Ja w tym widzę przepicie, a nie żaden realny pocisk. Ergo, raczej żenadę ze strony wpisującego.
Powiem tak: nie obwiniam pomocników za to że przegrali środek pola, bo to wynik zbyt małej liczby piłkarzy tam i zbyt dużej odległości między nimi, a 4 napastnikami (ech), ale jednocześnie nie mogę ich popierać za blok, skoro nie umieli rozegrać. Jedno IMO wynikało z drugiego i dlatego tak wyszło.panmechiko pisze: No przegraliśmy środek pola, bo tam mamy kilku zawodników, nie tylko Góralskiego. Chodzi mi o to, że Góralski bardzo dobrze rozbijał większość ataków Kolumbijczyków. Już nie traktujmy tej dyskusji znowu tak zerojedynkowo jak w przypadku Lewandowskiego. Góralski grał fajnie, ale no przecież też sam zawodnik nie może zdominować całego środka pola, tak jak Lewandowski nie może sam sobie dogrywać piłek i sam wykańczać akcje. Weźmy też pod uwagę, że Góralski z biegu tak dobrze zagrał, nie obsrał się, a taki Krychowiak gra gówno od samego początku.
Czy pisząc inaczej: nie zjadę piłkarza X, bo pomysł był tak, ale to tak zły, że nie powinno się oceniać tu indywidualności. Zobacz Lewego: facet miał momenty że grał bardziej cofnięty od Kownackiego, Beresia i Zielińskiego. Dlaczego? Bo on uznał, że może jebać co powiedział trener i trzeba coś rozegrać, a nei tylko laga, skoro i tak nie ma wież w ofensywie.



