POLSKA - KOLUMBIA (24.06.2018 - 20.00) - Strona 29

Awatar użytkownika
Carbon
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11283
Rejestracja: 05 lip 2013, 19:44
Reputacja: 1147
Lokalizacja: ALBQ, New Mexico, USA
Kontakt:

POLSKA - KOLUMBIA (24.06.2018 - 20.00)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Carbon » 25 cze 2018, 15:40

W sumie ciężko powiedzieć, kto by się do tego nadawał, Fabiański ma za dużo klasy, Piszczek raczej też, Peszko ma kosę z weszło i możliwe, że Glik już też, skoro informacje o rzyganiu w Arłamowie wypłynęły. :mrgreen:

Awatar użytkownika
Rojiblanco
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11525
Rejestracja: 28 cze 2004, 15:17
Reputacja: 2275

POLSKA - KOLUMBIA (24.06.2018 - 20.00)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Rojiblanco » 25 cze 2018, 15:40

petru pisze: Obstawiamy: max 2 miesiące, ktoś zakończy karierę reprezentacyjną, szybki wywiad dla weszlo i szambo wyleje :)?
Chciałem obstawić miesiąc, ale dwa miesiące to taki optymalny termin, w końcu zaraz szybki wpierdol od skośnookich, wakacje i później powrót do rzeczywistości. Tak, dwa miesiące.

Awatar użytkownika
Tomusmc
Juventino
Posty: 39070
Rejestracja: 31 maja 2004, 18:33
Reputacja: 4832
Lokalizacja: Gdańsk

POLSKA - KOLUMBIA (24.06.2018 - 20.00)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Tomusmc » 25 cze 2018, 15:41

petru pisze: Obstawiamy: max 2 miesiące, ktoś zakończy karierę reprezentacyjną, szybki wywiad dla weszlo i szambo wyleje :)?
Bardzo bym chciał żeby tak się stało. Niech cała Polska dowie się prawdy, zobaczymy za kogo tak naprawdę trzymamy kciuki

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47747
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2077

POLSKA - KOLUMBIA (24.06.2018 - 20.00)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 25 cze 2018, 15:55

a na jesieni Portugalia i Wlochy w grupie :mrgreen:

Awatar użytkownika
League
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 19284
Rejestracja: 24 lut 2011, 20:02
Reputacja: 2358

POLSKA - KOLUMBIA (24.06.2018 - 20.00)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: League » 25 cze 2018, 16:41



sumie jacy kibice tacy piłkarze :D

Awatar użytkownika
masacra
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7907
Rejestracja: 16 lip 2007, 15:20
Reputacja: 1675
Lokalizacja: Central Perk

POLSKA - KOLUMBIA (24.06.2018 - 20.00)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: masacra » 25 cze 2018, 19:34

fieldy pisze:
masacra, dodaj do tego kompletne zjebane przygotowanie kondycyjne. Nasi po 30 minutach lepszego pressingu nie mieli sił biegać. Kolumbia ma 3:0, a zapieprzają aż miło w 90 minucie, nasi już dawno ledwo żyją.
Byc moze cos w tym jest, choc dla mnie był to zawsze mocno naciągany powod. Pojawia sie po kazdym turniejowym blamazu. Złe przygotowanie fizyczne. Jakos nikt inny z tym problemu nie ma tylko Polska srednio co kilka lat nie potrafi odpowiednio przygotowac kondycji na wielka impreze. Przeicez, na Boga, to zadna wiedza tajemna. Byle pierwszy lepszy trener personalny po weekendowym kursie zna mniej wiecej podstawy tego jak zrobic w krotkim okresie czasu dobra forme wydolnosciowa. Tu nie ma zadnej magii. A my to przygotowanie fizyczne traktujemy jak cos niemal mistycznego. Profesjonalny piłakrz, po 5 latach profesjonalnej kariery, po 5 latach robienia czegos z czego ma pieniadze i chleb sam powienien juz znac na tyle swoje ciało by wiedziec, co i kiedy robic aby trafic z formą fizyczną w odpowiedni moment. A oni jeszcze dodatkowo mają cały sztab speców, którzy im w kazdym momencie słuza porada i pomoca.
Dla mnie to zaden argument. Jak pisze chyba nikt po za Polska nie podnosi nigdy kwestii przygotowania wydolnosciowego jako główna czy chocby jedną z przyczyn blamazu na turnieju.

Polscy piłakrze sa słabi to jest główna rzyczyna porazek. Ale to mozna było zamaskowac dobrze dobraną taktyka i odpowiednim nastawieniem mentalnym. Kazdy tak robi. Nie ma druzyny perfekcyjnej. Sa tylko takie, które lepiej maskuja swoje braki. Niestety jak sie na ławce ma pozoranta, którego główną zasługa było to, ze organizacyjnie wzniosł zgrupowania reprezentacyjne na swiatowy poziom, to niestety w pewnym momencie musiało to wszystko jebnąc.Wyobrazam sobie jak to było pod Nawałką. Początkowo zachwyceni piłkarze, bo dla tych z zagranicy z bogatych i renomowanych klubow przyjazd na zgrupowania to w koncu było to do czego sa przyzwyczajeni w swoich klubach. Wszytsko dopiete na ostatni guzik, sprzet najwyzszego sortu, hotele, boiska treningowe siłownie, jedzenie, treningi etc, wszystko tak jak byc powinno, tak jak jest w Bayernie, Borussi, Sevili, Arsenalu czy gdzie oni tam jeszcze grają, czy grali. To po kilku latach prowizorki z przasnym Smudą musiało dac im pozytywny zastrzyk energii. A tym z polskiej ligi czy z mniejszych klubow zagranicznych pewnie jeszcze bardziej to wszytsko imponowało. Do tego zyciowa forma takiego Grosickiego czy krychowiaka, którzy robili nam gre z przodu, Błaszcyzkowski w gazie, etc, no spieło sie to wszytsko w odpowiednim czasie. Ale wystarczyły pierwsze wieksze problemy i okazuje sie ze krol jest nagi. Ze Nawałka nie ma zadnego planu wypracowanego na reprezentacje. W dodatku wydaje sie, ze tka naprawde nie ptorafi do nich dotrzec, przemowic, zmobilizowac. Nic oprocz tej swietnej organizacji zgrupowan, do których juz sie pewnie dawno przyzwyczaili, nic oprocz tego nie ma im do zaoferowania.

Ten turniej został połozony przede wszystkim mentalnie. Pamietacie mecz z Senegalem jeszcze? Zero agresji, zero walki, brak pomysłu na gre. Wyglądało to tak jakby troche ten nieszczesny Senegal zlekcewazyli. Poniesli klęske, a dalej to sie potoczyło jak kulka sniegu. Skoro przegrali w meczu, o którym wszyscy mysleli, ze powinni wygrac, to juz nie było wielkiej szansy by zwyciezyc w meczu, którego wszyscy sie bali i kalkulowali mozliwą porazke. To znaczy była. Gdyby Nawałka potrafił do nich dotrzec, zrobic im cos na wzor suszarki Fergusona, zmobilizowac, pobudzic, sprawic, by przestali sie tych Kolumbijczyków bac. Bo niestety, to, ze im determinacji starczało na 15-20 min kazdej z połówek, wynikało, wg mnie przynajmniej, głównie z tego, bo oni doskonale widzieli czym takie bieganie za Kolumbijczykami sie konczy. Raz poszli na hurra do pressingu, w trzech do jednego piłkarza, drugi raz tak poszli, trzeci etc, za kazdym razem zostawiając kolegów bez asekuracji i co wazniejsze, swoje sektory bez opieki, a Kolumbijczycy i tak spod tego pressingu wychodzili bez wiekszego problemu. To samo z proba przjecieadługiej, pozornie bezpanskiej piłki. Raz tam poszedł jeden ale zderzył sie z kolegą, drugi raz poszedł i znowu o mały włos przeszkodziłby koledze, który tez poszedł, to za trzecim razem juz nie poszedł zaden. I tak wyglądał ten mecz. Przez pierwsze minuty hurra optymizm, pressing, walka o kazda piłke etc. ALe jak skumali, ze to wszytsko jest kompletnie nieskoordynowane, ze ida w ciemno we 3 do jednego Kolumbijczyka, ze to konczy sie wyjsciem rywali na wolne pole, to juz potem nie wychylał sie zaden. Kazdy kurczowo trzymał sie swojego sektora za który odpowiadał, by przypadkiem nie stało sie cos groznego w jego kawałku murawy. DLatego mogło to wygladac, ze im brak sił. A wg mnie to był paniczny strach przed rywalem. Strach, który na tym poziomie nie moze, po prostu nie moze miec miejsca. Niestety to, ze nawet pressowac z głowa nie potrafili, to juz tylko i wyłącznie wina trenera i zjebanej taktyki.

I za to trzeba wypierdolic tego pozoranta z ławi. Udało mu sie na tych pozorach zrobic niezły wynik na jednej waznej imprezie. I chwał mu za to. Oddac mu to co cesarski. Zasłuzył. Ale jak to z pozorantami bywa, moga zrobic dobre wrazenie jedynie na krótka chwile. Na dłuzsza mete, w koncu kazdy zobaczy co sie za tym wszystkim kryje.

Nie chce na razie komentowac tych rewelacji, o skłoconej kadrze, o tym, ze Lewy zabookował sobie wczasy w terminach 1/8 finału (choc jesli to prawda to tez duzo mowi, o mentalnosci tych chłoptasiow). nie chce tego komentowac, bo raz, ze podziały, grupki, jakies spiecia etc zdarzają sie pewnie w kazdej szatni, a dwa ze niewiadomo czy to wszytsko prawda. CHoc trzeba przyznac, ze słowa Pazdana, o tym, ze kiedys byc moze przyjdzie czas by opowiedziec jak rzeczywiscie wygladały przygotowania, sa mocna zastanawiające. Na pewno Pazdek jest jednym z tych (moze w sumie jedynym), który po tych mistrzostwach mzoe chodzic z wysoko podniesionym czołem. Szacun dla niego bo był naszym najlepszym piłkarzem. Takie gwiazdy, [k****], Lewandowskie, Krychowiaki, [k****] biznesmen Grosicki, a nakrywa ich wszystkich przecietny obronca z polskiej ligi, który pewnie rocznie zarabia w tej Legii tyle ile taki Krychowiak w miesiąc. Na miejscu tych piłkarzyków to bym sie ze wstydu spalił i nie pokazywał na miescie przez kilka miesiecy.

Wkurwiłem sie no. :) I na [ch**] mi było to zainteresowanie reprezentacyjną piłką :badziewie:

Awatar użytkownika
Rojiblanco
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11525
Rejestracja: 28 cze 2004, 15:17
Reputacja: 2275

POLSKA - KOLUMBIA (24.06.2018 - 20.00)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Rojiblanco » 25 cze 2018, 20:49

a propos zaangażowania:


ODPOWIEDZ

Wróć do „GRUPA H: Polska, Senegal, Kolumbia, Japonia (MŚ 2018)”