W momencie w którym ma pieniądze do wolnego dysponowania, to to są jego pieniądze. Gdzieś mi mignęło, że studiuje. Jeśli jego rodzina miałaby poniżej pewnego dochodu na osobę, to dostałby socjal z uczelni. I to też byłyby jego pieniądze i też byłby podatnikiem.
Grosza w życiu nie musi zarobić, a jeśli płaci VAT, to jest podatnikiem.



