Przecież my pierwszą połowę przegraliśmy w środku pola. Piszesz dalej, że rozbijał, a problem był w tym, że Kolumbia nas skasowała ustawieniem. Zielu z jakiegoś niedorzecznego powodu biegał w ataku obok Bersia i dwóch naszych w pomocy nie miało jak isę przebić podaniami i ładowało do Szczęsnego czekając na lagę.
Moyes po całości.
Dlatego też nie przegrał tego jakiś nasz zawodnik, a Nawałka, którym musial kazać Zielowi tam wbić. To nas zabiło. 2 ostatnie gole to efekt pójścia do przodu w złym ustawieniu, nie pojedynczych zawodników.
Idź spać, bo już ci się na puste miejsce na mózg rzuca. Nie możesz, to nie pij.







