Artykuły prasowe warte przeczytania - Strona 36

Muzyka. Literatura. Prasa. Film. TV. Krótko mówiąc - Kultura. Wszystko co się dzieje w Polsce i na Świecie jest warte skomentowania. Polityka i wydarzenia. Dyskusje tylko na wysokim poziomie.
Awatar użytkownika
masacra
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7907
Rejestracja: 16 lip 2007, 15:20
Reputacja: 1675
Lokalizacja: Central Perk

Artykuły prasowe warte przeczytania

Post Wyświetl pojedynczy post autor: masacra » 02 lut 2018, 17:11

Polska - najwiekszy przegrany II w.s

8 czerwca 1946 r., dokładnie 13 miesięcy po kapitulacji III Rzeszy w Remis, ulicami Londynu przemaszerowała ogromna parada wojskowa zachodnich Aliantów, zakończona spektakularnym pokazem sztucznych ogni. W kolumnie, która wyruszyła z Regent’s Park znajdowali się m.in. żołnierze Czechosłowacji, Grecji, Holandii, Luksemburga, Brazylii, Belgii, Wielkiej Brytanii, Stanów Zjednoczonych i Australii. Nie było wśród nich Polaków, choć podczas wojny ponad 200 tys. naszych rodaków służyło pod auspicjami brytyjskiego Najwyższego Dowództwa. Churchill, świadomy antysowieckiego nastawienia Polskiego Rządu na Uchodźstwie, miał do wyboru dwa scenariusze: uczciwy i pragmatyczny. Wybrał ten drugi. Unikając zaostrzenia i tak napiętych relacji ze Stalinem, zaprosił oficjalną reprezentację powstałego po ustaleniach jałtańskich Tymczasowego Rządu Jedności Narodowej.

Międzynarodowy skandal, który wybuchł po tym, jak informacja o niezaproszeniu do parady polskich sił zbrojnych na zachodzie dostała się do prasy, zmusił Londyn do złożenia kompromisowej propozycji. Obok namaszczonych przez komunistów polskich polityków i żołnierzy, pomaszerować mieli również piloci, którzy sześć lat wcześniej jak lwy bili się z Luftwaffe o niebo nad Wielką Brytanią. Oczywiście propozycja taka nie mogła zostać przez żadną ze stron przyjęta, dlatego ostatecznie parada, która miała celebrować ''dzień zwycięstwa'', była smutnym pokazem brutalności polityki międzynarodowej, w której Polska stanowiła geopolityczne piąte koło u wozu.


Kij w szprychy historii

Nie inaczej było we wrześniu 1939 r. Ufni w gwarancje naszych sojuszników, z ministrem Beckiem, który bardziej od realpolitik cenił sobie honor, i nieudolnym marszałkiem Rydzem-Śmigłym na czele, dostaliśmy brutalną lekcję życia. Choć połączone siły Aliantów były ponad dwukrotnie większe niż piechota III Rzeszy i ZSRR razem wzięte, zamiast bomb, na Zagłębie Ruhry zrzucano ulotki. W kluczowym momencie września od zachodu do Rzeszy mogło wjechać prawie 4 tys. Brytyjskich i Francuskich czołgów, wspartych przez prawie 5 tys. samolotów. W przypadku solidarnego wypełnienia ustaleń sojuszu, nie było takiej siły w zasięgu wojsk Hitlera, która odparłaby skumulowany atak Aliantów, mając jednocześnie związane ręce na froncie walk z Polską. Widząc podobny obrót sytuacji, Związek Radziecki z pewnością nie włączyłby się do wojny 17 września, kiedy miał już pewność, że Warszawa za cenę kupienia sobie czasu, została rzucona na pożarcie totalitarnym gigantom. W niezliczonych książkach popularnonaukowych, poważnych analizach i setkach artykułów starano się odpowiedzieć na pytanie: co by było gdyby? Czy zawierając inne sojusze, mogliśmy starcia z Rzeszą uniknąć? Czy rozlokowanie wojsk w zwartych grupach armii, zamiast równomiernie na całej granicy - jak chcieli nasi sojusznicy - mogłoby coś zmienić?

Niezależnie od tego, jak wiele znaków zapytania byśmy dzisiaj postawili, przeszłość na zawsze pozostanie przeszłością. W ówczesnych warunkach i przy takiej a nie innej mentalności naszych polityków, nie dało się włożyć kija w szprychy historii. Jeśli wojna 1920 r., gdy samotnie - za cenę heroicznego poświęcenia - ocaliliśmy Europę przed inwazją bolszewików nie nauczyła nas niczego, na zmianę mentalności było już za późno. Polskie straty w ludziach przedstawiłem w poniższym filmie, i nie sądzę, aby można było w tej materii dodać coś więcej, niż potwierdzenie raz jeszcze jednego, zatrważającego faktu: żaden kraj w Europie nie poniósł tak przerażających strat jak Polacy. Co otrzymaliśmy w zamian?

Zapłata za honor
Niewdzięczność i zdrada to oskarżenia, które po dziś dzień odmieniamy przez wszystkie mianowniki w stosunku do tych, którzy mieli nam pomóc. W końcu ginęliśmy pod Tobrukiem, na wodach Atlantyku, nad klifami Dover, w maleńkich wioskach Francji, Belgii i Holandii. Z drugiej strony, polskich żołnierzy rzucano jak mięso armatnie pod czołgi pod Lenino, w Kołobrzegu, na przedmieściach Berlina. Świat milczał, gdy wykrwawiała się Warszawa. Dlaczego Brytyjczycy ogłosili całkowitą ciszę w mediach, gdy Armia Krajowa z zapałem, na który stać tylko szaleńców i bohaterów, pospieszyła do odbicia Wilna? Dlaczego Amerykanie nie słuchali Karskiego, gdy błagał o interwencję i naloty na obozy koncentracyjne? Dlaczego Churchill kazał Sikorskiemu zapomnieć o Katyniu, gdy Niemcy trafili na ślad masowych grobów? Polska była, jest i będzie wyrzutem sumienia dla tych wszystkich, którym po dziś dzień przypomina niewygodną prawdę o ich moralnych drogach na skróty. Kraj, który nie wystawił kolaboracyjnych jednostek zbrojnych, którego
żołnierze tułali się po całym świecie, aby tylko stanąć w walce ze znienawidzonym okupantem. Kraj, który wolność chciał sam sobie zawdzięczać, a został sprzedany Stalinowi po kawałku w Teheranie, Jałcie i Poczdamie. Gdy USA zatrudniała nazistowskich inżynierów do budowy kosmicznego projektu Apollo, w Warszawie stawiano Pałac Kultury i Nauki. Tyle żeśmy za honor dostali.

Najważniejsza lekcja z historii
Co nam mówi ta historia dzisiaj, gdy wpływowy rabin urządza przed polskim konsulatem w Nowym Jorku manifestację, oskarżając Polaków o wywołanie Holokaustu? Albo gdy Putin organizuje swoje parady, tworząc alternatywną wizję historii, w której wojna nie istnieje przed czerwcem 1941 r.? Gdy, podobnie jak przed niespełna 80. laty, znowu należy realnie ocenić siłę naszych sojuszy. Rzymianie mawiali, że błądzić jest rzeczą ludzką, ale rzeczą głupca w błędzie pozostawać. I to jest właśnie lekcja dla naszego kraju, który z II wojny światowej musi wyciągnąć wnioski.

A te od lat pozostają niezmienne: Jeśli ktoś zaatakuje twój dom, najpierw chwyć za broń, później licz na pomoc sąsiadów.

Polityka nie jest grą ludzi honoru. Sojusze zawiera się i zrywa, a jedyną rzeczą, która jest w tym wszystkim warta gry, to życie i przetrwanie własnego narodu. Nikt inny się o niego nie zatroszczy. Bycie pragmatycznym, to największa cnota w godzinie próby. Lepiej ocalić stolicę, niż wyłożyć wrogowi kwiat inteligencji na tacy. Na wojnie pierwszą ofiarą pada prawda. Po wojnie, bez pomocy państwa, nikt tej prawdy nie podniesie.

Można powiedzieć, że to banały. Wyświechtane fantasmagorie o tym, jak mogliśmy zatknąć biało-czerwony sztandar na murach Kremla, gdybyśmy - zamiast wierzyć w traktaty - pomaszerowali u boku Wehrmachtu na Moskwę. Sądzę jednak, że chodzi o coś więcej. Świat wygląda dzisiaj niebezpiecznie, podobnie jak w przeddzień II wojny światowej, której koniec oznaczał początek nowego konfliktu. Dlatego, właśnie w takich chwilach, historia nie jest tylko zajęciem dla akademików i hobbystów, ale najlepszą wskazówką na przyszłość, jaką mamy. Polska musi być silna, samodzielna, rozważna w dobieraniu sobie sojuszników i - kiedy trzeba - cyniczna. Inaczej, jeśli kiedyś jakiś drugi ''dzień zwycięstwa'' przemaszeruje ulicami Londynu, parada znowu pójdzie bez nas.

Marcin Makowski dla Wirtualnej Polski
O jak ja bardzo sie z tym zgadzam.
Wielkie brawa dla autora. Jak widac i na Wirtualnych Parówkach czasem znajdzie sie cos naprawde wartosciowego.

Awatar użytkownika
Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8988
Rejestracja: 15 kwie 2005, 13:51
Reputacja: 262

Artykuły prasowe warte przeczytania

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kamil232 » 02 lut 2018, 21:16

To gość z dorzeczy. Piszący gościnnie dla wirtualnych parówek.


Awatar użytkownika
League
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 19284
Rejestracja: 24 lut 2011, 20:02
Reputacja: 2358

Artykuły prasowe warte przeczytania

Post Wyświetl pojedynczy post autor: League » 03 wrz 2018, 20:30

https://www.forbes.pl/gospodarka/kolej- ... rp/sxd6f1x
O histori kolei w Polsce. Może kogoś interesuje.

https://www.tvp.info/38656083/paryz-mia ... zu-hitlera
A tu o wojnie ciekawostka.

Awatar użytkownika
petru
Administrator
Administrator
Posty: 11826
Rejestracja: 05 lis 2004, 22:37
Reputacja: 680
Kibicuję: Konstytucja
Lokalizacja: 4 lipca 1921, hotel Overlook/ ultima Thule

Artykuły prasowe warte przeczytania

Post Wyświetl pojedynczy post autor: petru » 16 gru 2018, 1:57


Awatar użytkownika
League
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 19284
Rejestracja: 24 lut 2011, 20:02
Reputacja: 2358

Artykuły prasowe warte przeczytania

Post Wyświetl pojedynczy post autor: League » 16 gru 2018, 8:13

Nie widzę artykułu do przeczytania.

Awatar użytkownika
futbolowa
Czerwona Diablica
Posty: 14055
Rejestracja: 10 kwie 2005, 11:26
Reputacja: 2025
Kibicuję: RKS Raków + ManUTD
Lokalizacja: Miasto Bandyckiej Miłości
Kontakt:

Artykuły prasowe warte przeczytania

Post Wyświetl pojedynczy post autor: futbolowa » 17 gru 2019, 20:57

13 PRZEPOWIEDNI LEMA, KTÓRE SIĘ SPRAWDZIŁY
https://culture.pl/pl/artykul/13-przepo ... sprawdzily

Awatar użytkownika
czubatka
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4201
Rejestracja: 13 gru 2013, 1:40
Reputacja: 1623
Kibicuję: ManU za Sheringhama xD

Artykuły prasowe warte przeczytania

Post Wyświetl pojedynczy post autor: czubatka » 22 gru 2019, 18:30

Kryśka, której "Pershing" się kłaniał. Dlaczego zdradzono Krystynę Jakubiak?

Kryśkę znali wszyscy. Policjanci uwielbiali z nią pracować, a „Pershing” i pozostali gangsterzy czuli do niej prawdziwy respekt. Dziś nikt nie rozumie więc, dlaczego potraktowano ją tak bezlitośnie.

https://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onec ... re/jz8vlpg

Awatar użytkownika
Boromir
Shadow stalker
Posty: 24894
Rejestracja: 30 gru 2006, 14:31
Reputacja: 5882

Artykuły prasowe warte przeczytania

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Boromir » 20 cze 2020, 21:35

Dobry tekst dla rusofilów uważających Rosję za coś w rodzaju współczesnego katechona.

https://kresy.pl/wydarzenia/rosja-chce- ... -brutalna/
Spoiler:

Awatar użytkownika
szmagel
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5102
Rejestracja: 13 cze 2004, 20:00
Reputacja: 612

Artykuły prasowe warte przeczytania

Post Wyświetl pojedynczy post autor: szmagel » 15 sie 2020, 20:36

Kiedyś to było :D
https://nauka.rocks/zycie-w-przeszlosci/

i ten konkurs na najpiękniejsze nogi :lol2:

Awatar użytkownika
czubatka
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4201
Rejestracja: 13 gru 2013, 1:40
Reputacja: 1623
Kibicuję: ManU za Sheringhama xD

Artykuły prasowe warte przeczytania

Post Wyświetl pojedynczy post autor: czubatka » 18 wrz 2020, 12:00

Jeśli dobrze rozumiem, to odtajniono nagrania z przygotowań i testów Car-bomby. Jest to największa dotąd zdetonowana lotnicza bomba wodorowa. Jej moc według źródeł amerykańskich wynosiła około 58 megaton, według źródeł rosyjskich (dostępnych po 1992 roku) 50 megaton. Dla porównania, Little Boy, zrzucony na Hiroshimę miał 15 kiloton.

Tutaj porównanie jak to mniej więcej by wyglądało (raczej nie trzeba podpisywać, co jest co):
Obrazek
(tutaj można sobie potestować: https://nuclearsecrecy.com/nukemap/)

Nagranie, o którym mowa:


Artykuł jest tu:
https://www.nytimes.com/2020/08/25/scie ... -test.html

Awatar użytkownika
czubatka
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4201
Rejestracja: 13 gru 2013, 1:40
Reputacja: 1623
Kibicuję: ManU za Sheringhama xD

Artykuły prasowe warte przeczytania

Post Wyświetl pojedynczy post autor: czubatka » 31 paź 2020, 17:54

"Historia kłamstwa. Jak szukano zabójców Iwony Cygan."
Świetnie napisane - zdecydowanie warto przeczytać (choć temat ciężki)

https://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onec ... an/460x83z

Obrazek

Awatar użytkownika
czubatka
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4201
Rejestracja: 13 gru 2013, 1:40
Reputacja: 1623
Kibicuję: ManU za Sheringhama xD

Artykuły prasowe warte przeczytania

Post Wyświetl pojedynczy post autor: czubatka » 16 mar 2021, 12:48

W Warszawie są miejsca, które ciekawią przede wszystkim miłośników polskich seriali i filmów. Można podróżować śladami produkcji filmowych z różnych lat i zawsze znajdzie się coś ciekawego. Blok, w którym mieszkał jeden z bohaterów, miejsce oświadczyn czy po prostu ulica, na której coś kiedyś kręcili. Nie wiem czy da się opisać i znaleźć wszystkie filmowe miejsca w Warszawie, ale dziś podążymy śladami serialu Alternatywy 4.

Dlaczego padło na Alternatywy 4? Po prostu, kiedy przeprowadziliśmy się do Warszawy, oglądaliśmy ten serial. A później wybraliśmy się na wycieczkę śladami serialu.

https://wposzukiwaniu.pl/sladami-serialu-alternatywy-4/

Awatar użytkownika
sickstick
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 22071
Rejestracja: 07 sty 2012, 19:07
Reputacja: 5901
Kibicuję: 4rsenal

Artykuły prasowe warte przeczytania

Post Wyświetl pojedynczy post autor: sickstick » 26 cze 2021, 16:17

https://www.onet.pl/turystyka/onetpodro ... j,07640b54

Ale poryte, dawno nic takiego nie przeczytałem :shock:

Awatar użytkownika
cloner
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 62979
Rejestracja: 08 mar 2005, 11:33
Reputacja: 8205
Kontakt:

Artykuły prasowe warte przeczytania

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cloner » 02 lip 2021, 9:51

Zamienniki plastiku mogą być niebezpieczne dla zdrowia

3 lipca w UE wchodzi w życie zakaz używania jednorazowych wyrobów z plastiku. Jednak - zdaniem niemieckich naukowców - alternatywne rozwiązania, np. z bambusa czy trzciny cukrowej też mogą zawierać substancje niebezpieczne dla zdrowia.

Obrazek


Od 3 lipca w całej Europie wchodzi w życie zakaz używania jednorazowych wyrobów z plastiku. Dotyczy to m.in. plastikowych sztućców i naczyń, słomek do picia, mieszadełek, a także opakowań żywności i kubków wykonanych z polistyrenu.

85% odpadów w oceanach to tworzywa sztuczne
Celem dyrektywy, którą UE przyjęła w 2019 r jest ocalenie środowiska przed ciągłym zalewem plastiku. Około 85% odpadów w oceanach to tworzywa sztuczne.

"Im bliżej zakazu używania plastikowych wyrobów jednorazowego użytku, tym bardziej promowane są na rynku zrównoważone alternatywy. Szczególnie popularna jest obecnie m.in. jednorazowa zastawa stołowa z trzciny cukrowej, która jest łudząco podobna do wcześniejszych styropianowych opakowań na żywność" - pisze w czwartek dziennik "Berliner Zeitung".

Zastawa "wykonana jest z bagassy. Jest to produkt uboczny powstający w procesie ekstrakcji trzciny cukrowej. W sklepach internetowych reklamowana jest jako +zastawa stołowa z czystym sumieniem ekologicznym+. Powszechnie stosowana jest również jednorazowa zastawa stołowa z papieru i tektury. W Berlinie wiele barów, restauracji typu fast-food i barów z przekąskami używa już papierowych słomek" - zauważa gazeta.

Inne alternatywy to jednorazowa zastawa stołowa wykonana z liści palmowych, bambusa lub drewna.

Tektura, bambus, drewno, liście palmowe i trzcina cukrowa - nie zawsze są eko
"Tektura, bambus, drewno, liście palmowe i trzcina cukrowa - wszystko to na pierwszy rzut oka brzmi przyjaźnie dla środowiska. Ale pozory mylą, mówią ekolodzy" - pisze BZ. "W większości przypadków (...) nie są one w ogóle zrównoważone" - wyjaśnia Rolf Buschmann z niemieckiego stowarzyszenia ochrony środowiska BUND.

Na przykład, aby torba papierowa była bardziej zrównoważona niż plastikowa, trzeba jej użyć osiem razy, twierdzi Buschmann. Do tego dochodzi znacznie większe zanieczyszczenie powietrza i wody tlenkami azotu, dwutlenkiem siarki i innymi chemikaliami, którymi muszą być poddawane obróbce włókna celulozowe. Produkcja papieru oznacza również wylesianie.

Odnosi się to również do "jednorazowej zastawy stołowej i słomek do picia wykonanych z papieru. Używane tylko raz, nie są alternatywą przyjazną dla środowiska" - pisze dziennik.

Inny przykład to produkty z trzciny cukrowej, która jest uprawiana z użyciem dużej ilości pestycydów w monokulturach (...) na przykład w Brazylii, wyjaśnia Buschmann. Jej wadą jest też długa trasa transportowa do Niemiec, która powoduje dużą emisję CO2. "Trzcina cukrowa jest sprzedawana jako ekologiczna alternatywa dla plastiku jednorazowego użytku, ale wcale tak nie jest" - podsumowuje ekspert.

Nawet jednorazowe produkty z bambusa brzmią bardziej ekologicznie niż są w rzeczywistości - twierdzi ekolog. W teście przeprowadzonym przez Stiftung Warentest w sierpniu 2019 r. bambusowe kubki wypadły fatalnie. "Nie były one odpowiednie do nalewania gorących napojów. Powód: kubki bambusowe zawierają plastikową żywicę melaminową, która składa się z melaminy i formaldehydu. W co drugim kubku testowanym przez Stiftung Warentest, te dwa zanieczyszczenia były również przenoszone do napoju" - pisze gazeta.

Federacja Niemieckich Organizacji Konsumenckich ostrzega również przed pozbawioną plastiku jednorazową zastawą stołową wykonaną z kartonu, liści palmowych i trzciny cukrowej, ponieważ często zawiera ona substancje szkodliwe dla zdrowia.

"Bardzo problematyczne jest to, że rząd skupia się tak bardzo na tworzywach sztucznych jednorazowego użytku i nie patrzy na alternatywy" - mówi Katharina Istel, urzędnik ds. polityki zasobów w organizacji ekologicznej Nabu. Na przykład papier, karton, trzcina cukrowa czy bambus są ogólnie zbyt pozytywnie oceniane. "Jeśli opakowanie jest tłuste i brudne, nie nadaje się nawet do recyklingu" - mówi Istel gazecie "Berliner Zeitung". "W walce z plastikiem nie możemy ograniczać się do jednorazowych alternatyw. Nie są one rozwiązaniem".

https://www.portalspozywczy.pl/technolo ... 00602.html

ODPOWIEDZ

Wróć do „Kultura, polityka, wydarzenia”