LM: Manchester United - FC Barcelona - Strona 4

Europejskie puchary: Liga Mistrzów, Liga Europy, Liga Konferencji, Superpuchar Europy, UEFA | Mecze oraz inne pucharowe ciekawostki
Awatar użytkownika
grzegorzfcb
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5259
Rejestracja: 10 cze 2008, 13:02
Reputacja: 174
Lokalizacja: Kraina deszczowców

LM: Manchester United - FC Barcelona

Post Wyświetl pojedynczy post autor: grzegorzfcb » 11 kwie 2019, 8:26

Nie żebym bronił Alby, ale to było IMO po prostu sprytne, nie chodziło mu jak sądzę stricte o kartkę, tylko wybicie United z rytmu, bo wtedy od kilku minut byli w okolicach pola karnego Barcy ponawiając ataki, mogło coś nawet przypadkiem wpaść
Tzn ja bym tak na jego miejscu kombinował :P

Barca zagrała valverdyzm stosowany, ale na tym etapie LM trudno się fajerwerków spodziewać, dobry pomysł z Coutinho, przydał się do gry piłka, potem szybka i zdecydowana reakcja z podwójną zmianą, dała efekt natychmiastowy
Można było podwyższć, IMO Suarez mógł próbować, wsadzi pod ladę a trafił tylko w boczną siatką na połowie wysokości słupka
Słabszy mecz Busquetsa(tak, on takie straty ma co mecz jakby ktoś pytał) i Arthura(też kolejny) inaczej był to lepiej wyglądało
Obrona Barcy za to bardzo solidna, trochę po Lenglecie było widać tremę

United było przewidywalne i wolne w grze piłką i brakowało też jakości np ktoś lepszy od Dalota by trafił w światło bramki a nie zgrywał głową pod chorągiewkę

Ten Fred to chyba taki najgorszy nie będzie, trzeba mu dać tylko czas, Semedo w Barcy "odpalał" ponad rok, nie tylko z własnej winy, tu jest IMO podobnie
Ostatnio zmieniony 11 kwie 2019, 8:28 przez grzegorzfcb, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
League
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 19284
Rejestracja: 24 lut 2011, 20:02
Reputacja: 2358

LM: Manchester United - FC Barcelona

Post Wyświetl pojedynczy post autor: League » 11 kwie 2019, 8:28

grzegorzfcb pisze:
11 kwie 2019, 8:26
Tzn ja bym tak na jego miejscu kombinował
jesteś kibicem Barcy wiec nie dziwi mnie to. Tak to można każde zachowanie alby i suareza tłumaczyć.

Awatar użytkownika
Kojiro
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2418
Rejestracja: 01 sie 2018, 14:43
Reputacja: 251

LM: Manchester United - FC Barcelona

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kojiro » 11 kwie 2019, 8:38

UTD wyglądał na tle Barcelony jak zbieranina przypadkowych piłkarzy, a końcówka meczu to już różnica klasy. Strasznie to w pewnych momentach wyglądało, zmiany kompletnie nic nie przyniosły, co w Barcelonie każde wejście miało pozytyw.

Awatar użytkownika
Bienias
Vamos Blaugrana
Posty: 10283
Rejestracja: 16 maja 2005, 22:28
Reputacja: 677
Lokalizacja: Magna Wola Varsoviensis

LM: Manchester United - FC Barcelona

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bienias » 11 kwie 2019, 9:13

Słaba Barca mozna rzec jak zawsze na wyjazdach w LM w fazie pucharowej. Wynik bardzo dobry biorąc pod uwagę bardzo słaby występ pomocników Barcelony.
Słaby duet Busi-Arthur niewiele lepszy Rakitić. Zmiany na plus ale bez dużej jakości. Valverde ewidentnie bronił wyniku i trochę śmieszyła nieporadność zawodników MU. Wyglądało to zabawnie. Jakby juniorzy przyszli do La Masi na gierkę treningową w dziada.
Przed meczem uważałem, że jak MU nie wygra u siebie to nie ma co liczyć na awans. Teraz mogą jedynie liczyć na cud, jednakże Barca na CN po wygranych na wyjazdach nie odpada.

Awatar użytkownika
Kojiro
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2418
Rejestracja: 01 sie 2018, 14:43
Reputacja: 251

LM: Manchester United - FC Barcelona

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kojiro » 11 kwie 2019, 9:37

Bienias pisze:
11 kwie 2019, 9:13
Wyglądało to zabawnie. Jakby juniorzy przyszli do La Masi na gierkę treningową w dziada.
szczególnie w końcówce meczu, aż dziw bierze, że był tylko 0:1 a ze strony UTD zero agresji w odbiorze

h1893230
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1465
Rejestracja: 15 maja 2018, 16:35
Reputacja: 248

LM: Manchester United - FC Barcelona

Post Wyświetl pojedynczy post autor: h1893230 » 11 kwie 2019, 9:46

League pisze:
11 kwie 2019, 8:10
Ilka pisze:
10 kwie 2019, 23:40
Jak jest dobrym piłkarzem tak jeszcze lepszym symulantem. Nie kumam co ci pilkarze sobie myślą tak udając? Przecież są kamery, które wyłapia to aktorstwo.

Dla tych co nie widzieli. co za buractwo
meczu nie widziales wiec ci powiem: wczoraj JEDYNYM symulantem na boisku byl facet o nazwisku McTominay. bo kto ogladał to chyba wie o czym mowa.


Obrazek

Awatar użytkownika
League
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 19284
Rejestracja: 24 lut 2011, 20:02
Reputacja: 2358

LM: Manchester United - FC Barcelona

Post Wyświetl pojedynczy post autor: League » 11 kwie 2019, 10:06

h1893230 pisze:
11 kwie 2019, 9:46
wczoraj JEDYNYM symulantem
jeśli Alba i Suarez nie symulowali to jesteś prezydentem kraju. ale ostatnie czego po tobie oczekuję to uczciwości. gadaj zdrów.

Awatar użytkownika
Bienias
Vamos Blaugrana
Posty: 10283
Rejestracja: 16 maja 2005, 22:28
Reputacja: 677
Lokalizacja: Magna Wola Varsoviensis

LM: Manchester United - FC Barcelona

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bienias » 11 kwie 2019, 10:18

meczu nie widziales wiec ci powiem: wczoraj JEDYNYM symulantem na boisku byl facet o nazwisku McTominay. bo kto ogladał to chyba wie o czym mowa.
I jeszcze karnego chciał :rotfl:

Awatar użytkownika
Keres
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6389
Rejestracja: 03 maja 2008, 19:32
Reputacja: 1396
Kibicuję: FC Barcelona
Lokalizacja: Niezlokalizowany

LM: Manchester United - FC Barcelona

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Keres » 11 kwie 2019, 10:18

Alba to pajac jakich mało, naprawdę. Nienawidzę jego symulek, wczorajszy popis był jego nie pierwszym, i zapewne niestety nie ostatnim. Wstyd dla klubu.

Co do meczu, to Barca zrobiła swoje i wywiozła świetny wynik z Manchesteru. Gracze Barcy nauczeni zeszłoroczną wpadką z Romą, czy tegorocznymi Realu i PSG, nie powinni zlekceważyć MU w rewanżu i myślę, że obejdzie się jednak bez niespodzianki.

Awatar użytkownika
grzegorzfcb
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5259
Rejestracja: 10 cze 2008, 13:02
Reputacja: 174
Lokalizacja: Kraina deszczowców

LM: Manchester United - FC Barcelona

Post Wyświetl pojedynczy post autor: grzegorzfcb » 11 kwie 2019, 11:14

h1893230 pisze:
11 kwie 2019, 9:46
League pisze:
11 kwie 2019, 8:10
Ilka pisze:
10 kwie 2019, 23:40
Jak jest dobrym piłkarzem tak jeszcze lepszym symulantem. Nie kumam co ci pilkarze sobie myślą tak udając? Przecież są kamery, które wyłapia to aktorstwo.

Dla tych co nie widzieli. co za buractwo
meczu nie widziales wiec ci powiem: wczoraj JEDYNYM symulantem na boisku byl facet o nazwisku McTominay. bo kto ogladał to chyba wie o czym mowa.


Obrazek
Pewnie z głodu bidulek upadł, to Szkot, oszczędza na jedzeniu

h1893230
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1465
Rejestracja: 15 maja 2018, 16:35
Reputacja: 248

LM: Manchester United - FC Barcelona

Post Wyświetl pojedynczy post autor: h1893230 » 11 kwie 2019, 11:26

wczoraj barcelona dwukrotnie zaprezentowala esencje swojego futbolu. na ekstremalnie trudnym obiekcie. nie w lyonie czy na psv, ale na old trafford.
przeprowadzili dwie akcje oparte na niemal 50 podaniach po ktorych : z pierwszej padl gol, z drugiej suarez nie trafil setki.
to jest esencja gry barcelony a nie wygrywanie 5-0 jak sie chyba niektorym wydaje, to jest futbol johana crujffa.

akcja ze zmarnowaną setą suareza:

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2053

LM: Manchester United - FC Barcelona

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 11 kwie 2019, 20:09

Wygląda na to, że faktycznie kibicowaniu Barcelonie towarzyszy uruchamianie jakiegoś niezbadanego obszaru mózgu i ludziom zazwyczaj trzeźwo myślącym, odblokowuje się jakaś klapka we łbie, która każe kwestionować każde zdanie, które nie wychwala albo co gorsza jakkolwiek krytykuje Dumę Katalonii. Taki automatyzm.

Barcelona jest jedną nogą w półfinale, zagrała ze słabszym rywalem jak na pretendenta do tytułu przystało i ugrała wynik jaki chciała, chwała im za to. Nie rozumiem jednak co trzeba chcieć osiągnąć wrzucając emotki w stylu :rotfl: :lol2: etc. przy tej sytuacji McTominaya i pisać o "największym symulancie" Szkocie (o próbie wymuszenia karnego przez Sergi Roberto oczywiście nie piszemy):

Obrazek

kiedy w tym albo sąsiednim temacie ludzie wrzucają filmiki jak Suarez, który nie został nawet dotknięty w głowę, łapie się za łeb i zwija na boisku, a Alba nie po raz pierwszy robi z siebie pośmiewisko i zachowuje się jak klaun. Czy naprawdę to jest jakaś ujma, kiedy przyzna się, że piłkarz Twojego ulubionego klubu zachowuje się karygodnie? To nie jest przecież tylko domena graczy Barcy, debilnie zachowują się też gracze innych drużyn, choćby i MU. Może za tydzień Young albo Lingard się ośmieszy, zdarzało im się to już ale nie będę wtedy szedł w zaparte, że przecież to nieważne, bo Suarez kiedyś ugryzł Ivanovicia. Nie jestem w stanie tego pojąć, co się dzieje z poczuciem przyzwoitości u niektórych i dlaczego nie można niektórych zachowań nazywać po prostu po imieniu. Tak samo nie widziałem tu żadnego komentarza kibica Barcelony o tym, że Busquets powinien wylecieć w pierwszych 20 minutach i powinien wysłać kwiaty Rocchiemu. Nie pasuje do kontekstu gnojenia cienkiego MU na OT? Tak jak i Young chwilę później powinien zobaczyć żółtko, a Smalling mógł dostać kartkę za wejście w Messiego i równie dobrze nie dograć meczu do końca jakby Włoch go kartkował. Trudno przy sympatiach klubowych o obiektywizm ale byłoby miło jakby dorośli ludzie przynajmniej się minimalnie wysilili żeby go u siebie poszukać.

Nie mam problemu z przyznaniem, że Barcelona była i jest lepsza, bo jest. Z PSG pomogli rywale i szczęście, wczoraj tego nie było. Podejrzewam, że gdyby Katalończycy musieli ten mecz wygrać wczoraj wyżej, to by im się to udało. United może i chciało, na swój sposób się starało, próbowało grać bez kompleksów ale było zwyczajnie słabsze. Barca pewnie wygrałaby ten mecz i bez Sergio na boisku. Sędzia był wczoraj cieniutki ale to oczywiście nie jego błędy zdecydowały o tym, że United przegrało ten mecz. Przy okazji bardzo dobrze, że jest ten VAR, bo przecież liniowy chciał skasować prawidłowo zdobytą bramkę Barcy.

Wracając do sytuacji McTominaya, sędzia podjął prawidłową decyzję, powyższe ujęcie nie oddaje dobrze dynamiki tej sytuacji i Scott ewidentnie próbował wymusić karnego. Każdy kto jednak grał choć trochę w piłkę na poziomie wyższym niż podwórko, wie, że zachowanie Szkota było naturalne, zrobił zwód, poczuł nogę Hiszpana i chciał to wykorzystać. Rozumiałbym płacze, jeśli tego kontaktu by w ogóle nie było ale przecież ewidentnie widać, że był. Gdyby zamiast grającego wielki mecz Hiszpana,który zaczął chować nogę, stał tam np. Rojo albo Jones mielibyśmy ewidentną jedenastkę. Był kontakt, Pique świetnie zareagował, Scott chciał wymusić karnego ale o nurkowaniu tu nie ma mowy. Nawet komentatorzy mieli wątpliwości choć IMO niepotrzebne. Tak na marginesie, gdyby taka sytuacja miała miejsce podczas GD, to idę o zakład, że leciałyby dziesiątki postów o tym, że "podstawy do karnego" były, bo przecież go dotknął i Madryt znowu kradnie, nawet z VARem, a do tego oglądalibyśmy filmiki z 2005 roku jak to sędzia coś podobnego gwizdnął Realowi.

Zacznijmy może od rzeczy podstawowych. O tym, że Barcelona jest obecnie zespołem znacznie lepszym od MU wiedzieliśmy na długo przed tym meczem. Zdradzę wam pewien sekret, od PSG United też jest obecnie słabszą drużyną ale udało się ich przejść fartem i wolą walki. Tylko nikomu nie mówcie. Fajnie, że dostaliśmy potwierdzenie klasy rywala na boisku i rozumiem, że mogła dziwić bezradność graczy United ale mam wrażenie, że niektórzy wyobrażali sobie, że wizjoner Solskjaer w 4 miesiące zbudował zespół, który ruszy na Barcelonę taranem i będzie raz za razem szturmował bramkę Ter Stegena. Ciekawy wniosek, biorąc pod uwagę jak United wyglądało jeszcze niedawno na tle PSG, a wczoraj wyszło na boisko niemal bliźniaczym składem.

Prawda jest taka, że mając piłkarzy jakich ma i określoną jakość na boisku jaką obecnie dysponuje MU, Solskjaer miał pomysł na ten mecz. Nie musi się to każdemu podobać, tak jak nie wszystkim podobało się jak eliminował Barcelonę Mourinho ale Norweg nie starał się tego meczu zdominować tylko go nie przegrać oraz nie stracić bramki i pod tym względem ustawił zespół. Okazało się, że kilka rzeczy mu wyszło (neutralizacja Messiego, zamknięcie lewej strony, którą United jest ostatnio regularnie gwałcone) ale nawet Barcelona, która nie gra wielkiego, a wręcz przeciętny mecz, jest na tym etapie drużyną wyraźnie lepszą, na trochę innej planecie, do której MU wciąż daleko. Zaiste, odkrycie Ameryki.

United liczyli na te 3-4 akcje, które pozwolą strzelić bramkę i się murować. Przy pewnej dozie szczęścia coś zawsze mogło wpaść, tu Dalot mógł uderzać, tam Rashfordowi mogła nie zejść piłka, nawet w ostatniej akcji Smalling zamiast strzelać mógł wystawić piłkę McTominayowi, który rozkładał ręce i mogło skończyć się 1:1. To nie byłe żadne setki ale czasem tyle wystarczy. Nie zmieniło to założeń, nawet po zmianach MU głównie starało się nie stracić drugiego gola, a nie wyrównać (albo po prostu nie wiedziało jak to zrobić). Kiedy Diabły przez moment zaczęły bawić się w partyzantkę z PSG, to pachniało egzekucją, tu OGS chciał tego uniknąć i z pomocą Barcelony to mu się udało. To czego Norweg mógł nie przewidzieć, to aż taka pasywność ofensywna Barcy po strzelonym golu. W efekcie dostaliśmy MU, które było bezradne i nie miało pomysłu jak zaatakować, bo liczyło na trochę wolnej przestrzeni ze strony agresywniejszej w ataku Barcy, z kolei Barcelona była zadowolona z wyniku, czekała aż United się wreszcie otworzy żeby ich dobić kolejnymi bramkami. Nic z tych rzeczy nie nastąpiło więc dostaliśmy mecz taki jak wczoraj.

Oczywiście, że mnie drażni ta bezradność w ofensywie na tle silniejszego rywala ale ten zespół jeszcze 4 miesiące temu był w kompletnej rozsypce, drżał o wynik, miał problem żeby wygrać u siebie z Young Boys Berno i tracił kilkanaście punktów do 4 ekipy w lidze. Dokonała się pewna poprawa ale ten projekt dopiero raczkuje, Solskjaer nie przepracował z United nawet jednego okresu przygotowawczego, MU wciąż jest 6 w lidze, 2 razy przegrało z Wolverhampton, za chwilę czeka je kolejna rewolucja kadrowa, a czołowi gracze zastanawiają się czy kontynuować tu swoją karierę. To nie jest produkt nawet jeszcze w 60% gotowy, a mam wrażenie, że tu są żale czemu oni tak biednie wyglądają na tle Barcy, która jest faworytem dwumeczu przeciwko każdej drużynie w Europie (może na równi z Juve). Nazwa Manchester United zobowiązuje ale bądźmy też realistami.

No i jeszcze mityczne OT. Fajnie, że udało się tu nabijać Barcelonie posiadanie i podania, (a przy okazji chyba oddać też najmniej strzałów na bramkę w tej edycji z ich strony) ale nie zapominajmy, że w tym sezonie w LM, MU strzeliło u siebie dwa gole - Fellaini z Young Boys Berno i Shaw wczoraj. Na OT wygrywał w tym sezonie Juventus, PSG, Valencia ugrała remis, a Young Boys też było bliskie szczęścia. W skrócie United ograło w tym sezonie LM na OT jedną ekipę - Szwajcarów z Berna. Dość powiedzieć, że kilkanaście dni temu jeszcze mocniej niż Barca wczoraj, z United na OT jeździło Watford. Jak potrzebujecie się dodatkowo dowartościowywać, to oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie ale mimo wszystko trudniej jednak w tym sezonie było w Lyonie, który w LM nie przegrał u siebie meczu.

Możecie sobie wrzucać filmiki na potęgę z ilością podań graczy Barcy, niech i nastukają i 200, możecie sobie w ramki oprawić i powiesić na ścianie grafikę z posiadaniem 90-10% bodaj w pierwszych 10 minutach, mnie interesuje co z tego wynika. A wynikało z tego, że raz udało Barcelonie się strzelić po takiej akcji bramkę samobójczą Shawa z zerowego kąta i raz Suarez doszedł do sytuacji strzeleckiej (setka? chyba mamy inne kryteria). Fajnie, dla mnie równie dobrze Ter Stegen mógłby strzelić gola z piątki, bo nie widziałem nigdzie żeby za ilość podań przyznawali dodatkowe bramki, a z tego co wiem chyba to wciąż decyduje o wyniku w tej grze. Finalnie w połowie dwumeczu Barcelona ma o jedną bramkę więcej od MU i tak naprawdę tylko to się liczy. Po wczorajszym meczu trudno być jakimkolwiek optymistą ale to jest futbol i dopóki na CN nie usłyszmy ostatniego gwizdka, to sprawa wciąż jest otwarta.

stary rupieć
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1030
Rejestracja: 29 lis 2009, 14:00
Reputacja: 43

LM: Manchester United - FC Barcelona

Post Wyświetl pojedynczy post autor: stary rupieć » 11 kwie 2019, 20:39

Niezły elaborat jak na tak gówniany mecz, w którym praktycznie nic się nie działo. Ale tak generalnie najłatwiej całą złość za słabiznę w wykonaniu gospodarzy przelać na rzekome symulki Alby czy Suareza a także na chyba najsłabszego w ekipie gości Busquetsa, którego może i sędzia oszczędził w pierwszej połowie nie dając żółtej kartki za pierwszy faul. Jednak nawet gdyby ukarał to pewnie Busquets grałby ostrożniej by nie dostać kolejnej żółtej. A nawet jeśli gdyby został wyrzucony z boiska to jego wpływ na wczorajszą grę był żaden. Wielkie mi złodziejstwo czy tam kupowanie awansu.
Kto spodziewał sie po Barcelonie polotu w meczu wyjazdowym to chyba nie oglądał meczu Barcy Valverde od dawien dawna. Wyrachowanie i minimalizm to znak firmowy tej drużyny. Może jak do zespołu wróci Dembele to będzie odrobina ofensywniej. W piłce oczywiście wszystko jest możliwe, ale w rewanżu wielkich szans Manchesterowi nie daję.

Awatar użytkownika
moody
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8432
Rejestracja: 03 wrz 2011, 12:06
Reputacja: 2204

LM: Manchester United - FC Barcelona

Post Wyświetl pojedynczy post autor: moody » 11 kwie 2019, 20:48

nie no symulka alby nie byla 'rzekoma'. gosc sie enty juz raz skompromitowal, a przy okazji klub. sedzia imo prowadzil mecz calkiem poprawnie. mozna sie czepiac, ze powinien wyrzucic busquetsa czy smallinga, ale to troche naciagane - obaj powinni dostac pierwsze zoltka wczesniej niz mialo to miejsce w rzeczywistosci, ale trzeba byc naiwnym, zeby wierzyc, ze graliby na podobnym ryzyku juz z kartka na koncie

Awatar użytkownika
League
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 19284
Rejestracja: 24 lut 2011, 20:02
Reputacja: 2358

LM: Manchester United - FC Barcelona

Post Wyświetl pojedynczy post autor: League » 11 kwie 2019, 20:51

stary rupieć pisze:
11 kwie 2019, 20:39
rzekome symulki Alby czy Suareza
rzekome :lol2: :rydzyk: :roftl3: :badziewie:
typ ma podane jak na tacy i jeszcze twierdzi rzekome :D o tym mówił Morrow i widac , że celnie.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Puchary Europejskie”