Kredyt czy wynajem - dyskusja - Strona 7

Chwila oddechu dla stałych bywalców i świeżych owieczek. Trunki oraz coś na ząb w gronie znajomych, jak i dla tych którzy chcą podumać bądź przygadać sobie ramię w ramię z barmanem.
Awatar użytkownika
venomik
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6382
Rejestracja: 21 maja 2007, 19:00
Reputacja: 1986

Kredyt czy wynajem - dyskusja

Post Wyświetl pojedynczy post autor: venomik » 23 mar 2018, 10:11

Tu jest dość sensowne wyliczenie kosztów wykończenia mieszkania 40m kwadratowych. Jak ktos chce wydać na dowolną pozycję mniej bądź więcej kasy - może sobie edytować wartości aby mu się podsumowanie zgadzało:
https://kb.pl/porady/ile-kosztuje-wykon ... loperskim/
Koszt dla mnieszkania 40m wyszedł im około 40k zł. I z tego co widzę nie było to robione 'im taniej, tym lepiej'.

Awatar użytkownika
Rojiblanco
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11525
Rejestracja: 28 cze 2004, 15:17
Reputacja: 2275

Kredyt czy wynajem - dyskusja

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Rojiblanco » 23 mar 2018, 10:59

Takie wyliczenia byłby spoko gdyby nie pewien istotny czynnik... ludzki. I wtedy wyliczenia można sobie o kant dupy potłuc. Co poniektórzy na pewno sądzą, że się wymadrzam, ale akurat zjadłem zeby na remontach i z niejednym majstrem darłem koty i wywalałem z budowy.
Można sobie wszystko fajnie wyliczyć, płytki tyle, to tyle, montaż tyle, a jak przychodzi co do czego, wpada ekipa, to nagle się okazuje, że ściany krzywo po tynkarzach i trzeba poprawiać, a jak trzeba poprawiac, to automatycznie więcej kasy na materiał i robocizne = czas pracy się wydłuża. Później przychodzi jakis elektryk, który niby bierze 20 zł za punkt, ale okazuje się, że za punkt, który jest dostępny na wyciągniecie ręki to on bierze 20, a jak musi drabine wziąć to już drożej, bo to robota na wysokości. No i stoisz z takim dzbanem, mówisz, że umowa to umowa i wiecej nie dasz, to on zwija manatki, a ty zostajesz z niczym, więc szukasz kolejnego, który przyjeżdża i widzi rozgrzebaną robotę po kimś, więc z automatu rzuca wyższą stawkę "panie, bo robota po kimś, to najgorsza". I tak zamiast 20 zł, robi sie 80 zł. Pieniądze uciekają, czas ucieka, włosów na głowie ubywa, a w końcu wprowadzić się trzeba, więc niestety trzeba bulić. I tak dalej..

Osobiście polecam nie robić "jak najtaniej, jak najszybciej", bo zawsze wyjdzie 2x drozej od "jak najtaniej". Dobrze jest też brać jedną ekipę z kompleksowym wykończeniem, bo później jak coś się zwali, to wiadomo do kogo uderzać z tematem, a nie, jak sie bierze do każdej rzeczy kogoś innego, to jeden na drugiego będzie zwalał.

Inna sprawa, że jak się robi po najmniejszej linii oporu, kupując niskiej lub średniej klasy wyposażenie, to trzeba się liczyć z tym, że za parę lat to będzie do wymiany.

aha i jeszcze jedno, bo na pewno każdy z nas ma znajomego fachurę, albo znajomy znajomego to zajebiście robi robotę za połowę stawki - [k****], najgorszy błąd jaki można zrobić, to brać do tej roboty ludzi po znajomości. Później zawsze jakieś kwasy wychodzą.
Taka anegdotka mi się też przypomniała, jak to kumpel, stary budowlaniec swoją drogą, bo mający pod sobą 2 ekipy remontowo-budowlane, wziął szwagra, który robił w zakładzie energetyki, do zrobienia przyłącza - tak mu je poprowadzili do nowego domu, że wyglądając przez wielkie okno z kuchni widział wielki słup energetyczny, który stał 30-40 cm od okna.

Awatar użytkownika
Keres
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6389
Rejestracja: 03 maja 2008, 19:32
Reputacja: 1396
Kibicuję: FC Barcelona
Lokalizacja: Niezlokalizowany

Kredyt czy wynajem - dyskusja

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Keres » 23 mar 2018, 11:13

Ja widziałem jakieś wyliczenie, że wykończenie 1 m2 kosztuje 1500 zł, więc wyszła kwota 60k. Błędnie założyłem, że to wyliczenie jest bez opłaty za wykonanie prac, więc doliczyłem kolejne 20k. No i napisałem taką górną granicę 100k.
My robiliśmy remont w domu ze 3-4 lata temu: 2 łazienki . wyposażeniem, pokój bez mebli i dosyć długi korytarz z szafą. Wyniosło 60k i tym też się posiłkowałem, żadne cuda robione i kwota wydaje mi się teraz kosmiczna.
Ale widzę, że to zestawienie z artykułu venomiq'a jest nawet sensowne i szczerze, to jestem w szoku, że tyle tylko wychodzi, naprawdę. Tyle, że to przy wyliczeniu, że wszystko idzie zgodnie z planem. A jak wiemy - nie idzie. :D

ubek, święta racja, z tym co piszesz. Odnośnie tego naszego remontu, to robiła wszystko ekipa znajomego taty. Materiały wyszły 40k, a za robotę 20 k [']. Dodatkowo mama nie chciała takiego dużego lustra w łazience, to on i tak kupił, bo pewnie nie chciało mu się płytek docinać do mniejszego. I kolor na korytarzu też wybrał nie taki jak mama chciała [i później trzeba było malować drugi raz...]. A rodzicom głupio było się spinać, bo to znajomy. :mrgreen:

Kolega chatę stawiał i wykańczał w zeszłym roku i co kolejny fachowiec przychodził, to krytykował poprzedniego. A najlepszy był tynkarz, który przy rozliczaniu wyskoczył z innymi cenami, niż się umawiali. No i kolega też nie chciał się kłócić bardzo, bo to fachowiec z jednej wsi.

Dejta żyć.

Awatar użytkownika
Rojiblanco
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11525
Rejestracja: 28 cze 2004, 15:17
Reputacja: 2275

Kredyt czy wynajem - dyskusja

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Rojiblanco » 23 mar 2018, 11:29

Keres pisze: Dodatkowo mama nie chciała takiego dużego lustra w łazience, to on i tak kupił, bo pewnie nie chciało mu się płytek docinać do mniejszego.
To jest chyba najlepszy manewr. xD Nie chce mu sie, to robi po swojemu = wie lepiej.
Pamiętam jak u mnie robiliśmy dom i w projekcie dach miał mieć kąt 45 stopni, bo na takim nam zależało, a majster mnie zaczął namawiać, żeby zrobić 30-35 stopni, bo 45 to nam niepotrzebne. Oczywiście chodziło o to, że mu się nie chciało.
Nie wspomnę o klatce schodowej, której szalunek zrobił pod siebie - miał z 1,5 m wzrostu, więc ja musiałbym schodzić do piwnicy na kolanach. Jak już tak klatkę zrobił, to okno na piętrze wychodziło w połowie dachu garażowego.

red85

Kredyt czy wynajem - dyskusja

Post Wyświetl pojedynczy post autor: red85 » 23 mar 2018, 11:38

ubek pisze: Dobrze jest też brać jedną ekipę z kompleksowym wykończeniem, bo później jak coś się zwali, to wiadomo do kogo uderzać z tematem, a nie, jak sie bierze do każdej rzeczy kogoś innego, to jeden na drugiego będzie zwalał.
Co do tego nie byłbym aż taki pewien.

Na różnych etapach budowy mam/miałem różne ekipy. Raz żałowałem, raz nie. Fakty są jednak jednak takie, że przynajmniej w jednym przypadku bardzo cieszyłem się z tego, że kolejna ekipa miała możliwość skontrolowania pracy poprzedników. Gdyby nie to miałbym mega poważny problem.

Jedna ekipa od początku do końca jest fajna, ale tylko w dwóch sytuacjach: sam się znasz na rzeczy i jesteś w stanie wszystko skontrolować, albo masz mega zaangażowanego kierownika budowy, który jest w stanie odwalić to za Ciebie.

Awatar użytkownika
venomik
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6382
Rejestracja: 21 maja 2007, 19:00
Reputacja: 1986

Kredyt czy wynajem - dyskusja

Post Wyświetl pojedynczy post autor: venomik » 23 mar 2018, 11:43

ubek pisze: wpada ekipa, to nagle się okazuje, że ściany krzywo po tynkarzach i trzeba poprawiać
Jak masz mieszkanie w stanie deweloperskim, ściany krzywo i masz za to dopłacać do już na wstępie popełniłeś błąd. Takie kwestie sprawdza się przed odebraniem mieszkania - każda rozgarnięta osoba Ci to powie. Sprawdź równość podług, równość ścian, szczelność okien, spadek parapetów, itp. To jest podstawa podstaw.
Nie można do kosztów wyszykowania mieszkania doliczać kosztów poprawek tego, co już powinno być zrobione.
Co będzie następne? Wymiana okien, bo nie takie jak powinny być? Itp.
Bez żartów.

Awatar użytkownika
Rojiblanco
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11525
Rejestracja: 28 cze 2004, 15:17
Reputacja: 2275

Kredyt czy wynajem - dyskusja

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Rojiblanco » 23 mar 2018, 12:04

red85 pisze: Co do tego nie byłbym aż taki pewien.
Wiadomo, zdarzają się wyjątki. Czasem ktoś ma dobrego nosa i trafi idealnie.
venomiq pisze: Jak masz mieszkanie w stanie deweloperskim, ściany krzywo i masz za to dopłacać do już na wstępie popełniłeś błąd. Takie kwestie sprawdza się przed odebraniem mieszkania - każda rozgarnięta osoba Ci to powie. Sprawdź równość podług, równość ścian, szczelność okien, spadek parapetów, itp. To jest podstawa podstaw.
Nie można do kosztów wyszykowania mieszkania doliczać kosztów poprawek tego, co już powinno być zrobione.
Co będzie następne? Wymiana okien, bo nie takie jak powinny być? Itp.
Bez żartów.
Każda rozgarnięta, ale nie wszyscy o tym wiedzą, że np. są osoby trudniące się zawodowo odbieraniem tego typu inwestycji. Zwyczajnie, jak ktos jest świetnym księgowym, to nie musi się znać na takich sprawach jak wykończenia domu - na co zwracać szczególną uwagę. Napisałem o tym, aby ci, którzy są zainteresowani tematem, wiedzieli na co mniej więcej zwracać uwagę, bo sam o tym kiedyś nie wiedziałem - jestem samoukiem i uczyłem się na własnych błędach, przez co w późniejszym czasie poziomicę miałem przy sobie częściej niż telefon.
Poza tym, każdy może być w innej sytuacji i jak masz do wyboru wprowadzić się do mieszkania z krzywymi ścianami, a mieszkać pod mostem, to raczej wybierzesz krzywe ściany + początkowo remont na własnych koszt, a późniejsze egzekwowanie nalezności od dewelopera - bo jak będziesz czekał na ekipę dewelopera, to trochę czasu upłynie. Sytuacje są różne, dlatego ja zawsze zakładam najgorszy scenariusz i tak jak któryś z chłopaków wcześniej pisał, lepiej mieć więcej kasy na wkład własny i na tego typu rzeczy.
A wymiana okien? Jak najbardziej. Przykładowo zamawiasz duże okna z przyciemnianymi szybami - przyciemnienie nie jest widoczne gołym okiem. Po przemieszkaniu w domu sezonu zimowego, nadchodzi sezon letni. W mieszkaniu gorąco w cholerę i zastanawiasz się, jaki może być powód. Sprawdzasz wszystko, tylko nie okna, by na końcu okazało się, że szyby w oknach zostały zamontowane odwrotnie, przez co pomieszczenia się bardziej nagrzewały.
Branża budowlana to jest patologia.

Awatar użytkownika
venomik
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6382
Rejestracja: 21 maja 2007, 19:00
Reputacja: 1986

Kredyt czy wynajem - dyskusja

Post Wyświetl pojedynczy post autor: venomik » 23 mar 2018, 12:31

Ale to nie są koszty urządzenia mieszkania. O tym mówię.
Jak ktoś się nie zna i da sobie wmówić, że obowiązki dewelopera wykona na własny koszt - cóż, będzie cierpiał i będzie płacił nim w ogóle zacznie mieszkanie urządzać.
Norma.

Awatar użytkownika
DDK
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 16591
Rejestracja: 09 sty 2012, 0:01
Reputacja: 5055
Kibicuję: Tylko WISŁA

Kredyt czy wynajem - dyskusja

Post Wyświetl pojedynczy post autor: DDK » 23 mar 2018, 13:31

Rodzicom wykończenie kawalerki 16m^2 wyszło ok. 25tys z tym, że przy takim metrażu praktycznie wszystko musisz brać indywidualnie na wymiar.

Slim91
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8526
Rejestracja: 13 kwie 2007, 21:12
Reputacja: 475

Kredyt czy wynajem - dyskusja

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Slim91 » 23 mar 2018, 15:01

Były mieszkania w Niepołomicach. Oba takie same. Wykończone kosztowało coś ok. 180k, a nie wykończone 150k. Metraż. Coś ok. 35m 2. Oczywiście, że można wykończyć chatę 40m2 za 100k, a nawet 150k. Nikt nikomu nie broni. Jednak można również to zrobić za 40k.

Slim91
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8526
Rejestracja: 13 kwie 2007, 21:12
Reputacja: 475

Kredyt czy wynajem - dyskusja

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Slim91 » 24 mar 2018, 1:47

Post pod postem, ale jak nikt nie pisze to wuj.

Nigdy nie zagłębiałem się w kredyt więc zapytam. Jakie będą haczyki jeżeli wezmę kredyt na 80k zł na 25 lat oraz ile może mnie wynieść rata :?:

https://www.totalmoney.pl/kredyty_hipot ... 0,0,0#sort

Warto zaufać tej stronie :?:

Awatar użytkownika
RoyKeane
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1649
Rejestracja: 03 sie 2017, 9:00
Reputacja: 224

Kredyt czy wynajem - dyskusja

Post Wyświetl pojedynczy post autor: RoyKeane » 24 mar 2018, 7:43

Na dłuższą lepiej kupić na kredyt, ale wynajem też ma swoje plusy bo jak przerobimy te kilka wynajmowanych mieszkań, to lepiej wiemy czego chcemy, w sensie jakie mieszkanie, które piętro itp.

Awatar użytkownika
wloski
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11521
Rejestracja: 18 kwie 2005, 14:35
Reputacja: 936
Kibicuję: Juventus
Lokalizacja: Jama Zła

Kredyt czy wynajem - dyskusja

Post Wyświetl pojedynczy post autor: wloski » 24 mar 2018, 10:37

Slim91 pisze:Post pod postem, ale jak nikt nie pisze to wuj.

Nigdy nie zagłębiałem się w kredyt więc zapytam. Jakie będą haczyki jeżeli wezmę kredyt na 80k zł na 25 lat oraz ile może mnie wynieść rata :?:

https://www.totalmoney.pl/kredyty_hipot ... 0,0,0#sort

Warto zaufać tej stronie :?:
Rankingi są kupowane, do nich wrzucana jest najlepsza oferta. Dla klienta który bierze np. milion i on ma bardzo niskie oprocentowanie. Po krótku, dla banku lepszym klientem będzie ten który weźmie większą kasę, także biorąc 80 tysi na 25 lat jesteś raczej płotką która nie dostanie najlepszego % z rankingu. Nie można się więc sugerować jakimś rankingiem, ponieważ żeby otrzymać kredyt jest mnóstwo czynników. Czasem zbijasz % przez to że przeniesiesz ROR albo już go tam masz, weźmiesz jakiś pakiet usług, a czasem się to nie opłaca.

Co do % zazwyczaj masz go stały, aczkolwiek jest coś takiego jaki WIBOR, jeśli on rośnie Twoja rata też, jeśli maleje to maleje. Obecnie są jedne z niższych WIBOR od przetransformowania Polski.

Co do raty orientacyjnie może ona wynosić gdzieś z 400-600 zł? Ale to Ci bank wyliczy.

Awatar użytkownika
cloner
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 62982
Rejestracja: 08 mar 2005, 11:33
Reputacja: 8206
Kontakt:

Kredyt czy wynajem - dyskusja

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cloner » 24 mar 2018, 10:43

80 koła to max 10-15 lat. Bo odsetki są kosmiczne

Awatar użytkownika
wloski
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11521
Rejestracja: 18 kwie 2005, 14:35
Reputacja: 936
Kibicuję: Juventus
Lokalizacja: Jama Zła

Kredyt czy wynajem - dyskusja

Post Wyświetl pojedynczy post autor: wloski » 24 mar 2018, 10:57

Coś za coś, albo kosmos odsetki albo spokojna rata. Slim decyzja należy do Ciebie, aczkolwiek pamiętaj, jak uzbiera Ci się jakaś kasa to nadpłacasz w banku, skracają Ci kredyt i maleją odsetki. W momencie kiedy nie wiesz jak Ci pójdzie w życiu z pierwszym kredytem, opłatami, lepiej wziąć na dłużej niż na 10 lat i płacić ratę wysokości najniższej krajowej i potem płacz, że jak to będzie z miesiąca na miesiąc.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hyde Park”