Szczęsny mówił, ze wybiegł z bramki już wcześniej, zanim Bednarek w ogóle zaczął się cofać. Bo widział co sie świeci i dlatego Bednarek odwrócił sie za siebie i sie na chwile zatrzymał... bo widział jak Szczęsny zapierdala sprintem w jego stronę i coś mu nie grało



