Lustracja - kto chciał, a kto nie

Muzyka. Literatura. Prasa. Film. TV. Krótko mówiąc - Kultura. Wszystko co się dzieje w Polsce i na Świecie jest warte skomentowania. Polityka i wydarzenia. Dyskusje tylko na wysokim poziomie.
Awatar użytkownika
pippen
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1621
Rejestracja: 14 kwie 2004, 21:16
Reputacja: 0
Lokalizacja: Bochnia
Kontakt:

Lustracja - kto chciał, a kto nie

Post Wyświetl pojedynczy post autor: pippen » 19 wrz 2005, 16:31

W Polsce po tylu latach nie została przeprowadzona prawdziwa lustracja, która uniemożliwyła by zajmowanie wysokich stanowisk byłym współpracownikowm SB.

Niestety oni ciagle świetwnie radza sobie i w polityce i w biznesie.
Po liscie Wildsteina pojaiwło się sporo dyskusji.

A jakto było wczesniej? Kiedy mogło dojść do autolstracji, a nie doszło przez ... Tuska..?
Pisze o tym Nasz Dziennik( jutro ma się ukazać z płytą NOCNA ZMIANA -film opidujący tajne rozmowy obalajace rząd Olszewskiego chcący przeprowadziclustrację - oczyścić państwo)

Oto ten artykuł, myślę że warty przeczytania :

Noc z 4 na 5 czerwca 1992 roku przeszła do najnowszej historii Polski jako data mroczna. Śledzący tamte wydarzenia za pośrednictwem mediów wiedzieli już wówczas, że są one przełomowe. Debata sejmowa nad odwołaniem rządu Jana Olszewskiego i samo głosowanie wprawiły w zdziwienie wiele osób, z niedowierzaniem obserwujących, jak zawiązuje się antylustracyjna koalicja wydawałoby się przeciwnych sobie sił: postkomunistów, ludowców, znacznej części tzw. byłej opozycji demokratycznej i prezydenta Lecha Wałęsy. Ale jeszcze większe zdumienie wywołuje film Jacka Kurskiego zatytułowany "Nocna zmiana".Ukazane są w nim kulisy czerwcowego przewrotu: tajne rozmowy czołowych polityków, którzy w sejmowym gabinecie prezydenta gorączkowo ustalali, jak pozbyć się ekipy Olszewskiego i nie dopuścić do przeprowadzenia lustracji.

Film "Nocna zmiana" to ważny dokument, zapis wydarzeń, których konsekwencje ponosimy do dziś. Na polskiej rzeczywistości wciąż ciąży ponury cień byłych tajnych współpracowników komunistycznych służb bezpieczeństwa. Dyskusja wokół tak zwanej listy Wildsteina, niejasności związane z teczką premiera Belki, lista Nizieńskiego zawierająca 588 nazwisk prominentnych osób, w tym polityków mogących być tajnymi współpracownikami bezpieki - to tylko kilka dowodów na to, że lustrację należało przeprowadzić już dawno.
Już w 1989 roku wielu działaczy opozycji zwracało uwagę na zagrożenie, jakie niosą ze sobą komunistyczni konfidenci. Ale to, co dla części polityków było oczywistością, do świadomości ogółu społeczeństwa przebijało się z wielkim trudem. Duży udział w dezawuowaniu idei lustracji miały i mają do dziś niektóre media, wśród których prym wiedzie "Gazeta Wyborcza".
Jako pierwszy ujawnienia agentów w strukturach władzy podjął się rząd Jana Olszewskiego, powołany przez Sejm pierwszej kadencji. Aby zrozumieć to, co wydarzyło się 4 czerwca 1992 roku, warto przypomnieć okoliczności powołania gabinetu Jana Olszewskiego.
27 października 1991 roku odbyły się pierwsze wolne wybory do Sejmu. Po rządach Tadeusza Mazowieckiego i Jana Krzysztofa Bieleckiego strona umownie zwana solidarnościową poszła do wyborów bardzo podzielona. Taki też był skład nowego Sejmu. Największy klub - Unii Demokratycznej - liczył zaledwie 62 posłów. Drugie miejsce zajął SLD z 60 mandatami. Dalej w kolejności były: KPN (51), PSL (50), Wyborcza Akcja Katolicka (50), Porozumienie Obywatelskie Centrum (44), Kongres Liberalno-Demokratyczny (37), Porozumienie Ludowe (28) i NSZZ "Solidarność" (27). Ostatnim komitetem wyborczym, który wprowadził do Sejmu większą grupę kandydatów, była Polska Partia Przyjaciół Piwa (16 mandatów). Kilka ugrupowań uzyskało po jednym mandacie.
Przez tak rozdrobniony Sejm miał zostać wyłoniony nowy rząd. Inicjatywę jego tworzenia przejął Lech Wałęsa. Pierwszą opcją, jaką przyjął, było postawienie na czele gabinetu samego prezydenta (wicepremierem miał zostać Jacek Kuroń). W rozmowie z politykiem UD prezydent miał powiedzieć: "Ja zostaję premierem, ty wicepremierem. Pierwszym wicepremierem, tak więc tak naprawdę ty jesteś premierem". Kuroń odrzucił ofertę Wałęsy. Później prezydent lansował kandydaturę Bieleckiego, co spotkało się z dużym zainteresowaniem liberałów i Donalda Tuska. Ale i ta propozycja nie miała szans. Wreszcie misję tworzenia nowego rządu Wałęsa powierzył Bronisławowi Geremkowi. Po kilku dniach bezowocnych rozmów i ten kandydat zrozumiał, że nie jest w stanie stworzyć rządu. Zanim jednak zrezygnował ostatecznie, 12 listopada w Belwederze doszło do ważnego spotkania liderów UD, KLD i PC z prezydentem. Wtedy to Jarosław Kaczyński zdecydowanie odmówił poparcia Geremka, uważając, że jego rząd byłby nie rządem przełomu, ale kontynuacji. Lecha Wałęsę denerwowały także wypowiedzi Kaczyńskiego o dekomunizacji. Doszło do ostrego sporu. Na tym spotkaniu ostatecznie rozeszły się drogi obu polityków. Tymczasem ciągle nie została rozwiązana sprawa rządu. Szef Porozumienia Centrum rozpoczął rozmowy w sprawie poparcia dla Jana Olszewskiego, zakończone wkrótce sukcesem. Przy poparciu ZChN, PC, PL, KLD i KPN oraz "Solidarności" kandydat Kaczyńskiego został wybrany na premiera. Ale już przy tworzeniu rządu dały o sobie znać różnice pomiędzy tymi ugrupowaniami. Ze względu na kwestie gospodarcze koalicję opuścił KLD, a później ze względów personalnych odeszła KPN. Po kilku jeszcze zawirowaniach i wyraźnej niechęci prezydenta udało się wyłonić rząd.
W swoim exposé premier Jan Olszewski, mówiąc o priorytetach swego gabinetu, podkreślił rolę rozliczenia z PRL-owską przeszłością, nawiązania współpracy z Kościołem, zreformowania armii, policji i służb specjalnych. Odrzucił też liberalną politykę w gospodarce. Od momentu powołania, tj. od 23 grudnia 1991 r., rząd miał duże trudności z forsowaniem swojej wizji Polski. Na przeszkodzie stał nie tylko prezydent, ale i silna opozycja UD oraz SLD.
Głośna w tym czasie stała się sprawa traktatu polsko-rosyjskiego i protokołu dotyczącego wycofania wojsk rosyjskich z Polski. W projekcie porozumienia znalazł się zapis dotyczący powoływania na terenach pozostawionych przez armię rosyjską spółek joint venture. Na to nie godził się rząd Olszewskiego, twierdząc, że te spółki będą przyczółkiem dla rosyjskiej agentury. Premier wysłał do przebywającego już w Moskwie prezydenta Wałęsy szyfrogram z prośbą, aby nie podpisywał takiego protokołu.
Tym, co przesądziło o upadku rządu Jana Olszewskiego, było ujawnienie przez ówczesnego szefa MSW Antoniego Macierewicza teczek byłych agentów SB zasiadających w rządzie i parlamencie. Zawiązała się w tej sprawie nadzwyczajna koalicja antylustracyjna. Wielu polityków, którzy ją tworzyli, dziś jest poza sceną polityczną, ale nie wszyscy. Większość wciąż czynnie uczestniczy w życiu publicznym. W tajnej naradzie, która odbyła się 4 czerwca w sejmowym gabinecie Lecha Wałęsy, a pokazana została w dokumentalnym filmie Jacka Kurskiego, aktywnie uczestniczył młody wówczas polityk Kongresu Liberalno-Demokratycznego Donald Tusk. Jego zaangażowanie w przeforsowanie kandydatury na premiera wówczas 33-letniego Waldemara Pawlaka było bardzo znaczące. Koalicja antylustracyjna, aby osiągnąć cel, w swoich rachubach brała pod uwagę także głosy SLD, chociaż do tej pory wobec postkomunistów stosowano powszechny ostracyzm. Tuż po wyborach były nawet spory o to, kto ma siedzieć w sejmowych ławach obok posłów SLD. Tej nocy postkomuniści okazali się ważnym sojusznikiem "koalicji strachu" w błyskawicznej operacji antylustracyjnej. W filmie "Nocna zmiana" widzimy, jak podczas narady Donald Tusk sondował, czy SLD poprze Pawlaka.
Tusk: - Jak SLD nie skrewi, to przejdzie. A jak nie przejdzie...
Moczulski: - To wtedy przecież pan Waldek nie będzie się upierał, prawda?
Tusk: - Panowie, policzmy głosy - KPN, SLD, mała koalicja.
Moczulski: - Jeśli lewica wstrzyma się od głosowania, to nam wystarczy.
Tusk: - Według mojej wiedzy i wszystkich chyba tu obecnych SLD nie wstrzyma się, tylko będzie głosować za odwołaniem.
Moczulski: - Za odwołaniem tak, ale czy będzie głosował za Pawlakiem w ogóle?
Tusk: - Waldek, twierdziłeś, że tak. Dla SLD jest lepszy kandydat do poparcia.
Wałęsa: - Dzisiaj wysondowałem wszystkie możliwości, dziś nie przeciągniemy inaczej.
Moczulski: - Podejmujemy męską decyzję: Pawlak i koniec.
Głosy: - Zgoda, zgoda, zgoda.
Odwołanie rządu Jana Olszewskiego odbyło się niczym zamach stanu: noc, wielkie napięcie, tajne rozmowy. Warto przypomnieć sobie tamten moment, który tak mocno zaważył na losach Polski w ostatnich latach.

Awatar użytkownika
petru
Administrator
Administrator
Posty: 11826
Rejestracja: 05 lis 2004, 22:37
Reputacja: 680
Kibicuję: Konstytucja
Lokalizacja: 4 lipca 1921, hotel Overlook/ ultima Thule

Post Wyświetl pojedynczy post autor: petru » 19 wrz 2005, 18:11

Tak się zastanawiam, czy wszyscy przytaczający "Nocną zmianę", wiedzą czyjej manipulacji ulegli i czyją propagandówkę powtarzają. Oczywiście nie dyskutuję o samym filmie, tylko chciałbym zauważyć, że wykonujecie plan wielkiego...
musimy zrobić wszystko, żeby doszło do drugiej tury wyborów. Musimy mówić prawdę o Tusku. We wtorek do „Naszego Dziennika” dołączony będzie film Jacka Kurskiego (PiS) „Nocna zmiana” o odwołaniu rządu Jana Olszewskiego. W tym filmie widać prawdziwe oblicze Tuska, przeciwnika lustracji. Mamy obowiązek obejrzeć film i przekazać go dalej;

:lol:




Ojca Dyrektora :rotfl:.

Awatar użytkownika
pippen
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1621
Rejestracja: 14 kwie 2004, 21:16
Reputacja: 0
Lokalizacja: Bochnia
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: pippen » 19 wrz 2005, 20:25

jeśli chodzi samą kwestię lustracji, do któej pewne osobo się mocno nie przyczyniły!! to ten problem trzeba rozwiązać jak najszybciej.

a historię tego faktu warto znać.

Piowus, wiem że ty słuchasz Ojca Dyrektora, dlatego wiesz do czego namawia:) :lol:

Awatar użytkownika
petru
Administrator
Administrator
Posty: 11826
Rejestracja: 05 lis 2004, 22:37
Reputacja: 680
Kibicuję: Konstytucja
Lokalizacja: 4 lipca 1921, hotel Overlook/ ultima Thule

Post Wyświetl pojedynczy post autor: petru » 19 wrz 2005, 20:36

pippen pisze:Piowus, wiem że ty słuchasz Ojca Dyrektora, dlatego wiesz do czego namawia:) :lol:
"Na kolana" marionetki ]:->.

Awatar użytkownika
pippen
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1621
Rejestracja: 14 kwie 2004, 21:16
Reputacja: 0
Lokalizacja: Bochnia
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: pippen » 20 wrz 2005, 12:22

ale czyżby niejaki DONALD TUSK sprzeciłwił sieLustracji ?

Obrazek

Handsome Boy

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Handsome Boy » 20 wrz 2005, 13:04

nie wiem o co wam chodzi z ta lustaracja. w tej formie jaka zostala zaproponowana byla nie do przyjecia i tyle. bardzo dobrze, ze odwolali ten rzad z macierewiczem, ktory jest po prostu chory. jak mulder widzi wszedzie kosmitow, tak on wszedzie widzi komunistow. jest debilem.

jest rok 2005, niedlugo 2006, komunizm sie skonczyl w 1989. pytam sie: ile mozna?!

16 lat!!! jezeli ktos mysli, ze dlaj zyjemy w polsce agenturalnej, powinien sie leczyc! skonczcie z ta lustracja, bo to jest jak inkwizycja!

Awatar użytkownika
petru
Administrator
Administrator
Posty: 11826
Rejestracja: 05 lis 2004, 22:37
Reputacja: 680
Kibicuję: Konstytucja
Lokalizacja: 4 lipca 1921, hotel Overlook/ ultima Thule

Post Wyświetl pojedynczy post autor: petru » 20 wrz 2005, 13:17

Ale w tym temacie nie chodzi bynajmniej o lustrację, zawdi. To się chyba nazywa antykampania, antyreklama, "wszystko anty" :P:
pippen pisze:A jakto było wczesniej? Kiedy mogło dojść do autolstracji, a nie doszło przez ... Tuska..?
jeśli chodzi samą kwestię lustracji, do któej pewne osobo się mocno nie przyczyniły!! to ten problem trzeba rozwiązać jak najszybciej.
W domyśle...
pippen pisze:ale czyżby niejaki DONALD TUSK sprzeciłwił sieLustracji ?



Sama lustracja jest obecnie wyłącznie tematem, na którym partię nabijają sobie punkty popularności u społeczeństwa. Znaczenia nie ma dla nikogo. Lista Wildsteina pokazała jak niektórzy lubią babrać się w szambie, nie chciałbym tego znowu przerabiać.

Handsome Boy

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Handsome Boy » 20 wrz 2005, 13:33

piwus pisze:Lista Wildsteina pokazała jak niektórzy lubią babrać się w szambie, nie chciałbym tego znowu przerabiać.
lista wildsteina pokazala, ze tak naprawde, to wszyscy maja to w dupie, poza osobami chorymi z nienawisci. bylo troche szumu, ale nie dotyczyl on nazwisk, tylko samej listy (pamietasz jak sie bellus pucowal?). nikt sie tym nie przejal, nikt juz o tym nie pamieta. ludzie maja to w dupie!
a to, ze pippen forsuje swoja koncepcje swiata bez tuska to inna sprawa.
jak mowilem, polityka tylko i wylacznie potrafi dzielic. w zadnej innej sprawie czlowiek nie jest tak fanatyczny jak w pogladach politycznych. patrz kostek (propaganda korwinowska), patrz pippen (propaganda anty, bo sie nie przyznal na kogo glos odda, ale powoli, wykruszaja sie wszyscy, wiec zobaczymy na kogo anty nie bedzie).
jasne jest, ze polska bedzie rzadzil popis (platformersi + pisuary), co nie jest dobra opcja, ale wiele nie popsuja, wiec nie jest tak zle. powtorka rzadow aws bogatsza o doswiadczenia...
osobiscie to mnie to tyryryry. mam swoje zycie, mam swoje problemy, mam swoje marzenia, mam swoje plany. w zadnym z tych aspektow nie jest mi w stanie zagrozic nawet roman r. z macierewiczem....

Awatar użytkownika
pippen
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1621
Rejestracja: 14 kwie 2004, 21:16
Reputacja: 0
Lokalizacja: Bochnia
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: pippen » 20 wrz 2005, 14:58

zawdi pisze:16 lat!!! jezeli ktos mysli, ze dlaj zyjemy w polsce agenturalnej, powinien sie leczyc! skonczcie z ta lustracja, bo to jest jak inkwizycja!

no i włąsnie w tym jest problem że przez tyle lat się nie udało.

agentuarlni działacze mają siędobrze i kręcą swoje interesy na czym im idzie dobrze.
właśnie ci ludzie się świetnie umieją odnaleźćw tej rzeczywistości.
a moze poprostu odnadywać się nie musieli, bo mieli miękkie przejście z jednej strony do drugiej. czyli z konfidenckiej aktywności w SB do dziłąnośc w dzisiejszym biznesie.

ty uważasz ze już nie działa nikt z byłych agentów?

:lol: a chociażby tydzień temu Funkcjonariusz SB został szefem biura Rzecznika Interesu Publicznego ... ostatecznie decyzję odwołano i uznano za :D:D:D:D niefortunną.
do tego jeszcze na tym byłym Sbku ciąży zarzut niszcenia kat IPNu.

wiec nie opowiadaj bzdur, że tamci ludzie już nic nie znaczą.
oj znaczą nadal bardzo wiele , zajmują wysokie stanowiska w bankach, i róznego typu instystucjach,

Handsome Boy

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Handsome Boy » 20 wrz 2005, 18:02

no i ok... i co w tym zlego? zajmuja stanowska tu i tam, ale robia to co do nich nalezy. myslisz, ze nie agenci nie kreca lodow? ze tylko byli sbecy kreca lody? kazdy jak ma okazje to kreci, wiec nie rozumiem dlaczego taka nagonka na sbkow?!

moj stary byl wysoko w sb swojego czasu. teraz nie jest w zadnej intytucji, ma swoj biznes... to co mial na start to kontakty i znajomosci.
co z tego, ze w tamtym systemie byl w sb? po prostu sie potrafi odnalezc w kazdej sytuacji, radzi sobie. teraz tez sobie radzi.
polowanie na agentow teraaz jest chore... co to komu przeszkadza...

Awatar użytkownika
cloner
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 62977
Rejestracja: 08 mar 2005, 11:33
Reputacja: 8205
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cloner » 20 wrz 2005, 18:07

zawdi pisze:moj stary byl wysoko w sb swojego czasu. teraz nie jest w zadnej intytucji, ma swoj biznes... to co mial na start to kontakty i znajomosci.
nie ma sie czym chwalic :lol: :lol:
i co sie tu dziwic ludziom, ze glosuja na SLD czy SDPL :lol: :lol:

Awatar użytkownika
pippen
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1621
Rejestracja: 14 kwie 2004, 21:16
Reputacja: 0
Lokalizacja: Bochnia
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: pippen » 20 wrz 2005, 18:12

zawdi pisze:moj stary byl wysoko w sb swojego czasu. teraz nie jest w zadnej intytucji, ma swoj biznes... to co mial na start to kontakty i znajomosci.
co z tego, ze w tamtym systemie byl w sb? po prostu sie potrafi odnalezc w kazdej sytuacji, radzi sobie. teraz tez sobie radzi.
polowanie na agentow teraaz jest chore... co to komu przeszkadza...
dokaldnie to jest jedynie powód do wstydu jesli to prawda,

zatem to wyjaśnia co piszesz :lol: i tyle ,
nie ma co rozmawiac z Tobą

Handsome Boy

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Handsome Boy » 20 wrz 2005, 18:38

pippen pisze: dokaldnie to jest jedynie powód do wstydu jesli to prawda,

zatem to wyjaśnia co piszesz :lol: i tyle ,
nie ma co rozmawiac z Tobą
nie ma co ze mna rozmawiac, bo co? :rotfl2: twoja ocena ludzi wzbudza we mnie smiech...

Awatar użytkownika
Krzysztof Jarzyna
Lowelas
Lowelas
Posty: 4670
Rejestracja: 05 sie 2005, 16:07
Reputacja: 0
Lokalizacja: Wielkie Księstwo Rzeszowskie

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Krzysztof Jarzyna » 20 wrz 2005, 20:55

zawdi pisze:no i ok... i co w tym zlego? zajmuja stanowska tu i tam, ale robia to co do nich nalezy.
To co, uwazasz ze jak sie zmienil system to nie powinni scigac zbrodniarzy? nie mowie, ze kazdy kto byl w SB jest zly, bo tak nie jest. niektorzy tam byli bo musieli (chociaz w SB to chyba niewielu takich bylo), ale wiekszosc z nich zyla z utrudniania zycia opozycji i to bynajmniej nie przez wywieszanie ulotek czy pisanie o nich na murach...
Albo dzialacze z PZPR. kiedys byli pierwszymi komuchami w kraju, walczyli o utrzymanie sojuszu robotniczo - chlopskiego, PRLu i tego rodzaju porazek, a teraz dzialaja w Sojuszu Lewicy Demokratycznej i chca tworzyc ta demokracje, z ktora walczyli przez pol zycia.
Jezeli ktos osiagnal wszystko przez donoszenie i utrudnianie zycia innym, to powinien odpowiedziec. a nie teraz jeszcze czerpie z tego korzysci.
Ciekawe czy takie samo mialbys zdanie gdyby Twoj ojciec byl po drugiej stronie, tzn. gdyby to jego niszczyli. tez nie chcialbys zeby ukarano winnych? watpie.

Handsome Boy

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Handsome Boy » 21 wrz 2005, 15:57

zgadzam sie z toba. powinni zostac ukarani i takie tam...
jest 16 lat po 89 i ci ludzie juz nic nie niszcza, wiekszosc z nich jest kompetentna o wiele bardziej od przeciwnej opcji politycznej. to, ze byli tworcami komuizmu nie znaczy, ze zle tworza demokracje. teraz to juz nie ma znaczenia kto byl komunista, a kto nie, teraz lixcza sie kompencje. nmikt juz nie forsuje komunizmu, nikt nie chce tworzyc polski agenturalnej. spojrzcie na kwasniewskiego. byl komuchem, a teraz jest 2 kadencje prezydentem. czy dalej jest komunista? nie...

ODPOWIEDZ

Wróć do „Kultura, polityka, wydarzenia”