Choć przed mistrzostwami obstawiałem brak wyjścia z grupy [trzecie miejsce za Kolumbią I Senegalem] to jestem zawiedzony gdyż liczyłem ze sie miło zaskocze.
Daliśmy sie nabrać a przeciez od dwoch lat widzieliśmy jak ten zespół pęka, objawy były:
- - słaba gra w obronie [mecze z Kazachstanem czy Armenia]
- katastrofa z Danią na wyjeźdżie
- uzależnienie od jednego pilkarza –> Lewy 60% bramek w eliminacjach
- blamaż w europejskich pucharach polskich zespolow [30. miejsce za ostatni sezon]
- brak gry w sezonie a co za tym idzie formy polowy podstawowego składu [glownie liderow]
- słodki PRowy przekaz z ŁaczyNasPilka
Dysonans pomiedzy oczekiwaniami a rzeczywistością wykreował wspomniany zawód. Parafrazując slynny bon-mot: to co wydawalo sie nam podlogą [cwiercfinal ME] bylo sufitem. To dwa lata temu ta ekipa wyciagnela 120% swojego potencjalu a teraz zeszliśmy na ziemie.
Jesienna Liga Narodów to dobry czas na zahartowanie druzyny pod nowym trenerem. W ciagu ostatniech dni zmieniłem zdanie – trzeba zmienić trenera. Dlaczego? Głownie dlatego że Nawałka wyciagnał już z najlepszych polskich pilkarzy maxa. Nie bylo kontrowesji przy powolaniach co oznacza ze tą sama ekipą trzeba bedzie pracowac [oprocz kilku weteranów] I do tego potrzebny jest nowy trener z autorytetem I pomyslem.
Trzymam kciuki za Bonka.











