ĆWIERĆFINAŁ: SZWECJA - ANGLIA (07.07.2018 - 16.00) - Strona 5

Wojtekb
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1003
Rejestracja: 07 lut 2012, 22:49
Reputacja: 580

ĆWIERĆFINAŁ: SZWECJA - ANGLIA (07.07.2018 - 16.00)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Wojtekb » 07 lip 2018, 18:05

Eyesmon pisze:
Morrow ale Belgia zagrała świetny mecz z Brazylia. Francja z Argentyna. Urugwaj z Portugalia. Chorwacja z Argentyna. Hiszpania z Portugalia nawet. A Anglicy nie zagrali nawet jednego dobrego meczu w tych mistrzostwach....
Przesadzasz. Anglia nie zagrała ani jednego ładnego meczu na MŚ, ale była wyraźnie lepsza od każdego rywala, którego pokonała. Z Tunezją, z Panamą, z Kolumbią i ze Szwecją to są wszystko zasłużone zwycięstwa. Wymęczone, wybiegane, nudne jak flaki z olejem, ale zasłużone.
Morrow pisze: Nikt przecież nie twierdzi, że Anglicy grają pięknie ale tak naprawdę poza pojedyńczymi wyskokami kto z ćwierćfinalistów grał? Chorwaci z Danią, Rosja z Hiszpanią czy Francja z Urugwajem a może Belgia z Brazylią?
Zgodzę się, że nie ma tych MŚ jednej porywającej drużyny. Nie ma tu Brazylii z 2002, Hiszpanii z Euro 2008 czy Niemców z RPA - ekip, na które aż chciało się patrzeć. Ale z drużyn, które były w ćwierćfinale, mnie dużo przyjemniej się ogląda Chorwację, Urugwaj i Belgię. Nawet Brazylia, która mimo wszystko zawiodła, pokazała kilka takich akcji jakich Anglia nie miała ani jednej. Francja gra zrywami - nielicznymi, ale efektownymi.

Nie piszę tego jako jakąś krytykę Anglików bo zwycięzców się nie sądzi. Portugalia na Euro 2016 grała taką padlinę, że się białko w oczach ścinało od patrzenia i przywiozła złoto. Angole są w strefie medalowej i jak wrzutkami z rożnych wygrają złoto to należy tylko Southgate'owi gratulować, że znalazł największą siłę tej drużyny i wycisnął z tego maksa. Ale też nie oczekujmy, że ktoś poza kibicami Anglików będzie temu przyklaskiwał, bo te "widowiska" z ich udziałem się ciężko ogląda.

Awatar użytkownika
Bernabeu
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6483
Rejestracja: 25 lip 2017, 15:27
Reputacja: 1772

ĆWIERĆFINAŁ: SZWECJA - ANGLIA (07.07.2018 - 16.00)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bernabeu » 07 lip 2018, 18:14

Anglia wcale nie była wyraźnie lepsza od Kolumbii, typowy mecz na remis, gdzie strzelili jedną bramkę po wielbłądzie Kolumbijczyków. Co jednak jest dobrym odzwierciedleniem poziomu sportowego Anglii, biorąc pod uwagę, że Kolumbia grała bez swojego zdecydowanie najlepszego zawodnika.

Inna sprawa, że jeżeli Anglicy faktycznie są tacy słabi, to zajmą 4. miejsce i za kilka lat nikt o tej drużynie nie będzie pamiętać. Nigdy nie zrozumiem uprzedniej krytyki zespołu X, zwłaszcza, gdy ten półfinał osiągnął zasłużenie. Na ten moment trafiło im się z drabinką i dobrze to wykorzystali, ale Euro 2016 dobrze uczy, by nie lekceważyć tych ''męczących bułę'' zespołów. Osobiście ogląda mi się tą drużynę dużo lepiej niż którąkolwiek angielską ekipę od Euro 2004.
Ostatnio zmieniony 07 lip 2018, 18:15 przez Bernabeu, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Eyesmon
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 15889
Rejestracja: 26 lut 2009, 23:46
Reputacja: 4003
Kibicuję: AC Milan

ĆWIERĆFINAŁ: SZWECJA - ANGLIA (07.07.2018 - 16.00)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Eyesmon » 07 lip 2018, 18:15

Ech czemu my nie mieliśmy w grupie Panamy i Tunezji.....

Awatar użytkownika
BeBaD
Kapitan
Kapitan
Posty: 2723
Rejestracja: 06 lip 2010, 22:19
Reputacja: 377

ĆWIERĆFINAŁ: SZWECJA - ANGLIA (07.07.2018 - 16.00)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: BeBaD » 07 lip 2018, 18:20

Bernabeu pisze: Anglia wcale nie była wyraźnie lepsza od Kolumbii, typowy mecz na remis, gdzie strzelili jedną bramkę po wielbłądzie Kolumbijczyków.
Przecież Kolumbia do 80 min nie miała nic do powiedzenia. 1 strzał z dystansu i ten rożny to wszystko co potrafili zrobić z przodu. Cały mecz bezradni, sfrustrowani itd.

Awatar użytkownika
Bernabeu
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6483
Rejestracja: 25 lip 2017, 15:27
Reputacja: 1772

ĆWIERĆFINAŁ: SZWECJA - ANGLIA (07.07.2018 - 16.00)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bernabeu » 07 lip 2018, 18:29

Już kolejny raz to czytam. Pierwsza połowa meczu Anglia-Kolumbia była na remis i oba zespoły nie stworzyły sobie żadnych klarownych sytuacji. Tak samo rozpoczęła się druga połowa. Carlos Sanchez popełnił banalny błąd i sfaulował Kane'a, przez co Anglia strzeliła bramkę z karnego, ale pomimo dobrego wyniku i możliwości gry z kontry, w drugiej połowie też nie stworzyła sobie groźnych sytuacji. Pod koniec, dzięki zmianom Pekermana, Kolumbia przycisnęła - najpierw strzał Uribe, potem bramka z rożnego Miny, jeszcze wcześniej szansa Cuadrado. W dogrywce obraz spotkania się nie zmienił co dobrze odzwierciedlają statystyki, gdzie Anglia oddała całe dwa celne strzały na bramkę przez 120 minut. Co też potwierdza, że żadnej zdecydowanej przewagi Anglii nie było, bo gdy wynik się wyrównał (Kolumbia nie musiała go gonić) to nagle Anglia nie miała nic do zaoferowania w ofensywie, tak jak do pierwszej bramki. W karnych to już typowe 50-50 i równie dobrze mogła awansować Kolumbia.

A ja kolejny raz czytam o jakiejś zdecydowanej przewadze Anglii, gdy to spotkanie było wyrównane, a poza błędem Sancheza, Anglia stworzyła sobie tyle samo klarownych sytuacji co Kolumbia, czyli zero, a nawet mniej. Tylko o ile Kolumbię można tłumaczyć brakiem Jamesa, który robi tam całą grę, o tyle Anglia jest na ten moment zespołem takiego formatu - dobrzy piłkarze, bardzo dobrze ułożeni taktycznie, ale żaden topowy zespół, co spotkanie z Kolumbią pokazuje. Pisanie o jakiejś zdecydowanej przewadze Anglików w meczu z Kolumbią to już grubszy rewizjonizm, którego by nie było, gdyby Kolumbia wygrała te karne, albo gdyby mogła wystawić najmocniejszy skład.

Co nie znaczy, że Anglia nie zaskoczy, daleki byłbym od ich lekceważenia nawet w potencjalnym finale, dlaczego - patrz wyżej. Pisanie, że byli zdecydowanie lepsi od Kolumbii jest po prostu nieprawdą, ot co lepiej strzelali karne po bardzo wyrównanym, i cholernie nudnym ze względu na poziom gry obu zespołów, meczu.

Wojtekb
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1003
Rejestracja: 07 lut 2012, 22:49
Reputacja: 580

ĆWIERĆFINAŁ: SZWECJA - ANGLIA (07.07.2018 - 16.00)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Wojtekb » 07 lip 2018, 18:42

@Bernabeu: ale odpowiadaj na to co ktoś napisał, a nie na co wymyśliłeś, że ktoś napisał :wink:

Mówiłem o tym, że Anglia była od Kolumbii lepsza, a nie że miała "zdecydowaną przewagę". Można nie mieć przewagi, a być od rywala lepszym, vide Liverpool z City w Lidze Mistrzów. Mecz był wyrównany, ale od momentu jak Anglia wdusiła gola to spokojnie kontrolowała mecz, a bezradni Kolumbijczycy zajmowali się głównie kopaniem po kostkach. Przełamali rywala dopiero dzięki rożnemu po desperackim strzale Uribe.


Awatar użytkownika
Delpiero14
Bianconero
Bianconero
Posty: 32997
Rejestracja: 25 sie 2015, 9:49
Reputacja: 7075
Kibicuję: Futbolowi z XIX wieku

ĆWIERĆFINAŁ: SZWECJA - ANGLIA (07.07.2018 - 16.00)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Delpiero14 » 07 lip 2018, 18:48

Potężna Anglia z jedynym jak do tej pory naprawdę mocnym przeciwnikiem Belgią przegrała. Trzeba im co prawda przyznać, że ich stałe fragmenty gry to mistrzostwo świata, ale z gry to takie same drwale jak zawsze. Dzisiaj do półfinały wchodzi Chorwacją, która miejmy nadzieje wyjaśni ekipę Southgeita.

Awatar użytkownika
Bernabeu
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6483
Rejestracja: 25 lip 2017, 15:27
Reputacja: 1772

ĆWIERĆFINAŁ: SZWECJA - ANGLIA (07.07.2018 - 16.00)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bernabeu » 07 lip 2018, 18:55

Wojtekb pisze: Anglia nie zagrała ani jednego ładnego meczu na MŚ, ale była wyraźnie lepsza od każdego rywala, którego pokonała. Z Tunezją, z Panamą, z Kolumbią i ze Szwecją to są wszystko zasłużone zwycięstwa.
Wojtekb pisze: @Bernabeu: ale odpowiadaj na to co ktoś napisał, a nie na co wymyśliłeś, że ktoś napisał
Napisałeś, że Anglia była wyraźnie lepsza, co oznacza z grubsza to samo. A nie była, oba zespoły nie potrafiły kompletnie nic stworzyć w ataku, a obraz meczu (Kolumbia bezradnie goni wynik) to było typowe ''oba zespoły nic nie grają, jeden z nich wciska gola po błędzie drugiego, drugi w końcu wyrównuje, choć gra słabo". Gdyby założyć czysto hipotetyczną sytuację, gdzie Kolumbia strzela bramkę z rożnego, a Anglia goni wynik - to mielibyśmy odwrotną sytuację i ''bezradną Anglię'', która ''na farcie wyrównuje''. Mieliśmy 90 minut meczu gdzie był remis i Anglia oddała w tym czasie jeden celny strzał na bramkę poza tym karnym, co raczej taką tezę potwierdza. A że grali z Kolumbią bez swojego lidera i pokonali go dopiero po rzutach karnych, to zupełnie kłóci się to z opisem, który tutaj kolejny raz spotykam, bo o ile Kolumbijczyków można tłumaczyć, o tyle Anglię - nie do końca.

Tak naprawdę to był mecz, w którym oba zespoły zaprezentowały się porównywalnie (słabo) piłkarsko i mógł on iść w obie strony. Co nie znaczy, że Anglia nie awansowała zasłużenie, ale gdyby Bacca i Uribe trafili karne, to zasłużenie awansowałaby Kolumbia.

Wojtekb
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1003
Rejestracja: 07 lut 2012, 22:49
Reputacja: 580

ĆWIERĆFINAŁ: SZWECJA - ANGLIA (07.07.2018 - 16.00)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Wojtekb » 07 lip 2018, 19:03

Bernabeu pisze:
Napisałeś, że Anglia była wyraźnie lepsza, co oznacza z grubsza to samo.
Um... nie, nie oznacza. Napisałem, że Anglia była lepsza bo uważam że była.
Nie napisałem że miała przewagę, bo nie uważam że miała.
Bernabeu pisze:Gdyby założyć czysto hipotetyczną sytuację, gdzie Kolumbia strzela bramkę z rożnego, a Anglia goni wynik - to mielibyśmy odwrotną sytuację i ''bezradną Anglię'', która ''na farcie wyrównuje''.
Gdyby założyć czysto hipotetyczną sytuację, gdzie Polska wygrała wszystkie mecze w grupie - to w ogóle nie rozmawialibyśmy o meczu Kolumbii z Anglią. No ale nie wygrała, więc rozmawiamy.

Mieliśmy zupełnie nie-hipotetyczną sytuację, w której po mega rzadkiej połówce Anglia w końcu coś wdusiła i na nic nie pozwalała Kolumbijczykom, którzy byli stanem rzeczy tak sfrustrowani że więcej grali w kości niż w piłkę. Na tym minimalizmie Angole mało się nie przejechali, bo dostali w końcu gonga - taki urok grania na 1:0. Mimo to uważam, że byli lepsi, dojrzalsi i bardziej poukładani. No ale forum nie jest po to, żeby się ze sobą zgadzać :wink:

Awatar użytkownika
Bernabeu
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6483
Rejestracja: 25 lip 2017, 15:27
Reputacja: 1772

ĆWIERĆFINAŁ: SZWECJA - ANGLIA (07.07.2018 - 16.00)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bernabeu » 07 lip 2018, 19:19

Czyli ''byli wyraźnie lepsi'' ale ''nie mieli przewagi''? :)

Jeszcze odpowiadając na Twoje sprowadzanie do absurdu, zmierzałem do tego, że ''kontrolowanie gry'' przez Anglię nie wynikało z ich przewagi piłkarskiej, a z faktu, że obie drużyny grały po prostu słabo w piłkę w tamtym meczu, więc gdy jedna po wielbłądzie rywala uzyskała przewagę, to ona była nawet trochę większa niż samo 1-0 na tablicy. Przerabiane wiele razy. Gdyby Mina strzelił bramkę z rożnego w 51. minucie (powiedzmy sobie, że bramki z rożnego to jednak są trochę losowe) to z dużą dozą prawdopodobieństwa nagle Kolumbia miałaby przewagę piłkarską, bo mogłaby grać to samo co w pierwszej połowie. Nie przez przypadek w momencie, gdy Kolumbia wyrównała, mieliśmy w dogrywce sytuację analogiczną do tej sprzed pierwszej bramki, gdzie oba zespoły kopały się po czole, tak jak nie przez przypadek ciężko z głowy przywołać jedną klarowną sytuację Anglii w tym meczu. Za to zostawiam prawo do innej interpretacji faktów. ;)

I dlatego ludzie narzekają na tych Anglików, bo resume półfinalisty MŚ składający się z wymęczonej wygranej po karnych z Kolumbią bez najlepszego zawodnika, ogranie Szwecji, Panamy i Tunezji - to pewnie jeden z najsłabszych ''szlaków'' na drodze do półfinału w ostatnich kilkudziesięciu latach. Ja się z tym nie zgadzam, bo nie ma większego sensu przekonywanie o czyjejś słabości a priori - jak są słabi, to w fazie medalowej nic nie wygrają, jak coś wygrają, to znak, że nie byli tak słabi. Analogicznie jak Portugalia dwa lata temu, która przecież pokonała nie po karnych Chorwatów i Francuzów, czyli najlepszą drużynę fazy grupowej czy ekipę, która pokonała Niemców w półfinale. Co jednak nie zmienia faktu, że ta ich drabinka wygląda słabo i nie ma większego sensu jej pudrowanie - bo jednak z tą Kolumbią równie dobrze mogli odpaść, a co grała Kolumbia bez Jamesa na tym turnieju to widzieliśmy z Japonią czy Senegalem.

red85

ĆWIERĆFINAŁ: SZWECJA - ANGLIA (07.07.2018 - 16.00)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: red85 » 07 lip 2018, 19:22

Bernabeu pisze: Osobiście ogląda mi się tą drużynę dużo lepiej niż którąkolwiek angielską ekipę od Euro 2004.
Bo wbrew temu co mówi armia hejterów to naprawdę dobrze zorganizowana drużyna. To nie tylko stałe fragmenty, ale dobra organizacja w defensywie, niezły pressing i próba gry "od tyłu", a nie jedynie szukanie długich piłek.

To drużyna, z której Southgate wyciska to, co najlepsze. Tu nie ma wielu wielkich nazwisk, w przeciwieństwie do niejednej drużyny z przeszłości, które zawodziły. Trudno wymagać od nich, żeby grali mega atrakcyjnie dla oka. Postawili na organizację, sfg i wolę walki. Brakuje tan kreatywnych zawodników, ale jak widać nadrabiają czymś innym.
Bernabeu pisze: ogranie Szwecji
Szwecji, która wyrzuciła wcześniej Niemców.

A co do tej rzekomej "najsłabszej" drabinki od xx lat to przypomnę chociażby Mundial 98 i drogę Brazylii:
Norwegia, Maroko, Szkocja, Chile, Dania

Awatar użytkownika
Bernabeu
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6483
Rejestracja: 25 lip 2017, 15:27
Reputacja: 1772

ĆWIERĆFINAŁ: SZWECJA - ANGLIA (07.07.2018 - 16.00)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bernabeu » 07 lip 2018, 19:28

red85 pisze: Szwecji, która wyrzuciła wcześniej Niemców.
Drużyna, która jako jedyna przegrała z Niemcami pomimo liczebnej przewagi. :P

I żeby była jasność, nie chcę umniejszać Anglikom, ale jestem dosyć neutralnie nastawiony i (obiektywnie) wygląda to moim zdaniem tak, jak powyżej. Za to zgadzam się z postami chyba @masacry, który pisał, że za jakiś czas ta angielska drużyna może być inaczej postrzegana. Sterling, Kane, Alli, Rashford to jednak w dużej mierze piłkarze na dorobku i może okazać się, że jak za 10 lat będziemy patrzeć na ten skład i trochę zapomnimy na jakich etapach kariery byli ci zawodnicy, to może okazać się, że drużyna ta miała późniejszego triumfatora Złotej Piłki Kane'a, wieloletnią gwiazdę City Sterlinga czy gwiazdora Realu - Dele Alliego w składzie i była tak mocna, że z ławki wchodziła legenda United, Marcus Rashford. :)

To chyba najfajniejsze w tym wyniku Anglii, że oni będą za 2-4 lata dużo mocniejsi niż teraz, co akurat dobrze pokazują wyniki ich młodzieżówek czy wiek kluczowych piłkarzy.

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47747
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2077

ĆWIERĆFINAŁ: SZWECJA - ANGLIA (07.07.2018 - 16.00)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 07 lip 2018, 19:42

Anglia inaczej by wyglądała np. z Wilsherem, czy Oxem, byłaby wiecej tiki taki z tym pierwszym, czy więcej przebojowości z tym drugim. Albo jakby Barkley nie zaliczył takiego zjazdu.. pytanie, czy doszłaby tak daleko, jak bez nich.
Delpiero14 pisze: Potężna Anglia z jedynym jak do tej pory naprawdę mocnym przeciwnikiem Belgią przegrała
potężna Anglia nie chciała przecież wygrać tego meczu, by trafić do drabinki do której trafiła

Awatar użytkownika
sickstick
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 22071
Rejestracja: 07 sty 2012, 19:07
Reputacja: 5901
Kibicuję: 4rsenal

ĆWIERĆFINAŁ: SZWECJA - ANGLIA (07.07.2018 - 16.00)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: sickstick » 07 lip 2018, 19:53

Mnie natomiast dziwą określenia że obecni Anglicy nie mają w składzie wielkich gwiazd. Przecież taki Harry Kane jest od dobrych 2 lat lepszy od Rooneya w swoim prime ;)

ODPOWIEDZ

Wróć do „FAZA PUCHAROWA”