Premier League 2018/2019 - Strona 8

Piłka nożna w Anglii | Premier League, Championship i FA Cup (Puchar Anglii) | Kluby (Manchester United, Liverpool, Manchester City, Arsenal, Leeds) | Reprezentacja Anglii | Transfery | Mecze, wyniki i inne wydarzenia związane z angielską piłką nożną
ODPOWIEDZODP
×

Kto sięgnie po tytuł?

Man City
11
29%
Man Utd
4
11%
Tottenham
4
11%
Liverpool
12
32%
Chelsea
3
8%
Arsenal
3
8%
Mistrz będzie sensacyjny, jak Lisy przed kilkoma laty
1
3%
Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2053

Premier League 2018/2019

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 27 kwie 2019, 15:41


Diamen23
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 23459
Rejestracja: 25 wrz 2005, 21:09
Reputacja: 4681

Premier League 2018/2019

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Diamen23 » 27 kwie 2019, 15:54

Morrow pisze:
27 kwie 2019, 15:41
ale jak pykną Manchester City to wtedy Liverpool będzie mistrzem, więc cała ta teoria będzie bez sensu.

Awatar użytkownika
moody
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8432
Rejestracja: 03 wrz 2011, 12:06
Reputacja: 2204

Premier League 2018/2019

Post Wyświetl pojedynczy post autor: moody » 27 kwie 2019, 15:58

chodzi o pokonywanie aktualnego mistrza z poprzedniego sezonu, a tym jest city, wiec wszystko sie zgadza

Diamen23
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 23459
Rejestracja: 25 wrz 2005, 21:09
Reputacja: 4681

Premier League 2018/2019

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Diamen23 » 27 kwie 2019, 16:00

a, fakt :P

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2053

Premier League 2018/2019

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 28 kwie 2019, 13:56

Żeby zrozumieć na jak absurdalnie wysokim poziomie toczy się rywalizacja pomiędzy Liverpoolem a City w tym sezonie warto podać rekordy punktowe mistrzów Premier League:
1. Manchester City 2017/2018 (100 pkt)
2. Chelsea Londyn 2004/2005 (95 pkt)
3. Chelsea Londyn 2016/2017 (93 pkt)
4. Manchester United 1999/2000 (91 pkt)
5. Chelsea Londyn 2005/2006 (91 pkt)
W tym sezonie, Liverpool na dwie kolejki przed końcem (City ma rozegrany mecz mniej) ma już 91 punktów. Zakładając, że obu ekipom uda się wygrać wszystko do końca, to mistrzem zostanie City z 98 punktami przed Liverpoolem z 97 punktami czyli byłyby to odpowiednio 2 i 3 najlepszy wynik w historii całej ligi. Niezależnie od ostatecznego rozstrzygnięcia, wicemistrz będzie w tym roku wyjątkowo poszkodowany, bo prawdopodobnie jego dorobek punktowy, pozwoliłby na mistrzostwo w każdym sezonie Premier League w jej historii poza poprzednim.

h1893230
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1465
Rejestracja: 15 maja 2018, 16:35
Reputacja: 248

Premier League 2018/2019

Post Wyświetl pojedynczy post autor: h1893230 » 28 kwie 2019, 14:22

Morrow pisze:
28 kwie 2019, 13:56
bo prawdopodobnie jego dorobek punktowy, pozwoliłby na mistrzostwo w każdym sezonie Premier League w jej historii poza poprzednim.
takie porownania nie maja zadnego sensu. nawet naj naj naj najmniejszego. to co sie dzieje teraz jest tylko tu i teraz. a co byloby piec czy dziesiec sezonow temu to nikt tego nie wie. byliby inni rywale inni sedziowie inny terminarz i masa innych rzeczy.

Awatar użytkownika
Tomusmc
Juventino
Posty: 39070
Rejestracja: 31 maja 2004, 18:33
Reputacja: 4832
Lokalizacja: Gdańsk

Premier League 2018/2019

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Tomusmc » 28 kwie 2019, 14:31

Liverpool trochę jak Napoli w zeszłym sezonie. Dorobek punktowy już robi wielkie wrażenie, 97 punktów na koniec sezonu i brak mistrzostwa to już w ogóle brzmi jak jakaś abstrakcja :mrgreen: oczywiście City może przegrać tytuł i też mieć potężny dorobek punktowy

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2053

Premier League 2018/2019

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 28 kwie 2019, 14:35

Tu nie chodzi o porównania w stylu Liverpool Kloppa lepszy od Chelsea Mourinho i bla bla bla. Po prostu nigdy w historii PL nie było dwóch ekip tak równo i mocno punktujących do samego końca. Sezon sezonowi nierówny ale w Premier League praktycznie zawsze złamanie 90 punktów dawało mistrzostwo z bardzo wyraźną przewagą. W tym za to mamy Liverpool, który z 1 przegraną w całym sezonie ligowym (!) i 97 punktami może nie zdobyć mistrzostwa. Nie wiem co w tym bezsensownego. Może i 10 lat temu The Reds nie nabiliby tylu punktów ale wychodząc z Twojego założenia nie ma sensu porównywanie niczego, bo realia są zawsze różne.

To że jesteście przyzwyczajeni do tego, że w Hiszpanii Barca z Realem tłukły wyniki ponad 100 punktów w jednym sezonie, nie zmienia tego, że specyfika Premier League jest zupełnie inna i w tej lidze obecna sytuacja jest bezprecedensowa.

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18261
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2266
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Premier League 2018/2019

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 28 kwie 2019, 15:02

Morrow pisze:
28 kwie 2019, 14:35
To że jesteście przyzwyczajeni do tego, że w Hiszpanii Barca z Realem tłukły wyniki ponad 100 punktów w jednym sezonie, nie zmienia tego, że specyfika Premier League jest zupełnie inna i w tej lidze obecna sytuacja jest bezprecedensowa.
To prawda, ale jak na ostatnie kilkanaście lat równie bezprecedensowy jest mizerny poziom Manchesteru United i Arsenalu. To, co te drużyny robią w ostatnich tygodniach to jest tragikomedia. Chelsea wygląda trochę lepiej, ale też jest bardzo daleko od poziomu prezentowanego nie tak dawno temu. Można się zastanawiać, w jakim stopniu na obecną sytuację wpłynęła siła City i Liverpoolu, a w jakim stopniu swoją liczbę punktów zawdzięczają wyjątkowo słabej w tym roku ligowej konkurencji. Jestem bardzo ciekaw dwumeczu Liverpoolu z Barceloną.

Awatar użytkownika
Bernabeu
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6483
Rejestracja: 25 lip 2017, 15:27
Reputacja: 1772

Premier League 2018/2019

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bernabeu » 28 kwie 2019, 15:19

Gdy we wszystkich ligach nastała era bicia punktowych rekordów (Juve we Włoszech, Bayern w Niemczech, Barcelona i Real w Hiszpanii), w Anglii czołowe kluby zaczęły mieć kryzys i poza przypadkową LM Chelsea, w Europie nikt się nie liczył. Teraz Liverpool i City to ścisły europejski top, więc siłą rzeczy zaczęły osiągać punktowe wyniki na poziomie, na jakim w innych ligach grały lub grają inne czołowe teamy. Fakt, że inne kluby z czołówki mają mniejsze lub dużo większe problemy w tym sezonie na pewno im nie przeszkadza.

Więc owszem, sytuacja obecna w lidze angielskiej jest bez precedensu, ale to wynika z faktu, że po kilku latach angielskie kluby dopiero teraz tak naprawdę wróciły do ścisłej czołówki. Wcześniej klubowa piłka była zupełnie inna, więc i wyniki punktowe z poprzedniej epoki wyglądały inaczej.

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2053

Premier League 2018/2019

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 28 kwie 2019, 15:36

I tak i nie. O Guardioli już była wcześniej mowa, styl gry jego ekip sprawia, że on ma monopol na punktowanie pod rekordy. Tak było w Barcy, Bayernie, jest i w City i zapewne w jego kolejnym przystanku. Mourinho też kiedyś był w tym dobry. Zadziwiać jednak może regularność punktowa Liverpoolu, który choć ma potężny atak i mądrze zbudowany skład, to raczej ciężko było się spodziewać po nich wyniku pod 100 punktów. Tu ukłon dla Kloppa, bo dotąd wciąż nic nie wygrał z The Reds ale takiego sezonu w wykonaniu swoich graczy, kibice Liverpoolu dawno nie widzieli.

Słabość MU i Arsenalu oraz odejście Fergusona sprawiły, że w Anglii panowało bezkrólewie, tu wyskoczyło Leicester, tu Conte miał jeden genialny sezon, tam Pellegrini wygrał majstra dla City ale w tym momencie wydaje się w końcu nastał nowy układ sił. O ile United, Chelsea oraz Arsenal wciąż są zagubione i szukają dalszego kierunku rozwoju, tak City, Liverpool i Totki wydają się mieć ustabilizowaną pozycję. Akurat to czy MU jest silne czy nie, raczej nie wpływa mocno na to czy City zdobędzie 100 punktów czy nie, Obywatele idą w swoim kierunku i zanotowali skok jakościowy, bezpośrednią konkurencję znaleźli gdzie indziej. To, że te ekipy wykrystalizowały swoją pozycję w Anglii i po części w Europie, nie sprawia IMO, że teraz co roku mistrz Anglii będzie się kręcił koło 100 punktów. Przy Guardioli to akurat może być standard ale życie pokaże czy inni w przyszłości będą potrafili utrzymywać takie tempo.

Awatar użytkownika
sickstick
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 22071
Rejestracja: 07 sty 2012, 19:07
Reputacja: 5901
Kibicuję: 4rsenal

Premier League 2018/2019

Post Wyświetl pojedynczy post autor: sickstick » 28 kwie 2019, 17:05

Gdyby nie goal line technology to prawdopodobnie dzisiejszego gola Aguero sędzia by nie uznał i w nie do końcu uczciwy sposób zmieniłby się lider :bicz: Piękną rzeczą jest rozwój technologii w sędziowaniu, jeszcze tylko VAR i liga będzie o wiele bardziej oglądalna.

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2053

Premier League 2018/2019

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 28 kwie 2019, 17:13

City szturmowało bramkę Burnley ale w tym tweecie coś mogło być, bo skończyło się tylko na 1:0. Nadzieja Liverpoolu w swoim człowieku Rodgersie i jego Leicester oraz Brighton, które może już nie grać o nic o czym niżej. To ostatnie przeszkody Pepa. The Reds z kolei liczą na przysługę od starego znajomego - Rafy Beniteza na wyjeździe ze Srokami i zostanie im pyknąć u siebie Wilki grające o pietruszkę w ostatniej kolejce.

Pozornie ciekawa sytuacja na dole tabeli. Cardiff ma 4 punkty straty do Brighton i gorszy bilans bramek czyli ekipa z Walii musiałaby wygrać dwa mecze i liczyć na to, że Brighton zdobędzie tylko 1 punkt w ostatnich dwóch kolejkach. W teorii bardzo mało prawdopodobne ale smaczku dodaje fakt, że Brighton ostatnie dwa mecze gra z Arsenalem na Emirates 5 maja i z City u siebie 12 maja. Z kolei Cardiff gra 4 maja z Crystal Palace u siebie i 12 maja na Old Trafford z Manchesterem United.

Jeśli Cardiff 4 maja wygra z Crystal Palace, to gracze Brighton będą mieli niezłe ciśnienie przed meczem z Kanonierami. Zwłaszcza, że w ostatniej kolejce obie ekipy grają z Manchesterami i o ile City może potrzebować tych 3 punktów do tytułu, tak United może już mieć po sezonie i Solskjaer może dostać okazję by odkupić swoje grzechy z przygody z Cardiff. Oczywiście jeśli Walijczycy nie wygrają z Crystal Palace to lecą z ligi i Brighton się utrzymuje w lidze z pozycji kanapy.

h1893230
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1465
Rejestracja: 15 maja 2018, 16:35
Reputacja: 248

Premier League 2018/2019

Post Wyświetl pojedynczy post autor: h1893230 » 28 kwie 2019, 17:17

Morrow pisze:
28 kwie 2019, 14:35
Tu nie chodzi o porównania w stylu Liverpool Kloppa lepszy od Chelsea Mourinho i bla bla bla. Po prostu nigdy w historii PL nie było dwóch ekip tak równo i mocno punktujących do samego końca. Sezon sezonowi nierówny ale w Premier League praktycznie zawsze złamanie 90 punktów dawało mistrzostwo z bardzo wyraźną przewagą. W tym za to mamy Liverpool, który z 1 przegraną w całym sezonie ligowym (!) i 97 punktami może nie zdobyć mistrzostwa. Nie wiem co w tym bezsensownego. Może i 10 lat temu The Reds nie nabiliby tylu punktów ale wychodząc z Twojego założenia nie ma sensu porównywanie niczego, bo realia są zawsze różne.

To że jesteście przyzwyczajeni do tego, że w Hiszpanii Barca z Realem tłukły wyniki ponad 100 punktów w jednym sezonie, nie zmienia tego, że specyfika Premier League jest zupełnie inna i w tej lidze obecna sytuacja jest bezprecedensowa.
chodzi o to ze nigdy nie mozesz napisac: tyle punktow co dzis daloby mistrza piec lat temu albo sto lat temu. dlatego ze nigdy nie wiesz jak zachowaliby sie glowni rywale te piec la temu czy sto lat temu gdyby byla druzyna ktora tak mocno punktuje. jest graniczace niemal z pewnoscią prawdodpobienstwo ze trafilby sie rywal ktory rowniez tak punktuje i wcale nie jest tak rozowo.
dzis city i liverpool punktuja w rekordy bo od wielu kolejek maja noz na gardle. ida leb w leb i musza punktowac. gdyby jedna z tych druzyn osiagnela w pewnym momencie przewage 5pkt to mogliby zaczac gubic te pkt bo nastepuja rozne dziwne okolicznosci ktorych nikt nie jest w stanie wytlumaczyc. ilez to bylo historii gdzie lider tracil 10pkt przewage, a pozniej gdy ktos go dochodzil znowu szli leb w leb i juz tych pkt nie tracil. tak dziala nieodganiona psychika w sporcie.

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2053

Premier League 2018/2019

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 28 kwie 2019, 17:26

h1893230 pisze:
28 kwie 2019, 17:17
jest graniczace niemal z pewnoscią prawdodpobienstwo ze trafilby sie rywal ktory rowniez tak punktuje i wcale nie jest tak rozowo.
Prawdopodobieństwo graniczące z pewnością powiadasz?

City rok temu 100 pkt, wicemistrz MU 81 punktów.
Chelsea 2004/2005 95 pkt, wicemistrz Arsenal 83 punkty.
Chelsea 2016/2017 93 pkt, wicemistrz Totki 86 punktów.
Chelsea 2005/2006 91 pkt, wicemistrz MU 83 punkty.
Manchester United 1999/2000 91 pkt, wicemistrz Arsenal 73 punktów.

W żadnym z tych rekordowych przypadków wicemistrz nie był bliżej niż 7 punktów. Ani razu mistrz nie był zagrożony i kwestia mistrzostwa wydawała się rozstrzygnięta już koło marca/kwietnia. Oczywiście, że te dwie ekipy się napędzają, jakby City miało teraz 10 punktów przewagi, to Pep mógłby grać rezerwami i pogubić jakieś punkty choć zeszłoroczny przykład temu przeczy ale nie zmienia to faktu, że ta rywalizacja jest ewenementem w dotychczasowej historii Premier League, bo ta liga do tej pory nie widziała dwóch tak mocno punktujących zespołów do samego końca.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Anglia”