Dokładnie. Najlepsi na boisku tydzień temu De Roon, Gomez czy Toloi dzisiaj na ławce, a dzisiaj ich następcy Mancini czy Rigoni wcale im nie ustępują. Co znaczy drużyna jakby to powiedział Darek Szpakowski. Natomiast Roma dramatyczna. Zrozumiałbym taką indolencję w formacji defensywnej, gdyby biegał tam dzisiaj Santon czy Jesus, ale tutaj na dobrą sprawę, poza Fazio, są raczej piłkarze, którzy stanowili pewną gwarancję. Manolas chyba najebany, bo jego forma dzisiaj to po prostu dramat. Strach pomyśleć co się wydarzy jeżeli wejdzie jeszcze Papu z ławki. Dobrze powiedziane na koniec: Szkoda, że Juventus tak nie gra, ale nie można mieć wszystkiego







