Finał LM 2018 Real Madryt - Liverpool FC - Strona 21

Europejskie puchary: Liga Mistrzów, Liga Europy, Liga Konferencji, Superpuchar Europy, UEFA | Mecze oraz inne pucharowe ciekawostki
ODPOWIEDZODP
×

Kto zwycięży

Real Madryt
7
64%
Liverpool FC
4
36%
stary rupieć
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1030
Rejestracja: 29 lis 2009, 14:00
Reputacja: 43

Finał LM 2018 Real Madryt - Liverpool FC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: stary rupieć » 28 maja 2018, 13:54

Morrow pisze:
Real wygrał finał, podobnie jak wygrywał poprzednie mecze. Cierpliwością, wyrachowaniem i konsekwencją. Nie da się ukryć, że tam na górze ktoś musi mocno im kibicować, bo jak nie trafi się nieodgwizdany karny za rękę Marcelo, szmata Ulreicha czy kontuzja Neymara, to wypadnie Salah a Karius zanotuje najgorszy mecz bramkarza w historii finałów LM. Szczęście mocno sprzyja Królewskim ale trzeba docenić, że oni temu szczęściu również pomagają a 3 Liga Mistrzów z rzędu to wydarzenie epokowe, którego pewnie już za naszego życia więcej nie uświadczymy. (...)
Nie wiem jak długo zamierzasz żyć, mam nadzieję że długo i tego też Tobie życzę, ale z tym twierdzeniem to bym się nie rozpędzał. Kto wie czy za 10 lat takie PSG nie będzie zdobywało tytułu np. 10 razy z rzędu ;) do tej pory nikomu nie udało się obronić LM i Real Zidana zrobił coś niesamowitego, ale już np taki Juventus czy Milan potrafiły dojść do finału 3 razy z rzędu.

Awatar użytkownika
RoyKeane
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1649
Rejestracja: 03 sie 2017, 9:00
Reputacja: 224

Finał LM 2018 Real Madryt - Liverpool FC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: RoyKeane » 28 maja 2018, 19:45

Dla mnie ten mecz się skończył wraz z faulem na Salahu tej kkkrwy która jest kapitanem (!) królewskich (!).
Szczyt draństwa i boiskowej bandyterki. Real jak dla mnie mógł się nażreć tym pucharem.

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47747
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2077

Finał LM 2018 Real Madryt - Liverpool FC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 28 maja 2018, 19:52

patrząc na Twój nick i avek można by sądzić, ze Ramos powinien Ci imponować szczytem draństwa i bandyterką :mrgreen:

Awatar użytkownika
RoyKeane
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1649
Rejestracja: 03 sie 2017, 9:00
Reputacja: 224

Finał LM 2018 Real Madryt - Liverpool FC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: RoyKeane » 28 maja 2018, 19:56

fieldy pisze: patrząc na Twój nick i avek można by sądzić, ze Ramos powinien Ci imponować szczytem draństwa i bandyterką :mrgreen:
Nick jest w sumie zupełnie przypadkowy.... Tak po prawdzie to Keane też mi się nie podobał za te swoje zachowanie szczególnie jak zemscil się na jednym i polamal mu nogi....
Muszę zmienić nicka :)

Awatar użytkownika
sickstick
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 22075
Rejestracja: 07 sty 2012, 19:07
Reputacja: 5901
Kibicuję: 4rsenal

Finał LM 2018 Real Madryt - Liverpool FC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: sickstick » 28 maja 2018, 19:58

Większość tu na forum zmienia nicki przez wywalenie z nich samogłosek, ale w sumie RKN może brzmieć jeszcze bardziej krzywo... :shock:

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2053

Finał LM 2018 Real Madryt - Liverpool FC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 28 maja 2018, 20:23

stary rupieć ale potrafili wygrać tylko 1. Jak pojawi się niebawem jakaś ekipa, która przebije albo choć wyrówna to czego dokonał Real to sam pierwszy się przed nią ukłonię :)

masacra pisze: Karius nigdy w klubie nie pokazał tego, ze moze byc kiedys z niego czołowy bramkarz ligi. Sam to zresztą zauwazyłes, pisząc o zadatkach na niezłego rzemieślnika na nic wiecej. Cała, ze tak powiem ''euforia'' związana z Kariusem, która pozwalał niektórym (podkreslam to - niektórym) miec nadzieje, ze Liverpool nie bedzie musiał wzmacniac tej pozycji w lecie, wynikała z faktu, ze Karius przez ostatnie pół roku uniknął wiekszych wpadek.... a w zasadzie nawet nie tyle uniknął, co miał tyle szczescia, ze jego kilka mniejszych błedów (jak np nieodpowiedzialne wyjscia do piłki czy ''wypluwanie'' obronionych strzalów przed siebie) nie konczyły sie bramkami. Ale w tym czasie nie zabłysnąl niczym szczególnym. Odnosząc to do piłakrzy z pola, skoro juz zaczęłes takie proownania, nie zaliczył nigdy takiego występu jak np Lovren w finale. Lovren, który był naszym najlepszym zawodnikiem tego spotkania. ALbo, drugi przykąłd, takiego wystepu jak Alex Arnold w pierwszym meczu z City. Karius nie miał pojedynczego meczu, po kórym z pełym przekonaniem mozna by było powiedziec, ze go Liverpoolowi wybronił. Jego najlepsza interwencja, to obrona strzału Wanyamy z meczu z Tottenhamem na Anfield. Spektakularna, zajebiscie wyglądająca ale tez znowu nie był to zaden cud. Po za tym bronił to co powienien był obronic, a wpuszczał kazdy trudniejszy strzał.
Mam wrażenie, że narracja po tym meczu nie dopuszcza żadnych półśrodków, nikt nie jest w stanie zaakceptować, że gościowi, który może i jest niezłym fachowcem po prostu trafił się fatalny mecz. Karius bronił do czasu finału dobrze. Nie na tyle żeby robić z niego światowy top ale na tyle dobrze, że wyglądało to wystarczająco obiecująco aby był pierwszym wyborem Liverpoolu w przyszłym sezonie. Teraz każdy obrzuca gościa gównem a nie przypominam sobie jakichkolwiek obaw kibiców Liverpoolu o to, że to o bramkarza się martwią przed finałem. On już zawsze będzie definiowany przez te dwa błędy ale nie twórzmy narracji, że cały czas był ręcznikiem a to, że nie popełnił wcześniej większych błędów, to dlatego, że miał farta. Tak przecież nie było. Nie wybronił Liverpoolowi żadnego meczu ale nie było ku temu też wielu okazji. Dobrze bronił w lidze, dobrze bronił w LM a dostawał sporo okazji do wykazania się. Robił to na tyle dobrze, że zaczął być rozważany jako niemiecka "trójka" na Mundial o ile Neuer się nie wyleczy. Jak mocno Niemcy mają obstawioną tę pozycję wszyscy wiemy. Robienie z niego w tej chwili gówniaka, który nic nie pomagał a cały czas jedynie nie przeszkadzał i tylko goście przed nim go ratowali jest IMO nie w porządku.

Gość zepsuł Liverpoolowi cały sezon. Koleś ma 24 lata, zdołał dopchać się do jednego z najbardziej zasłużonych angielskich zespołów, dostał bluzę z nr 1 i wszystko zniweczył dwoma interwencjami. Zaliczył 90. minut, które całkowicie mogą przekreślić jego karierę i LM być może obejrzy już tylko w tv. Na tym jednak polega ta gra i jak widać nie można sobie pozwolić na tym etapie na takie błędy. Przewija się tu Lovren, który istotnie zagrał doskonały mecz - jestem pewny, że gdyby Chorwat podobnie się popisał też byłby już krzyżowany, zwłaszcza, że w przeciwieństwie do Niemca, o jego wywalenie kibice Liverpoolu apelowali wielokrotnie znacznie wcześniej. Teraz jest wskazywany jako jakiś punkt odniesienia czego do końca nie rozumiem. Jak sam słusznie zauważyłeś, te błędy Niemca były juniorskie i nie odzwierciedlają realnych umiejętności Niemca. Czy między słupkami stałby Pawełek czy De Gea tu zwyczajnie doszedł inny aspekt. Może nie wytrzymała głowa, może pierwszy błąd gościa zniszczył ale tak jak nie jest De Geą, tak nie jest też tak fatalny jakim nagle próbuje się go malować. Gdyby te błędy zdarzyły się w meczu z Chelsea o top4 to byłoby o tym głośno ale z racji braku tak wielkich konsekwencji dla rozstrzygnięć sezonowych udałoby się z tym żyć. Żeby daleko nie szukać jak z występem Edersona z Liverpoolem na Anfield w PL. Z racji tego, że te babole zostały wyeksponowane w najważniejszym meczu sezonu litości nie ma. I to jest dla mnie zrozumiałe ale mimo wszystko nie próbowałbym dokładać dodatkowej ideologii (jaki to Karius już wcześniej był słaby i czemu nie wyjął przewrotki Bale'a).

Dlatego na początku zapytałem w jakiego bramkarza celuje Liverpool. Jeśli dalej będziecie operować w kręgu Mignoletów, Butlandów czy innych Kariusów, to istnieje szansa, że tu w ocenie całościowej żaden progres się nie dokona. Nawet ten Donnarumma, który się przewijał w mediach to taki sam kot w worku co pokazał choćby notując też kompromitujący występ w finale CI. Jak Liverpool faktycznie pójdzie w stronę Alissonów i Oblaków to wówczas rozmowa o przyszłości Kariusa istotnie nie ma sensu, bo nie czeka na niego nic lepszego nic ławka. Swoją drogą i tak na niego czeka. Po przemyśleniu sprawy, The Reds nie mają za bardzo ani jak, ani gdzie (chyba, że do Realu ;)) go sprzedać. PRowo też pewnie będą chcieli tego uniknąć, bo jeszcze trafi do jakiegoś Mainz i tam strzeli sobie w łeb.
masacra pisze: Karius to nie Gerrard, ani nie Robben. To nie ejst gosciu, który udowodnił, ze jest top class, a wpadki z pojedynczego meczu mozna traktowac jako chwilowe zacmienie formy. Ja bym go nawet obok Lovrena nie postawił. Lovrena, który tez dosyc regularnie popełnia kompromitujace błędy. Ale ten sam Lovren w czasie swojej kariery na Anfield zaliczył tez całą mase naprawde solidnych i kilka wręcz spektakularnych występów.
Gdy Valencia z United zaliczy kompromitujacy występ, to kazdy przyjmie to jako wypadek przy pracy, słabszy dzien, nic wiecej. Bo on wczesniej mase razy potwierdił, ze jest top class. Ale jak taki sam wystep zaliczy Darmian, to dla kazdego bedzie to tylko potwierdzenie, ze gosciu sie zwyczajnie nie nadaje. I identycznie jest z Kariusem. Absurdalne porownanie.
Porównanie było skierowane głównie do tego co napisał Doktorek. Jak sam ujął, gdyby popełniłby takie błędy to wywaliliby go z roboty na zbity pysk. A jak wiemy w swojej firmie jest doświadczonym i szanowanym pracownikiem. Chodziło mi, że tego nie da się tak łatwo przełożyć na realia piłki nożnej.

Jeśli już przekładamy to na realia MU to bardziej od Darmiana pasowałby tu taki Bailly a nie koleś, który 90% spotkań MU obejrzał z trybun. Przekładając na obecny Liverpool jakiś Robertson albo właśnie Alexander-Arnold. Będący w klubie od niedawna, z obiecującymi występami na koncie ale także notujący błędy. Z racji tego, że Karius miał na Anfield słaby początek i póki co nie wybronił Liverpoolowi żadnego wielkiego meczu (choć w rewanżu z Romą miał pełne ręce roboty) to pogonilibyście go bez sentymentów.

Awatar użytkownika
RoyKeane
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1649
Rejestracja: 03 sie 2017, 9:00
Reputacja: 224

Finał LM 2018 Real Madryt - Liverpool FC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: RoyKeane » 28 maja 2018, 20:37

Ciekawe jak wpłynął łokieć od królewskiego kapitana, jaki Karius otrzymał na chwilę przed swoim pierwszym klopsem.

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18261
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2266
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Finał LM 2018 Real Madryt - Liverpool FC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 28 maja 2018, 20:53

RoyKeane pisze:
Dla mnie ten mecz się skończył wraz z faulem na Salahu tej kkkrwy która jest kapitanem (!) królewskich (!).
Szczyt draństwa i boiskowej bandyterki. Real jak dla mnie mógł się nażreć tym pucharem.
Szymon Marciniak krótkim wywiadem pozamiatał takich sfrustrowanych ludzików, których wszędzie pełno:

http://www.realmadryt.pl/index.php?co=a ... i&id=81428
W Arłamowie polscy piłkarze przygotowują się do Mistrzostw Świata. Na Podkarpacie udało się także wiele redakcji, które codziennie będą informować o wydarzeniach wokół reprezentacji i planach podopiecznych Adama Nawałki. Dziś gośćmi Jacka Kurowskiego byli dwaj sędziowie, którzy także udadzą się do Rosji. Paweł Gil będzie sędzią VAR, Szymon Marciniak natomiast poprowadzi mecze jako arbiter główny. Prowadzący rozpoczął rozmowę od pytania dotyczącego wydarzenia z finału Ligi Mistrzów, po którym Mohamed Salah musiał opuścić murawę. Na pytania reportera odpowiadał Szymon Marciniak.

Sergio Ramos kontra Mohamed Salah, finał Ligi Mistrzów. Bez żółtej kartki?
Bez żółtej kartki.

Naprawdę?! Taki faul, który może wykluczyć go z Mistrzostw Świata…
Naprawdę. Widzę już w twoich oczach, że cię rozczaruję.

Ramos wiedział co robi.
Zawodnicy z reguły wiedzą co robią. Tak to wygląda. Salah i Ramos podjęli walkę wręcz, Ramos jak zazwyczaj tę walkę wygrał, ale to wszystko w ferworze walki. Z punktu widzenia sędziego jest to normalna, dopuszczalna gra.

Dla mnie to działanie z premedytacją, mimo wszystko.
Dlatego to ja biegam z gwizdkiem, ty biegasz z mikrofonem (śmiech).
Wszelkie próby umniejszania tego sukcesu, czy szukania dziury w całym przez sympatyków innych drużyn to po prostu miód na serce Madridistas. :)

Awatar użytkownika
ozob
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 25766
Rejestracja: 13 sie 2011, 23:58
Reputacja: 2153

Finał LM 2018 Real Madryt - Liverpool FC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: ozob » 28 maja 2018, 21:00

Normala i dopuszczalna gra z punktu widzenia sedziego? Prosze, anaologiczna sytuacja, za ktora obejrzal zoltko:


Awatar użytkownika
Delpiero14
Bianconero
Bianconero
Posty: 32997
Rejestracja: 25 sie 2015, 9:49
Reputacja: 7075
Kibicuję: Futbolowi z XIX wieku

Finał LM 2018 Real Madryt - Liverpool FC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Delpiero14 » 28 maja 2018, 21:03

Kluchman pisze: Szymon Marciniak krótkim wywiadem pozamiatał takich sfrustrowanych ludzików, których wszędzie pełno:
Szymon Marciniak :D Bo Marciniak to taki autorytet sędziowski, że skoro mówi, że nie było żółtej to znaczy, że faktycznie nie powinno jej być :mrgreen:

Awatar użytkownika
cloner
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 62982
Rejestracja: 08 mar 2005, 11:33
Reputacja: 8206
Kontakt:

Finał LM 2018 Real Madryt - Liverpool FC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cloner » 28 maja 2018, 21:07

Na pewno zna się lepiej niż my na forum.

Awatar użytkownika
masacra
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7907
Rejestracja: 16 lip 2007, 15:20
Reputacja: 1675
Lokalizacja: Central Perk

Finał LM 2018 Real Madryt - Liverpool FC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: masacra » 28 maja 2018, 21:08

Morrow pisze:(...)
Po krótce tylko, bo czuje ze zaczynam gonic własny ogon...
Cały ''fejm'' Kariusa, który trwał mniej wiecje od stycznia az do soboty opierał sie na tym, ze przez ten czas udało mu sie nie popełnic zadnego błędu po którym padłby gol. To ani nie znaczy, ze w tym czasie jakos zajebiscie wymiatał, bo tak nie było, ani nawet nie znaczy, ze wogóle nie popełniał błędów, tak tez nie było. Miał tyle szczescia, ze jego mniejsze lub wieksze wpadki nie konczyły sie golami jak np w rewanzu z Manchesterem City, gdy to własnie po jego niepewnym piąstkowaniu sędzia nie uznał prawidłowo zdobytego gola przez Sane. I kto wie, moze gdyby wówczas arbiter błedu nie popełnił, a City niesione falą odrobienia dwoch bramek w pierwszej połowie, wyeliminowałoby wowczas Liverpool, to dyskusje o niepewnym Niemcu stoczylibysmy juz miesiąc temu. Tak sie na szczescie nie stało ale to własnie dobitnie pokazuje ile w tym okresie Karius miał zwykłego farta. A to nie był jedyny taki bład Niemca, który pozostał bez konsekwencji.

Jego fejm opierał sie tez na ''wyposzczonych'' brakiem dobrego GK kibicach Liverpoolu, którzy kazdy taki ''dobry'' (dobry w cudzysłowi, bo chyba zwyczajnie poprawny jest lepszym okresleniem) okres gotowi sa potraktowac jak zwiastun lepszych czasów w bramce klubu. To samo, dokładnie to samo, przerabiał Migniolet o tej samej porze roku w poprzednim sezonie. Tez sie pisało, ze Klopp sprowadził mu powazniejsza konkurencje i Belg wziął sie do pracy i wygląda na to, ze w koncu zaczyna grac tak jak tego wszyscy od niego oczekiwali w momencie transferu z Sunderlandu. Rzeczywistosc w przyszłym sezonie brutalnie zweryfikowała te nadzieje. Karius nawet do nowego seoznu nie dotrwał by potrzymac kibiców w tej ułudzie.

Gdyby, tylko gdyby, byo tak ze Karius do meczu z Realem wymiatał, ze miał zajebisty okres gdzie regularnie zaliczał wystepy 9/10 lub chociaz 8/10, gdyby wybronił nam w tym czasie jakies dwa, trzy spotkania, powyjmował piłki w stylu De Gea albo chociaz Courtooisa w jego prime, to ejszcze bym to co piszesz potraktował serio. Zastanowiłbym sie. Moze masz jednak racje. Ale chłopie, ja ci pisze juz trzeci raz ze cała jego zasługa na wiosne było to, ze nie popełnił zadnego znaczacego błędu, który skonczyłby sie golem dla druzyny przeciwnej.
No to jesli w bramce Liverpoolu ma stac gosciu, któreog szczytem jest po prostu nie popełnianie kompromitujących wpadek, no to stary. Zaczynam podejrzewac, ze jako fan United celowo takie rzeczy piszesz. :wink:
Bo na logike to jendnak troszke mało. Tym bardziej jesli gosciu jest na tyle elektryczny, ze w najwazniejszym meczu seoznu kompromituje siebie i reszte druzyny. Bo tak, sobota i to co sie stało, ma wpływ na ocene młodego Niemca. Nie uciekniemy od tego. Ale cały czas probuje tłumaczyc, ze on na dobrą sprawe przed sobotą nie zrobił niczego na tyle spektakularnego, co gdyby połozyc na szali jako przeciwwage tej soboty, to przynajmniej wyrownałoby bilans. Bo kilkumiesieczny okres bez kompromitujacej wpadki takim czyms nie jest.
Stad m.in podałem przykład Lovrena. On miał kompromitujace występy ale miał tez kilka spektakularnych i cała mase solidnych (Karius tez miał troche solidnych), wiec jesliby moze głębiej to przeanalizowac to jakby te kompromitacje połozyc na jednej szali, a spektakularne wystepy na drugiej, to wyszłoby moze po równo (nie wiem nie analizowałem). Co i tak nie broni Lovrena przed krytyką i zyczeniami wsrod kibiców by kupic nowego obronce lub wyprobowac tam Joe Gomeza. To czemu niby Kariusa mamy teraz bronic?
Gosciu w sobote potwierdził, tak ze bardziej nie mozna, potwierdził to czego niektórzy sie obawiali od dłuzszego czasu, a co inni woleli odsuwac od siebie w najgłębsze zakamarki podswiadomosci, łudzeni jego kilkoma solidnymi meczami. Potwierdził, ze to ani mentalnie ani piłkarsko nie jest, nigdy nie był i raczej nigdy nie bedzie bramkarz na miare klubu walczącego o najwazniejsze rzeczy w piłce. Ot i wszytsko.

Awatar użytkownika
Salas11
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18752
Rejestracja: 02 mar 2009, 3:00
Reputacja: 1799
Kibicuję: Internazionale Serie A
Lokalizacja: Łódź

Finał LM 2018 Real Madryt - Liverpool FC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Salas11 » 28 maja 2018, 21:09

Ten Ramos to jednak okazuje się cichy bohater Realu. Tu oszołomił Kariusa że aż biedny nie potrafił ocenić odległości do Benzemy, tam urwał rękę Salahowi...

Awatar użytkownika
Carbon
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11283
Rejestracja: 05 lip 2013, 19:44
Reputacja: 1147
Lokalizacja: ALBQ, New Mexico, USA
Kontakt:

Finał LM 2018 Real Madryt - Liverpool FC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Carbon » 28 maja 2018, 21:26

Delpiero14 pisze:
Kluchman pisze: Szymon Marciniak krótkim wywiadem pozamiatał takich sfrustrowanych ludzików, których wszędzie pełno:
Szymon Marciniak :D Bo Marciniak to taki autorytet sędziowski, że skoro mówi, że nie było żółtej to znaczy, że faktycznie nie powinno jej być :mrgreen:
Nie no, nikt na świecie się nie zna, a już na pewno nie sędzia klasy UEFA Elite, hm?

Awatar użytkownika
ozob
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 25766
Rejestracja: 13 sie 2011, 23:58
Reputacja: 2153

Finał LM 2018 Real Madryt - Liverpool FC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: ozob » 28 maja 2018, 21:27

Czyli Brygh sie nie zna? Blad popelnil?

ODPOWIEDZ

Wróć do „Puchary Europejskie”