Liverpool - Roma - Strona 20

Europejskie puchary: Liga Mistrzów, Liga Europy, Liga Konferencji, Superpuchar Europy, UEFA | Mecze oraz inne pucharowe ciekawostki
RLG
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1139
Rejestracja: 13 kwie 2018, 23:11
Reputacja: 208

Liverpool - Roma

Post Wyświetl pojedynczy post autor: RLG » 03 maja 2018, 2:38

Tragiczne sędziowanie znowu rzutowało na skład finału? Co za niespodzianka :D Oczywiście nadal spłynie to po UEFA jak po kaczce. Jutro kolejna szansa.

Na szczęście od przyszłego roku w europejskich pucharach pojawi się VAR. Prawda?
Carbon pisze: UEFPOOL w finale, wstyd dla piłki. Ostatni raz taki zażenowany byłem, jak sędziowie przeciągnęli Barcelonę w drugim meczu z PSG.
We wtorek nie byłeś? :D

RLG
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1139
Rejestracja: 13 kwie 2018, 23:11
Reputacja: 208

Liverpool - Roma

Post Wyświetl pojedynczy post autor: RLG » 03 maja 2018, 3:58

Teraz nie ma za kogo kciuków trzymać w finale, skoro w tym roku wyjątkowo nie jeden, a dwóch finalistów jest z UEFA :D Dobrze, że w tym roku mundial.

RLG
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1139
Rejestracja: 13 kwie 2018, 23:11
Reputacja: 208

Liverpool - Roma

Post Wyświetl pojedynczy post autor: RLG » 03 maja 2018, 7:36

Brakuje tam niejednego dwumeczu akurat :D Toć to ostatnio co rok minimum jeden wałek na miarę półfinału czy finału idzie. Przy czym Carbon, cytując własne twitty, pomija pewien zespół.

Ja bojkotuję. W sumie myślę, czy ogólnie UEFA bojkotować aż VAR wejdzie. I tak, wiem, według kibiców Realu jestem oszołomem na miarę Macierewicza. Dobrze, naprawdę dobrze, że weszli do FIFA niedawno, bo pewnie na mundialu VARu by nie było. A tak aresztowano niektórych, inni pogonili, jeden, czy dwóch, niestety (bo zawsze szkoda człowieka) z poczucia przyzwoitości popełniło samobójstwa i coś się ruszyło.

Idę sprawdzić, kto sponsoruje UEFA, jak bojkot, to nie tylko związku, ale i sponsorów.

Awatar użytkownika
masacra
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7907
Rejestracja: 16 lip 2007, 15:20
Reputacja: 1675
Lokalizacja: Central Perk

Liverpool - Roma

Post Wyświetl pojedynczy post autor: masacra » 03 maja 2018, 8:03

Na początek troche o sedziowaniu, bo widze ze tu sporo wywołuje kontrowersji, co nie dziwi w sumie. Było tragiczne i ja juz po meczu z Tottenhamem na Anfied pisałem, ze to znak czasow i trzeba sie do tego przyzwyczaic albo spokojnie poczekac na wprowadzenie VARu (do ktorego sam nie jestem przekonany ale w obecnej sytuacji nie widze lepszego rozwiązania). Z tym, ze.. przeanalizujcie sobie błędy sędziow na chłodno.
Pierwszy krytyczny miał miejsce w pierwszej połowie, gdy nie podyktowano ewidentnego karnego dla Liverpoolu po odepchnieciu w polu karnym Mane. 1:0 na korzysc Romy.
Drugi, mniej krytyczny ale wyraźny błąd, gdy nie odgwizdano rzutu wolnego po faul na Wijnaldumie na lini pola karnego na wprost bramki. 2:0 na korzysc Romy w błędach.
Trzeci błąd krytyczny to zablokowanie strzału przez Arnolda. 2:1 dla Romy.
Czwarty, to podyktowanie rzutu karnego dla Rzymian, po ręce Klavana. Karnego, którego byc... niepowinno! 3:1 na KORZYSC ROMY w błędach!
I nawet jesli doliczym decyzje o odgwizdaniu wątpliwego saplonego po akcji Dzeko (czemu sie przed tym wzbraniam, za chwilke)to jest wciaz 3:2 w krytycznych błędach sędziowskich na korzysc Romy! (ok niech bedzie nawet 2:2, jesli przyjac, ze faul na WIjnaldumie nie był błedem krytycznym). Dlatego dziwie sie tu niektórym, (niektórym, bo takiego Carbona, to juz podsumował Chłopaczek), ze piszą, o jakies wielkiej skandalozie sędziowskiej. Ona była, jesli przyjać, ze sędziowie byli zwyczajnie słabi ale nie faworyzowali zadnej ze stron. Mylili sie w obie, a nawet odrobinke czesciej na korzysc Romy i gdyby to Roma awansowała, po niepodyktowaniu karnego na Mane i podyktowaniu za tę ręke Klavana, to byłaby to o wiele wieksza niesprawiedlwosc niz to co sie rzeczywiscie wczoraj wydarzyło.

Wracając jeszcze na chwilke do tego spalonego Dzeko. Ostatecznie ten błąd doliczyłem do swojej analizy, choc nie powinienem. Czemu? Bo po drugiej stronie tez zostało odgwizdanych kilka spalonych, które były dosyc wątpliwe (conajmniej 2x), z tym, ze tamte akcje Liverpoolu nie potoczyły sie dalej i nikt nie przywiązał do tych błędów wiekszej wagi. Sytuacja z Dzeko o tyle sie rózni od tamtych, ze kazdy widział jakby było gdyby sedzia na podniosł choragiewki, stąd taka inba. Ale sensu stricte, to taki sam bład jak te po drugiej stronie boiska, wiec jesli, serio doliczyc tego ''spalonego'' to trzeba by doliczyc tez te po drugiej stronie boiska, a wowczas w błędach na korzysc Romy byłaby jeszcze wyraźniejsza przewaga nad Liverpoolem.

Sędziowie byli zenujący, popełnili oprocz ww mase pomniejszych błedów (np brak zółtka dla El Szarawiego za ewidentną symulke) ale pisanie, ze przepchneli Liverpool kosztem Romy, to biorac pod uwage wszystko powyzsze, to wyjatkowy absurd.

To tyle, bo nie warto sie dłuzej czyms tak zenującym zajmowac.

Liverpool awansował do finału w Kijowie i to jest dzisiaj najwazniejsze. :D A o jakis dłuzszy wpis nt samego spotkania pokusze sie neco póxniej, jak troche przestanie szumiec w głowie :D

Awatar użytkownika
Salas11
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18752
Rejestracja: 02 mar 2009, 3:00
Reputacja: 1799
Kibicuję: Internazionale Serie A
Lokalizacja: Łódź

Liverpool - Roma

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Salas11 » 03 maja 2018, 8:35

Chyba po rewanżach będzie pasowało :)

Obrazek

Awatar użytkownika
League
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 19284
Rejestracja: 24 lut 2011, 20:02
Reputacja: 2358

Liverpool - Roma

Post Wyświetl pojedynczy post autor: League » 03 maja 2018, 9:09

sickstick pisze: Mnie zawsze śmieszą gratulacje dla kibiców. To jak gratulować sobie po zobaczeniu filmu z happy endem.
mnie też. Tak samo jak pisanie my wygraliśmy my kupiliśmy pogbę my to my tamto. Jedyne co my zrobiliśmy to obejrzeliśmy mecz. Ale kurczę pracę wykonalismy xD

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47747
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2077

Liverpool - Roma

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 03 maja 2018, 9:10

ja się tam identyfikuje z Arsenalem i dziś odpadam z pucharu razem z nim :mrgreen:

Awatar użytkownika
masacra
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7907
Rejestracja: 16 lip 2007, 15:20
Reputacja: 1675
Lokalizacja: Central Perk

Liverpool - Roma

Post Wyświetl pojedynczy post autor: masacra » 03 maja 2018, 9:18

Wracając do tego, co tygrysy lubia najbardziej, do piłki noznej.
Po raz kolejny juz, wielki, ogromny szacunek dla Romy. Zagrali mecz wielki. I to dziwne byc moze dla nietórych co napisze ale nie tak wielki jak na Anfield. Ogólnie wczoraj obie druzyny były duzo słabsze niz przed tygodniem, z tym, ze Liverpool bardziej od Rzymian, szczególnie w drugiej połowie, stąd taki, a nie inny wynik. Nie wiem co sie dzieje z zespołem ale wygląda mi to na zmeczenie sezonem. Tyle ile miejsca zostawiali Rzymianie Angikom w pierwszej połowie, grając praktycznie rzecz biorac bez pomocy, to az niepodobne do Liverpoolu, ze nie potrafił tego wykorzystac. Gra toczyła sie od 30 metra do 30 metra, z tym, ze Liverpool na 30-40 metrze od własnej bramki miał zazwyczaj ustawione podwojne zasieki złozone z pomocników i obronców. Roma w tyłach zostawiała 4 piłkarzy (nie zawsze byli to obroncy, czasem, którys z defensywnych pomocnikow), przez co czesto w pierwszych 45 minutach Liverpool wychodził z akcja 4vs4 albo nawet 4vs3 lub 3vs4. Jak pisze, az dziwne, ze nie potrafili tego wyorzystac i zamknąc spotkania. W drugiej połowie Liverpool saidł. Siadł tragicznie. Nie wiem na ile to było spowodowane korzystnm wynikiem, a na ile wspomnianym wczesniej zmeczeniem sezonem to niewazne w sumie. Tak grac Liverpool nie powinien i za to nalezy sie wielka nagana od Kloppa dla zawodników (bo nie sadze by to był swiadomy plan Niemca, by ograniczyc sie do obrony). Roma w tej drugiej połowie zastosowała jeden genialny w swej prostocie manewr taktyczny. Jakby spodziewajac sie cofniecia Liverpoolu i tego, ze najwiekszą (i jak sie póxniej okazało, jedyną) bronią The Reds będzie podanie na wolne pole do Salaha, przestała bawic sie w zastawianie pułapek ofsajdowych. Wiedziała, ze to sie raz uda, raz nie, a i błędu sedziego nie mozna było wykluczyc. Zamiast tego za Salahem zawsze zostawał jeden zawodnik. Trzymał sie tak 10-20m blizej własnej brami, niz ustawiał sie Egipcjanin, dzieki czemu jesli od razu nie przechwcił podania kierowanego do Mo, to przynajmniej błyskawicznie był przy zawodniku Liverpoolu, uniemozliwiając mu rozędzenie sie z piłka i dając czas pozostałym defensorom Romy, by wrocili na pozycje. Genialne.

Liverpool awansował i podobnie jak w przypadku cwiercfinałów, pamiętajac o pierwszym meczu, nie sposob nie stwierdzic, ze awansował w pełni zasłuzenie. W przekroju całego dwumeczu był druzyna wyraźnie lepsza od Rzymian.

Został juz tylko finał :D
I choc pewnie na dyskusje o tym meczu przyjdzie jeszcze czas, to trzeba napisac, ze.... Liverpool jest bez szans. To co dla nich jest szczytem, spełnieniem marzen, dla Królweskich jest zaledwie przystankiem do spełnienia tych marzen. Hiszpanie jawią sie jak tytani w starciu z hoplitami. Niewazne jak bardzo hoplici sie beda starac, jakich sztuczek uzyją i z jaką psają zawalczą, to tytani i tak spokojnie wypunktują słabszego rywala. Tym bardziej, ze Liverpool w drugiej połowie rzeczywiscie wyglądał na druzyne grając na sztywnych nogach, na zajechanych sezonem. Nie mozna miec o to pretencji. przy takim stylu gry Kloppa, robieniu mecz w mecz po 110-115 km, setkach sprintów etc, kazdy byłby zmeczony. Wielka rola sztabu szkoleniowego aby w te 3 tygodnie, tak przygotowac druzyne by w Kijowie odzyskała czesc z tej swojej swierzosci z jaką grali wczesną wiosną. Tak by ten mecz miał jakies emocje, a nie skonczył sie brutalnym, niepozostawiającym wątpliwosci 2:0 dla Królweskich.

Awatar użytkownika
League
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 19284
Rejestracja: 24 lut 2011, 20:02
Reputacja: 2358

Liverpool - Roma

Post Wyświetl pojedynczy post autor: League » 03 maja 2018, 9:42

masacra pisze: nie sposob nie stwierdzic, ze awansował w pełni zasłuzenie. W przekroju całego dwumeczu był druzyna wyraźnie lepsza od Rzymian.
bzdura na bzdurze.
1 połowa wczoraj dla anglików druga dla Romy.
w 1 meczy 25 minut pierwszej połowy dla Romy reszta dla liverpoolu, potem 20 minut 2 połowy dla liverpoolu i 20 minut dla Romy. Plus nie zasłużenie bo liverpoolowi pomógł sędzia. a te sytuacje opisywane przez ciebie jako obrona sędziego to parodia.no ale przyzwyczaiłem się widząc te posty w politycznym

RLG
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1139
Rejestracja: 13 kwie 2018, 23:11
Reputacja: 208

Liverpool - Roma

Post Wyświetl pojedynczy post autor: RLG » 03 maja 2018, 11:01

MK92 pisze:
RLG pisze: Idę sprawdzić, kto sponsoruje UEFA, jak bojkot, to nie tylko związku, ale i sponsorów.
Jeżeli masz kuchenkę na gaz, to może być kiepsko, bo jednym z głównych sponsorów Ligi Mistrzów jest Gazprom ;)
Mogę zmienić z gazu na elektryczną na szczęście :D Jak bojkot to bojkot.

Awatar użytkownika
masacra
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7907
Rejestracja: 16 lip 2007, 15:20
Reputacja: 1675
Lokalizacja: Central Perk

Liverpool - Roma

Post Wyświetl pojedynczy post autor: masacra » 03 maja 2018, 11:13

"Last season we were fighting for our lives at Hull, now I feel like I'm at home. I'll certainly enjoy Kiev.
Andy Robertson
https://www.dailystar.co.uk/sport/footb ... eal-Madrid

Piekna historia Szkota. Wzięty ze spadkowicza Premier League, za smieszne jak na dzisiaj pieniądze, staje sie powoli jednym z czołowych lewych obronców w Europie, a za chwile bedzie grał w finale LM :brawo:
Ale w sumie takich hstorii w skłądzie Liverpoolu jest cała masa.
Wystarczy spojrzec na kluby z których przychodzili podstawowi zawodnicy The Reds
Mainz - Liverpool, Southampton, Southampton, Hull - Newcastle, Sunderland, ManCity - Roma, Hoffenheim, Southampton.
W zasadze jedynie Salah przychodził z klubu o podobnej marce do Liverpoolu, przychodził bedac w swoim prime time. Bo Milner, który został za darmo oddany Liverpoolowi, to tez piekna historia. Bogata kariera, wygrał wszystko co miał do wygrania na wyspach, grał w jednej z najsilniejszych druzyn w historii Premier League ale raz, nigdy nie odgrywał tam czołowej roli, dwa nigdy nie udało mu sie awansowac do finału europejskiego pucharu. Dopiero na ostatnim etapie swojej kariery, w Liverpoolu stał sie czołowa postacia druzyny. Wczorajszy wystep, na bardzo dobrym poziomie. Gosc ma 32 lata, a przebiegł wczoraj ponad 13 km! To jest prawie o 2 kilometry wiecej niz kolejny zawodnik w tym zestawieniu! Widac było po ostatnim gwizdku ile go to kosztowało.... On nie robi bezwartosciowych gestów demontrujących przywiązanie do barw, nie udziela wywiadów w którym opowaida dyrdymały ze zawsze kibicował aktualnemu klubowi, ze chce zostac jego legendą etc. On po prostu oddaje serducho, płuca, i wątrobe dla kazdego kolejnego pracodawcy. Takich ludzi sie szanuje jak diabli.
Wracjąc do main topic, dwóch piłkarzy wziętych bezposrednio od spadkowicza Premier League (obok Robertsona - Wijnaldum), bramkarz z mocno przecietnego Mainz, napastnik z neco ponad przecietnego Hoffenheim, grupka gosci z Southampton i kapotan z Sunderlandu.
Czy ktokolwiek, kiedykolwiek by pomyslał, ze ci goscie, tacy Wijnaldum z Robertsonem, Henderson z Mane etc, kiedykolwiek stworza druzyne która dojcie do finału LM? Wątpie. Wielki, ogromny ukłon w strone Kloppa.
On stworzył z dosyc przecietnego materiału naprawde wielka druzyne. Jak pisałem kiedys tam, przy jakiejs okazji. Nie jest sztuka kupic sobie Messiego. Sztuka jest kupic goscia aspirujacego do roli Messiego i zrobic z niego tego Messiego (hiperbolizując)

W tym kontekscie warto tez zwrocic uwage jak to rózni sie od skłądu Realu. Bale i Modric wzieci z rewelacji Premier League - Tottenhamu, Kroos z Bayernu Monachium, Ronaldo z Manchesteru United, Benzema z bedącego podowczas na szczycie francuskiej piłki Lyonu, Kovacic z silniejszego niz obecnie Interu, plus kilku wychowanów, za co szacunek.
I to nie jest przytyk w strone Krolweskich. Bron Boze. To jakby naturalna kolej rzeczy. Real to szczyt szczytów futbolowego swiata i nie bedzie sie oglądał na wyróznicających sie piłakrzy z klubów na poziomie Hull, Sunderlandu czy Newcastle. Nie ma takiej potrzeby. Zagrac w Realu to przywilej zarezerwowany dla najlepszych. Dla tych, którzy swoja klase zdazyli potwierdzic w innych piekielnie mocnych druzynach. To tylko pokazuje jakim kopciuszkiem jest Liverpool w starciu z Królewskimi. Na niemal kazdym mozliwym poziomie.

Ale to tez dodje kolejnego smaczku temu finałowi. Bo spotkają sie kluby o odmiennej filozofii budowania swoich zespołów.
Juz sie tego nie moge doczekac. Cokolwiek sie tam wydarzy, ja bede dumny jak paw z tej druzyny. FInał Ligi Misiow... Kto by pomyslał... :)

Awatar użytkownika
Carbon
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11283
Rejestracja: 05 lip 2013, 19:44
Reputacja: 1147
Lokalizacja: ALBQ, New Mexico, USA
Kontakt:

Liverpool - Roma

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Carbon » 03 maja 2018, 11:28

janop pisze: Brakuje Porto - MU.
Brakuje myślenia i dystansu do pewnych sytuacji.
masacra pisze: niektórym, bo takiego Carbona, to juz podsumował Chłopaczek
To nieźle podsumował, wrzucił na ignora i... w sumie tyle. Wow, podsumowane.

Wyrzucanie przynęt jest czasem ciekawym zjawiskiem, by zobaczyć, jak zachowają się ryby i inne stworzonka żyjące w wodach. ;) W przypadku meczu Realu mieliśmy do czynienia z najazdem niemal wszystkich kibiców na klub z Madrytu. Pojawiły się głosy, że w przypadku meczów Realu to normalka, że Perez kupuje, że UEFA wybiera swojego faworyta, że sędziowie zawsze ciągają Real... W sumie mało kto potrafił przyznać, że może to jednak wina sędziego, a nie samego klubu. Jechanie po Realu zebrało publiczny aplauz. Obecnie mało kto lubi Królewskich - Barcelona od lat z zazdrością może patrzeć jak Real podnosi kolejne puchary LM i pisze historię, Juventus się obraża, że kolejny rok z rzędu nie może przez ten Real spełnić mokrego snu Buffona, Bayern płacze, że znowu byli lepsi, a przegrali. Powstają więc takie kwiatki. Zobaczmy jak wyglądały wczorajsze okładki barcelońskich mediów, które czyta masa osób.
Spoiler:
A jak jest dzisiaj?
Spoiler:
Wytłumaczy mi ktoś, czym się różniła jedna nieodgwizdana ręka Marcelo od co najmniej dwóch nieodgwizdanych karnych Romy? Ja rozumiem, że te dzienniki to szmatławce na równi z polskim Faktem, ale do cholery, potem łykają to nawet mniejsi kibice i od dziecka wpaja im się nienawiść. Zresztą to akurat najmniejszy problem w sumie w tej sytuacji. Dlaczego przedwczoraj po meczu temat meczowy wrzał, a wczoraj była taka cisza? Liverpool ukradł mimo wszystko więcej i nagle wszystko się rozpłynęło. To nie wina Liverpoolu, to nagle wina sędziego! Kij z tym, że dzień wcześniej winę zrzucało się na klub, tym razem tak nie było. Straszne to trochę i piszę to nawet nie jako kibic samych Madrytczyków.
W ogóle śmieszne jest jeszcze to, że po wczorajszym gwizdku były osoby, które z góry pisały, że finał i tak wygra Real, jak im nie będzie szło, to znowu sędziowie pomogą. Ci ludzie albo są ślepi, albo nie oglądali wczorajszego spotkania.

RLG
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1139
Rejestracja: 13 kwie 2018, 23:11
Reputacja: 208

Liverpool - Roma

Post Wyświetl pojedynczy post autor: RLG » 03 maja 2018, 11:31

Pewnie dlatego, że Liverpoolowi zdarzyło się to pierwszy raz, nie regularnie co rok czy nawet niekiedy więcej niż raz w jednym sezonie :D

I tak, piszesz to jako kibic Realu. Wiem, że z Twojej perspektywy każda krytyka, która dotyka Real to nienawiść powodowana zazdrością, więc i tak Ci nie przetłumaczę. Aż mi się przypomniały słowa Ronaldo po kolejnej krytyce za notoryczne symulowanie i zagrywanie ręką. "Nienawidzą mnie, bo zazdroszczą, że jestem piękny' :D

WKB
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6354
Rejestracja: 27 cze 2017, 11:06
Reputacja: 1584

Liverpool - Roma

Post Wyświetl pojedynczy post autor: WKB » 03 maja 2018, 11:31

Carbon pisze: Ci ludzie albo są ślepi, albo nie oglądali wczorajszego spotkania.
Albo pamiętają pomoc dla Realu od przeszło kilku lat.

RLG
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1139
Rejestracja: 13 kwie 2018, 23:11
Reputacja: 208

Liverpool - Roma

Post Wyświetl pojedynczy post autor: RLG » 03 maja 2018, 11:38

WiernyKibic pisze:
Carbon pisze: Ci ludzie albo są ślepi, albo nie oglądali wczorajszego spotkania.
Albo pamiętają pomoc dla Realu od przeszło kilku lat.
Mylisz się. To od dziecka, od dekad wpajają nam nienawiść do Realu z zazdrości. Sam pamiętam jeszcze lata 80-te i jak mnie w radiu uczyli, by nienawidzić Real :D

ODPOWIEDZ

Wróć do „Puchary Europejskie”