiaj oczywiście słabe momenty, jak zupełnie niepotrzebna czerwona kartka czy błąd bramkarki przy trafieniu na 1:0, ale i tak ujęły mnie swoją ambicją, chęcią osiągnięcia korzystnego wyniku. Myślę, że zabrakło szczęścia, opanowania, a i coś musiało pójść nie tak podczas przygotowań do turnieju, skoro przytrafiło się tyle urazów. Niemki natomiast jak to Niemki. Zagrały tak, że wygrały :)
Cement pisze:Szwedki wygrały bardzo pewnie i w przekonującym stylu, ale gdyby zdobyły więcej goli miałyby większe szanse na wygranie grupy - Niemki mogą ograć Rosję wyżej.
Moim zdaniem, Szwedki i tak znajdują się na pole position do wygrania grupy. Mają na tę chwilę lepszy bilans bramkowy + w ostatniej kolejce grają z wyeliminowanymi Włoszkami, podczas gdy Niemki nie są jeszcze w swojej najwyższej formie i będą walczyć z wciąż liczącymi na awans Rosjankami.
Curt pisze:No i mamy pierwszą drużynę, która odpada tj. Italię. Ale odpada w dobrym stylu, bo Włoszki mocno postawiły się obrończyniom tytułu.
Niestety :( Swoją drogą, to najgorszy wynik na Mistrzostwach Europy w historii włoskiego, żeńskiego futbolu.

Awatar użytkownika
Curt
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 214
Rejestracja: 09 lis 2016, 13:36
Reputacja: 140

Pilka Nozna Kobiet

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Curt » 22 lip 2017, 1:23

Niestety :( Swoją drogą, to najgorszy wynik na Mistrzostwach Europy w historii włoskiego, żeńskiego futbolu.
Chociaż dzisiejsza gra może na to nie wskazuje, ale generalnie włoski żeński futbol idzie w dół po równi pochyłej. W latach 90 to był jeden z silniejszych europejskich zespołów, później był mniej więcej tam gdzie obecnie Hiszpania, a obecnie dostają bęcki nawet od Szwajcarii, Belgii czy ostatnio Rosji. To samo zresztą w klubach. Może powstanie żeńskiego Juve wprowadzi trochę zainteresowania i ożywienia w calcio femenino. :)

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Pilka Nozna Kobiet

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 23 lip 2017, 12:54

Grupa C

Islandia - Szwajcaria 1:2 (Fridriksdottir 33' - Dickenmann 43' Bachmann 52')
W meczu o wszystko dla obu drużyn zwyciężyła bardziej doświadczona Szwajcaria. 1. połowa zdominowana była przez walkę w środku pola, sytuacji było niewiele. Pierwszą okazję miała drużyna Islandii, po dośrodkowaniu z rzutu wolnego nad bramką główkowała Dagny Brynjarsdottir. Szwajcarki próbowały przejąć inicjatywę, ale ich wysiłki nie przekładały się na sytuacje bramkowe, mało widoczna była znakomita Bachmann. W 33 min. Islandki objęły prowadzenie - Brynjarsdottir zagrała świetnego crossa do Fridriksdottir, a ta wyszła na pozycję sam na sam i strzałem w długi róg zdobyła gola. Szwajcarki odpowiedziały dość szybko - Bachmann przedarła się lewą stroną pola karnego i zagrała do środka, a tam Dickenmann nieco szczęśliwie skierowała piłkę do siatki. 2. połowę lepiej rozpoczęły reprezentantki Islandii, po dośrodkowaniu z prawego skrzydła po raz kolejny niecelnie główkowała Brynjarsdottir. W 52 min. Szwajcarki objęły jednak prowadzenie - po świetne rozegranej zespołowej akcji Bachmann z bliska skierowała piłkę głową do siatki. Kilka minut później szwajcarska bramkarka zderzyła się z jedną z rywalek i udzielana jej pomoc zajęła niemal 10 minut - po tej przerwie gra była już wyraźnie słabsza, żaden z zespołów nie był przekonujący w ofensywie. W końcówce, zwłaszcza w doliczonych 11 minutach, Islandki atakowały, ale niewiele z tego wynikało - jedyną prawdziwą szansę miała Gunnarsdottir (kapitan Islandii grająca na co dzień w Wolfsburgu), która po strzale koleżanki z bliska trąciła piłkę piętą w kierunku bramki, ale uderzenie zostało zablokowane. Mecz rozstrzygnąć mogła w 96 min. Bachmann, ale uderzając z kilkunastu metrów trafiła w poprzeczkę. Szwajcarki wygrały, ale w ostatnim meczu będą potrzebowały zwycięstwa z Francuzkami, co przy dość słabej grze jaką zaprezentowały przeciw Islandii i Austrii wydaje się bardzo mało prawdopodobne.

Awatar użytkownika
Curt
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 214
Rejestracja: 09 lis 2016, 13:36
Reputacja: 140

Pilka Nozna Kobiet

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Curt » 23 lip 2017, 13:14

Szwajcarki wygrały, ale w ostatnim meczu będą potrzebowały zwycięstwa z Francuzkami, co przy dość słabej grze jaką zaprezentowały przeciw Islandii i Austrii wydaje się bardzo mało prawdopodobne.
Francja też nie imponuje, ale fakt faktem - wygra ze Szwajcarią samymi czysto piłkarskimi umiejętnościami, które ma o klasę lepsze od Szwajcarii.
Islandia poza turniejem, w grze jeszcze 14 reprezentacji.

Dzisiaj hit - Anglia zagra z Hiszpanią. Oba zespoły zaczęły od przekonujących zwycięstw z dość słabymi drużynami czyli Szkocją i Portugalią przy czym Hiszpanki po strzeleniu dwóch goli swoim sąsiadkom z płw Iberyjskiego wyraźnie postanowiły się nie przemęczać i przestały resztę meczu, a Angielki się tak nie szczypały i na pełnych obrotach władowały Szkotkom 6 goli. Dzisiaj będę za Anglią i wierzę, że to generalnie lepsza ekipa. Ogólnie rzecz ujmując grupa nieciekawa - od początku wiadomo kto tu awansuje, a jedyne emocje wiążą się z tym, kto z pierwszego, a kto z drugiego miejsca. I spoglądając na drabinkę chyba lepiej powalczyć o... drugie miejsce.

Awatar użytkownika
matt_
Moderator
Moderator
Posty: 12829
Rejestracja: 04 sie 2016, 13:56
Reputacja: 3479

Pilka Nozna Kobiet

Post Wyświetl pojedynczy post autor: matt_ » 23 lip 2017, 15:30

Jestem zaskoczony postawą Austriaczek. Przyjeżdża zespół tak naprawdę znikąd, najpierw wygrywa mecz z finalistkami ostatnich MŚ, a później sprawia problem drużynie, która nie tak dawno była czwarta na świecie i wciąż utrzymuje się w czołówce. Więcej takich niespodzianek! :D

Od początku tego Euro trzymam kciuki za Szkotki, ale pierwszy mecz chyba kompletnie zweryfikował ich siłę. Może chociaż dzisiaj z Portugalią będzie w miarę :P

Awatar użytkownika
Curt
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 214
Rejestracja: 09 lis 2016, 13:36
Reputacja: 140

Pilka Nozna Kobiet

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Curt » 23 lip 2017, 15:44

później robi problemie drużynie, która nie tak dawno była czwarta na świecie i wciąż utrzymuje się w czołówce.
Nie tak dawno była czwarta, a teraz jest trzecia ;) Austriaczki to na razie największa niespodzianka, a to tym bardziej zaskakujące, że takie niespodzianki właściwie nie zdarzają się w kobiecym futbolu.
Od początku tego Euro trzymam kciuki za Szkotki, ale pierwszy mecz chyba kompletnie zweryfikował ich siłę. Może chociaż dzisiaj z Portugalią będzie w miarę :P
W mojej ocenie obok Portugalii najsłabsza ekipa, ale dzisiaj powinny wygrać.

Awatar użytkownika
matt_
Moderator
Moderator
Posty: 12829
Rejestracja: 04 sie 2016, 13:56
Reputacja: 3479

Pilka Nozna Kobiet

Post Wyświetl pojedynczy post autor: matt_ » 23 lip 2017, 17:19

Curt pisze:Nie tak dawno była czwarta, a teraz jest trzecia ;) Austriaczki to na razie największa niespodzianka, a to tym bardziej zaskakujące, że takie niespodzianki właściwie nie zdarzają się w kobiecym futbolu.
Widzę, że mówisz o obecnym rankingu FIFA. Ja natomiast miałem na myśli to, że Francuzki załapały się do strefy medalowej MŚ w Niemczech :) Najważniejsze jednak, że zgadzamy się co do tego, jak wielką niespodzianką jest dobra postawa Austrii.

Awatar użytkownika
matt_
Moderator
Moderator
Posty: 12829
Rejestracja: 04 sie 2016, 13:56
Reputacja: 3479

Pilka Nozna Kobiet

Post Wyświetl pojedynczy post autor: matt_ » 23 lip 2017, 20:47

Szkotki przegrały przede wszystkim dlatego, że nie wykorzystywały swoich okazji. W obronie również nie wyglądało to dobrze (mam tu na myśli przede wszystkim pierwszą bramkę, takie kiksy się niestety zdarzają), ale bardziej w oczy rzuca się zmarnowana okazja w początkowej fazie meczu przy 0:0 czy ta Caroline Weir, gdy było już 1:2 dla jej drużyny (moja ulubienica :), zaliczyła asystę na 1:1, obsługiwała koleżanki podaniami oraz ten strzał w słupek, który przy większym szczęściu poprawiłby nastroje Szkocji i absolutnie wykluczył możliwość, że drużyna straci koło godz. 23 matematyczne szanse na awans).

Awatar użytkownika
Curt
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 214
Rejestracja: 09 lis 2016, 13:36
Reputacja: 140

Pilka Nozna Kobiet

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Curt » 23 lip 2017, 22:45

Dzisiaj hit - Anglia zagra z Hiszpanią.
I jak to zwykle bywa z takimi hitami, hitem ten mecz nie był. Brakowało strzałów, rajdów, szybkich, miłych dla oka rozegrań piłki itp. rzeczy które ceni przeciętny kibic. Mecz mógł się za to podobać zboczeńcom na punkcie taktyki - walka dwóch zupełnie odmiennych stylów, ustawianie się angielskiej obrony względem ciągle mającej piłkę Hiszpanii.
"Bohaterką" dzisiejszego spotkania nie będzie jednak ani żadna piłkarka angielska ani hiszpańska, tylko włoska sędzia. Mecz sędziowany bardzo słabo - 3 duże błędy: nieuznana prawidłowo zdobyta bramka dla Anglii, i dwa niepodyktowane ewidentne karne dla Hiszpanii, a także mnóstwo mniejszych baboli. To już drugi bardzo słaby występ Cariny Vitulano i mam nadzieje, że ostatni.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Piłka nożna na świecie”